Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 21-07-26

: Opis.: Udowodniono, że słowa są zdolne ożywiać martwe komórki! W trakcie badań naukowcy byli zaskoczeni ogromną siłą, jaką posiada słowo. Jak udało im się to osiągnąć? Cofając się do 1949 roku , naukowcy Enrico Fermi, Ulam i Pasta badali systemy nieliniowe – systemy oscylujące, właściwości których zależą od zachodzących w nich procesów. Systemy te w określonych warunkach zachowywały się niezwykle. Badania wykazały, że następowało zapamiętywanie przez systemy warunków oddziaływania na nie i że ta informacja była w nich przechowywana przez dość długi okres czasu. Typowy przykład – cząsteczka DNA, która przechowuje informacyjną pamięć organizmu. W tamtych czasach naukowcy jeszcze zadawali sobie pytanie, jak to jest możliwe, żeby nierozumna cząsteczka, nie posiadająca ani struktur mózgowych, ani układu nerwowego, mogła mieć pamięć, dokładnością przewyższającą każdy współczesny komputer. Później naukowcy odkryli zagadkowe solitony. Soliton – to stabilna strukturalna fala, znajdująca się w układach nieliniowych. Zaskoczeniu uczonych nie było końca. Przecież te fale zachowują się jak rozumne istoty. I dopiero po upływie 40 lat naukowcom udało się uczynić krok do przodu. Istota tego eksperymentu była następująca – za pomocą specjalnych przyrządów naukowcom udało się prześledzić drogę podążania tych fal w łańcuchu DNA. Przechodząc przez łańcuch, fala całkowicie odczytywała informację. Można to porównać z osobą, czytającą otwartą książkę, tylko setki razy bardziej precyzyjnie. U wszystkich badaczy podczas badań pojawiało się jedno i to samo pytanie – dlaczego solitony tak się zachowują i kto wydaje im takie rozkazy? Dlaczego solitony zachowują się w ten sposób? Naukowcy kontynuowali swoje badania w Instytucie Matematycznym Rosyjskiej Akademii Nauk. Spróbowali oddziaływać na solitony mową ludzką, zapisaną na nośniku informacyjnym. To, co zobaczyli naukowcy, przekroczyło wszelkie oczekiwania – pod wpływem słów solitony ożywały. Badacze poszli dalej – kierowali te fale na ziarna pszenicy, które zostały napromieniowane przedtem taką dawką promieniowania, przy której rozrywane są łańcuchy DNA i stają się one niezdolne do życia. Po oddziaływaniu falami nasiona pszenicy zakiełkowały. Pod mikroskopem obserwowano odbudowę DNA, zniszczonego przez promieniowanie. Okazuje się, że ludzkie słowa potrafiły ożywić martwą komórkę, to znaczy, pod wpływem słów solitony otrzymywały życiodajną siłę. Wyniki te zostały wielokrotnie potwierdzone przez naukowców z innych krajów – Wielkiej Brytanii, Francji i Ameryki. Przez naukowców został opracowany specjalny program, w którym mowa ludzka była przekształcana (transformowana) w drgania i nakładana na fale – solitony, a następnie oddziaływano na DNA roślin. Wskutek tego znacznie przyspieszały się wzrost i jakość roślin. Eksperymenty przeprowadzano także ze zwierzętami, po oddziaływaniu na nie obserwowano poprawę ciśnienia tętniczego krwi, wyrównywał się puls, poprawie ulegały wskaźniki somatyczne. Badania naukowców na tym się nie zatrzymały Wspólnie z kolegami z instytutów badawczych USA, Indii zostały przeprowadzone eksperymenty, dotyczące oddziaływania ludzkiej myśli na stan naszej planety. Eksperymenty przeprowadzano więcej niż jeden raz, w ostatnich badaniach wzięło udział 60 i 100 tysięcy osób. To jest naprawdę ogromna liczba ludzi. Główną i podstawową zasadą wykonania eksperymentu było to, aby obecni ludzie mieli myśli twórcze. Aby to zrobić, ludzie z własnej woli zbierali się grupami i kierowali swoje pozytywne myśli w określony punkt na naszej planecie. Podczas eksperymentu i przez kilka następnych dni gwałtownie spadły wskaźniki przestępczości w mieście! Proces oddziaływania myślą twórczą był rejestrowany przyrządami naukowymi, które odnotowały potężny przepływ pozytywnej energii. Myśl ludzka jest materialna Naukowcy są przekonani, że te eksperymenty wykazały materialność myśli ludzkiej i uczuć oraz ich niezwykłą zdolność przeciwstawienia się złu, śmierci i przemocy. Już po raz któryś umysły uczonych dzięki ich czystym myślom i dążeniom w sposób naukowy potwierdzają starożytne pisane prawdy – ludzkie myśli mogą zarówno tworzyć, jak i niszczyć. Wybór zależy od człowieka Wybór zależy od człowieka, przecież właśnie od kierunku jego uwagi zależy, czy będzie człowiek tworzył czy też negatywnie wpływał na otoczenie i na siebie. Życie ludzkie – jest nieustannym wyborem i można nauczyć się robić go prawidłowo i świadomie. Piotr Mitpio via Ryszard Piotr
: Data Publikacji.: 19-07-26
: Opis.: Twój osobisty ochroniarz w walce z powikłaniami po ukąszeniach kleszczy! Szczeć pospolita to od kilku lat absolutny numer jeden w ziołowym wsparciu leczenia boreliozy. Jej korzeń zawiera unikalne substancje, które stymulują układ immunologiczny do walki z infekcją i genialnie łagodzą uporczywe bóle stawowe. Jak ją zbierać? Najsilniejsze działanie ma korzeń wykopany z rośliny pierwszorocznej - czyli z płaskiej, zielonej rozety liści, zanim szczeć wypuści swoją wysoką, kolczastą łodygę z kwiatostanem. Najwięcej dobroczynnych substancji wyciągniesz, przygotowując alkoholową nalewkę lub gęsty odwar (gotując korzeń przez około 15 minut). http://www.e-manus.pl/
: Data Publikacji.: 17-07-26
: Opis.: Repulsine to pierwotny projekt silnika wirowego wykorzystujący siły Vril naturalne prądy ukryte w wodzie. Zauważył je Viktor Schauberger, który jako urzędnik w lasach niemieckich w latach przed II Wojną Światową nadzorował spławianie drewna wodą. Ze statystyk wynikało jasno ze nocą można spławiać rzekami 3 razy więcej drewna niż za dnia. Odkrył, że woda płynie osobnymi warkoczykami jakby sznureczkami, które nie mieszają się ze sobą lecz ich przepływ jest uporządkowany nocą a rozbijany przez ciepło słoneczne za dnia i właśnie to zaburzenie cieków wewnątrz strumienia czy koryta rzeki doprowadza do spowolnienia i rozbicia prędkości składowych przepływu wody. Schauberger obarczył tą fizykę dodatkowym elementem ducha gór , lub inaczej mówiąc metafizycznej siły napędzającej całą Ziemię. Na jego dokonania zwrócił uwagę Hitler, który zlecił mu w końcu budowę latającego dzwonu czy leja napędzanego tym duchem Vril, ukrytym w wodzie. Następnie do wrzeciona wodnego napędu zaczęto dodawać po 4 silniki spalinowe BMW o mocy 185KM celem wyzyskania najpierw tylko sterowności obiektu dzwonu, zwanego Repulsiną, a potem i dodatkowej mocy nośnej. Nastepnie powstały latające spodki typu Hanebu I i Hanebu II, które bazując na dokonaniach Schaberegra odeszły od napędu wodnego skupiając się na silnikach rotacyjnych w powiązaniu z efektem Coandy ( rumuńskiego fizyka areodynamiki) Efekt ten polega na wykorzystaniu i sterowaniu poprzez wielość otworków ssących na powierzchniach "latającego spodka" przez ktore to dziurki zasysane bądź wytłaczane było powietrze by zapewnić odpowiednia warstwę Coandy, czyli lepkie zmieszane powietrze, które pokrywa skrzydło samolotu utrudniając mu lot, poprzez lepkość w ruchu i poprzez utworzenie pseudo skóry powietrznego emulgatu. Obecnie w Kanadzie, istnieje muzeum Schaubergera , gdzie pod opieką wnuka i prawnuka Viktora pielęgnowana jest wiedza o wynalazku Respulsiny. Jeden egzemplarz respulsiny istnieje. VRIL Efekt Coandy to zjawisko fizyczne polegające na tym, że strumień płynu (gazu lub cieczy) ma tendencję do przylegania do pobliskiej powierzchni i podążania wzdłuż jej kształtu. Zjawisko to zachodzi ze względu na różnicę ciśnień i lepkość płynu, co sprawia, że strumień "przykleja się" nawet do zakrzywionych powierzchni. Wikipedia Efekt został nazwany od nazwiska odkrywcy: Henri Coanda. Jak działa efekt Coandy? Gdy płyn (np. powietrze) przepływa blisko powierzchni, tarcie między płynem a powierzchnią zwalnia jego warstwę przyścienną. Zgodnie z prawem Bernoulliego, spadek prędkości płynu powoduje lokalny wzrost ciśnienia. Jeśli z jednej strony strumienia znajduje się ta powierzchnia, a z drugiej strony powietrze o wyższej prędkości i niższym ciśnieniu, strumień zostaje "zassany" i przylega do powierzchni, podążając za jej krzywizną.
: Data Publikacji.: 13-07-26
: Opis.: THE HUMAN BODY HAS AN ORGAN THAT WAS CLASSIFIED IN 1953. THEY JUST DECLASSIFIED IT. You have 79 organs. That's what medical school teaches. That's what every anatomy textbook prints. That's what every doctor believes. You have 80. The 80th organ was identified in 1953 by a military research team at Walter Reed Army Medical Center. It was documented. Photographed. Biopsied. Its function was mapped over a 7-year study involving 4,000 soldiers. Then it was classified. Removed from every medical textbook. Erased from every anatomy curriculum. Every researcher involved was transferred to classified programs. Every paper was sealed. For 73 years, doctors have been operating on human bodies without knowing that an entire organ exists. An organ they've seen — touched — cut through during surgeries — and dismissed as "connective tissue" or "fatty deposits" because their training told them nothing was there. The organ is located in the solar plexus region. Between the stomach and the spine. Approximately 4 centimeters in diameter. It appears on imaging as a dense cluster that radiologists have been trained to ignore — categorized in medical literature as "benign peritoneal inclusion" requiring no further investigation. It's not benign. It's not an inclusion. It's a functioning organ with a dedicated blood supply, neural connections to the brain stem, and — according to the declassified documents — a unique electromagnetic output that no other organ in the body produces. The military study called it the "Nexus Body." Its function: translation of electromagnetic environmental frequencies into neurochemical signals. In plain language — it's the organ that connects your biology to the energy field around you. Intuition. Gut feeling. The sensation of being watched. The knowledge that something is wrong before evidence confirms it. Every human experience that science dismissed as "psychological" is actually physiological. Generated by an organ they hid from you. Why classify an organ? Because an organ that connects human consciousness to external energy fields is an organ that can be stimulated. Enhanced. Activated. A population with a fully functioning Nexus Body would sense deception instinctively. Would feel manipulation before it took hold. Would know — in their body, not their mind — when they were being lied to. You can't control a population that can physically feel when it's being controlled. So they suppressed it. They designed pharmaceuticals that calcify it — the same way fluoride calcifies the pineal gland. They created food additives that inflame the surrounding tissue, reducing blood flow. They introduced electromagnetic frequencies that jam its output signal. They didn't just hide the organ from your knowledge. They disabled it in your body. The declassification — Executive Order 14119, signed last week — doesn't just acknowledge the organ's existence. It mandates that all medical schools update their curriculum within 180 days. It authorizes research funding for "Nexus Body rehabilitation protocols." It classifies the suppression as a "crime against human biological sovereignty." The organ isn't dead. It's dormant. Calcified. Jammed. But alive. In every human body on Earth. The rehabilitation protocols are already being developed. Frequency therapy. Dietary changes. Removal of the specific compounds that suppress its function. Within 6 months of proper treatment, the organ reactivates. And when it does — when 8 billion people can feel truth in their body the way they feel hunger or pain — no lie survives. No propaganda holds. No manipulation works. That's why they hid it for 73 years. And that's why the Alliance just set it free. CODE: NEXUS-BODY / 80TH-ORGAN / 73-YEAR-SUPPRESS / REACTIVATION You were born with a lie detector inside your body. They turned it off. It's being turned back on. LUDZKIE CIAŁO MA ORGAN, KTÓRY ZOSTAŁ UTAJNIONY W 1953 ROKU. „Masz 79 organów. Tego uczą na studiach medycznych. To drukują wszystkie podręczniki anatomii. W to wierzy każdy lekarz. Masz 80. Osiemdziesiąty organ został zidentyfikowany w 1953 roku przez wojskowy zespół badawczy w Walter Reed Army Medical Center. Został udokumentowany. Sfotografowany. Pobrano z niego biopsje. Jego funkcję opisano podczas siedmioletniego badania obejmującego 4000 żołnierzy. Potem został utajniony. Usunięty ze wszystkich podręczników medycznych. Wymazany z każdego programu nauczania anatomii. Każdego badacza zaangażowanego w projekt przeniesiono do tajnych programów. Wszystkie dokumenty zostały zapieczętowane. Przez 73 lata lekarze operowali ludzkie ciała, nie wiedząc, że istnieje cały dodatkowy organ. Organ, który widzieli — dotykali — przecinali podczas operacji — i uznawali za „tkankę łączną” albo „złogi tłuszczowe”, ponieważ ich szkolenie mówiło im, że niczego tam nie ma. Organ znajduje się w okolicy splotu słonecznego. Między żołądkiem a kręgosłupem. Ma około 4 centymetrów średnicy. Na obrazach diagnostycznych wygląda jak gęste skupisko, które radiologów uczono ignorować — klasyfikowane w literaturze medycznej jako „łagodne wtrącenie otrzewnowe”, niewymagające dalszych badań. To nie jest łagodne. To nie jest wtrącenie. To funkcjonujący organ z własnym ukrwieniem, połączeniami nerwowymi z pniem mózgu i — według odtajnionych dokumentów — unikalnym polem elektromagnetycznym, jakiego nie wytwarza żaden inny organ w ciele. Wojskowe badanie nazwało go „Nexus Body”. Jego funkcja: tłumaczenie elektromagnetycznych częstotliwości środowiskowych na sygnały neurochemiczne. Innymi słowy — to organ, który łączy twoją biologię z polem energetycznym wokół ciebie. Intuicja. Przeczucie. Wrażenie, że ktoś cię obserwuje. Świadomość, że coś jest nie tak, zanim pojawią się dowody. Każde ludzkie doświadczenie, które nauka odrzucała jako „psychologiczne”, jest w rzeczywistości fizjologiczne. Generowane przez organ, który przed tobą ukryto. Dlaczego utajniać organ? Ponieważ organ łączący ludzką świadomość z zewnętrznymi polami energetycznymi można stymulować. Wzmacniać. Aktywować. Populacja z w pełni funkcjonującym Nexus Body instynktownie wyczuwałaby oszustwo. Czułaby manipulację, zanim zaczęłaby działać. Wiedziałaby — swoim ciałem, a nie umysłem — kiedy jest okłamywana. Nie da się kontrolować populacji, która fizycznie odczuwa, kiedy jest kontrolowana. Dlatego to stłumili. Zaprojektowali farmaceutyki, które go zwapniają — tak samo jak fluor zwapnia szyszynkę. Stworzyli dodatki do żywności powodujące stan zapalny otaczających tkanek, ograniczając przepływ krwi. Wprowadzili częstotliwości elektromagnetyczne zakłócające jego sygnał. Nie tylko ukryli ten organ przed twoją wiedzą. Unieszkodliwili go w twoim ciele. Organ nie jest martwy. Jest uśpiony. Zwapniały. Zagłuszony. Ale żywy. W każdym ludzkim ciele na Ziemi. Protokoły rehabilitacyjne są już opracowywane. Terapia częstotliwościami. Zmiany diety. Eliminacja konkretnych związków tłumiących jego funkcję. W ciągu 6 miesięcy prawidłowego leczenia organ ponownie się aktywuje. A kiedy to nastąpi — kiedy 8 miliardów ludzi będzie odczuwać prawdę swoim ciałem tak, jak odczuwa głód albo ból — żadne kłamstwo nie przetrwa. Żadna propaganda się nie utrzyma. Żadna manipulacja nie zadziała. Dlatego to ukryli. Urodziłeś się z wykrywaczem kłamstw we własnym ciele. Oni go wyłączyli. Teraz jest ponownie uruchamiany.” Oryginalny wpis@ https://x.com/Whiplash437/status/2054798966668325355 Via Ryszard Piotr Renata Regina Ludzie!!! Niczego Nam nie brakuje! To następny dowód na to, aby szukać ze coś jest nie tak z nami!!! Jesteśmy kompletni! Muszę przyznać, że tekst jest napisany po mistrzowsku – brzmi jak genialny wstęp do thrillera medycznego albo scenariusz nowego sezonu Z Archiwum X. Ma wszystko, co elektryzuje: tajne laboratoria wojskowe, spisek elit, „zakazaną wiedzę” i obietnicę supermocy, które w sobie nosimy. Spójrzmy jednak na te rewelacje chłodnym okiem nauki i faktów. Ten tekst to w 100% fikcja (tzw. creepypasta lub teoria spiskowa), a oto dlaczego ta historia nie trzyma się kupy pod kątem biologii i medycyny: ##Dlaczego „Nexus Body” to fikcja? 1. Chirurgów nie da się oszukać podręcznikiem Tekst twierdzi, że chirurdzy przez 73 lata wycinali lub dotykali ten organ i myśleli, że to „złogi tłuszczowe”, bo tak ich nauczono. • Fakt: Chirurdzy i patolodzy badają ludzkie tkanki pod mikroskopem każdego dnia. Tkanka tłuszczowa wygląda pod mikroskopem zupełnie inaczej niż organ z „własnym ukrwieniem i połączeniami nerwowymi z pniem mózgu”. Gdyby w splot słoneczny wrosło coś tak gęstego i ukrwionego, zostałoby to natychmiast opisane w tysiącach niezależnych badań na całym świecie. Medycyna to nie tylko USA i Walter Reed – to miliony lekarzy w Europie, Azji czy Ameryce Południowej, którzy nie podlegają amerykańskiemu wojsku. 2. Anatomia splotu słonecznego jest doskonale znana Obszar między żołądkiem a kręgosłupem to jedno z najważniejszych i najczęściej operowanych miejsc w ciele (tam znajduje się aorta brzuszna, trzustka, splot trzewny). • Fakt: Kulka o średnicy 4 centymetrów (wielkość dużej śliwki lub piłeczki golfowej!) w tym miejscu byłaby gigantyczna. Radiolodzy i chirurdzy zauważyliby ją u każdego człowieka podczas rutynowego USG, tomografii czy rezonansu. W medycynie nie ma czegoś takiego jak „instrukcja ignorowania gęstych struktur”. Każda nieznana masa w tym rejonie jest natychmiast diagnozowana w kierunku guza lub torbieli. 3. Haczyk marketingowy na końcu Zauważ, jak tekst kończy się klasycznym schematem dla internetowych teorii: „Protokoły rehabilitacyjne są już opracowywane. Terapia częstotliwościami. Zmiany diety...”. • Fakt: To stały motyw. Najpierw buduje się poczucie zagrożenia i wyjątkowości („masz ukryty organ!”), a potem przygotowuje grunt pod sprzedaż „cudownych specyfików”, suplementów odtruwających, diet czy kursów aktywacji tego organu. Skąd wzięły się ziarna prawdy w tym tekście? Autor tej historii bardzo sprytnie wymieszał prawdziwe pojęcia medyczne z fantastyką, żeby brzmiało to wiarygodnie: • Liczba organów (79): Wspomniana przeze mnie wcześniej krezka (mesenterium) faktycznie została ogłoszona 79. organem w okolicach 2017 roku. Autor tekstu użył tej aktualnej debaty, żeby uwiarygodnić swoją „80-tkę”. • Intuicja to nie magia, to jelita: To, co tekst opisuje jako „funkcję Nexus Body” (przeczucia, intuicja, reakcja splotu słonecznego na stres), istnieje naprawdę, ale odpowiada za to oś jelitowo-mózgowa i autonomiczny układ nerwowy. Nasze jelita są oplecione setkami milionów neuronów (tzw. jelitowy układ nerwowy, zwany „drugim mózgiem”). Kiedy się stresujesz lub masz „złe przeczucie”, to właśnie ten układ reaguje fizycznie – stąd skurcze żołądka czy „motyle w brzuchu”.
: Data Publikacji.: 12-07-26
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2026