0 : Odsłon:
PLANTACJA.
Plantacja ukazała się w całej okazałości, gdy wyjechali zza góry. Była to sporawa zielona dolina. W dali, na zboczach widać było szeregi okopanych winorośli i pustych oraz pełnych wieszaków i podpór, ciągnęły się kilometrami we wszystkich podpowiedzianych słońcem kierunkach na zboczach i wzdłuż jarów. Czerwona ziemia dawała czerwone wino. Wjechali bramą, którą stanowiły dwa grube, dobrze ponad dziesięć metrów wysokie, murowane i kwadratowe w przekroju obeliski, zakończone murkami w kształcie gzymsów lub płaskich daszków zwieńczonych gigantycznymi, bazaltowymi kulami o średnicy ponad cztery metry każda. Obeliski były jak nowe, nie skażone nawet grzybem czy najmniejszym mchem. Posmarowane pewnie jakąś trującą substancją. Były olbrzymie jak na bramę. W środku z pewnością były puste. Może zawierały jakiś sprzęt lokacyjny lub kamery? Wjechaliśmy w dolinę i po kilkunastu minutach dotarliśmy do płaskiego budynku w stylu kolonialnym otulonym starymi platanami i kępkami zieleni. Manolito wysiadł pierwszy i porozmawiał z człowiekiem, który wyszedł nam na spotkanie z budynku. Rozmawiali chwilę, po czym poszli kawałek piechotą a my wraz z nimi wolno podjechaliśmy autem. Kabriolet zmieścił się akurat na platformie wewnątrz szerokiego budynku. Pojechaliśmy w dół.
Winda zjechała przynajmniej kilka pięter pod powierzchnię i zatrzymała się w pustej gładko betonowanej , pomalowanej gumową farba hali skąd rozchodziły się gwiaździście podziemne korytarze. Pojechaliśmy jednym z nich zakończonym inną halą, dotykającą do podziemnej skały, pod którą stały pudełka kontenerowych biur i laboratoriów pomiarowych. Weszliśmy do jednego z biur. Manolito siadł z boku a pracownik przyniósł gorące mleko z jakimś dziwnie pachnącym dodatkiem. Wypiliśmy po szklaneczce. Nie czekaliśmy długo, gdy nadszedł Capitano. Hernando był tu najważniejszą osobą i wszyscy zwracali się do niego Capitano, mimo, że kapitanem już być przestał, a funkcje kierowania laboratorium otrzymał niejako z marszu, po nieudanej próbie przejęcia Plantacji przez japoński koncern metalurgiczny. Capitano wiedział czego chce. Najczęściej były to pieniądze i surowa lojalność. Był stary a jego długa broda i beret mogły być brane za oznaki sympatyzowania z Fidelem Castro i Che. Nic bardziej błędnego. Religia Capitano to fizyka i fizyka.
- Jak leci Hombre? - Wyszczerzył krzywy zgryz. Tiago domyślił się, że to ma być uśmiech i też pokazał garniturę.
- To jest Tiago, mój wspólnik. - Rzekłem wskazując na Tiago. - A to Manolito, nasz współpracownik. - Wskazałem na Manolito. Capitano przywitał się i powiedział.
- Wypiliście izotopowy znacznik antyserolityczny. W przypadku zanieczyszczenia organizmu będziemy wiedzieć, co wam podać dla zbilansowania dawki. Przejdźcie teraz przez czytnik, który zapamięta waszą schematykę mineralną i izotopową. Jak macie broń, to nie musicie jej wyjmować, bo nie ma to żadnego wpływu. Jesteśmy teraz nad komorą neutrinową. Panowie, to jest największa komora na świecie i ma ponad cztery kilometry głębokości i kilometr średnicy. Mierzymy powolne neutrina przelatujące przez nasza Ziemię, czyli naszą kulę.
Przelatują one od drugiej strony, a ja tu mierzę te, które dotarły jako powolne i chcą wylecieć przez powierzchnię z tej strony. Czyli, senores, jesteśmy tu przy wylocie neutrin w kosmos po tym jak przybyły z kosmosu i przeleciały całą masę naszej kuli by pobiec dalej w kosmos. - Opowiadał i fascynował się tym coraz bardziej.
Tiago słuchał go zafascynowany.
- Jak to możliwe, że te neutrina przelatują przez środek naszej Ziemi, jej jądro i płaszcze, płynne frakcje magmy i niklo-żelaza?
- To proste, senor Tiago. Niech pan sobie wyobrazi, że każdy atom wygląda jak nasz układ słoneczny, ale że pierwsza planeta jest dopiero w trzystu odległościach wielkości Słońca od niego. I tak dalej. I teraz puszczamy jakiś statek kosmiczny w poprzek tego naszego pustego jak dla malutkiego statku, systemu. Szansa trafienia w jakiś element jest mała i statek przelatuje obok planet na wylot. To samo dzieje się z neutrinem lecącym przez atom.
- Co to za neutrina? - Spytał zirytowany Tiago wspominając sobie, jak całował stópkę Jezuska. Miał głupią minę. Posmutniał bardzo, gdy uświadomił sobie, że składa się z pustki przez którą mkną neutrina całymi strumieniami nie zderzając się z jego planetami. Gdzie jest jego dusza ? Gdzie Syn Boży ? Gdzie Duch Święty? Gdzie Duchy Przodków i Głos Wewnętrzny, który mówił mu całe życie jak przedostać się do następnego dnia? Zauważyłem ten stan.
- Tiago, przynosisz wstyd depresji. - Roześmiałem się na głos.
- Lepiej obejrzyjmy komorę neutrinową. - Capitano powiódł nas schodami w głąb Plantacji i stanęliśmy w metalowych drzwiach na szczycie olbrzymiej dziury w Ziemi.
Obudowani metalową siatką, zabezpieczającą przed upadkiem kilka kilometrów w dół, spoglądaliśmy na daleki zarys ścian oświetlonych punktami żarówek. Wewnątrz wiał bezgłośny wiatr a niewprawne echo powtarzało każde nasze słowo. Capitano promieniował co prawda nie neutrinami ale prawdziwą jaśniejącą dumą. Bo i Plantacja była imponującym laboratorium. Weszliśmy do sali odczytów, siedziało tam kilkunastu ludzi analizujących dane przy swoich pulpitach. Na środku stał długi stół zastawiony jedzeniem i napojami. Było nawet pieczone prosię z jabłkiem w ryjku. - To na twoja cześć, Hombre. - Powiedział Capitano. - Prosie po polsku z jabłkiem.
- Wielki to zaszczyt dla mnie, Capitano. - Rzekłem ujęty prosięciem po polsku z jabłkiem w ryjku. Siedliśmy razem z technikami za stołem a Manolito wyjął przyniesione z bagażnika butelki polskiej wódki i jedną flaszeczkę spirytusiku z Krakowa specjalnie dla Capitano. Wypiliśmy po jednym kieliszeczku spirytusiku , po którym oczy wyszły nam na wierzch i zaczęliśmy kaszleć. Przepiliśmy to wódką. Tiago nie odważył się tego pić nauczony wcześniejszymi doświadczeniami.
- Co do gliceryny, Hombre, to potrzebna jest na wczoraj. - Rzekł Capitano, gdy doszedł do normy. Mamy niespójne dane, ale nie będę cię zanudzał
szczegółami. Tak na przykład wczoraj mamy obraz cieni ludzkich na zapisie. To dlatego również dzisiaj daliśmy wam mleczko izotopowe. Te cienie to jakaś totalna bzdura. Czegoś takiego nie powinniśmy w ogóle mieć.
- Jak to cienie w odczytach? - Spytałem od niechcenia zjadając podskórny tłuszcz prosięcia, którego nigdy nie lubiłem, gdy mi go w Polsce nakładali na talerz. A tu patrzcie, sam sobie nałożyłem! Alkoholu tez nie pijam, a spirytus nauczył mnie pić Saszeńka na jego urodzinach, gdzie jako przepitkę stosowaliśmy mocną wódkę. Tylko wtedy to działa. Nigdy nie przepijaj spirytusu wodą. Żeńska część inżynierów zmieniła surowe kombinezony na sukienki i wypuściła włosy spod czapeczek ochronnych. Ktoś częstował domową sałatką z czarnej fasoli i małymi placuszkami wygiętymi w pół. Polska wódka działała szybko. Tiago gdzieś mi zniknął a Manolito siedział posmutniały, gdyż nie wolno mu było nic pić, gdy był z nami w pracy. Capitano nieźle już podchmielony chciał koniecznie zaśpiewać w komorze neutrinowej. Manolito nie było na swym miejscu. Dochodziliśmy już do metalowych drzwi, gdy wypadł stamtąd Manolito cały dygocząc i płacząc. Weszliśmy do środka.
Tam na przeciwległej ścianie lub w jej pobliżu wisiał Tiago jakby zaczepiony na niewidzialnej nici. Był przytomny, tylko wystraszony, albo może należałoby powiedzieć, pokorny.
- Tiago! - Krzyknąłem do niego. - Co ci jest? Jesteś ranny?
Capitano starał się wyprostować i oprzytomnieć. W końcu wykrztusił.
- Ależ senior Tiago popiłeś zdrowo!
Ale Tiago był trzeźwy na tyle by się z tego nie śmiać i przerażony na tyle by odpowiedzieć logicznie i sucho.
- Uwięzili mnie tutaj. Wiszę bez oparcia dla nóg i rąk. To nie żadne neutrina ale jakieś mumie!
Wtedy ich zobaczyłem. Było ich całe mnóstwo. Otaczały Tiago ze wszystkich stron. Aż dziwne, że do tej pory nie zwariował. Succuby tłoczyły się też przy wejściu. Pomyślałem aby oddali mi Tiago a oni odpowiedzieli, że zaraz go puszczą. Nagle przestałem się bać. Tiago podpłynął do mnie przez szerokość komory, a Capitano zwymiotował na neutrina wylatujące w kosmos na sam ten widok, który nie mieścił się w jego fizyce.
Tiago bełkotał coś o przodkach i figurce Jezuska. A ja śmiałem się z tego całego zajścia, patrząc w oczy Manolita i podtrzymując chwiejącego się Tiago. Zawlokłem ich z powrotem do stołu, który Capitano zdołał jeszcze zarzygać drugim pawiem i siedliśmy wśród śpiewających naukowców nieświadomych zaszłej sytuacji.
- Capitano, a więc wiesz już, co to za cienie? - Klepnąłem go po ramieniu. Patrzył na mnie zdębiałym wzrokiem i wychylił kieliszek spirytusu bez popitki.
- Teraz masz problem, bo jak to opiszesz w swych raportach?
- Hombre, chyba nie powiesz nikomu, co tu mamy? Zamknęli by mi Plantację!
Capitano jeszcze nie rozumiał, co to są Succuby , ale już zaczął się bronić. Tiago siedział i patrzał na mnie tępo. Manolito był trzeźwy i dlatego rwał sobie włosy z głowy.
- Hombre, co to było? - Zapytał w końcu Tiago. Podałem mu dużą golonę i szklaneczkę wódki, którą wychylił bezwiednie. Wzdłuż stołu krążył joint i dotarł do mnie podany przez jakąś kobietę z kwiatami we włosach.
Pociągnąłem dym do siebie i zatrzymałem pod powierzchnią nosa. Tiago nie chciał podanego jointa i podał go machinalnie dalej.
- Nie powinieneś ich znać. - Powiedziałem powoli. - Choć właściwie przedstawię cię im, Tiago.
Popatrzył na mnie groźnie a potem coś się w nim przekręciło i wstał pełen respektu.
- Jak tak uważasz , Hombre, to chodźmy do nich. - Powiedział to poddańczym głosem pełnym aprobaty.
- Siadaj. Nie musimy do nich iść. Zaprosimy ich do nas. - Manolito wymierzył do mnie z pistoletu.
- Hombre, jak to zrobisz, to cię kropnę. - Tiago uśmiechnął się pod wąsem pierwszy raz od godziny.
- Popierdoliło cię, Manolito! Przecież ja bym już może nie żył, a fruwać nie umiem.
- Umiesz. - Rzekłem rozbawionym głosem. - I Manolito też umie. Wiem już po co im ta gliceryna. Tiago!
Z podłogi zaczęły wyłaniać się głowy a potem całe postacie Succubów. Inżynierowie klęli na swoje tytuły a succuby przysiadły się do nas do stołu, jeśli tak można powiedzieć, gdy ktoś wisi do góry nogami dotykając głową miski z sałatką, albo wystaje do łokci ze środka blatu. Ludzie dostali szoku, a ja najspokojniej przedstawiałem succuba Tiagowi.
- Senior Tiago, to jest Succub. Senior Succub, to mój przyjaciel Tiago.
Succub oczywiście nie wziął nic do ust ani nie napił się wódki, nie mówiąc o zajaraniu trawki. Capitano unosił się z pól metra nad stołem przemyśliwując realność zasady nieoznaczoności Heisenberga. Przywykł jednak do tego stanu i trzymał nawet w dłoni talerzyk z małżami i cytryną. Większość naukowców fruwała wkoło stołu próbując okiełznać umysłem nową fizykę i stare przyzwyczajenia. Succuby fruwały między nami ale nie machały rękami a ich nogi rozrzedzały się niknąc dla naszych oczu w powietrzu. Niektórzy próbowali zgadywać płeć Succubów lub zajrzeć w ich twarze, rozmazane i nieprzeniknione w swej bezwymiarowości i bezbarwie. Capitano pytał się coś przepływających obok niego succubów, ale chyba nie otrzymywał odpowiedzi. Nalałem kieliszek frunącemu wprost do mnie inżynierowi a on podniósł go w górę i zawołał.
- Niech żyje gliceryna!
Manolito siedział obolały a obok niego leżał rewolwer. Tiago wstał i podszedł do mnie dziwnie trzeźwym krokiem.
- Czy oni żyją? Hombre, czy oni są żywi?
- A co, chciałbyś móc ich zabić? Czy wtedy wydawałoby ci się , że masz nad nimi władzę?- Tiago zatoczył się i zamiast odpowiedzi wywrócił oczy do góry.
- Przecież jak kogoś zabijasz, to twoja władza nad nim się kończy. Po co ci taka władza? Po co taka kara? Jeśli zabicie kogoś jest rodzajem kary? A jeśli oni nie żyją, tylko egzystują? Popatrz jakim jest nasz świat? Może zaraz wrócą do swojego mrowiska jak mrówki do swojego.
- Czy my się znamy z mrówkami? Znasz jakąś z imienia? – Rzęził Tiago strzepując oliwę z rękawa...
Tiago i Manolito patrzyli na mnie rozumiejąc wreszcie.
Manolito odparł całkiem na trzeźwo.
- Chodźmy więc do ich mrowiska.
- Nie, Manolito! - Krzyknąłem wtedy.- Chodźmy tylko z nimi pofruwać!
Succuby jednocząc się ze mną pofrunęły w stronę metalowych drzwi a my wszyscy pofrunęliśmy razem z nimi do komory neutrinowej. Capitano zapalił światła i wielki korowód ludzkich postaci i succubów wił się serpentyną niczym klucze ptaków w całej kilkukilometrowej komorze. Fruwaliśmy tak całą noc, a może i cały następny dzień. Bo zapisy odczytów nie były precyzyjne. A obudziliśmy się na dnie komory dwa dni potem wśród trupków much i innych owadów przypadkowo zmarłych na dnie. Pojedyncze succuby tkwiły pod ścianami lub między nami nieruchomo, ale nie baliśmy się ich ani one naszych naukowców. Dużo czasu zajęło wszystkim wdrapywanie się po małej, kilka kilometrów długiej , metalowej drabince do samej góry komory. Siedliśmy nad szczątkami uczty. Niektóre succuby tkwiły przy stole miedzy nami.
- Co robimy? - Spytał rzeczowo Capitano swoją ekipę. - Wariujemy? Czy znajdziemy wspólny dla nas wszystkich mianownik?
- A co na to nasze rodziny? - Odezwała się grubaska z lewej.
- Jakie rodziny? Jakie zwierzania? - Żachnął się główny inżynier. Przecież to musi być tajne jak nasza praca. Inaczej nas do czubków pozamykają.
- My już nie istniejemy! - Jęczał ktoś z twarzą w dłoniach. - Nie da się utrzymać takiej dużej grupy? Przecież nie zostaniemy sektą?
- Czy to zaprzecza istnieniu Boga? – Pytała cycata geolog.
- Jedynego tak, ale Boga jako takiego, na pewno nie! – Odparł zimno Tiago wspominając nóżkę Jezuska oraz swoich przodków wraz z ich listą imion. Succuby zaczęły błyszczeć ale to zauważył Capitano po chwili.
Wsiedliśmy z Tiago i Manolito do wozu a winda wywiozła nas na powierzchnię. Manolito wsadził sobie lufę pistoletu do ust, a potem wyrzucił daleko cały pistolet i zapasowy magazynek. Wiedział, że śmierć nie jest już ucieczką.
>
:
Poprzedni rozdział: Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak TS147
: Wyślij Wiadomość.
Przetłumacz ten tekst na 91 języków
: Podobne ogłoszenia.
Ito ba ay nagkakahalaga ng pananahi ng damit, suot ng gabi, pasadyang mga damit?
Ito ba ay nagkakahalaga ng pananahi ng damit, suot ng gabi, pasadyang mga damit? Kapag papalapit na ang isang espesyal na okasyon, halimbawa ng kasal o isang malaking pagdiriwang, nais naming tumingin espesyal. Kadalasan para sa hangaring ito kailangan…
Rezystancja wewnętrzna, czyli Oporność wewnętrzna:
Rezystancja wewnętrzna, czyli Oporność wewnętrzna: Rezystancja to zjawisko, które może być postrzegane jako pozytywne i negatywne. Utrudnia ona przepływ prądu, odbiera elektronom energię i powoduje spadek napięcia. Kiedy zjawiska te są dobre? Wtedy, kiedy…
Wczoraj był komar, dzisiaj twarz mrówki pod mikroskopem elektronowym
Wczoraj był komar, dzisiaj twarz mrówki pod mikroskopem elektronowym
W buddyzmie tantrycznym mandale reprezentują doskonały kosmos i miejsce zamieszkania bóstw.
W buddyzmie tantrycznym mandale reprezentują doskonały kosmos i miejsce zamieszkania bóstw. Ten brązowy kwiat lotosu ma osiem płatków, z których każdy otwiera się i zamyka, odsłaniając domenę pary mocy Hevajra i Nairatmya (teraz zagubionej w środku).…
Zorwanizm określany również jako żuwanizm, zurwanizm był sektą religii perskiej, zoroastryzu, która pojawiła się w późnym imperium Achemenidów.
Zorwanizm określany również jako żuwanizm, zurwanizm był sektą religii perskiej, zoroastryzu, która pojawiła się w późnym imperium Achemenidów. Ookoło 550-330 p.n.e. Natomiast w pełni rozkwitł w okresie imperium sasanskiego 224-651 n.e.. Religia ta jest…
Bananen: Superfoods, die nach 40 Lebensjahren in Ihrer Ernährung enthalten sein sollten
Bananen: Superfoods, die nach 40 Lebensjahren in Ihrer Ernährung enthalten sein sollten Wenn wir ein bestimmtes Alter erreichen, ändern sich die Bedürfnisse unseres Körpers. Diejenigen, die darauf geachtet haben, dass ihr Körper mit 20, dann mit 30 und…
COCOON. Company. Furniture for babies. Nursey product.
Our Story Our World...Our Passion...When only the best will do. Cocoon is a leading supplier of innovative award winning nursery products worldwide. We aim to supply leading products that surpass all safety standards which has set the benchmark to make…
මෙය සෑම දෙයක්ම පැහැදිලි කරයි: රාශි චක්රය හැඟීම් සහ හැඩතල සමඟ වර්ණ සංයෝජනය කරයි. ඉරණම තීරණය වන්නේ ඒවායේ සංඛ්යා අනුව ය:
මෙය සෑම දෙයක්ම පැහැදිලි කරයි: රාශි චක්රය හැඟීම් සහ හැඩතල සමඟ වර්ණ සංයෝජනය කරයි. ඉරණම තීරණය වන්නේ ඒවායේ සංඛ්යා අනුව ය: අවිශ්වාසයේ සිටින සෑම සැක සහිත මනසක්ම යම් මාසයක උපත ලැබූ of තු හා ජීවියාගේ ශක්තිය අතර සම්බන්ධතා දෙස බැලිය යුතුය. ගර්භනීභාවයෙන් මාස 9 කට…
Na co ludzie umierają?
Na co ludzie umierają? Śmierć jest logicznym końcem życia. Jednak to, co to będzie i jak szybko wyprzedzi człowieka, zależy głównie od jego stylu życia. Chyba, ze znalazł się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej godzinie. Ogólnie przyjmuje się, że…
W książce Problem trzech ciał autorstwa chińskiego pisarza Cixin Liu na Ziemię napadają Trisolianie.
Ziemowit Malecha II W książce Problem trzech ciał autorstwa chińskiego pisarza Cixin Liu na Ziemię napadają Trisolianie – obcy, którzy muszą opuścić swoją planetę, gdyż grozi im zagłada. Szare metalowe klamki z wizerunkiem smoka © Unsplash / Kayla K W…
BIEŻNIA TRENIGOWA 1,5 PS 12 KM
BIEŻNIA TRENIGOWA 1,5 PS 12 KM:Mam do zaoferowania Domowa bieżnia dla zaawansowanych, wyposażona w pulsometr i komputer treningowy oraz 12 różnych programów do indywidualnego treningu. Moc 1,5 KM, prędkość do 12 km/godz., regulacja prędkości i zmienny…
Blat granitowy : vIlosar
: Nazwa: Blaty robocze : Model nr.: : Rodzaj produktu : Granit : Typ: Do samodzielnego montażu : Czas dostawy: 96 h ; Rodzaj powierzchni : Połysk : Materiał : Granit : Kolor: Wiele odmian i wzorów : Waga: Zależna od wymiaru : Grubość : Minimum 2 cm :…
Botwinka: boćwina: Pożywienie, które powinno być w Twojej diecie po 40 latach życia
Botwinka: boćwina: Pożywienie, które powinno być w Twojej diecie po 40 latach życia Kiedy osiągamy pewien wiek, potrzeby naszego ciała zmieniają się. Ci, którzy zwracali uwagę na swoje ciała przechodzące w wieku dojrzewania w wieku 20 lat, a następnie w…
GLICYNIA CHIŃSKA (WISTERIA SINENSIS).
GLICYNIA CHIŃSKA (WISTERIA SINENSIS). Glicynia czyli Wisteria jest to pnącze, które dorasta do 10 metrów wysokości i zaliczane jest do najpiękniejszych pnączy świata. Kwiaty osiągają nawet 50 cm długości i są koloru fioletowo – białym (z jaśniejszą…
Mikilvægi viðeigandi insoles fyrir sykursjúka.
Mikilvægi viðeigandi insoles fyrir sykursjúka. Að sannfæra einhvern um að þægilegt, vel mátun skófatnaður hafi veruleg áhrif á heilsu okkar, líðan og þægindi við hreyfingu er alveg eins sæfð og að segja að vatnið sé blautt. Þetta er eðlilegasta augljóst…
Wedy Słowiańsko Aryjskie
Wedy Słowiańsko-Aryjskie . Jakiś czas temu pojawiła się w intrenecie informacja o tzw Słowiańsko-Aryjskich Wedach, które mają być źródłem prastarej wiedzy. Chyba najbardziej znanym propagatorem tej wiedzy jest Trehlebov. Czym jednak są te Wedy? Zgodnie…
Główne oznaki negatywności w domu.
Negatywna energia w domu: rozpoznaj i zneutralizuj. Nasz dom jest naszą fortecą. Ale czasami przytulne mieszkanie może zamienić się w prawdziwą celę odosobnienia, z której chce się uciec. Główne oznaki negatywności w domu. Negatywna energia w domu…
mRNA-1273: Coronavirusvaccin redo för klinisk test:
mRNA-1273: Coronavirusvaccin redo för klinisk test: Coronavirusvaccin redo för klinisk testning Bioteknologiföretaget Moderna, från Cambridge, Mass., Meddelade att dess vaccin, mRNA-1273, för det snabbt spridande Covid-19-viruset snart kommer att gå…
Sin and Shamash:
Sin and Shamash: The moon god Sin is the father of Shamash, the Babylonian sun god, who was worshipped by the Israelites. Indeed, “sun” in Hebrew is “shamash.” The sun god Shamash was called the “sublime judge of the Anunnaki.” The “commander of the…
Putin Bans 5G across Russia, Destroys All Towers By Michael Baxter -August 5, 2023
Prezydent Rosji Władimir Putin zakazał wież 5G w Federacji Rosyjskiej w związku z obawami, że technologia ta jest niebezpieczna z medycznego punktu widzenia i spowodowała śmierć dzieci w wieku szkolnym w pobliżu Sankt Petersburga. Dyskusje na temat…
ARBURG. Firma. Maszyny do tworzyw sztucznych, wtryskarki.
Od produkcji wielkoseryjnej po pojedyncze wyroby: Nasza oferta produktów modułowych obejmująca wtryskarki ALLROUNDER, instalacje „pod klucz” i urządzenie freeformer do przemysłowej produkcji addytywnej stanowi efektywne rozwiązanie technologiczne,…
SAWA. Producent. Kleje.
Nasza firma istnieje na rynku od 2009 roku. Zajmujemy się kompleksowym zaopatrzeniem firm, biur, szkół oraz instytucji w artykuły biurowe. Asortyment stanowi ponad 10000 produktów. W ofercie posiadamy asortyment z działu BIURO oraz wszystkie niezbędne…
FOLIOWO. Producent. Folia bąbelkowa.
CO ROBIMY? - Zapewniamy biezczeństwo Twoim produktom; - Specjalizujemy się w produkcji folii stretch stosowanej do ręcznego oraz maszynowego owijania palet oraz paczek. Wszystkie parametry dobieramy tak, aby najlepiej sprostać Twoim potrzebom i…
Vad är viktigt när du köper en liten lägenhet?
Vad är viktigt när du köper en liten lägenhet? De tre viktigaste punkterna för att välja en lägenhet: plats, plats och plats igen! Att köpa en lägenhet är en spännande upplevelse. För många är detta det viktigaste beslutet i deras liv. Glädje bör dock…
این همه چیز را توضیح می دهد: علائم زودیاک رنگ ها را با احساسات و شکل ها ترکیب می کنند. سرنوشت با تعداد آنها تعیین می شود:
این همه چیز را توضیح می دهد: علائم زودیاک رنگ ها را با احساسات و شکل ها ترکیب می کنند. سرنوشت با تعداد آنها تعیین می شود: هر ذهن شکاک در کفر باید به ارتباط بین فصول و قدرت ارگانیسم که در یک ماه مشخص متولد شده است ، نگاه کند. بدن جدیدی بعد از 9 ماه…
TRÓJKA. Producent. Gwoździe. Elementy zbrojeniowe.
ZPHU TRÓJKA s.c. - jest to firma, która istnieje od 1995 roku. Jej siedziba mieści się w Borku Szlacheckim przy trasie DK44 Skawina - Oświęcim, 10km od Krakowa. Od czasu swego powstania zakład jest systematycznie rozbudowywany i modernizowany. Celem…

