0 : Odsłon:
RICO I CAROLINA
Da.zt.dzasaz
Każda zemsta ma swą słodycz. Niektóre mają i gorycz spełnienia. Goryczą dla żony Rica była śmierć ich córki. Nagle znaleziono jej ciało zmiażdżone w zgniatarce złomu na placu należącym do Da Esvas, we środę rano. Żona Rico dostała szału, i tym razem z dziwnym przekrzywionym uśmiechem na masce swej twarzy zaprzysięgła wymazać nazwisko Da Esvas z tego świata. Faktycznie jej mała córcia nie mogła być niczemu winna, i jej dziwna śmierć przewróciła matce całą wiedzę o podłości ludzkiej na gorszą jeszcze niż podszewka stronę. Zadawała już ciosy na ślepo, ale zupełnie..... było to bez znaczenia. Rico dwa dni siedział bez ruchu w ciemnym pokoju i nie chciał nikogo widzieć. Potem znikł na jeden dzień załatwiając jakieś sprawy wprost z auta, które widziano tu i tam parkujące lub przemierzające ulice La Palma del Fior. Dziwnym zbiegiem okoliczności i Hombre i Tiago byli zajęci swoimi sprawami a El Micho na górskiej wyprawie z pasterzami. Rico był sam. Już dawno wiedział, a może chciał wytoczyć największe działa, lecz nie miał tak naprawdę przeciw komu, i nie bardzo wiedział, czy tak naprawdę nie skieruje ich wtedy przeciwko sobie. W końcu wiedział niepodważalnymi faktami, że głowy w walizce należały do jego synów, i że skoro nie zginęli w wypadku lub pod lawiną, to ktoś specjalnie odciął im je od torsów, i że ten ktoś miał powód aby to tak właśnie zrobić. Oraz...co najistotniejsze...głowa Rico miała prawo znaleźć się tam jako trzecia. Co więc w takiej sytuacji?
To jest pat! Całe jego życie i przyjaciele, którym ufał i z którymi dobrze się rozumiał, wszystko, co uzyskał i stworzył rozsypywało się jak domek z kart. Wiedział to aż za dobrze. Teraz samotny, osaczony nawet przez własną żonę, demona zemsty, nie mógł się zwrócić do nikogo, kto rozsupłał by jego życie, kto poradziłby jak cofnąć czas i wrócić do swych przyjaciół w białej kamizeli i czystym spojrzeniu... Jak to się stało, że przed chwilą był jako ”El Rico”, „ten” Rico, - mówili na niego -, a teraz jak kundel prowadzi z nimi wszystkimi wojnę?
W ten sposób można odnaleźć skalp. Bo to jest wskazówka geometryczna w/g Talesa. Topią mi się zęby. Myślał Rico i wypuszczał gorące powietrze jak buchaj przez rozdęte nozdrza. Rico siedział w za wąskim, niewygodnym foteliku zatoczki szpitalnej poczekalni. Pamiętał Carolinę jeszcze z opery, gdzie razem dali do wiwatu. Nie wiedział wtedy nic o Mariolo ani o tym, że Carolina ma dziecko z Tiago. Była sprytna i zawsze tajemnicza. Manolito dostał przypadkiem i to właśnie od niej. Nie potrzebnie lazł do tego biura. Myślała, że to Treser wypuścił swe ryże małpy. A skasowała by była chłopaka.
Rico zamyślił się na chwilę. Nie zauważył, że siadła obok, i dumał gapiąc się na własne buty. Odchrząknęła. Była przyzwyczajona do podziwu ze strony mężczyzn i jej pojawienie się wywoływało gorące reakcje, nigdy jej brak.
- Nie szkodzi.
Chrząknęła zirytowana jeszcze raz. Rico poderwał się spłoszony.
- Siadaj. Proszę. - Rzekł znudzony jednak frazą i zaciekawiony jej wyglądem. Teraz dopiero naprawdę ją spostrzegł. - Powiedz mi, powiedz dlaczego nie jesteś odpowiedzialna za to wszystko?
- Ja wstydzę się nawet oddychać. Wiesz, jestem całkowicie odcięta od wiadomości o rodzinie.
- Późno wróciłaś. Co robi więc twój Manolito?
- Mój?
- Może nie twój, ale, jak się domyślam, żywy.
- Ma zdjęcia .Ogląda. Ale on nie jarzy komentarzy. - Siadła na kanapce i wcisnęła złożone ręce między kolana.
- Na pewno dobrze się czujesz? - Spytał chcąc mieć jakiekolwiek pojęcie o tym, co na prawdę się tu dzieje.
- Mhm, no tak. - Stęknęła myśląc o czymś innym. - Nie spocznę dopóki Manolito nie wyzdrowieje.
- Pozwolą mu na to?
- Tak, jeśli nic nie zakłóci porządku. - Spojrzała wymownie, choć Rico nie zrozumiał, o co chodzi.
- Manolito twierdzi, że był tam nie sam. - Ciągnęła Carolina.
- Nie rób mu krzywdy. To ty ich zabiłaś. - Zaryzykował Rico patrząc na jej usta.
- Stoczył się na samo dno i nie potrafił zapomnieć. - Westchnęła.
- Niedługo będziesz musiała porozmawiać o Manolito i o całej reszcie.
- Zamknij drzwi, musimy więc porozmawiać.
- To długa historia. A i miejsce jest nieodpowiednie.
- Pojedźmy gdzieś. - Rzekł i zaraz tego pożałował. Nie chciał nic od Caroliny. Nie chciał też, aby ona tak pomyślała.
Był tu w końcu pół służbowo. Było już jednak za późno, bo Carolina dziwnie na niego spojrzała, a on wiedział dlaczego. Natychmiast zaczął mówić, aby skierować rozmowę na właściwy temat.
- Ta kobieta powiedziała, że jesteś zła. Że chce, abym cię zabił. Może pochodzę nie stąd, ale nie będę marionetką. - Dodał.
- Ten lachon, który powiedział ci, że jestem uosobieniem zła, bardzo się pomylił. Chyba nie sądzisz, że akurat do Manolito miałabym cokolwiek... -Warknęła a kocie iskierki zalotnicy znikły z jej oczu.
- Przekonajmy się. Siedzi przed tobą anioł śmierci. Ani się nie poruszę. - Rico zaczął się wiercić w fotelu, w końcu pochylił się w jej stronę poufale.
Wcale nie przypominał anioła śmierci.
- Ty też nie jesteś zabójcą. - Spokojnie stwierdziła Carolina.
- Weź to na wypadek, gdybyś się jednak rozmyśliła. - Rico dał jej swoją broń, jak ksiądz, gotów wysłuchać wyznania. Przymknął oczy i zbliżył ucho do jej głowy.
- Nie chciałam tego zrobić, ale zrobiłam. - Szepnęła Carolina i zamilkła. Siedzieli tak.
- Witamy w korporacji. - Rico wyciągnął drugi, malutki, niemęski pistolet i przystawił jej lufę do szyi. Wstał aby nie pobrudzić garnituru, a ona automatycznie z nim. Rico myślał.
Pamiętam jeszcze to śniadanie, kiedy byliśmy młodzi i spragnieni soków. Pogładziła mnie po włosach i poczuła ołów na swych palcach. Dłoń ciążyła pęczniejąc od dni przeżytych i od myśli wygładzonych niesłusznie. Marne oczka, co płaczecie, gdzieście wy z oddali pogardzały życiem ludzi i ichnimi problemy, płaczcie dalej i coraz dalej od nas.
Rico schował rewolwer do kieszonki obok butonierki.
- Oddaj mi. - Powiedział do Caroliny.
Miała okrągłe oczy. Machinalnie oddała mu broń. Wziął ją za rękę jak małą dziewczynkę i wyszli ze szpitala na ulicę. Wsiedli do limuzyny a Rico trzymał ją wciąż za rękę jak lalkę, bezwolną i w stanie woskowatości mesmerycznej. Nalał dwie szklaneczki. I postawił na podświetlanym stoliczku.
- Nie martw się. - Powiedział jej do ucha. - Ukryję cię. Powiedz mi, dlaczego chciała, abym cię zabił?
- Jak to? - Carolinie wrócił już świat a fala gorąca kazała zwymiotować na podświetlany stoliczek i na kryształowe szklaneczki z czymkolwiek były.
Rico zrozumiał, że lekcja dotarła do Caroliny zbyt szybko.
- Więc? - Zapytał nie tracąc rezonu, choć nie mógł patrzeć na rzygi ani ich wąchać.
- Co ci mam powiedzieć? Nie wiem. Znaleźli taką jedną . Zabiłam ją przez pomyłkę.
- Mnie to nie obchodzi. - Wystękał. - Ani nie jestem płatnym mordercą, ani nie mam ochoty prowadzić prywatnych wojen. Ten lachon, jak powiadasz, chce, abym wysłał moje helikoptery i zrównał z ziemią wszystko, co twoje.
- Co moje? – Gapiła się na niego okrągłymi oczami i myślała o synku.
- Wszystko! - Podniósł głos.
- Ma mojego synka? - Jęczała.
- Nie, ale będzie mieć. Szukają go.
- Kto?
- Treser i małpy.
- Przeczytaj i powiedz. - Rico dał jej jakąś kartkę z obdukcji. Smród wymiocin był nie do zniesienia, ale dojechali już do jednego z hoteli El Micha, gdzie zaraz poszli do elmichowego apartamentu dla swoich. Rico zdumiał się, że nie widzi w Carolinie obiektu pożądania a tylko kłopot. Tak, jakby ktoś zmazał nagle całą szminkę z manekina. Carolina czytała.
„Liczne złamania żeber. Pęknięta wątroba....”
- Gdyby w momencie zgniatania dziewczyna żyła, było by tu mnóstwo krwiaków. A więc jak to było? - Rzekł Rico.
- Więc to nie ja ją zabiłam.... musiała już wcześniej, być ,...no wiesz....
- A więc zgnieciono zwłoki. Nie ma żadnych śladów krwi. Nic. Powietrze w tkance skłania do przypuszczenia, że ciało uległo silnemu zgniataniu. - Dodał po chwili, gdy próbowała coś z tego zrozumieć. - Śmierć nastąpiła przez uszkodzenie nasady czaszki przez coś szybkiego.
Rico czyścił broń. Nie używał jej już od wielu lat. Używał ludzi. Umiał się skupić na tej czynności, jakby od niej zależało jego życie. Nie była to prawda. Jego życie dawno już zależało od kogo innego. A Rico był tu nieświadomym wykonywaczem czynności, rzemieślnikiem. Rico przedmuchał wycior i poluzował dokrętki. Broń zważył w dłoni i zamyślił się na chwilę. Tkwił tak w bezruchu uświadamiając sobie swoje jestestwo, bezmyślnie pogrążając się w obrazach i świt wyrwał go z tego. Carolina spała w ubraniu, budząc się i popłakując co jakiś czas.
Rico nigdzie nie dzwonił. Ludzie czekali na rozkazy. On, sam jak palec, siedział tu z Caroliną. Miał ją przecież zabić. Powinien lecieć i zrównać rodzinę da Esvas z ziemią. Wysłał już przygotowania i wszystko było gotowe.
Czy miał prawo? A kogóż to obchodzi. W końcu nie musiał jej słuchać. Tego babsztyla. Nie chciał nic od Caroliny, ale jej nie zabije. Nie! Nie zabije Mariola, mimo wszystko, co mu zrobić chciał lub zrobił. Nie na rozkaż tego babsztyla!
Babsztyl był teraz zrozpaczoną matką chcącą pomścić swą córkę, ale niech robi to sama. On, Rico, ukryje Carolinę, jej zabójczynię. Jeśli faktycznie ona ją zabiła....A co Carolina zrobi, to jej sprawa.
Stała za nim. Cicho czekała aż się obróci.
- Co z tobą? - Spytał troskliwie.
- Rico, dlaczego to robisz? - Była cała rozmazana i zgaszona.
Rico nie wiedział, co jej powiedzieć. To znaczy miał odpowiedź gotową, ale szukał innej. Nie znalazł.
- Rico?
- Jak byłem małym dzieckiem, zabili mi matkę. Byłem sierotą. Całe życie. Ojca nie znalem. Nie zrobię tego twojemu synkowi. - Wyrzucił z siebie stękając. Otarł ręką czoło.
- Musisz żyć. - Dodał.
Carolina padła przed nim na kolana i dobiła czołem do podłogi. Rozumiała, że Rico ściąga na siebie wielkie kłopoty.
- Rico, co chcesz, co chcesz, co tylko chcesz będzie twoje! - Powtarzała jak maszynka.
- Nie bój się. Już wiesz, co trzeba. - Powiedział spokojnie.
- Dziękuję ci za życie. - Tkwiła nadal bez ruchu z twarzą ku podłodze.
- Masz tu sygnet. Ukryjesz się i ściągniesz synka. – Miał dość tego patosu i całej tej sytuacji. Prawda, tak, to była prawda, że on, jako sierota, nie mógł a raczej nie chciał za nic na świecie zrobić tego samego jej. Ale przecież ta dziewczynka była jego własną córką, młodą i martwą teraz. I...i.... tylko dlatego jego własna żona zażądała aby wysłał helikoptery i kilku uzbrojonych wytępić ród Da Esvas, wypalić do ziemi jak przeklęty ród Atrydów! Mieli zginąć wszyscy wraz z potomkami i ze wszystkim co posiadali! Rico przystał na to, najpierw powodowany ową nie wysłowioną żałością po stracie kolejnego dziecka, potem, gdy ochłonął zrozumiał, że logicznie będzie wytępić Mariola i cały jego klan. Robił bilans i logika zwyciężyła do momentu gdy musiał osierocić małego synka Caroliny, zabijając mu matkę. Coś w nim zawyło : Dlaczego?! I nagle zrozumiał, że musi postąpić właśnie odwrotnie, nawet, jeśli nadal wszyscy będą myśleć, że prowadzi za nią pościg...
- Wstań już, zamówię coś, zjemy może coś wreszcie. -Zaproponował Rico. - Kości zostały rzucone ale nie obgryzione. - Zadrwił.
- Zadzwonię do Hombre aby zajął się Manolito. Ty nigdzie nie dzwoń a komórkę wyłącz i wyjmij baterię, bo cię namierzą.
- Już wczoraj to zrobiłam.
- O baterii też wiedziałaś?
- Mhm.
:
Poprzedni rozdział: Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak TS073
: Wyślij Wiadomość.
Przetłumacz ten tekst na 91 języków
: Podobne ogłoszenia.
Świetny zestaw ćwiczeń dla zdrowia Twoich stóp.
Świetny zestaw ćwiczeń dla zdrowia Twoich stóp. Wykonuj te ćwiczenia regularnie, nawet jeśli stopy nie bolą. Szczególnie polecam osobom chodzącym w szpilkach lub niewygodnych butach. Bardzo pomocne przy haluksach. Pamiętajcie, stopy są bardzo ważną…
Id-WHO twissi f'rapport reċenti: batterji reżistenti għall-antibijotiċi qed jiddevjaw fid-dinja.
Id-WHO twissi f'rapport reċenti: batterji reżistenti għall-antibijotiċi qed jiddevjaw fid-dinja. Il-problema tar-reżistenza għall-antibijotiċi hija tant gravi li thedded il-kisbiet tal-mediċina moderna. Is-sena li għaddiet, l-Organizzazzjoni Dinjija…
„my, Habsburgowie, przejęliśmy eksperyment z ludzką hybrydą i skończysz jako baranek ofiarny, jeśli staniesz na naszej drodze".
Podwójny orzeł/androgeniczny z hybryd, kula: ziemia, krzyż na górze: krzyż hybrydowy, aby stworzyć ludzi, miecz: słowo węża (stworzenie), wisząca tam owieczka mówi: „my, Habsburgowie, przejęliśmy eksperyment z ludzką hybrydą i skończysz jako baranek…
Profesor Genrikh Mavrikiyevich Ludvig z Rosji uzyskał dostęp do Tajnych Archiwów Watykańskich w latach dwudziestych.
Profesor Genrikh Mavrikiyevich Ludvig z Rosji uzyskał dostęp do Tajnych Archiwów Watykańskich w latach dwudziestych. Tam był w stanie przeczytać kilka dziwnych starożytnych rękopisów, które mogły zmienić bieg ludzkości. Twierdził, że znalazł liczne teksty…
W 1897 roku w kilku miejscach w Londynie zainstalowano lampę Pluto (lampę gazową).
W 1897 roku w kilku miejscach w Londynie zainstalowano lampę Pluto (lampę gazową). Urządzenia te nie tylko oświetlały ulice, ale pełniły również funkcję automatu sprzedającego – oferującego gorącą kawę, herbatę i kakao. Ponadto w automacie można było…
Dzisiaj także zasypia Leszy-bóg lasów.
Dzisiaj także zasypia Leszy-bóg lasów. 3 października. Zbliża się zima, a Władca Lasu przygotowuje się do przejścia na emeryturę. Dziś żegnamy naturalne duchy, które były naszymi pomocnikami przez cały ciepły sezon a takze Leszego, dziękujemy im za pomoc…
Zaskakujące, że zostały zbudowane mniej więcej w tym samym czasie.
Dlaczego dwa niesamowicie podobne schodkowe piramidy na dwóch różnych kontynentach rozłożone przez ponad 10.000 mil od morza i lądu istnieją? Przecież starożytni byli dość szczątkowi i dalekie cywilizacje rozwijały się niezależnie i bezstronnie dzięki…
INTERPROMED. Producent. Urządzenia do odchudzania.
Bezpłatne szkolenie wsparte materiałami szkoleniowymi po zakupie urządzeń Instrukcje obsługi po polsku Dyplomy uczestnictwa szkolenia Możliwość współpracy lub autoryzacji gabinetu Szkoleniowe wideo (do wybranych urządzeń) Zdjęcia zabiegów, rezultatów i…
Паҳнкунӣ, коркард ва нигоҳдории ионҳои магний дар бадани инсон:
Паҳнкунӣ, коркард ва нигоҳдории ионҳои магний дар бадани инсон: Дар бадани инсон вазни 70 кг тақрибан 24 г магний мавҷуд аст (вобаста ба манбаъ аз 20 то 35 г фарқ мекунад). Тақрибан 60% ин миқдор дар устухон, 29% дар мушакҳо, 10% дар дигар бофтаҳои…
Pierwszy podpis na świecie nie pochodził ani z Rzymu, ani z Aten.
Pierwszy podpis na świecie nie pochodził ani z Rzymu, ani z Aten. Był pochodzenia mezopotamskiego i należał do księgowego z sumeryjskiego miasta Uruk, nazywającego się Kushim. Żył on mniej więcej w latach 3400- 3100 lat p.n.e. Ponieważ Cochem zwykł…
Rasa gigantów. Tajemnicze kopce i budowniczowie.
Tajemnicze kopce i budowniczowie. Kopce (niektóre są spłaszczonymi piramidalnymi strukturami) to miejsca ceremonialne i religijne, które zostały pokryte ziemią przez wieki. Większość kopców przypomina małe, spłaszczone wzgórza. Kopce rozsiane są po całym…
Moc rytuałów - wytyczne czy ryzyko? Bolesny rytuał
Moc rytuałów - wytyczne czy ryzyko? Bolesny rytuał We wszystkich kulturach są rytuały. Dzięki rytuałom społeczeństwa mogą być konsolidowane, ale także sterowane i instrumentalizowane. Badacze rozszyfrowują pochodzenie rytuałów i znajdują wskazówki…
Zwierzęta starożytnej religii egipskiej.
Anubis to żaden szakal, lecz pies pustynny. Jest on w kolorze czarnego bitumu. Tak jak życiodajny muł czarny niesiony z prądem wody w Nilu. Każdego roku odradza się z niego życie. Dlatego pies pustynny ( żaden Szakal !) w kolorze czarnego mułu. Egipski…
Co się stanie, jeśli wymazana pamięć zostanie otwarta dla wszystkich?
Co się stanie, jeśli wymazana pamięć zostanie otwarta dla wszystkich? Wtedy wielu będzie pamiętało, skąd są i wcale nie będzie chciało tam wracać. Wtedy szybko zorientują się, kto jest kim. Wtedy ludzie zapamiętają zapomniane technologie i bardzo szybko…
Java Island - Indonesia.
Java Island - Indonesia. Prambanan Temple is a 9th-century Hindu temple compound in the Special Region of Yogyakarta, in southern Java, Indonesia. It's dedicated to the Trimūrti, the expression of God as the Creator (Brahma), the Preserver (Vishnu) and…
MELEX. Producent. Wózki golfowe.
1970 Opracowanie w Zakładzie Doświadczalnym w Mielcu na podstawie wymagań importera z USA dokumentacji technicznej i wysłanie celem wykonania prób partii 10szt. pojazdów elektrycznych Melex. 1971 Początek produkcji seryjnej pojazdów elektrycznych…
KŁOSY. Produkcja. Narzędzia, noże kuchenne.
Wykonywanie noży to nasza pasja od lat, z niej czerpiemy inspirację do stawiania sobie kolejnych wyzwań i ciągłego doskonalenia naszego rzemiosła. Żeby uczynić naszą pracę użyteczną dla innych, zajęliśmy się produkcją narzędzi kuchennych zakładając…
KROSNO. Producent. Szkło gospodarcze.
Krosno Glass Sp. z o. o. jest producentem sodowego szkła gospodarczego. Wizytówką Krosno Glass jest szkło formowane tradycyjną metodą ręczną w bardzo szerokiej gamie produktowej – od finezyjnych kieliszków po duże wazony. Znaczącą pozycję w ofercie…
Педикюр: Педикюр туралы айтатын болсаңыз, қалай және неге аяқтарыңызды банан қабығымен сүрту керек:
Педикюр: Педикюр туралы айтатын болсаңыз, қалай және неге аяқтарыңызды банан қабығымен сүрту керек: Міне, банан қабығы не істей алады: Температура көтерілген кезде, біз ауыр аяқ киім немесе кроссовкаларды шешіп, сандал мен шанышқыларды шығаруға…
Dywan pokojowy
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…
Z jakiego powodu warto ograniczyć spożywanie cukru?
Z jakiego powodu warto ograniczyć spożywanie cukru? Cukier składa się w ponad 90% z sacharozy. Ta substancja ma bardzo wysoki indeks glikemiczny i dostarcza bardzo duże ilości pustych kalorii. Cukier nie bez powodu nazywany jest białą śmiercią.…
Nie Sitchin byl pierwszy ale Georg Smith.
Nie Sitchin byl pierwszy ale Georg Smith. Chaldejskie sprawozdanie z Genesis autorstwa eksperta asyriologa George'a Smitha((26 March 1840 – 19 August 1876)) zawiera niesamowite tajemnice dotyczące starożytnej sumeryjskiej historii i początków ludzkości.…
Hiszpan, który popłynął z Kolumbem i stał się jednym z pierwszych Europejczyków, którzy potępili okrucieństwa kolonialne w Nowym Świecie.
1598 grawerowanie przez Holendra Theodora de Bry dla Bartolomé de las Casas „Krótki opis zniszczenia Indii”. Hiszpan, który popłynął z Kolumbem i stał się jednym z pierwszych Europejczyków, którzy potępili okrucieństwa kolonialne w Nowym Świecie.
Złoto wydobywano przy pomocy bieżącej wody, zanurzając w rzece skóry owcze i kozie.
Mając najbardziej żyzne ziemie starożytnego świata, Manisa(Turcja) miała również najbogatsze rzeki. Rwące rzeki w Manisa Sardes, która była również stolicą cywilizacji lidyjskiej, wynalazca pieniądza, przywiozły ze sobą kopaczy złota. Jednym z…
Liczba 24.
Liczba 24. Ta liczba jest wbudowana w podstawową cechę 'Primeness', ponieważ wszystkie liczby pierwsze >3 będą podnoszone do kwadratu do wartości, które zawsze będą wielokrotnością 24 +1. Np.: 5*5 = 25 = (1(24))+1. i ....7*7 = 49 = (2(24)+1 kontynuuje w…
Abiye, levit, bouchon pou ti fi aktif:
Abiye, levit, bouchon pou ti fi aktif: Tout ti fi eksepte pantalon ak moltite yo ta dwe gen omwen yon pè kèk abiye konfòtab ak inivèsèl nan pandri yo. Ofri magazen an konsa gen ladan modèl nan koulè modere, gri, mawon ak vèt, osi byen ke yon ti kras plis…

