0 : Odsłon:
PLANTACJA.
Plantacja ukazała się w całej okazałości, gdy wyjechali zza góry. Była to sporawa zielona dolina. W dali, na zboczach widać było szeregi okopanych winorośli i pustych oraz pełnych wieszaków i podpór, ciągnęły się kilometrami we wszystkich podpowiedzianych słońcem kierunkach na zboczach i wzdłuż jarów. Czerwona ziemia dawała czerwone wino. Wjechali bramą, którą stanowiły dwa grube, dobrze ponad dziesięć metrów wysokie, murowane i kwadratowe w przekroju obeliski, zakończone murkami w kształcie gzymsów lub płaskich daszków zwieńczonych gigantycznymi, bazaltowymi kulami o średnicy ponad cztery metry każda. Obeliski były jak nowe, nie skażone nawet grzybem czy najmniejszym mchem. Posmarowane pewnie jakąś trującą substancją. Były olbrzymie jak na bramę. W środku z pewnością były puste. Może zawierały jakiś sprzęt lokacyjny lub kamery? Wjechaliśmy w dolinę i po kilkunastu minutach dotarliśmy do płaskiego budynku w stylu kolonialnym otulonym starymi platanami i kępkami zieleni. Manolito wysiadł pierwszy i porozmawiał z człowiekiem, który wyszedł nam na spotkanie z budynku. Rozmawiali chwilę, po czym poszli kawałek piechotą a my wraz z nimi wolno podjechaliśmy autem. Kabriolet zmieścił się akurat na platformie wewnątrz szerokiego budynku. Pojechaliśmy w dół.
Winda zjechała przynajmniej kilka pięter pod powierzchnię i zatrzymała się w pustej gładko betonowanej , pomalowanej gumową farba hali skąd rozchodziły się gwiaździście podziemne korytarze. Pojechaliśmy jednym z nich zakończonym inną halą, dotykającą do podziemnej skały, pod którą stały pudełka kontenerowych biur i laboratoriów pomiarowych. Weszliśmy do jednego z biur. Manolito siadł z boku a pracownik przyniósł gorące mleko z jakimś dziwnie pachnącym dodatkiem. Wypiliśmy po szklaneczce. Nie czekaliśmy długo, gdy nadszedł Capitano. Hernando był tu najważniejszą osobą i wszyscy zwracali się do niego Capitano, mimo, że kapitanem już być przestał, a funkcje kierowania laboratorium otrzymał niejako z marszu, po nieudanej próbie przejęcia Plantacji przez japoński koncern metalurgiczny. Capitano wiedział czego chce. Najczęściej były to pieniądze i surowa lojalność. Był stary a jego długa broda i beret mogły być brane za oznaki sympatyzowania z Fidelem Castro i Che. Nic bardziej błędnego. Religia Capitano to fizyka i fizyka.
- Jak leci Hombre? - Wyszczerzył krzywy zgryz. Tiago domyślił się, że to ma być uśmiech i też pokazał garniturę.
- To jest Tiago, mój wspólnik. - Rzekłem wskazując na Tiago. - A to Manolito, nasz współpracownik. - Wskazałem na Manolito. Capitano przywitał się i powiedział.
- Wypiliście izotopowy znacznik antyserolityczny. W przypadku zanieczyszczenia organizmu będziemy wiedzieć, co wam podać dla zbilansowania dawki. Przejdźcie teraz przez czytnik, który zapamięta waszą schematykę mineralną i izotopową. Jak macie broń, to nie musicie jej wyjmować, bo nie ma to żadnego wpływu. Jesteśmy teraz nad komorą neutrinową. Panowie, to jest największa komora na świecie i ma ponad cztery kilometry głębokości i kilometr średnicy. Mierzymy powolne neutrina przelatujące przez nasza Ziemię, czyli naszą kulę.
Przelatują one od drugiej strony, a ja tu mierzę te, które dotarły jako powolne i chcą wylecieć przez powierzchnię z tej strony. Czyli, senores, jesteśmy tu przy wylocie neutrin w kosmos po tym jak przybyły z kosmosu i przeleciały całą masę naszej kuli by pobiec dalej w kosmos. - Opowiadał i fascynował się tym coraz bardziej.
Tiago słuchał go zafascynowany.
- Jak to możliwe, że te neutrina przelatują przez środek naszej Ziemi, jej jądro i płaszcze, płynne frakcje magmy i niklo-żelaza?
- To proste, senor Tiago. Niech pan sobie wyobrazi, że każdy atom wygląda jak nasz układ słoneczny, ale że pierwsza planeta jest dopiero w trzystu odległościach wielkości Słońca od niego. I tak dalej. I teraz puszczamy jakiś statek kosmiczny w poprzek tego naszego pustego jak dla malutkiego statku, systemu. Szansa trafienia w jakiś element jest mała i statek przelatuje obok planet na wylot. To samo dzieje się z neutrinem lecącym przez atom.
- Co to za neutrina? - Spytał zirytowany Tiago wspominając sobie, jak całował stópkę Jezuska. Miał głupią minę. Posmutniał bardzo, gdy uświadomił sobie, że składa się z pustki przez którą mkną neutrina całymi strumieniami nie zderzając się z jego planetami. Gdzie jest jego dusza ? Gdzie Syn Boży ? Gdzie Duch Święty? Gdzie Duchy Przodków i Głos Wewnętrzny, który mówił mu całe życie jak przedostać się do następnego dnia? Zauważyłem ten stan.
- Tiago, przynosisz wstyd depresji. - Roześmiałem się na głos.
- Lepiej obejrzyjmy komorę neutrinową. - Capitano powiódł nas schodami w głąb Plantacji i stanęliśmy w metalowych drzwiach na szczycie olbrzymiej dziury w Ziemi.
Obudowani metalową siatką, zabezpieczającą przed upadkiem kilka kilometrów w dół, spoglądaliśmy na daleki zarys ścian oświetlonych punktami żarówek. Wewnątrz wiał bezgłośny wiatr a niewprawne echo powtarzało każde nasze słowo. Capitano promieniował co prawda nie neutrinami ale prawdziwą jaśniejącą dumą. Bo i Plantacja była imponującym laboratorium. Weszliśmy do sali odczytów, siedziało tam kilkunastu ludzi analizujących dane przy swoich pulpitach. Na środku stał długi stół zastawiony jedzeniem i napojami. Było nawet pieczone prosię z jabłkiem w ryjku. - To na twoja cześć, Hombre. - Powiedział Capitano. - Prosie po polsku z jabłkiem.
- Wielki to zaszczyt dla mnie, Capitano. - Rzekłem ujęty prosięciem po polsku z jabłkiem w ryjku. Siedliśmy razem z technikami za stołem a Manolito wyjął przyniesione z bagażnika butelki polskiej wódki i jedną flaszeczkę spirytusiku z Krakowa specjalnie dla Capitano. Wypiliśmy po jednym kieliszeczku spirytusiku , po którym oczy wyszły nam na wierzch i zaczęliśmy kaszleć. Przepiliśmy to wódką. Tiago nie odważył się tego pić nauczony wcześniejszymi doświadczeniami.
- Co do gliceryny, Hombre, to potrzebna jest na wczoraj. - Rzekł Capitano, gdy doszedł do normy. Mamy niespójne dane, ale nie będę cię zanudzał
szczegółami. Tak na przykład wczoraj mamy obraz cieni ludzkich na zapisie. To dlatego również dzisiaj daliśmy wam mleczko izotopowe. Te cienie to jakaś totalna bzdura. Czegoś takiego nie powinniśmy w ogóle mieć.
- Jak to cienie w odczytach? - Spytałem od niechcenia zjadając podskórny tłuszcz prosięcia, którego nigdy nie lubiłem, gdy mi go w Polsce nakładali na talerz. A tu patrzcie, sam sobie nałożyłem! Alkoholu tez nie pijam, a spirytus nauczył mnie pić Saszeńka na jego urodzinach, gdzie jako przepitkę stosowaliśmy mocną wódkę. Tylko wtedy to działa. Nigdy nie przepijaj spirytusu wodą. Żeńska część inżynierów zmieniła surowe kombinezony na sukienki i wypuściła włosy spod czapeczek ochronnych. Ktoś częstował domową sałatką z czarnej fasoli i małymi placuszkami wygiętymi w pół. Polska wódka działała szybko. Tiago gdzieś mi zniknął a Manolito siedział posmutniały, gdyż nie wolno mu było nic pić, gdy był z nami w pracy. Capitano nieźle już podchmielony chciał koniecznie zaśpiewać w komorze neutrinowej. Manolito nie było na swym miejscu. Dochodziliśmy już do metalowych drzwi, gdy wypadł stamtąd Manolito cały dygocząc i płacząc. Weszliśmy do środka.
Tam na przeciwległej ścianie lub w jej pobliżu wisiał Tiago jakby zaczepiony na niewidzialnej nici. Był przytomny, tylko wystraszony, albo może należałoby powiedzieć, pokorny.
- Tiago! - Krzyknąłem do niego. - Co ci jest? Jesteś ranny?
Capitano starał się wyprostować i oprzytomnieć. W końcu wykrztusił.
- Ależ senior Tiago popiłeś zdrowo!
Ale Tiago był trzeźwy na tyle by się z tego nie śmiać i przerażony na tyle by odpowiedzieć logicznie i sucho.
- Uwięzili mnie tutaj. Wiszę bez oparcia dla nóg i rąk. To nie żadne neutrina ale jakieś mumie!
Wtedy ich zobaczyłem. Było ich całe mnóstwo. Otaczały Tiago ze wszystkich stron. Aż dziwne, że do tej pory nie zwariował. Succuby tłoczyły się też przy wejściu. Pomyślałem aby oddali mi Tiago a oni odpowiedzieli, że zaraz go puszczą. Nagle przestałem się bać. Tiago podpłynął do mnie przez szerokość komory, a Capitano zwymiotował na neutrina wylatujące w kosmos na sam ten widok, który nie mieścił się w jego fizyce.
Tiago bełkotał coś o przodkach i figurce Jezuska. A ja śmiałem się z tego całego zajścia, patrząc w oczy Manolita i podtrzymując chwiejącego się Tiago. Zawlokłem ich z powrotem do stołu, który Capitano zdołał jeszcze zarzygać drugim pawiem i siedliśmy wśród śpiewających naukowców nieświadomych zaszłej sytuacji.
- Capitano, a więc wiesz już, co to za cienie? - Klepnąłem go po ramieniu. Patrzył na mnie zdębiałym wzrokiem i wychylił kieliszek spirytusu bez popitki.
- Teraz masz problem, bo jak to opiszesz w swych raportach?
- Hombre, chyba nie powiesz nikomu, co tu mamy? Zamknęli by mi Plantację!
Capitano jeszcze nie rozumiał, co to są Succuby , ale już zaczął się bronić. Tiago siedział i patrzał na mnie tępo. Manolito był trzeźwy i dlatego rwał sobie włosy z głowy.
- Hombre, co to było? - Zapytał w końcu Tiago. Podałem mu dużą golonę i szklaneczkę wódki, którą wychylił bezwiednie. Wzdłuż stołu krążył joint i dotarł do mnie podany przez jakąś kobietę z kwiatami we włosach.
Pociągnąłem dym do siebie i zatrzymałem pod powierzchnią nosa. Tiago nie chciał podanego jointa i podał go machinalnie dalej.
- Nie powinieneś ich znać. - Powiedziałem powoli. - Choć właściwie przedstawię cię im, Tiago.
Popatrzył na mnie groźnie a potem coś się w nim przekręciło i wstał pełen respektu.
- Jak tak uważasz , Hombre, to chodźmy do nich. - Powiedział to poddańczym głosem pełnym aprobaty.
- Siadaj. Nie musimy do nich iść. Zaprosimy ich do nas. - Manolito wymierzył do mnie z pistoletu.
- Hombre, jak to zrobisz, to cię kropnę. - Tiago uśmiechnął się pod wąsem pierwszy raz od godziny.
- Popierdoliło cię, Manolito! Przecież ja bym już może nie żył, a fruwać nie umiem.
- Umiesz. - Rzekłem rozbawionym głosem. - I Manolito też umie. Wiem już po co im ta gliceryna. Tiago!
Z podłogi zaczęły wyłaniać się głowy a potem całe postacie Succubów. Inżynierowie klęli na swoje tytuły a succuby przysiadły się do nas do stołu, jeśli tak można powiedzieć, gdy ktoś wisi do góry nogami dotykając głową miski z sałatką, albo wystaje do łokci ze środka blatu. Ludzie dostali szoku, a ja najspokojniej przedstawiałem succuba Tiagowi.
- Senior Tiago, to jest Succub. Senior Succub, to mój przyjaciel Tiago.
Succub oczywiście nie wziął nic do ust ani nie napił się wódki, nie mówiąc o zajaraniu trawki. Capitano unosił się z pól metra nad stołem przemyśliwując realność zasady nieoznaczoności Heisenberga. Przywykł jednak do tego stanu i trzymał nawet w dłoni talerzyk z małżami i cytryną. Większość naukowców fruwała wkoło stołu próbując okiełznać umysłem nową fizykę i stare przyzwyczajenia. Succuby fruwały między nami ale nie machały rękami a ich nogi rozrzedzały się niknąc dla naszych oczu w powietrzu. Niektórzy próbowali zgadywać płeć Succubów lub zajrzeć w ich twarze, rozmazane i nieprzeniknione w swej bezwymiarowości i bezbarwie. Capitano pytał się coś przepływających obok niego succubów, ale chyba nie otrzymywał odpowiedzi. Nalałem kieliszek frunącemu wprost do mnie inżynierowi a on podniósł go w górę i zawołał.
- Niech żyje gliceryna!
Manolito siedział obolały a obok niego leżał rewolwer. Tiago wstał i podszedł do mnie dziwnie trzeźwym krokiem.
- Czy oni żyją? Hombre, czy oni są żywi?
- A co, chciałbyś móc ich zabić? Czy wtedy wydawałoby ci się , że masz nad nimi władzę?- Tiago zatoczył się i zamiast odpowiedzi wywrócił oczy do góry.
- Przecież jak kogoś zabijasz, to twoja władza nad nim się kończy. Po co ci taka władza? Po co taka kara? Jeśli zabicie kogoś jest rodzajem kary? A jeśli oni nie żyją, tylko egzystują? Popatrz jakim jest nasz świat? Może zaraz wrócą do swojego mrowiska jak mrówki do swojego.
- Czy my się znamy z mrówkami? Znasz jakąś z imienia? – Rzęził Tiago strzepując oliwę z rękawa...
Tiago i Manolito patrzyli na mnie rozumiejąc wreszcie.
Manolito odparł całkiem na trzeźwo.
- Chodźmy więc do ich mrowiska.
- Nie, Manolito! - Krzyknąłem wtedy.- Chodźmy tylko z nimi pofruwać!
Succuby jednocząc się ze mną pofrunęły w stronę metalowych drzwi a my wszyscy pofrunęliśmy razem z nimi do komory neutrinowej. Capitano zapalił światła i wielki korowód ludzkich postaci i succubów wił się serpentyną niczym klucze ptaków w całej kilkukilometrowej komorze. Fruwaliśmy tak całą noc, a może i cały następny dzień. Bo zapisy odczytów nie były precyzyjne. A obudziliśmy się na dnie komory dwa dni potem wśród trupków much i innych owadów przypadkowo zmarłych na dnie. Pojedyncze succuby tkwiły pod ścianami lub między nami nieruchomo, ale nie baliśmy się ich ani one naszych naukowców. Dużo czasu zajęło wszystkim wdrapywanie się po małej, kilka kilometrów długiej , metalowej drabince do samej góry komory. Siedliśmy nad szczątkami uczty. Niektóre succuby tkwiły przy stole miedzy nami.
- Co robimy? - Spytał rzeczowo Capitano swoją ekipę. - Wariujemy? Czy znajdziemy wspólny dla nas wszystkich mianownik?
- A co na to nasze rodziny? - Odezwała się grubaska z lewej.
- Jakie rodziny? Jakie zwierzania? - Żachnął się główny inżynier. Przecież to musi być tajne jak nasza praca. Inaczej nas do czubków pozamykają.
- My już nie istniejemy! - Jęczał ktoś z twarzą w dłoniach. - Nie da się utrzymać takiej dużej grupy? Przecież nie zostaniemy sektą?
- Czy to zaprzecza istnieniu Boga? – Pytała cycata geolog.
- Jedynego tak, ale Boga jako takiego, na pewno nie! – Odparł zimno Tiago wspominając nóżkę Jezuska oraz swoich przodków wraz z ich listą imion. Succuby zaczęły błyszczeć ale to zauważył Capitano po chwili.
Wsiedliśmy z Tiago i Manolito do wozu a winda wywiozła nas na powierzchnię. Manolito wsadził sobie lufę pistoletu do ust, a potem wyrzucił daleko cały pistolet i zapasowy magazynek. Wiedział, że śmierć nie jest już ucieczką.
>
:
Poprzedni rozdział: Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak TS147
: Wyślij Wiadomość.
Przetłumacz ten tekst na 91 języków
: Podobne ogłoszenia.
Zarzuca się, że dwa dni później dzieci zostały zabrane do Paryża przez delegację brytyjską specjalnym samolotem.
Książę Andrzej oskarżony o molestowanie seksualne 12-LETNIEJ DZIEWCZYNKI I 10-LETNIEGO CHŁOPCA podczas swojej wizyty na Ukrainie na początku tego roku. TV9 News India donosi, że książę najwyraźniej był częścią delegacji, która odwiedziła zniszczony wojną…
Coney Island, Nowy Jork 1904.
Coney Island, Nowy Jork 1904. Zachowało się niewiele fotografii z minionych stuleci, przedstawiających wspaniałe oświetlenie budynków nocą. W czasach, gdy według oficjalnej historii używano świec, latarek i latarni gazowych, miasta nie były gorzej…
Luka, której, w przeciwieństwie do Crowleya, nie uważano za zamkniętą z powodu niewystarczającej wiedzy lub zaniedbania.
Praca Babilonu nie tylko ponownie otworzyła portal, który Crowley zapieczętował wiele lat temu, ale także wypełniła większą lukę w kontekście międzywymiarowym lub czasoprzestrzennym. Luka, której, w przeciwieństwie do Crowleya, nie uważano za zamkniętą z…
Dysk ma kształt galaktyki spiralnej.
Artefakt „Disco Colgante”, który obecnie znajduje się w Muzeum Archeologicznym Larco w stolicy Peru - Limie od dawna intryguje naukowców. Artefakt to dysk ze szczelinami i zgrubieniem pośrodku. Promienie wychodzące ze środka dysku są podzielone na…
CONUS. Producent. Opakowania, folie, pudełka.
W szerokiej gamie naszych produktów znajdują się: opakowania typu blister tuby foliowe opakowania flokowane pojemniki kuwetki opakowania wykrawane tłoczenia reklamowe pudełka na kasety audio dla wydawnictw fonograficznych : INFORMACJE PODSTAWOWE: : Typ…
Bluza męska czarna
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…
Oto jedyny ssak, który nie choruje na raka:
Oto jedyny ssak, który nie choruje na raka: Te bezwłose kretoszczury wyglądają jeszcze ciekawiej niż ich rodzice, gdy się rodzą. Mogą żyć do 32 lat – niewiarygodnie długo jak na gryzonia – mogą być ulubieńcami naukowców. Dlaczego? Ponieważ te stworzenia…
TAURUS. Firma. Rowery, rowery elektryczne.
Obecnie, aby wyróżnić się na rynku – jako firma z rodzinnymi tradycjami – polegamy na ludziach, którzy wyznają naszą filozofię i posiadają wspólny cel. Każdego z nas cieszy idea oferowania naszym klientom nowoczesnych, wysokiej klasy rowerów. Jesteśmy…
13 ອາການຂອງໂຣກ coronavirus ຕາມຜູ້ທີ່ໄດ້ຫາຍດີແລ້ວ:
13 ອາການຂອງໂຣກ coronavirus ຕາມຜູ້ທີ່ໄດ້ຫາຍດີແລ້ວ: 20200320AD ໂຣກໂຣກໂຣກໂຣກໂຣກອະໄວຍະວະໂຣກໄດ້ເຮັດໃຫ້ທົ່ວໂລກຮູ້.…
CARDAN. Producent. Wały napędowe.
Oferujemy nowe produkty dla motoryzacji, kolejnictwa i przemysłu oraz ich profesjonalny serwis. GBW, DANA SPICER, iC-UG Na bazie współpracy z SPICER® GWB™ opracowywane są wszystkie nasze nowe produkty, wdrożenia i realizowane są dostawy wałów na tzw.…
Zaginione piramidy Moeris.
Zaginione piramidy Moeris. Większość prac Herodota nie jest traktowana poważnie przez naukowców. Jego pisma o dwóch piramidach w jeziorze, a także legendarnym egipskim labiryncie są odrzucane jako niedokładne, a nawet przez wielu egiptologów etykietowane…
Kolejnym totemem w słowiańskim roczniku jest dzik.
Kolejnym totemem w słowiańskim roczniku jest dzik. Najbliższe lata pod patronatem tego totemu: 1918 1934 1950 1966 1982 1998 2014 2030 2046 itd. Charakterystyczne cechy totemu dzika to nieustraszoność, wytrzymałość, asertywność. Osoby urodzone pod…
Rącznik pospolity jest bardziej trujący niż cyjanek.
Rącznik pospolity jest bardziej trujący niż cyjanek. © ALAMY LIMITED / Agencja BE&W Rącznik pospolity nie bez powodu bywa nazywany najbardziej trującą rośliną świata. Pomimo niewinnie wyglądających, efektownych liści, stanowi zagrożenie dla zdrowia i…
Rozjímání. Jak najít svobodu z minulosti a pustit se z minulých ran.
Rozjímání. Jak najít svobodu z minulosti a pustit se z minulých ran. Meditace je starodávná praxe a účinný nástroj k uzdravení mysli a těla. Cvičení meditace může pomoci snížit stres a zdravotní problémy vyvolané stresem. Seděním v uvolněné poloze a…
Istnieją ogromne doły w niektórych częściach szelfu antarktycznego, które są bardzo podobne do gigantycznych kopalni odkrywkowych z wykopami.
Istnieją ogromne doły w niektórych częściach szelfu antarktycznego, które są bardzo podobne do gigantycznych kopalni odkrywkowych z wykopami. Te kamieniołomy znajdują się w sektorze między 75 stopniem długości geograficznej zachodniej a 163 stopniem…
Walizka
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…
Garlic: Superfoods that should be in your diet after 40 years of life
Garlic: Superfoods that should be in your diet after 40 years of life When we reach a certain age, our body's needs change. Those who have been attentive to their bodies passing adolescence at 20, then at 30 and now at 40 know what we are talking about.…
DZIEDZICE. Producent. Pręty mosiężne.
Walcownia Metali „Dziedzice” S.A. powstała w 1896 roku. Jest uznanym na świecie producentem półfabrykatów z metali nieżelaznych a w szczególności prętów mosiężnych, rur mosiężnych, płaskowników mosiężnych, rur kondensatorowych do wymienników ciepła a…
MITKO. Producent. Nośniki reklamowe. Namioty targowe.
Firma Mitko z siedzibą w Wodzisławiu Śląskim działa na rynku od 1989 roku. Od początku naszej działalności kładziemy nacisk na profesjonalizm obsługi i jakość naszych wyrobów. Obecnie jesteśmy wiodącym producentem outdoorowych nośników reklamowych.…
Santi Vega, miedzy ziemia a zaświatami.
Santi Vega, miedzy ziemia a zaświatami. PERU Monolityczny Lanzon kultury Chavín, liczący ponad 3000 lat Lanzon, pośrednik między niebem a ziemią, jest uosobieniem równowagi i porządku. Nazywany również „Uśmiechniętym Bogiem”, znajduje się w galerii Los…
Near-Death Experience - Being at the edge of the Afterlife
Near-Death Experience - Being at the edge of the Afterlife Monday, November 25, 2019 Today, we know much more about what happens to people when they die - and what we are learning does not support materialism. Even medical scientists take…
HAKSYSTEM. Producent. Haki kulkowe.
O HAK-SYSTEM Nasza firma została założona – pod nazwą HAK-SYSTEM Sp. z o.o. – w 2003 roku. Jesteśmy przedstawicielstwem czołowego europejskiego producenta dedykowanych wiązek elektrycznych do haków holowniczych oraz innych akcesoriów elektrycznych…
Figura. figurka. Statuette. Engel. Anioł. Upominek. Dekorationsart. Art. Figürchen. Statue. Skulptur. 2524 VENA 35cm
: HANDELS DETAILS: Für Einzelhandel gilt der hier angegebene Preis und für Paketdienst 4 Eur pro 30kg Päckchen fürs Inland Polens. ( Es gilt: Stückzahl x Preis + 4 Eur = Gesamtbetrag für die Überweisung ) Überweisungen können auf das Bank Konto direkt…
Bitwa na śnieżki a Lyonie we Francji, 1896 r.
Bitwa na śnieżki a Lyonie we Francji, 1896 r. Oryginalny czarno-biały materiał nakręcony przez Auguste'a i Louisa Lumière'a i przywrócony do życia za pomocą technik kolorowania AI.
Book of the Suns Electric Field. 03.
Book of the Suns Electric Field. 03. The above scene is most commonly known as Weighing of the Heart, the heart is not a heart but actually a type of red pot used for storing milk. This is apparent from stone inscriptions of the scales, such as at the…
Pszczoły są święte dla naszego istnienia na tej Ziemi.
Pszczoły są święte dla naszego istnienia na tej Ziemi. Do tej pory większość zdaje sobie sprawę z tragicznej sytuacji pszczół miodnych: malejącej liczby, rozpadających się kolonii i umierających uli – co zagraża nie tylko produkcji miodu, ale także…

