Rombacha
23-08-26

0 : Odsłon:


PLANTACJA. 
     Plantacja ukazała się w całej okazałości, gdy wyjechali zza góry. Była to sporawa zielona dolina. W dali, na zboczach widać było szeregi okopanych winorośli i pustych oraz pełnych wieszaków i podpór, ciągnęły się kilometrami we wszystkich podpowiedzianych słońcem kierunkach na zboczach i wzdłuż jarów. Czerwona ziemia dawała czerwone wino. Wjechali bramą, którą stanowiły dwa grube, dobrze ponad dziesięć metrów wysokie, murowane i kwadratowe w przekroju obeliski, zakończone murkami w kształcie gzymsów lub płaskich daszków zwieńczonych gigantycznymi, bazaltowymi kulami o średnicy ponad cztery metry każda. Obeliski były jak nowe, nie skażone nawet grzybem czy najmniejszym mchem. Posmarowane pewnie jakąś trującą substancją. Były olbrzymie jak na bramę. W środku z pewnością były puste. Może zawierały jakiś sprzęt lokacyjny lub kamery? Wjechaliśmy w dolinę i po kilkunastu minutach dotarliśmy do płaskiego budynku w stylu kolonialnym otulonym starymi platanami i kępkami zieleni. Manolito wysiadł pierwszy i porozmawiał z człowiekiem, który wyszedł nam na spotkanie z budynku. Rozmawiali chwilę, po czym poszli kawałek piechotą a my wraz z nimi wolno podjechaliśmy autem. Kabriolet zmieścił się akurat na platformie wewnątrz szerokiego budynku. Pojechaliśmy w dół.
     Winda zjechała przynajmniej kilka pięter pod powierzchnię i zatrzymała się w pustej gładko betonowanej , pomalowanej gumową farba hali skąd rozchodziły się gwiaździście podziemne korytarze. Pojechaliśmy jednym z nich zakończonym inną halą, dotykającą do podziemnej skały, pod którą stały pudełka kontenerowych biur i laboratoriów pomiarowych. Weszliśmy do jednego z biur. Manolito siadł z boku a pracownik przyniósł gorące mleko z jakimś dziwnie pachnącym dodatkiem. Wypiliśmy po szklaneczce. Nie czekaliśmy długo, gdy nadszedł Capitano. Hernando był tu najważniejszą osobą i wszyscy zwracali się do niego Capitano, mimo, że kapitanem już być przestał, a funkcje kierowania laboratorium otrzymał niejako z marszu, po nieudanej próbie przejęcia Plantacji przez japoński koncern metalurgiczny. Capitano wiedział czego chce. Najczęściej były to pieniądze i surowa lojalność. Był stary a jego długa broda i beret mogły być brane za oznaki sympatyzowania z Fidelem Castro i Che. Nic bardziej błędnego. Religia Capitano to fizyka i fizyka.
- Jak leci Hombre? - Wyszczerzył krzywy zgryz. Tiago domyślił się, że to ma być uśmiech i też pokazał garniturę.
- To jest Tiago, mój wspólnik. - Rzekłem wskazując na Tiago. - A to Manolito, nasz współpracownik. - Wskazałem na Manolito. Capitano przywitał się i powiedział.
- Wypiliście izotopowy znacznik antyserolityczny. W przypadku zanieczyszczenia organizmu będziemy wiedzieć, co wam podać dla zbilansowania dawki. Przejdźcie teraz przez czytnik, który zapamięta waszą schematykę mineralną i izotopową. Jak macie broń, to nie musicie jej wyjmować, bo nie ma to żadnego wpływu. Jesteśmy teraz nad komorą neutrinową. Panowie, to jest największa komora na świecie i ma ponad cztery kilometry głębokości i kilometr średnicy. Mierzymy powolne neutrina przelatujące przez nasza Ziemię, czyli naszą kulę.
Przelatują one od drugiej strony, a ja tu mierzę te, które dotarły jako powolne i chcą wylecieć przez powierzchnię z tej strony. Czyli, senores, jesteśmy tu przy wylocie neutrin w kosmos po tym jak przybyły z kosmosu i przeleciały całą masę naszej kuli by pobiec dalej w kosmos. - Opowiadał i fascynował się tym coraz bardziej.
   Tiago słuchał go zafascynowany.
- Jak to możliwe, że te neutrina przelatują przez środek naszej Ziemi, jej jądro i płaszcze, płynne frakcje magmy i niklo-żelaza?
- To proste, senor Tiago. Niech pan sobie wyobrazi, że każdy atom wygląda jak nasz układ słoneczny, ale że pierwsza planeta jest dopiero w trzystu odległościach wielkości Słońca od niego. I tak dalej. I teraz puszczamy jakiś statek kosmiczny w poprzek tego naszego pustego jak dla malutkiego statku, systemu. Szansa trafienia w jakiś element jest mała i statek przelatuje obok planet na wylot. To samo dzieje się z neutrinem lecącym przez atom.
- Co to za neutrina? - Spytał zirytowany Tiago wspominając sobie, jak całował stópkę Jezuska. Miał głupią minę. Posmutniał bardzo, gdy uświadomił sobie, że składa się z pustki przez którą mkną neutrina całymi strumieniami nie zderzając się z jego planetami. Gdzie jest jego dusza ? Gdzie Syn Boży ? Gdzie Duch Święty? Gdzie Duchy Przodków i Głos Wewnętrzny, który mówił mu całe życie jak przedostać się do następnego dnia? Zauważyłem ten stan.
- Tiago, przynosisz wstyd depresji. - Roześmiałem się na głos.
- Lepiej obejrzyjmy komorę neutrinową. - Capitano powiódł nas schodami w głąb Plantacji i stanęliśmy w metalowych drzwiach na szczycie olbrzymiej dziury w Ziemi.
      Obudowani metalową siatką, zabezpieczającą przed upadkiem kilka kilometrów w dół, spoglądaliśmy na daleki zarys ścian oświetlonych punktami żarówek. Wewnątrz wiał bezgłośny wiatr a niewprawne echo powtarzało każde nasze słowo. Capitano promieniował co prawda nie neutrinami ale prawdziwą jaśniejącą dumą. Bo i Plantacja była imponującym laboratorium. Weszliśmy do sali odczytów, siedziało tam kilkunastu ludzi analizujących dane przy swoich pulpitach. Na środku stał długi stół zastawiony jedzeniem i napojami. Było nawet pieczone prosię z jabłkiem w ryjku. - To na twoja cześć, Hombre. - Powiedział Capitano. - Prosie po polsku z jabłkiem.
- Wielki to zaszczyt dla mnie, Capitano. - Rzekłem ujęty prosięciem po polsku z jabłkiem w ryjku. Siedliśmy razem z technikami za stołem a Manolito wyjął przyniesione z bagażnika butelki polskiej wódki i jedną flaszeczkę spirytusiku z Krakowa specjalnie dla Capitano. Wypiliśmy po jednym kieliszeczku spirytusiku , po którym oczy wyszły nam na wierzch i zaczęliśmy kaszleć. Przepiliśmy to wódką. Tiago nie odważył się tego pić nauczony wcześniejszymi doświadczeniami.
- Co do gliceryny, Hombre, to potrzebna jest na wczoraj. - Rzekł Capitano, gdy doszedł do normy. Mamy niespójne dane, ale nie będę cię zanudzał
szczegółami. Tak na przykład wczoraj mamy obraz cieni ludzkich na zapisie. To dlatego również dzisiaj daliśmy wam mleczko izotopowe. Te cienie to jakaś totalna bzdura. Czegoś takiego nie powinniśmy w ogóle mieć.
- Jak to cienie w odczytach? - Spytałem od niechcenia zjadając podskórny tłuszcz prosięcia, którego nigdy nie lubiłem, gdy mi go w Polsce nakładali na talerz. A tu patrzcie, sam sobie nałożyłem! Alkoholu tez nie pijam, a spirytus nauczył mnie pić Saszeńka na jego urodzinach, gdzie jako przepitkę stosowaliśmy mocną wódkę. Tylko wtedy to działa. Nigdy nie przepijaj spirytusu wodą. Żeńska część inżynierów zmieniła surowe kombinezony na sukienki i wypuściła włosy spod czapeczek ochronnych. Ktoś częstował domową sałatką z czarnej fasoli i małymi placuszkami wygiętymi w pół. Polska wódka działała szybko. Tiago gdzieś mi zniknął a Manolito siedział posmutniały, gdyż nie wolno mu było nic pić, gdy był z nami w pracy. Capitano nieźle już podchmielony chciał koniecznie zaśpiewać w komorze neutrinowej. Manolito nie było na swym miejscu. Dochodziliśmy już do metalowych drzwi, gdy wypadł stamtąd Manolito cały dygocząc i płacząc. Weszliśmy do środka.
       
     Tam na przeciwległej ścianie lub w jej pobliżu wisiał Tiago jakby zaczepiony na niewidzialnej nici. Był przytomny, tylko wystraszony, albo może należałoby powiedzieć, pokorny.
- Tiago! - Krzyknąłem do niego. - Co ci jest? Jesteś ranny?
   Capitano starał się wyprostować i oprzytomnieć. W końcu wykrztusił.
- Ależ senior Tiago popiłeś zdrowo!
    Ale Tiago był trzeźwy na tyle by się z tego nie śmiać i przerażony na tyle by odpowiedzieć logicznie i sucho.
- Uwięzili mnie tutaj. Wiszę bez oparcia dla nóg i rąk. To nie żadne neutrina ale jakieś mumie!
      Wtedy ich zobaczyłem. Było ich całe mnóstwo. Otaczały Tiago ze wszystkich stron. Aż dziwne, że do tej pory nie zwariował. Succuby tłoczyły się też przy wejściu. Pomyślałem aby oddali mi Tiago a oni odpowiedzieli, że zaraz go puszczą. Nagle przestałem się bać. Tiago podpłynął do mnie przez szerokość komory, a Capitano zwymiotował na neutrina wylatujące w kosmos na sam ten widok, który nie mieścił się w jego fizyce.
Tiago bełkotał coś o przodkach i figurce Jezuska. A ja śmiałem się z tego całego zajścia, patrząc w oczy Manolita i podtrzymując chwiejącego się Tiago. Zawlokłem ich z powrotem do stołu, który Capitano zdołał jeszcze zarzygać drugim pawiem i siedliśmy wśród śpiewających naukowców nieświadomych zaszłej sytuacji.
- Capitano, a więc wiesz już, co to za cienie? - Klepnąłem go po ramieniu. Patrzył na mnie zdębiałym wzrokiem i wychylił kieliszek spirytusu bez popitki.
- Teraz masz problem, bo jak to opiszesz w swych raportach?
- Hombre, chyba nie powiesz nikomu, co tu mamy? Zamknęli by mi Plantację!
     Capitano jeszcze nie rozumiał, co to są Succuby , ale już zaczął się bronić. Tiago siedział i patrzał na mnie tępo. Manolito był trzeźwy i dlatego rwał sobie włosy z głowy.
- Hombre, co to było? - Zapytał w końcu Tiago. Podałem mu dużą golonę i szklaneczkę wódki, którą wychylił bezwiednie. Wzdłuż stołu krążył joint i dotarł do mnie podany przez jakąś kobietę z kwiatami we włosach.
Pociągnąłem dym do siebie i zatrzymałem pod powierzchnią nosa. Tiago nie chciał podanego jointa i podał go machinalnie dalej.
- Nie powinieneś ich znać. - Powiedziałem powoli. - Choć właściwie przedstawię cię im, Tiago.
     Popatrzył na mnie groźnie a potem coś się w nim przekręciło i wstał pełen respektu.
- Jak tak uważasz , Hombre, to chodźmy do nich. - Powiedział to poddańczym głosem pełnym aprobaty.
- Siadaj. Nie musimy do nich iść. Zaprosimy ich do nas. - Manolito wymierzył do mnie z pistoletu.
- Hombre, jak to zrobisz, to cię kropnę. - Tiago uśmiechnął się pod wąsem pierwszy raz od godziny.
- Popierdoliło cię, Manolito! Przecież ja bym już może nie żył, a fruwać nie umiem.
- Umiesz. - Rzekłem rozbawionym głosem. - I Manolito też umie. Wiem już po co im ta gliceryna. Tiago!
     Z podłogi zaczęły wyłaniać się głowy a potem całe postacie Succubów. Inżynierowie klęli na swoje tytuły a succuby przysiadły się do nas do stołu, jeśli tak można powiedzieć, gdy ktoś wisi do góry nogami dotykając głową miski z sałatką, albo wystaje do łokci ze środka blatu. Ludzie dostali szoku, a ja najspokojniej przedstawiałem succuba Tiagowi.
- Senior Tiago, to jest Succub. Senior Succub, to mój przyjaciel Tiago.
     Succub oczywiście nie wziął nic do ust ani nie napił się wódki, nie mówiąc o zajaraniu trawki. Capitano unosił się z pól metra nad stołem przemyśliwując realność zasady nieoznaczoności Heisenberga. Przywykł jednak do tego stanu i trzymał nawet w dłoni talerzyk z małżami i cytryną. Większość naukowców fruwała wkoło stołu próbując okiełznać umysłem nową fizykę i stare przyzwyczajenia. Succuby fruwały między nami ale nie machały rękami a ich nogi rozrzedzały się niknąc dla naszych oczu w powietrzu. Niektórzy próbowali zgadywać płeć Succubów lub zajrzeć w ich twarze, rozmazane i nieprzeniknione w swej bezwymiarowości i bezbarwie. Capitano pytał się coś przepływających obok niego succubów, ale chyba nie otrzymywał odpowiedzi. Nalałem kieliszek frunącemu wprost do mnie inżynierowi a on podniósł go w górę i zawołał.
- Niech żyje gliceryna!
Manolito siedział obolały a obok niego leżał rewolwer. Tiago wstał i podszedł do mnie dziwnie trzeźwym krokiem.
- Czy oni żyją? Hombre, czy oni są żywi?
- A co, chciałbyś móc ich zabić? Czy wtedy wydawałoby ci się , że masz nad nimi władzę?- Tiago zatoczył się i zamiast odpowiedzi wywrócił oczy do góry.
- Przecież jak kogoś zabijasz, to twoja władza nad nim się kończy. Po co ci taka władza? Po co taka kara? Jeśli zabicie kogoś jest rodzajem kary? A jeśli oni nie żyją, tylko egzystują? Popatrz jakim jest nasz świat? Może zaraz wrócą do swojego mrowiska jak mrówki do swojego.
- Czy my się znamy z mrówkami? Znasz jakąś z imienia? – Rzęził Tiago strzepując oliwę z rękawa...
       Tiago i Manolito patrzyli na mnie rozumiejąc wreszcie.
 Manolito odparł całkiem na trzeźwo.
- Chodźmy więc do ich mrowiska.
- Nie, Manolito! - Krzyknąłem wtedy.- Chodźmy tylko z nimi pofruwać!
    Succuby jednocząc się ze mną pofrunęły w stronę metalowych drzwi a my wszyscy pofrunęliśmy razem z nimi do komory neutrinowej. Capitano zapalił światła i wielki korowód ludzkich postaci i succubów wił się serpentyną niczym klucze ptaków w całej kilkukilometrowej komorze. Fruwaliśmy tak całą noc, a może i cały następny dzień. Bo zapisy odczytów nie były precyzyjne. A obudziliśmy się na dnie komory dwa dni potem wśród trupków much i innych owadów przypadkowo zmarłych na dnie. Pojedyncze succuby tkwiły pod ścianami lub między nami nieruchomo, ale nie baliśmy się ich ani one naszych naukowców. Dużo czasu zajęło wszystkim wdrapywanie się po małej, kilka kilometrów długiej , metalowej drabince do samej góry komory. Siedliśmy nad szczątkami uczty. Niektóre succuby tkwiły przy stole miedzy nami.
- Co robimy? - Spytał rzeczowo Capitano swoją ekipę. - Wariujemy? Czy znajdziemy wspólny dla nas wszystkich mianownik?
- A co na to nasze rodziny? - Odezwała się grubaska z lewej.
- Jakie rodziny? Jakie zwierzania? - Żachnął się główny inżynier. Przecież to musi być tajne jak nasza praca. Inaczej nas do czubków pozamykają.
- My już nie istniejemy! - Jęczał ktoś z twarzą w dłoniach. - Nie da się utrzymać takiej dużej grupy? Przecież nie zostaniemy sektą?
- Czy to zaprzecza istnieniu Boga? – Pytała cycata geolog.
- Jedynego tak, ale Boga jako takiego, na pewno nie! – Odparł zimno Tiago wspominając nóżkę Jezuska oraz swoich przodków wraz z ich listą imion. Succuby zaczęły błyszczeć ale to zauważył Capitano po chwili.

     Wsiedliśmy z Tiago i Manolito do wozu a winda wywiozła nas na powierzchnię. Manolito wsadził sobie lufę pistoletu do ust, a potem wyrzucił daleko cały pistolet i zapasowy magazynek. Wiedział, że śmierć nie jest już ucieczką.







>
:
Poprzedni rozdział:      Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak  TS147


: Wyślij Wiadomość.


Przetłumacz ten tekst na 91 języków
Procedura tłumaczenia na 91 języków została rozpoczęta. Masz wystarczającą ilość środków w wirtualnym portfelu: PULA . Uwaga! Proces tłumaczenia może trwać nawet kilkadziesiąt minut. Automat uzupełnia tylko puste tłumaczenia a omija tłumaczenia wcześniej dokonane. Nieprawidłowy użytkownik. Twój tekst jest właśnie tłumaczony. Twój tekst został już przetłumaczony wcześniej Nieprawidłowy tekst. Nie udało się pobrać ceny tłumaczenia. Niewystarczające środki. Przepraszamy - obecnie system nie działa. Spróbuj ponownie później Proszę się najpierw zalogować. Tłumaczenie zakończone - odśwież stronę.

: Podobne ogłoszenia.

AMERICANMM. Company. Printing machines, printers, parts for printing machines, printing equipment.

A.W.T. World Trade, Inc.         A complete manufacturing source for screen print equipment, supplies, parts and rebuilt  machines, A.W.T. was the first to develop and integrate into their equipment Worldwide  Remote Diagnostics, reducing down time and…

5621AVA. Asta C جوان سازی سلولی. سرم برای صورت. کرم برای گردن و صورت. کرم برای پوست حساس

Asta C جوان سازی سلولی. کد کاتالوگ / index: 5621AVA. رده: Asta C، آرایشی و بهداشتی عمل antyoksydacja، لایه برداری، بلند کردن، هیدراتاسیون، دوباره جوان سازی، بهبود رنگ، صاف کردن کاربرد سرم نوع لوازم آرایشی سرم ژل ظرفیت 30 میلی لیتر / 1 فنجان…

กลไกการติดยา:

ยารักษาโรค การติดยาเสพติดเป็นปัญหาร้ายแรงมานานแล้ว เกือบทุกคนมีโอกาสที่จะได้รับยาเสพติดเนื่องจากความพร้อมของเสียงสูงทางกฎหมายและการขายออนไลน์ สามารถหยุดยาเสพติดเช่นการเสพติดอื่น ๆ ได้ การรักษาด้วยยาคืออะไร? ขั้นตอนใดที่ผู้ติดยาต้องออกจากการเสพติด?…

Secret Outpost discovered on the Moon

Secret Outpost discovered on the Moon Sunday, December 19, 2021 A large secret base has been discovered 40 km away from the Deseiligny crater on the moon. The moon base is about 235 meters x 185 meters. The base consists of various square and…

Czy sztuczna macica i macica zastępcza są pierwszymi na świecie?

Czy sztuczna macica i macica zastępcza są pierwszymi na świecie? Inkubator! Inkubator dla niemowląt! Czy nasi przodkowie również byli klonami? A w poprzednim resecie zostały zbudowane inkubatory aby stopniowo zwiększyć populację? Czy to z powodu…

WHITEOP. Company. Optical instruments, doctor supplies, eyeglass parts, microscopes.

Mission Statement To provide our customers with an easy to use purchasing solution.  To provide products that are balanced between good quality and workmanship and are economically priced.  To strive to meet all of the purchasing needs of the optical…

NOE. Producent. Szalunki budowlane. Deskowanie fundamentów. Podpory budowlane.

E-mail info@noe.de POLSKA NOE-PL Sp. z o.o. ul. Jeziorki 84 02-863 Warszawa Tel: +4822 853 00 91 E-mail: noe@noe.pl Nie wszyscy mamy świadomość, że konstrukcje monolityczne z betonu, w tym technika deskowań systemowych, to młoda technologia budowlana.…

Niesamowity widok z lotu ptaka na The Dur-Untash Ziggurat (Choghaznabil Ziggurat), Chuzestan, Iran

Niesamowity widok z lotu ptaka na The Dur-Untash Ziggurat (Choghaznabil Ziggurat), Chuzestan, Iran

ZEGAREK PRINT

ZEGAREK PRINT:Ładny damski zegarek. Materiał: eko-skóra, metal, szkło Długość paska: ok 24 cm Szerokość paska: ok. 1,3 cm Średnica tarczy zegarka: ok. 3,9 cm Regulacja: tak Zainteresowanych zapraszam do kontaktu.

Magunguna da kuma abinci na abinci don menopause:

Magunguna da kuma abinci na abinci don menopause: Kodayake menopause a cikin mata tsari ne na halitta gaba daya, yana da wahala mutum ya shiga wannan lokacin ba tare da wani taimako ta hanyar magungunan da aka zaba da kayan abinci masu kyau ba, kuma…

„Czarna szlachta” taki tytuł z powodu ich bezwzględnego braku skrupułów.

„Czarna szlachta” taki tytuł z powodu ich bezwzględnego braku skrupułów. Stosowali morderstwa, gwałty, porwania, zabójstwa, rabunki i wszelkiego rodzaju oszustwa na wielką skalę, nie znosząc sprzeciwu wobec osiągnięcia swoich celów. Wszyscy mają ogromne…

RAMK. Producent. Oświetlenie. Lampy, żyrandole.

Dlaczego ośmielamy się nazywać liderem polskiego rynku nowoczesnego oświetlenia? Czy powodem tego jest fakt, że bazując na wieloletnim doświadczeniu, poświadczonym najwyższą jakością i nowoczesnym wzornictwem, projektujemy i tworzymy lampy, które…

Biała cywilizacja w Amazonii.

Biała cywilizacja w Amazonii. Zaginione miasto odkryte głęboko w amazońskim lesie deszczowym może odkryć sekrety legendarnego plemienia. Niewiele wiadomo o „Ludziach Chmur” z Peru, starożytnej cywilizacji o białej skórze zdziesiątkowanej chorobami…

Rzeźba z marmuru - popiersie kochanki Napoleona III.

Rzeźba z marmuru. Jedna z wybitnych postaci półświata Drugiego Cesarstwa, Marguerite Bellanger (1838 - 1886) była kochanką Napoleona III w latach 1863-1865. Została nabyta w 2012 roku przy udziale Société des Amis du château de Compiègne.…

Kohvipuu, kohvi kasvatamine potis, millal kohvi külvata:

Kohvipuu, kohvi kasvatamine potis, millal kohvi külvata: Kohv on vähenõudlik taim, kuid talub suurepäraselt kodutingimusi. Ta armastab päikesekiiri ja üsna niisket maad. Vaadake, kuidas potis kakaopuu eest hoolitseda. Võib-olla tasub seda taime valida?…

Płytki podłogowe: gres terakota mozaikowa

: Nazwa: Płytki podłogowe: : Model nr.: : Typ: nie polerowana : Czas dostawy: 96 h : Pakowanie: Pakiet do 30 kg lub paleta do 200 kg : Waga: 23 kg : Materiał: : Pochodzenie: Polska . Europa : Dostępność: detalicznie. natomiast hurt tylko po umówieniu :…

Dywan futrzany

: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…

Mozaika kamienna

: Nazwa: Mozaika kamienna : Model nr.: : Typ: Mozaika kamienna : Czas dostawy: 96 h : Pakowanie: Sprzedawana na sztuki. Pakiet do 30 kg lub paleta do 200 kg : Waga: 1,5 kg : Materiał: : Pochodzenie: Polska . Europa : Dostępność: detalicznie. natomiast…

Ekspres do kawy cisnieniowy Czerwony

: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…

Dywan pokojowy kwiaty

: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…

Ertu beitt ofbeldi? Misnotkun er ekki alltaf líkamleg.

Ertu beitt ofbeldi? Misnotkun er ekki alltaf líkamleg.  Það getur verið tilfinningalegt, sálrænt, kynferðislegt, munnlegt, fjárhagslegt, vanræksla, meðferð og jafnvel stöngull. Þú ættir aldrei að þola það þar sem það mun aldrei leiða til heilbrigðs…

Chemiczka radzi, jak uratować przypalony garnek.

Chemiczka radzi, jak uratować przypalony garnek. Czy przypalony garnek można jeszcze uratować? Co więcej, czy można zrobić to bez długiego i mozolnego szorowania? Jak się okazuje, jak najbardziej jest to możliwe! Na pewno zgodzisz się ze mną, że kuchnia…

Hyaluronic एसिड वा कोलेजेन? कुन प्रक्रिया तपाईंले छनौट गर्नुपर्छ:

Hyaluronic एसिड वा कोलेजेन? कुन प्रक्रिया तपाईंले छनौट गर्नुपर्छ: Hyaluronic एसिड र कोलेजेन प्राकृतिक रूपमा शरीर द्वारा उत्पादित पदार्थ हो। यसलाई जोड दिन जरुरी हुनुपर्दछ कि २ 25 बर्षको उमेर पछि, तिनीहरूको उत्पादन घट्छ, त्यसैले बुढेसकालको प्रक्रिया र…

OK. Skąd się wziął zwrot OK i dlaczego dokładnie tak znaczy.

OK. Skąd się wziął zwrot OK i dlaczego dokładnie tak znaczy. 1920. Produkcja samochodów Ford w fabryce podzielona była na małe odcinki montażu. Z taśmy montażowej co minutę zjeżdżał nowy, wyprodukowany, tani Ford T. Wynalazca i właściciel, Henry Ford,…

DROMADER. Firma. Akcesoria do ciężarówek, tirów.

Jesteśmy producentem akcesoriów Tir, Bus i Autokar. Oferujemy zasłony/firanki, dywaniki, pokrowce na siedzenia i kierownice oraz inne akcesoria. : INFORMACJE PODSTAWOWE: : Typ działalności: : Główne produkty: : Roczne obroty: : Rok założenia: :…

Pustka jest jednoznacznym dowodem na to, że gdzieś po drodze zgubiliśmy się.

Ta egzystencjalna pustka, którą wszyscy odczuwamy w jakimś momencie swojego życia, z większą lub mniejszą intensywnością, jest bezpośrednio związana z brakiem obecności nas samych. Innymi słowy, nie chodzi o to, że nie jesteśmy we wszystkim, czym jesteśmy…