0 : Odsłon:
PRIMERA MARIJA
Minęły tygodnie do wyborów nowego burmistrza. Jak zwykle przy wyborach byliśmy zabiegani.
Pobiegliśmy wraz z innymi strzelając wzdłuż ulicy. Na początku wydawało się, że nie strzelamy do ludzi, a oni nie będą umierać. To taka biegająca strzelanina starych chłopców. W zasadzie cała strzelanina trwała tylko pół godziny. I były tylko dwie ofiary śmiertelne. Miasteczko zostało opanowane a nowy burmistrz zaprzysiężony. Jak należy. El Micho wrócił do zajęć codziennych, a ja nie mówiłem z nim o tym przedpołudniu ani razu. W końcu, kiedyś, przy cygarze rozpłakał się, a moje myśli znowu połączyły się z jego, jak sądzę, wymógł to na mnie. Jadąc pustymi ulicami patrzyliśmy w słońce szeroko otwartymi oczami. Śpiew z kościoła dochodził ostrymi dźwiękami raniąc nas. Jest coraz gorzej. Jakby miała się rozpętać burza. Minęły suche dni i nic nie zmieniło się w moim życiu, cokolwiek robiłem, co potwierdzało by istnienie succubów lub obecność ich gdzieś obok nas. Miasto żyło własnym rytmem i ja zajęty swoimi sprawami bardziej interesowałem się dymem z cygara niż głosami i obrazami, co przemykały w moim mózgu, ukazując dalekie łąki i strumienie, aż po horyzont ciągnący się czas i ludzi o długich palcach stojących na brzegu lub uwikłanych dalekim spojrzeniem w sprawy mi znane bez nagłówków i bez sensu.
Trotuar wydawał się jak zawsze gorący i twardy a zwykłe sprawy jeszcze bardziej powszednie i namacalne, a jednak pobieżne. Miasto pochłonęło mnie do reszty, a interesy zawładnęły moim dniem nie pozwalając na swobodę i narzucając dyscyplinę pracy. Burza nadeszła niespodziewanie w środę, i trwała całą noc. Następny dzień wcale nie mniej upalny niż poprzedni, spowity ciszą, dziwną bo spowodowaną brakiem brzęczenia owadów otumanił wszystkich mieszkańców miasta. Manolito zadzwonił, że ktoś czeka na mnie pod domem. Podjechałem, zaparkowałem zajeżdżając łukiem przed same drzwi. Stała tam Indianka, smarkula o czarnych włosach, i wstrętnych plastikowych koralikach - masowy kicz dla dziewuch w wieku szkolnym.
- Przepraszam, że czekałaś.- Powiedziałem zdawkowo.
- Czego chcesz? - Warknęła smarkula i dziwnym głosem indiańskim dodała. - Mam wiadomość od ojca dla ciebie.
- Od ojca? - Zapytałem.
- Jestem Marija , a on powiedział, że mam tylko przy tobie stanąć na minutkę, senior, i wracać zaraz do domu. Wzruszyła szybko ramionami i żuła gumę przekrzywiając na bok głowę.
Poczułem się nieswojo, a ona podeszła do mnie nagle i bez przekonania, jak posłuszny robot wykonujący niewygodny rozkaz ojca. Lecz nasze umysły wtedy zjednoczyły się, a ja zobaczyłem cale jej dzieciństwo i EL Micha, który trzyma ją w objęciach, małą dziewczynkę, zezowatą i wystraszoną. Bo zobaczyła myśli El Micha, ojca swego, pierwszy raz . Dokładnie i do głębi jak ja teraz i kiedyś.
- Więc co dalej ? Spytała na głos bez sensu, bo było już wiadomo i ona, i my razem to właśnie pojęliśmy.
- Żałujesz, że stanęłaś przy mnie blisko? - Zapytałem z głupia. Nie miała już zeza i była prawie dorosłą Indianką. Ale widzieliśmy ją jak jest staruchą, która zbiera kamienie na urwisku. To kazał jej zbierać mąż jej. Młody dziwak. Uśmiechnęła się skrzywiona do mnie.
- To ty ! Ty będziesz moim mężem. A co to za kupa gówna!? Zawsze te trzydzieści lat ! Dlaczego mam być twoją żoną? Po co? Dlaczego w naszych myślach nie ma naszych dzieci?? - Zauważyłem, że płacze w międzyczasie, i ciche łzy dowodzą, że już wierzy, że tak ma być.
- Powiedz mi mój nibymężu, czy to jakaś pułapka? Jest wyjście? Czy musimy iść do ich chceń? Czy możemy mieć wolny wybór? Czy i tak stanie się jak się pokazuje?
Milczałem. Pustka w głowie i natłok jej myśli, nie moich !
- Słuchaj Marija, ja nie wiem, czy ty jesteś mną, czy to gra naszych myśli. Opuściłem głowę.
- Geniusz! - Ryknęła na mnie.
- Jeśli jestem geniuszem, to powiedz, dlaczego nie widzieliśmy ani poczuli miłości, przywiązania i sexu? Dlaczego w naszych wspólnych myślach nie ma przyzwolenia, ani widoku ślubu czy choćby tych dzieci?
Gdzie są nasze choroby? Gdzie złość na głupiego urzędnika, albo na kierowcę innego auta, który właśnie zajechał nam drogę? Gdzie wspólne zakupy i gdzie wspólny zachód słońca? Jeśliś moją żoną, to gdzie nasze życia i rozterki? Co dobre a co zdradą? To wszystko nie jest przyzwoite, ani miłe.
- Powiedz mój obcy, dlaczego ojciec przysłał mnie do ciebie dzisiaj?
- A co to ja ?! - Krzyczałem i machałem rękami. Czułem się w pułapce a jej ostatnie pytanie przeraziło mnie do głębi. Dotknęła mnie, czule, jak mi się zdawało, ale i ona bała się każdej następnej chwili razem ze mną.
Jej myśli krążyły wokół obrazu staruchy zwiędłej i pomarszczonej, co kijkiem kamienie obracała szukając uparcie, właściwych.
- Boję się. – Powiedziała Indianka. - Jestem taka, taka..- Patrzyła na mnie przerażona. - Sam wiesz, że nie mogę teraz wyjść do domu. Musimy to rozplątać. Nie chce być twoją żoną, ani nie chcę skończyć jako babka o kiju ! Obcy głupku, czytasz me myśli! Pomocy!
- Usiądź koło mnie tu na kanapie. Owiń nas tym panchem. Pozwalam ci zobaczyć wszystko o mnie. Marija, pozwalam ci przeczytać moje życie i myśli.
- Po cholerę? Odburknęła. Że przez to będę niby lepiej tańczyć w dyskotece? Czy jak? Będę znała twoje dalekie kraje? Twoją Polskę, czy Europę?
- Może przestaniesz się tak bać! -Wrzasnąłem nagle i siadła przy mnie a jej ręka zrobiła przypadkiem i z impetem siniaka na mojej nodze. Trzęsła się. A ja czułem jej strach. I mój do tego, dużo większy niż jej. Gapiłem się na nią i przeczytałem z jej serca, że nie jest już dziewicą , i, że duży się w jakimś wieśniaku o wypukłych wargach i muskularnym brzuchu. Ale z nim nie spała, ani nie miała śmiałości do niego się odezwać. Tymczasem dostałem nagle w gębę. I to z obu stron.
- Jak można być takim świnią! Faceci to świnie! - Patrzyła na mnie z głupią miną.
Niech myśli co chce. Taki jestem, i byłem taki. A ona powiedziała jeszcze przez zaciśnięte zęby.
- I taka perwersja ma być moim mężem. Nigdy ci nie dogodzę! Ty chamie. Popatrzyłem na nią rozbawiony.
- Nie boisz się już.- Powiedziałem. Była to prawda. I ja na chwilę zapomniałem o pułapce, EL Michu, i że to coś obok mnie ma być moją żoną staruchą.
- Jak już znasz wszystkie moje myśli, to nie będziesz pytać o kobiety? Mam nadzieję!
- Świnia! - Rzekła po prostu. - Nie chcesz mnie, tylko jakąś Ritę w jedwabiach?
- Przecież znam cię kilka chwil, Marija, a Rita zawsze mi się podobała.
- Jesteś świnią i masz robaczywe myśli. Nie tak wyobrażam sobie miłość...
- Marija, może lepiej idź już do domu...
- Jak można tak myśleć o dziewczynach i o kimkolwiek?
- No a co z tobą, co to za muskularny brzuszek ci się marzy? Powiedz prawdę Marija.
- Przecież ją znasz. Warknęła. Ale to tylko tak na chwilę bym go chciała.- Spojrzała na mnie z ukosa pierwszy raz i zaraz spuściła głowę.
- Wiem. A ja też tak coś bym z Ritą pokręcił.
- Nie, ty masz zboczenie na zboczeniu. Która by tak chciała, musiała by być pieprznięta.
- Nigdy nie robiłaś tak, to nie wiesz. Kobitki robią różne takie rzeczy. Ale ty jesteś za młoda. No teraz, to już wiesz, ale nie czujesz?
- Z twoich myśli poczułam tylko to zimno od śniegu. Z twojego dzieciństwa. Poczułam też jak ci chłopak jakiś starszy nakopał, a ty leżałeś. Poczułam też, jak zbłaźniłeś się robiąc pierwszy sex. I uciekłeś. Inne myśli wiem, ale nie poczułam tak bardzo.
Dużo nie rozumiem. Po co ci te gwiazdy? Na co ci, facet, te linie geometryczne w głowie. Co ty tam masz ? Płaskowyż Nazca, czy całego Euklidesa? No i poczułam dokładnie jak piłeś wódkę. Nawet przyjemne uczucie. Ale co to zmienia. Tkwimy dalej w pułapce. A ja nie mam pojęcia po co tata mnie do ciebie akurat dziś i teraz przysłał. Dlaczego dzisiaj?
- Prześpij się na tej kanapce. Zrobimy sobie jedzenie. Jutro zapytamy go po prostu słowami. Patrzy na mnie. Gapi się. Wie co myślę, i gapi się.
- Dlaczego nie podoba ci się taka dziewczyna jak ja? - Zapytała.
- Przecież wiesz. - Odburknąłem.
- Mam gruba dupę, tak?
- Tak.
- I szyję?
- Też.
- I jestem źle ubrana?
- Mhm. Ja tak nie lubię.
- Przecież ty nie wiesz co lubisz. Widzę to jasno. Widzę też, że będziesz chory, a ja będę cię leczyć.
- Mimo to masz za dużą dupę. Coś ci powiem, Marija. Skoro masz być moją żoną w przyszłości, to daj se czadu i poganiaj za chłopakami w twoim wieku, na dyskotekach, za piniatą, i wyszalej się. A ja przez te kilka lat pozałatwiam swoje sprawy. A jutro pójdziemy do EL Micha , ok?
- Dobrze, ty obcy ! - Powiedziała nagle jakby uraziło ją moje zachowanie.
Jedliśmy groch i placki kukurydziane. Usnąłem pierwszy i obudziłem się w środku nocy. W rogu pokoju stał succub. Był tylko sam. Marija spała zwinięta w kłębek na kanapce. Wentylator mielił powietrze. Succub położył coś na stole i wszedł w ścianę.
Zasnąłem i śniło mi się, że jestem blondynką i jem ser szwajcarski z dziurami, przez które oglądam świat. We śnie podeszło do mnie światło, ale nie była to żadna osoba, ani nic do mnie nie mówiło. Była to fizyczna moc lub siła, co pchała mnie w kierunku gdzie i tak chciałem iść. Ktoś szarpał mnie za ramię. Tak gwałtownie, że obudziłem się a ona szarpała mnie dalej.
- Co ci się dzieje? Co ci jest ?! Krzyczała do mnie po ciemku. Zobaczyłem Mariję jak stała nade mną cała rozdygotana . Właściwie, to była na mnie zła.
- Nie wiem, co się stało? - Odparłem. - Dlaczego mnie budzisz?
Wtedy poczułem, że z nosa i ust leci mi krew. Cała poduszka była we krwi a ja nią umazany musiałem dziewczynę wystraszyć. Poszedłem do lustra. Zobaczyłem, że pogryzłem sobie we śnie język i wargi.
Marija siedziała przerażona w kącie pokoju na fotelu. Już widziała mój sen. I moje wszystkie myśli. Ubrała jeansy i żuła gumę. Odruch obronny.
- Zadzwonię po ojca. - Powiedziała cicho. - Sami tego nie rozwiążemy.
- Nie dzwoń. - Powiedziałem spokojnie. Patrzeliśmy oboje na leżący na stole kamień. Siedzieliśmy tak do świtu. Była za młoda na takie przygody nocne. W jej wieku chodzi się na randki, a nie odbywa sesje myślowe z jakimiś dziwnymi facetami z Europy. El Micho też do tej pory nie zadzwonił o córkę.
Może myśli, że poszedłem z nią do łóżka?
- A chcesz ze mną iść do łóżka, pajacu? - Powiedziała nagle Marija. - Skoro i tak mam być twoją żoną, to przynajmniej nie ukryjesz przede mną, jak ci w głowie głupie myśli o innych kobietach zaczną skakać. Odpowiada?!
- No, tak, teraz , to już po mnie.! - Jęknąłem.
- I nie chcę słyszeć, że mam duży tyłek!
- A co z tym Rafaelem czy jak mu tam? - Spytałem przekornie.
- Nim zajmę się potem, jak już się przekonam, jaki z ciebie ogier. W końcu mam szesnaście lat.
- Przynieś wodę utlenioną bo muszę sobie ugryzienia zdezynfekować. - Rzekłem. Usta miałem spuchnięte a język jak jakiś strzęp mięsny.
- No tak, teraz to chorego odgrywa! - Żachnęła się rozpuszczając warkocze.- chciał rozgryźć problem a ugryzł się w język! –Syknęła złośliwie. Wyraźnie szykowała się na mnie. Wiedziała, co myślę i to mnie zgubiło. Spodobało mi się jak wodospad czarnych włosów opadł na jej twarz, więc teraz kokietowała mnie nimi co chwilę. Jak tylko pomyślałem o jej piersiach, to zaraz podsunęła mi dekolt blisko twarzy zajęta, niby, dezynfekowaniem rumem moich ran.
- Wiem, że wiesz. - Powiedziała zalotnie.
- Jesteś za młoda. Marija, daj spokój. Mógłbym być twoim ojcem. EL Micho jest młodszy ode mnie, Marija!
- Widzieliśmy, kto jest staruchą a kto młodzieńcem! - Rzuciła mi odpowiedź, i miała rację.
Siadła na mnie i zaczęła rozpinać jeansy. Zrzuciła bluzkę i całowała mnie po rękach , brzuchu i plecach. Śmiała się z moich zboczonych myśli o niej. Czuła zapachy moim nosem lepiej niż ja sam. To chyba jest przywilej kobiet. Jednak nie kochaliśmy się tej nocy. Kiedy rozebrała się całkiem, okazało się, że jest dziewicą.
Nie było by w tym nic szczególnego. Ale to ostudziło nasze poczynania, bo przecież odczytałem z jej myśli coś przeciwnego, już wcześniej. To był chwilowy szok! A więc myśli kłamią czy jak? ! Powiedziałem jej o tym. Nagle siedzieliśmy nago dwoje obcych ludzi, którzy spotkali się kilka godzin temu a wiedzieli o sobie wszystko!
Ale nagle w jednej sekundzie, to wszystko okazało się, być może, nie być prawdą?!
- Ale myślisz, że mam za duży tyłek?
- Tak myślą przeważnie wszyscy faceci o tyłkach wszystkich. - Powiedziałem zrezygnowany i bez przekonania.
- Kłamiesz?
- A ty jesteś dziewicą?
- Świna!
- Nie, nie, zaraz, to jest przykład tylko. Odczytałem myśli twoje i widziałem, twój pierwszy raz. Ale co to ma być?
- Ta twoja logika. - Powiedziała smutno i wkurzona. Położyła się obok mnie i syciła się moimi wspomnieniami, które obracała na wszystkie strony. Nie śmiała się z nich, ani nie komentowała. Tkwiła nieruchomo wtulona lekko w mój bok.
Było już jasno. Nakryłem nas kołdrą , grubą i ciężką. Zasnęliśmy , a nasze myśli splątały się bezwiednie w jedność. Tak więc spędziłem ten czas z córką mojego kumpla. Leżeliśmy nago w łóżku nie czując do siebie nic, prócz chęci poznania.
Zegar wybił ósmą rano. Powinna iść do szkoły. Spaliśmy wyjęci z tego świata i miasta. El Micho wracając z objazdu po hotelach podrzucił nam pod drzwi gazety i siatkę ze śniadaniem. Służące mają dziś wolne, więc wiedział, że będziemy zdani na siebie. Marija obudziła się pierwsza i malowała paznokcie u nóg powtykawszy pełno waty między palce. Włosy zapięła z tyłu. Jej ciemna indiańska skóra naprężała się na kręgosłupie.
- Nie podglądaj mnie! - Powiedziała do mnie z uśmiechem, gdy zorientowała się, że już nie śpię. -Taa... chciałbyś abym wypięła tyłek! To mają być myśli dorosłego faceta rano?
Uśmiechnąłem się do własnych myśli. Poczułem też, że spuchłem i wszystko mnie piecze.
- Musi boleć. - Powiedziała nie odwracając głowy.
- Co teraz? - Zapytałem na głos. Wypięła tyłek na środku łóżka.
- Wciąż jeszcze jestem dziewicą. Czy zamierzasz to dalej tolerować?
W tym momencie jej myśli nabrały takiej siły, że skoczyłem na nią jak kuguar. Tak chciała. Potem robiłem wszystko, tak jak chciała i jak sobie wymarzyła. Każdy ruch podpowiadały mi jej słodkie wewnętrzne szepty. Bojąc się i cierpnąc z rozkoszy dopadała mnie co chwilę. W pewnej chwili wydało mi się, że przestaliśmy w ogóle myśleć. Jakieś jestestwo podwójne oplotło nasze ciała. Nie wiem jak długo to robiliśmy i dlaczego było to idealne. A było to idealne. Idealna rozkosz, strach, drżenie bez pamięci. Uwielbienie nas samych w sobie przez nas samych.
Potem siedzieliśmy w kwadracie basenu w kąpieli, a ona obrywała małe kawałki listków z rośliny zwisającej nad wodą.
- Wypierdoliłeś małolatę.- Powiedziała śmiesznym akcentem. - Czy teraz będziemy mieć dzidziusia? - Spytała naiwnie.
- Oby.- Odpowiedziałem spiesznie.- Dlaczego klniesz? - Dodałem.
- To twoje myśli, a nie moje. - Odburknęła.
- Masz rację. Dokładnie tak pomyślałem. Ale teraz jesteś już kobietą. A twój tyłek nie jest duży.
- Chciałeś powiedzieć, dupa?
- Tak, tak chciałem powiedzieć.
- Marija?
- Co?
- Ja taki jestem.
- Wiem. Czy to źle, że znam twoje myśli?
- Nie zakochaj się we mnie za szybko.
- Że niby cię nie znam, Hombre?
Nieraz te same myśli mają zachrypły głos, a nieraz są czyste jak lazur. Szepniesz mi do ucha, że może trzeba będzie przygotować się na dziecko. A ja za stary na to , zgodzę się zawsze. Razem będziemy malować pokój, razem chodzić na spacery z wózkiem. Myślisz, że to prawda, że otworzę oczy by zobaczyć twój uśmiech piękniejszy niż w moim śnie? Na grubej tubie zagra nam stary Indio , ten co na schodach do kościoła wysiaduje ciepłe dni?
Śmiejesz się, Marija, ale czy los nasz jest jak celnie plująca lama, gdy się wkurzy?
Kim jesteśmy? I dokąd zmierzamy? Jakie kopytka ma nasza lama?
Wystrugaj już dzisiaj swój kij, Marija, bo nie będziesz miała na to sił , gdy staniesz się staruchą.
- A ty schowaj wreszcie ten kamień do szuflady, Hombre. – Wyrwała mnie z zadumy.
- Taa...
- Idę na zakupy ! Krzyknęła w progu Indianka.
Kurde! Pomyślałem, i potem dodałem półgłosem. Kurde!
Stałem tak jakiś czas trzymając kamień w dłoni. Czułem jego ciężar . Czułem jego ciężar i kształt hiperrealnie. Uwierał mnie i gniótł. A jednak pasował do mnie i mojego życia. Był ciepły jak moja dłoń. Był mój.
Schowałem go do szuflady jednym ruchem. Siedziałem długo pod prysznicem próbując to wszystko zrozumieć.
>
:
Poprzedni rozdział: Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak TS008
: Wyślij Wiadomość.
Przetłumacz ten tekst na 91 języków
: Podobne ogłoszenia.
Bazylia właściwa - zielona:
Bazylia właściwa - zielona: Roślina jednoroczna wysokości około 50 cm. Jako przyprawy używa się liści zbieranych w czasie kwitnienia roślin. Świeże można dodawać do kiszenia ogórków, suszone zaś do twarogu, sałatek, sosów, zapiekanek, pieczonych mięs i…
Magiczna święta i równa- mistyczna liczba 7.
Magiczna święta i równa- mistyczna liczba 7. Jest to symbol kosmicznej integralności, która obejmuje wszystkie siódemkowe struktury i skupiska. Jest wspólna dla prawie wszystkich kultur i religii. Siedem kolorów tęczy Siedem dni tygodnia Siedem…
Abbigliamento per bambini per ragazzi e ragazze:
Abbigliamento per bambini per ragazzi e ragazze: I bambini sono eccellenti osservatori del mondo, che non solo imparano imitando gli adulti, ma anche attraverso l'esperienza sviluppano la propria visione del mondo. Questo vale per ogni area della vita,…
Starożytne podwodne petroglify odkryte przez drona w Vancouver w Kanadzie
Starożytne podwodne petroglify odkryte przez drona w Vancouver w Kanadzie
Z jakiego powodu warto ograniczyć spożywanie cukru?
Z jakiego powodu warto ograniczyć spożywanie cukru? Cukier składa się w ponad 90% z sacharozy. Ta substancja ma bardzo wysoki indeks glikemiczny i dostarcza bardzo duże ilości pustych kalorii. Cukier nie bez powodu nazywany jest białą śmiercią.…
Bardzo interesujące. Skąd się wzięli Sumerowie.
Bardzo interesujące. Skąd się wzięli Sumerowie. Święte miasto Eridu było uważane przez Sumerów za najstarsze miasto na Ziemi . Ur (z Chaldejczyków) było również znane jako „Kopiec Smoli” i było domem Abrahama . Pod koniec XIX wieku University of…
STALESIA. Producent. Rury, kołnieże, ceowniki.
Nasze wyroby hutnicze odznaczają się wysoką jakością i wytrzymałością. Jesteśmy jedną z kluczowych hurtowni stali nierdzewnej w Polsce, oferujemy szeroki katalog produktów m.in.: rury (rury bezszwowe, rury ze szwem, rury grubościenne), tuleje, hollow…
Według etiopskiego eposu Kebra Nagast, król Salomon miał latającą maszynę, która mogła pokonywać duże odległości w bardzo krótkim czasie.
Według etiopskiego eposu Kebra Nagast, król Salomon miał latającą maszynę, która mogła pokonywać duże odległości w bardzo krótkim czasie. Według archeologa Nicholasa Roericha, Azja Środkowa miała legendy, które mówiły o królu Salomonie lecącym do Tybetu…
Skóra na stopach stanie się miękka, gładka, nawilżona, a po zrogowaceniach nie będzie śladu.
Zamiast wydawać krocie na drogie kremy, idź do apteki i kup maść z witaminą A. Można ją kupić już za 4 zł, a stosowana regularnie, daje fenomenalne efekty. Skóra na stopach stanie się miękka, gładka, nawilżona, a po zrogowaceniach nie będzie śladu.…
Mozaika szklana gris
: Nazwa: Mozaika : Model nr.: : Typ: Mozaika kamienna szklana ceramiczna metalowa : Czas dostawy: 96 h : Pakowanie: Sprzedawana na sztuki. Pakiet do 30 kg lub paleta do 200 kg : Waga: 1,5 kg : Materiał: : Pochodzenie: Polska . Europa : Dostępność:…
Jaki powinien być człowiek, zawsze pozostając szczerym wobec siebie i otaczających go ludzi.
Jaki powinien być człowiek, zawsze pozostając szczerym wobec siebie i otaczających go ludzi. Jest to ideał, do którego należy dążyć, a który jest niezwykle rzadki w trójwymiarowym świecie. Faktem jest, że świat trzeciego wymiaru już początkowo implikuje…
GRAYBILLMACHINES. Company. Machines for food processing, sorting machines, new machines, used machines.
Welcome to Graybill Machines, Inc. The company known today as Graybill Machines, Inc. (GMI) was originally formed in 1944 by Wilbur and Orpah Graybill. Initially, the company built specialized farm equipment, but an early patent on a hay bale tensioner…
Czakry są integralną częścią mistycznych tradycji Tantry.
Czakry są integralną częścią mistycznych tradycji Tantry. Czakry pełnią funkcję ważnych punktów energii znajdujących się w naszych ciałach duchowych i fizycznych. Sanskryckie określenie „czakra” oznacza „koło” lub „dysk”, trafnie opisując te wirujące wiry…
: Wyróżnione. The dream of eternal youth is old: Whether blood or other essences, nothing is left unturned to stop aging.
The dream of eternal youth is old: Whether blood or other essences, nothing is left unturned to stop aging. In fact, there are now means that significantly slow down the life clock. About a third of the aging process is determined by genes. Everyone has…
UFO NAD CYPREM.
UFO NAD CYPREM. Informacje o spotkaniach z Nierozpoznanymi Obiektami Latającymi dosyć często pojawiają się w cypryjskich mediach. Jednak, bez względu na to, cypryjscy piloci – i cywilni, i wojskowi – jednym głosem twierdzą, że nigdy w życiu nie zdarzyło…
Dlaczego tak ważne jest zapisywanie swoich celów, marzeń i pragnień na papierze?
Dlaczego tak ważne jest zapisywanie swoich celów, marzeń i pragnień na papierze? Studentom jednego z kursów zadano pytanie: „Czy wyznaczyłeś jasne, spisane cele na przyszłość i masz plan ich osiągnięcia?” Okazało się, że tylko 3% badanych miało cele i…
மனித உடலில் மெக்னீசியம் அயனிகளின் விநியோகம், செயலாக்கம் மற்றும் சேமிப்பு:133
மனித உடலில் மெக்னீசியம் அயனிகளின் விநியோகம், செயலாக்கம் மற்றும் சேமிப்பு: 70 கிலோ எடையுள்ள ஒரு மனித உடலில் சுமார் 24 கிராம் மெக்னீசியம் உள்ளது (இந்த மதிப்பு மூலத்தைப் பொறுத்து 20 கிராம் முதல் 35 கிராம் வரை மாறுபடும்). இந்த தொகையில் சுமார் 60%…
Postaw przy drzwiach. Pająki uciekną co do jednego.
Postaw przy drzwiach. Pająki uciekną co do jednego. Pająki w mieszkaniu potrafią być bardzo uciążliwe. Istnieją jednak sprawdzone sposoby na to, w jaki sposób można się ich szybko pozbyć. Jednym z nich jest nasączenie korka po winie konkretnym olejkiem.…
BIEŻNIA czarna
BIEŻNIAczarna:Mam do zaoferowania Klarfit Treado Basic BK jest bieżnią, której design spełnia wysokie wymagania domowej siłowni.Zainteresowanych zapraszam do kontaktu.
Podczas wielkiego boomu, bariera ustawiona w celu zatrzymania kłód na rzece w Glens Falls w stanie Nowy Jork nad rzeką Hudson.
Podczas wielkiego boomu, bariera ustawiona w celu zatrzymania kłód na rzece w Glens Falls w stanie Nowy Jork nad rzeką Hudson. W 1849 roku tartaki w Glens Falls połączyły się z firmami drzewnymi, tworząc Hudson River Boom Association . W 1859 r. wysięgnik…
¿Por qué limitar el consumo de azúcar?
¿Por qué limitar el consumo de azúcar? El azúcar consiste en más del 90% de sacarosa. Esta sustancia tiene un índice glucémico muy alto y proporciona grandes cantidades de calorías vacías. El azúcar se llama muerte blanca por una razón. El consumo…
SKUP ZBÓŻ PASZOWYCH
: Opis. VERBIO Polska spółka z o.o. jest jednym z wiodących podmiotów skupowych w sektorze zbóż paszowych, zorientowanym przede wszystkim na skup żyta, pszenżyta i pszenicy. W swojej ofercie posiada produkty paszowe dla bydła i trzody chlewnej oraz nawozy…
Vazoninis augalas: Crassula medis: Crassula arborescens, Ovalus Crassula: Crassula ovata,
Vazoninis augalas: Crassula medis: Crassula arborescens, Ovalus Crassula: Crassula ovata, Crassula atrodo kaip bonsai medis. Šis vazoninis augalas pasiekia net metro aukštį. Jo pranašumas yra tas, kad jam nereikia jokios ypatingos priežiūros.…
Jest to jeden z sześciu portretów przedstawiających kobietę po usunięciu guza piersi.
Jest to jeden z sześciu portretów przedstawiających kobietę po usunięciu guza piersi. To jest pani Prince of Coborough Street. Część jej prawej piersi została usunięta chirurgicznie, a rana jest otwarta. Ta operacja została wykonana bez znieczulenia. To…
Biblia wskazuje, że magiczne różdżki były dostępne nie tylko dla samego Boga, ale także dla Egipcjan.
Biblia wskazuje, że magiczne różdżki były dostępne nie tylko dla samego Boga, ale także dla Egipcjan. „ Aaron rzucił swoją laskę przed faraona i przed swymi sługami, i stała się wężem. I faraon wezwał mędrców i czarowników; i ci egipscy czarownicy zrobili…
SPP. Company. Water pumps, vacuum pumps, pump parts.
About SPP Pumps "Engineered Pumping Solutions Focused on Markets where Application Knowledge, Service and Expertise Add Value" For more than 130 years SPP Pumps has been a leading manufacturer of centrifugal pumps and associated systems, a global…

