Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 30-01-26

: Opis.: Karol IV, cesarz „Świętego cesarstwa rzymskiego" i król Niemiec, z nieznanych bliżej powodów ubóstwiał cyfrę 4. Miał on cztery stolice, a w każdej z nich władzę sprawował jeden z czterech wielkich książąt— Mieszkał w czterech pałacach, zajmując po cztery komnaty. Każda z nich miała cztery okna i czworo drzwi, tyleż stołów i świeczników. Podczas uroczystości cesarz nakładał czworokątną koronę wykonaną ze stopu czterech metali. Swoje cesarstwo podzielił na cztery części, a armię na cztery korpusy. Jeździł w karecie zaprzężonej w czwórkę koni, nosił szaty czterobarwne i władał biegle czterema językami. Jadał cztery razy dziennie, przy czym każdy jego posiłek składał się z czterech dań i czterech gatunków wina. Cesarz ożenił się czterokrotnie i miał czworo dzieci. Kiedy umierał przy jego łożu znajdowało się czterech lekarzy i czterech księży, z których każdy spisywał jego testament w jednym z czterech języków. Karol IV zmarł 29 listopada 1378 roku o godzinie czwartej nad ranem. Karol IV Luksemburski – syn i następca Jana Luksemburskiego oraz Elżbiety, córki króla Wacława II, siostry króla Wacława III – z dynastii Przemyślidów; margrabia Moraw od 1334, hrabia Luksemburga 1346–1353, król Niemiec od 1346, król Czech od 1346, cesarz rzymski od 1355, elektor Brandenburgii 1373–1378. Wikipedia Data i miejsce urodzenia: 14 maja 1316, Praga, Czechy Data i miejsce śmierci: 29 listopada 1378, Praga, Czechy Żona: Elżbieta pomorska (od 1363 do 1378) · Pokaż więcej Dzieci: Wacław IV Luksemburski, Zygmunt Luksemburski · Pokaż więcej Miejsce pochówku: Katedra św. Wita, Praga, Czechy Wnuki: Elżbieta Luksemburska, N. of Luxemburg, Prince of Hungary, Elisabeth von Nürnberg
: Data Publikacji.: 16-01-26
: Opis.: W wieku 90 lat zmarł Erich von Däniken, szwajcarski autor bestsellerów o „starożytnych astronautach” – poinformowała agencja dpa. Informację o jego śmierci w niedzielę, 11 stycznia 2026 potwierdziła agencji informacyjnej Keystone-SDA jego córka. Cornelia von Däniken poinformowała, że jej ojciec zmarł w szpitalu w Interlaken w kantonie Berno. Książki, w których twierdził, że istoty pozaziemskie odwiedzały Ziemię już w odległej przeszłości, były powszechnie uznawane za pseudonaukowe, jednak zdobyły sporą popularność. Szwajcarski pisarz głosił, że istoty pozaziemskie przez tysiąclecia wpływały na rozwój kultur na Ziemi. Zdaniem von Dänikena, przybysze z obcych światów, nazywani „starożytnymi astronautami”, przekazywali ziemskim cywilizacjom technologie oraz religie. „Wspomnienia z przyszłości” przyniosły sławę Erichowi von Dänikenowi Zmarłego pisarza „Bild” nazywa „jednym z bardziej kontrowersyjnych autorów na świecie”. Media jednak podkreślają, że von Däniken, mimo szerokiej krytyki ze strony środowiska naukowego, przez dekady pozostawał istotnym głosem w debacie dotyczącej życia pozaziemskiego. Von Däniken urodził się 14 kwietnia 1935 roku w Zofingen w kantonie Argowia. Publikacją „Rydwany bogów” w 1968 roku von Däniken podbił listy bestsellerów. Sławę przyniosła pisarzowi głównie opublikowana w 1968 r. książka „Wspomnienia z przyszłości”. Autor był tłumaczony na wiele języków. Po jego debiucie ukazało się wiele kolejnych książek, dokumentów i seriali telewizyjnych. Von Däniken przeszedł drogę od amatorskiego badacza do przedsiębiorcy, a później założył fundację. Łącznie von Däniken napisał 49 książek, które sprzedały się w 75 milionach egzemplarzy i zostały przetłumaczone na ponad 30 języków. Nie żyje Enrich von Daeniken. Był jednym z najbardziej kontrowersyjnych pisarzy. Sławę Szwajcarowi przyniosła głównie opublikowana w 1968 r. książka "Wspomnienia z przyszłości". Autor był tłumaczony na wiele języków. Ukazało się ponad 40 jego książek, które rozeszły się w nakładzie ponad 75 mln egzemplarzy. W Polsce w latach 70. i 80. Daeniken był niezwykle popularny dzięki komiksom z serii "Ekspedycja. Bogowie z Kosmosu" narysowanej przez Bogusława Polcha. Zmarłego pisarza "Bild" nazywa "jednym z bardziej kontrowersyjnych autorów na świecie". Media jednak podkreślają, że von Daeniken, mimo szerokiej krytyki ze strony środowiska naukowego, przez dekady pozostawał istotnym głosem w debacie dotyczącej życia pozaziemskiego. Źródło: PAP/ Fakt.pl
: Data Publikacji.: 15-01-26
: Opis.: Karty z manuskryptu Wojnicza i Michał Wojnicz © Photo12/Universal Images Group, Fine Art Images/Heritage Images/Getty Images / Getty Images Tajemniczy manuskrypt Wojnicza, od wieków stanowiący zagadkę dla naukowców, mógł powstać dzięki zastosowaniu specjalnego szyfru opartego na losowości. Najnowsze badania wskazują, że do jego stworzenia posłużyły najprawdopodobniej karty i kości do gry. Rękopis, którego pochodzenie sięga XV w., od lat fascynuje badaczy z całego świata. Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu Manuskrypt Wojnicza zawiera ok. 38 tys. słów zapisanych niezidentyfikowanym alfabetem, w nieznanym języku. Posiada liczne ilustracje, w tym rysunki dziwnych roślin, symbole astrologiczne i sceny z nagimi kobietami. Nazwa pochodzi od polskiego antykwariusza Michała Wojnicza, który nabył dzieło w 1912 r. Obecnie rękopis przechowywany jest w zbiorach Uniwersytetu Yale. Nikomu jak na razie nie udało się odczytać treści tajemniczej księgi. W artykule opublikowanym pod koniec 2025 r. w czasopiśmie "Cryptologia" dziennikarz naukowy Michael Greshko przedstawia hipotezę, według której tekst rękopisu mógł powstać przy użyciu czegoś na kształt szyfru Naibbe. Inspiracją dla niego była XIV-wieczna włoska gra karciana. Rękopis Wojnicza. Autor mógł wykorzystać coś na kształt szyfru Naibbe Naibbe wykorzystuje kombinację rzutów kością i losowania kart, by przekształcić łaciński tekst w symbole przypominające znaki z rękopisu Wojnicza. Polega na dzieleniu słów na mniejsze fragmenty za pomocą kości, a następnie losowaniu karty, która decyduje o wyborze jednej z sześciu tabel szyfrujących. Jak twierdzi Michael Greshko w rozmowie z serwisem Live Science, zakodowany w ten sposób tekst wykazuje szereg istotnych podobieństw do tajemniczego manuskryptu Wojnicza. Dotyczą częstotliwości występowania znaków, długości słów i reguł gramatycznych rękopisu. — Naibbe niemal na pewno nie był użyty do stworzenia rękopisu, lecz wyjaśnia w udokumentowany sposób możliwość przejścia od łaciny do czegoś, co zachowuje się trochę jak tekst z rękopisu Wojnicza — wyjaśnia Michael Greshko. Choć jego metoda nie pozwala na bezpośrednie odczytanie tekstu, ale pokazuje, w jaki sposób mógł on zostać zaszyfrowany. "Mam nadzieję, że zostanie to przyjęte jako punkt odniesienia" — dodaje autor pracy. Rękopisu Wojnicza nie odkodowała nawet sztuczna inteligencja. Nie ma pewności, czy tekst nie jest mistyfikacją Na przestrzeni lat powstało wiele teorii dotyczących znaczenia rękopisu Wojnicza. Część badaczy uznaje go za średniowieczną mistyfikację. Współczesne próby wykorzystujące sztuczną inteligencję oraz uczenie maszynowe również nie przyniosły przełomu w rozszyfrowaniu tekstu. W badaniu Michaela Greshki nie uczestniczył Rene Zandbergen, uznany badacz rękopisu Wojnicza. Na łamach Live Science napisał jednak, że docenia wysiłki dziennikarza mające na celu stworzenie metody kodowania zbliżonej do tej, która została zastosowana w manuskrypcie. Dodał jednak, że nie jest pewien, czy tekst rękopisu ma prawdziwe znaczenie.
: Data Publikacji.: 15-01-26
: Opis.: Globalna świadomość 20260115 AD. To nie była „kontrola tłumu”. To był test broni, o której oficjalnie się nie mówi. W Wenezueli użyto technologii, która według relacji działa na dystansie 300–500 metrów, bez huku, bez ognia, bez widocznych obrażeń. Broń, która nie zostawia śladów, ale rozstraja ciało. Układ nerwowy, serce, rytm biologiczny. Świadkowie od dekad mówią o nagłych zawałach, utracie przytomności, dezorientacji, paraliżu – a raporty trafiają do szuflady z napisem: „naturalne przyczyny”. Takie systemy nie są nowe. Doniesienia o broniach mikrofalowych, akustycznych i elektromagnetycznych pojawiały się już w czasie zimnej wojny. Wtedy wyśmiewane jako teoria spiskowa. Dziś – po cichu rozwijane, miniaturyzowane i integrowane z „systemami bezpieczeństwa”. Nowoczesne wersje nie muszą zabijać. Wystarczy, że rozregulują: wywołają panikę, ból w klatce piersiowej, nagłe zmęczenie, lęk, uczucie „nadchodzącej śmierci”. Tłum sam się rozprasza. Ofiara sama upada. A system pozostaje „czysty”. To broń idealna dla epoki kontroli: – bez krwi – bez winnych – bez dowodów Jeśli można zdalnie wpływać na serce, fale mózgowe i autonomiczny układ nerwowy… to pytanie nie brzmi czy taka broń istnieje. Pytanie brzmi: jak często jest już używana – i na kim. A jeśli myślisz, że to tylko do „kontroli tłumu”, pamiętaj: każda technologia testowana na ulicy, jutro trafia do arsenału władzy.
: Data Publikacji.: 15-01-26
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2026