Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 31-01-26

: Opis.: Rysowanie ochronnego kręgu lub mandali jest integralną częścią techniki zaklinania. W rytuałach Magii Zoroastrian nazywa się to Barshnoom Groove, który jest uświęcony imionami Ahuramazda i chroni Trzech Króli przed ugryzieniem przez demony.
: Data Publikacji.: 02-01-26
: Opis.: Electronspin explained:
: Data Publikacji.: 02-01-26
: Opis.: Niepozorny i dziwaczny wytwór, który wygląda jak jeden z tych wypustkowych glutków tak uwielbianych przez dzieci i tak znienawidzonych przez rodziców. A w rzeczywistości to makrofag, nasza komórka odpornościowa uganiająca się za bakterią E. coli. Tak, być może makrofag w akcji wygląda nieco niezdarnie. Być może nie każdego urzeka świadomość, że po jego tkankach hasają takie mało eleganckie pokraki, które pożerają wszystko lepiej niż ich robot odkurzający. Jednak fakty są jednoznaczne - makrofag to jeden z ważniejszych strażników naszej odporności. W zasadzie to można w uproszczeniu powiedzieć, że makrofagi to swego rodzaju patrol tkanek naszego organizmu. Ich bowiem zadaniem jest wchłanianie patogenów i trawienie ich. Właściwie, to nie tylko patogenów. Martwe lub uszkodzone komórki, drobne cząsteczki i generalnie wszystkie potencjalnie niebezpieczne oraz niechciane elementy to ich cel. Stanowią więc pierwszą linię obrony przed tym, co mogłoby nam zagrozić. Bez żadnych skrupułów rozpoznają, pochłaniają i niszczą to, co mogłoby wywołać jakieś niekorzystne dla nas skutki. Kiedy makrofag wychwyci jakiegoś groźnego intruza, wówczas prezentuje jego strukturę molekularną (antygen) na swojej powierzchni i w ten sposób w pewnym sensie ostrzega limfocyty o obecności niepożądanego gościa. Te, widząc taką wiadomość, prędziuchno namnażają się i zaczynają produkować w dużych ilościach przeciwciała, których celem jest unicestwienie patogenu o wskazanym antygenie. Co więcej, układ odpornościowy może także w pewnym sensie zrobić sobie jego portret pamięciowy. I kiedy następnym razem będzie on chciał rozpanoszyć się w ciele, wówczas zmasowany atak nie da mu żadnych szans. Oto niezwykły mechanizm rozgrywający się w czeluściach naszego wnętrza i niezwykły popis makrofagowych zdolności. Niby taka ciepła klucha, a tyle mu zawdzięczamy!
: Data Publikacji.: 02-01-26
: Opis.: Tatuaże, które zmieniają kolor w zależności od poziomu kluczowych wskaźników monitorowanych w cukrzycy i chorobie nerek. Oto zupełnie innowacyjne spojrzenie na śledzenie swojego stanu zdrowia, bez konieczności ciągłego pobierania próbek krwi. Ta niezwykła metoda diagnostyczna, która jakiś czas temu została przedstawiona światu od razu zyskała jego podziw. Choć, naturalnie, znajduje się wciąż w bardzo początkowej fazie swoich możliwości. Zasada jej działania jest generalnie bardzo prosta i w pełni bazuje na standardowym tatuażowym mechanizmie stosowanym przez ludzkość od ponad 4000 lat. W trakcie wykonywania malunku na ciele, kiedy igła nakłuwa naskórek, atrament trafia bezpośrednio do skóry właściwej, w której znajdują się wszystkie te nerwy, naczynia krwionośne oraz mieszki włosowe. A to oznacza zasadniczo dwie rzeczy - że malunek jest trwały i że jego powstawanie jest dosyć bolesne. Tam, w królestwie skóry właściwej, która w przeciwieństwie do przykrywającego ją naskórka, nigdzie się nie wybiera, pigmenty na stałe plamią skórę, przyozdabiając ją w różnorakie wzory, napisy i inne esy floresy. No i właśnie tę prostą zależność wykorzystali badacze - użyli oni tatuażowego tuszu jako medium, do którego następnie wprowadzili kolorymetryczny preparat analityczny z czujkami chemicznymi, reagującymi na zmiany w substancjach metabolicznych. Pierwszy czujnik, połączenie czerwieni metylowej, błękitu bromotymolowego i fenoloftaleiny stał się prostym wskaźnikiem pH krwi, który zmieniał swój kolor z żółtego na niebieski, w zależności od "wykrytej" wartości. Drugi miał za zadanie kontrolować poziom albuminy, czyli wskaźnika mówiącego o możliwej niewydolności wątroby lub nerek i bazował na żółtym barwniku, który w połączeniu z tym białkiem zmieniał kolor na zielony. Trzeci z kolei badał poziom glukozy na podstawie reakcji enzymatycznych, które w zależności od jej stężenia prowadziły do zmiany w strukturze pigmentu, a przy tym do zmiany barwy z żółtej na ciemnozieloną. Z tak przygotowanych atramentów badacze zrobili tatuaże, które następnie nałożyli na skrawki skóry. Wtedy, kiedy określone wartości się zmieniały, wówczas kolorowej zmianie ulegały także udekorowane jej obszary, a widoczne efekty można było określić ilościowo za pomocą aparatu smartfona i prostej aplikacji. Oczywiście na tym etapie projekt ten wciąż ma wiele przeszkód do pokonania. Przede wszystkim głównym problemem jest brak odwracalności efektu dwóch z trzech tatuaży, które kolor zmieniać mogą tylko raz. Naukowcy jednak pracują nad tą kwestią i możliwymi rozwiązaniami. Taka kolorymetryczna technika to bez wątpienia wielki krok w ułatwianiu stałego monitorowania pacjentów za pomocą bardzo prostych i niedrogich narzędzi. Naukowcy są zdania, że przy dobrych rokowaniach można by ją rozszerzyć o inne wskaźniki, w tym też o rejestrację patogenów. To naprawdę niezwykle ciekawa metoda, która ma szansę na to, by ułatwić życie tysiącom chorych na świecie. I przy okazji jest fenomenalnym przykładem współpracy nauki ze sztuką. /A. K. Yetisen, R. Moreddu, S. Seifi, et al. Dermal Tattoo Biosensors for Colorimetric Metabolite Detection, Angew. Chem. Int. Ed. 2019, 58/
: Data Publikacji.: 02-01-26
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2026