0 : Odsłon:
WSPOMNIENIA
Kiedy odpadły pióra wyjąłem z dziury metalowe zawiniątko z aluminiowej folii a w nim skarby dzieciństwa.
Rozpłakałem się odkrywając kolejno wszystkie rodzynki.
Całe życie i wszystkie tamtych dni pragnienia dziecka pokazały mi się w każdym przedmiocie z pudełka. Ożyły więc: ołowiany strzelec i jego teściowa, złoty ząb kleszczami wyrwany i samochodziki, drabinka wraz z pętelką małej szubieniczki, i kulki szklane, kolorowe murmle, i pudełeczko po cukierach z doklejonym skrzydełkiem zmęczonego życiem owada, motocyklista w pędzie z malowanej blachy, karty sportowców, którym powypalał ktoś oczy zapałką, i stara wykałaczka Leonarda da Vinci, i intymne potrzeby mrówek tzn.: miniaturowe sedesiki wraz z murzyńskim okiem w środku łypiącym białkiem z pogardą na robotę białych.
Caaałe dzieciństwo.
- Jak twój syn był bosy, to mu wyciskałaś, to teraz masz. - Gdakała pani z sąsiedztwa.
- Jest taki niesamodzielny. - Dorzucała pani co ma pupę z bani.
Myślałem o tych dniach wielokrotnie i niepotrzebnie się nimi przejąłem. Wtedy.
Dzisiaj powiedziałyby pewnie inaczej i bardziej, z kamiennym licem.
- Nie potrafi nawet sam przeżyć na księżycu bez hełmu marki samoprzeżywacz.
- Niepotrzebnie się tam wybrał. - Dodałaby filozoficznie ta z pupą.
Dzisiaj w dniu babci najmilsze są kwiaty cięte a nie szybki skok.
- Czary jakieś czy co? Nawigacja nie działa. - Stwierdziła nagle Marija wybijając mnie ze wspomnień. Po cóż są owe wspominajki? Jakie sprawy rozwiązują? Wszystkie. Albo raczej pokazują twoje uczucia. Kim byłeś onegdaj, gdy najważniejszym problemem był mały pajacyk i metalowy pęd motocyklisty? Gdy nie znałeś smaku kobiet ani przywiązania mężczyzn. Więc? Po co to wszystko i te wspomnienia?
Pytanie milknie za pytaniem. Przed odpowiedzią.
Kiedy stracił przytomność szedł przez sny. Wydawało mu się, że śni, ale natrętny obraz był jego prawdziwym wspomnieniem. Widział swoje miasto i powiewające tkaniny w kolorach Isztar, boskiej, na murach, wśród zieleni. Ręce podrzucające życiodajny muł Eufratu ku chwale życia. Pieśń, trąby, bębny i świeże cebule w procesji wokół murów jego miasta, Bero-Isztar, i na jego chwałę. Upał wzmagał się a powietrze drgało przygniatając zmęczeniem w cień, gdzie pięcioskrzydłe chimery grając na trąbach ku chwale Isztar wprawiały ludzi w obłęd rozkoszy i malignę pragnień. Niektórzy słyszeli tylko brzęczenie owadów i syk listowia lentyszków i mirtów. Nieudolnie, lecz bez ustanku, woda ożywiała serca, by pozbawić ich pragnienia, które znów, prowadzi do czynów. Słabnie potomstwo na zawsze.
- Sygnał znikł. - Rzekła Marija tak, jakby to zgasły lampki na choince. Jej kolorowa bluzka widoczna nawet mimo ciemności panujących w aucie wydawała mi się ruchliwą rośliną. Za chwilę będzie rozjazd i musimy wiedzieć. Ulice były podobne do siebie tym bardziej, że w przeddzień święta, zaciemnione dodatkowo i wymarłe. Tradycje. Tak to ludzka zdobycz ważniejsza od prawa. Nawet balkony przysłonięte zazdrostkami i żaluzjami ziały czernią i cieniem.
I znowu natrętne myśli przywiał do mnie wir kurzu....znowu byliśmy z Mariją wysoko i patrzyliśmy w dół przez lupę na małe, miniaturowe miasto, a może było daleko i to, to, dlatego tak. Na placu wśród piasku stał generał Filistynów...
- Co to?! – Zawołał Tarik uświadamiając sobie, że nie jest na tym dziwnym placu sam. Nie śmiał odwrócić się i kątem oka widział czupiradło z włosami dotykającymi piasku, o pięknym zapachu, jaki delikatnie otumanił go i właśnie uspokajał. Ten plac nie był „jego” i niczym nie przypominał placów Aszkelonu czy Ekronu. Tutaj było inaczej. Tu piasek nie przypominał piachu kuźni w jakich dorastał Tarik. Ucząc się tajemnego wypieku żelaza, zdołał przywołać w sobie dawną woń zmieszanych wody, oliwy i bogatego w azot moczu, którymi hartowali żelazne miecze, puklerze i topory. Nie było tu paleniska ani studni. Nie było zadaszenia placu podcieniami, ani siedzących figurek bóstw Aszdody i Dagana, demona mórz. Tarik zrozumiał, a raczej, nie starał się rozumieć. Kiedy pierwszy raz przekroczył rzekę Szichor, stał się cierpliwym dla oglądania śmierci swych żołnierzy. Prowadził ich kierując się chęcią przetrwania i władzy. Wygrywał bitwy i wracał do domu, do Afek, zanim przeważające siły wrogów zdołały zwyciężyć jego armię. To inni, nie mniej przenikliwi, a jednak - to inni nieśli jarzmo klęsk i przegranych bitew. On jako dobry taktyk zdołał zagarnąć swoje i wycofać się w chwale. Ale teraz? To czupiradło? Córa Enlila? Skąd ona... ?
- Mam nadzieję, że wkrótce znów się zobaczymy. - Isztar stała na placu obok Tarika, przerażonego teraz bliskością bogini w ludzkim ciele. Zupełnie nie wiedział, co robić. Jak zachować się w takiej bliskości? Choć oczywiście wyczuwał jej boskość i czcił tym bardziej bogobojny, że była realną, tuż obok i tak nagle. Mówiła do niego powoli i słowa wnikały w jego uszy. A potem dalej, do jaźni.
- Dlaczego pozwoliłaś mi istnieć? - Spytał Tarik poprawiając bródkę.
- Musisz strzec Przejścia. Weteran chce pierwszy powrócić do domu, i pozostawić ludzi samym sobie, a my nie dokonaliśmy jeszcze całej pracy tutaj. Teraz należysz do nas, podobny tym, co ocalili swoje dzieci jako część planu. Ludzie jeszcze nie nauczyli się zabijać i robią to bez sensu. Będzie i tak niedługo, że wybraniec Samson niepotrzebnie zawali świątynię i niepotrzebnie zabije ich wszystkich. I siebie, i ciebie. Każesz zanurzyć się synowi w morzu i wrócić.
- A co się stanie, gdy zabierzemy im śmierć? Czym się staną? Potworami?
Tarik, nie starał się tego pojąć, bo ufał boskiej Isztar. I to mu wystarczało.
- Szanowni Państwo, witajcie w raju! - Zawołała Isztar i ciągneła zwracając swą twarz do Tarika. - Dziś gołąbki i żurek z preclami... Czy Pretekineter każący ludziom umierać jest potworem? Nawet wtedy, gdy spogląda za horyzont i widzi tam zakryte? I wie, że powinni umrzeć z powodów oczywistych choć zakrytych i dalekich być może?
Tarik wybałuszał gały wyraźnie nie pojmując, co Isztar chce przez to powiedzieć. Isztar była boginią, to i wiedziała dokładnie, o co chodzi Tarikowi. Podarowała mu stringi z cekinami a on nie śmiał podnieść już na nią oblicza.... jak Marduk w akcie otrzymywania listy praw od Utu, słonecznego ojca. Gołębie zafurkotały przelatując nad placem.
- To była pułapka. - Zawyła Marija spoglądając wymownie w moją stronę węsząc nozdrzami i szykując się jakby do skoku. Patrzyła w dół przez lupę na plac, na Isztar i na Tarika przymierzającego stringi przed czasem. Isztar syciła zmysły jego nagą męskością w akcie przymierzania stringów.
- Pasują? - Spytała Isztar generała a ten uśmiechnął się szeroko i zrobił piruet ściągając jędrne pośladki i prężąc, co się dało, ... na przykład muskuły łydek, symbol siły.
- Chcą wojny? - Zapytałem głupio.
- Będą ją czcili. - Potaknęła Marija patrząc nadal przez lupę na plac pod nami.
- Możemy przecież...
- A on musi negocjować. - Powiedziała kiwając głową w stronę lupy, pod którą prężył się Tarik. Marija schowała lupę do kieszonki fartucha. Wiedziała, że chcę lub będę zmuszony ich zabić. Ale z Tarikiem jest całkiem inna sprawa. Isztar? Taaa..., ona go ochroni. Napłynęła na mnie tkliwość... nie powinienem. Wiedziałem, co chodzi Mariji po głowie. Chciała mnie uchronić. Choćby ten obecny kawałek sumienia, gdy jesteś młody i nie zabiłeś jeszcze, a już musiałeś wybrać, czy tego nie uczynić...
- Nie sprawdzaj mnie, a i ja potrzebuję odpowiedzi. - Naciskałem na Mariję coraz od nowa.
- Na grobie ich nie znalazłam, a tylko coraz więcej pytań. - Rzekła opryskliwie.
- W głowie mi się kręci, kiedy mam rozsądzać, co dobre.
- Nie zniosę twego ognistego oddechu i czuję się papierową marionetką, i mogę spłonąć.
- Musisz wybaczyć samemu sobie, gdyż zemsta nigdy nie jest słodka.
Patrzyła na mnie uważnie i dorzuciła nagle.
- Ja tylko mówię prawdę, ale to ty musisz ją zrozumieć.
Wtedy cień, nos za nos, się zakończy. Podeszła bliżej i położyła mi dłoń płasko i delikatnie na koszuli, na mojej piersi.
- Czy będziesz błagał, gdy nadejdzie ból? Gdy pękniesz jak balon?
- Widzisz, co mam w sercu. Tylko wtedy, gdy go zniszczę, będę mógł cię kochać. Szeptałem kolejne słowa dziwiąc się, że w ogóle wydobywają się z mych ust.
- Dam ci coś więcej. - Powiedziała spokojnie i popatrzyła w dal. - Dam ci go.
Jak wąż przyjął stronę zła. Wiedziałem, że ona też tak o nim myśli. A jednak wyrecytowałem to na głos.
- Daj mi moc. Abym mógł go zniszczyć.
- Gdy go zniszczysz, czy będziesz mnie kochać? - Zapytała jakby z wnętrza mgły.
- Obiecuję.
- Jesteś dobrym człowiekiem.
- Zaufam ci. - Rzekłem. Była nadal smutną twarzą i wyciszoną sercem.
Mówię więc wygładzając swe pióra wzdłuż ramion.
- Owiń głowę szalikiem jak każda.
Marija odpowiada plątając palce swych dłoni.
- Ciągle mi spada. - Stwierdza żaląc się.
- Marija! - Mówię strzepując popiół z płaszcza.- Może masz za małą głowę? - Paznokcie Mariji wydłużyły się i zaraz wróciły do zwykłej długości.
Tymczasem u dołu Tarik wyszedł na środek placu podniosł pięść do nieba, jakby mógł dostrzec lupę i nas patrzących na niego . Potrząsnął ramieniem i wykrzyknął:
- Czas wybaczyć, nie zabiję cię, wrogu!
A czy ty mi wybaczysz wrogu we łzach leżący?
Czy będziemy kochać tę samą kobietę?
Rozumiemy ten stan?! Odłóż dziryt!
W zasadzie to już wszystko. Tarik podrapał się po głowie rozmazując tłuszcz z pomady fryzury na palcach. To, co planowała Isztar, przerastało jego rozumienie.
Tarik poprawił płaszcz i skierował się ku bramie, której cherub patrzył nań czarnym okiem. Tarik wiedział, że dane mu jest zbudowanie planu ludzkiego zgodnego z planem boskim, choćby taka Isztar... Wie czego chce. Każde jej słowo jest śpiewem duszy i czynem zarazem, dającym ludziom oddychać pełnią i istnieć lub umierać. Tarik wspomniał o geometrii i o wysokości kosmosu ponad nim.
Jak wysokie jest niebo, twe myśli rozpostarte i ukrzyżowane, gotowe niczym lotnia.
Taka figura nazywa się latawiec albo deltoid. A przestrzennie to ostrosłup, nie mylić z ostrobokiem, bo to taka ryba. Ostrowodna.
- W zbyt przejrzystej wodzie nie ma ryb. - Przypomniał sobie półgłosem generał i poskrobał się w doklejoną bródkę.
Zarastamy włosami na plecach i dziczejemy stając się ponownie włochaczami garbatymi i pazurzastymi.
To tylko te cechy są w nas nieśmiertelne.
To tylko to trzyma nas przy życiu, a nie ten wszczep intelektu.
Znowu ktoś nasikał na dżdżownicę a ona myśli, że to święty deszcz. Nie ma oczu a za to dwie płcie.
Inteligencja niższa nie widzi inteligencji wyższej, nawet jak ją przeczuwa, to nie jest w stanie ani zobaczyć, ani skontaktować się.
Bo i po co?
Właśnie wyróżnikiem rozdzielaczem między poziomami jest brak kontaktu.
I brak wspólnych celów.
Stąd brak kontaktu.
Dlatego ufoludki mają nas gdzieś.
I dżdżownice. Tarik poczuł ciepło na swym torsie i zorientował się, że cień przesunął się był spod bramy dalej a on nagle stoi znowu w pełnym słońca nagrzanym powietrzu i wdycha pył znużony powolnym opadaniem miniaturowych ciałek. Poczuł podniecający zapach w nozdrzach. Tarik znał ten zapach. Kurz i cisza.
- Może ciepło słoneczne to to samo, co święty deszcz dla dżdżownicy? – Zamyślił się Tarik.
A włosy na plecach nadal rosną i swędzą żądzą łaknienia zakazanych owoców.
Wiją się meandrami i falują falangą. Lingham. Pojawiają się nawet na zębach i na gorącym piasku. Chcą sexu i ocierania spoconych powierzchni. Mylą się, co do istoty treści sexu. Błyszczą w ciemnościach białkami rozpalonych oczu. Spopielałe pięty są zawsze na rozkaz. Są takie spięte. To końce człowieka. Piotr kazał się ukrzyżować do góry piętami. Potem zawsze pieta. Giovanbaptista Ricci z Navarry wraz z zespołem Andhisboys wykonali freski w kaplicy z XVIIw wokół grobu pięt Św. Piotra. Czy św. Piotr czuł włosy na plecach? Zdawał sobie sprawę, że staje się zwierzęciem? Miał zaparcie? Był kandydatem do mielonki. Na dzisiaj, chwilowo jest pozytywnie zweryfikowany przez rynek. Chwilowo. Bez obola w martwych dziąsłach. Kontroluj obolałe dziąsła, to tak jakbyś kontrolował czas. A BÓG ma jeszcze dwa czasy i pół czasu. Każda chwila jest cenna i każdą .........
:
Poprzedni rozdział: Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak TS056
: Wyślij Wiadomość.
Przetłumacz ten tekst na 91 języków
: Podobne ogłoszenia.
ŻAGWIN OGRODOWY (AUBRIETA DELTOIDEA ‘HENDERSONI’).
ŻAGWIN OGRODOWY (AUBRIETA DELTOIDEA ‘HENDERSONI’). Opakowanie zawiera 0,1 grama nasion wraz z instrukcją siewu i dalszej hodowli. Piękna okrywowa wieloletnia roślinka doskonała na rabaty, kompozycje skalne do alpinarium, na skalne murki i do nasadzeń w…
PIELGRZAN MADAGASKARSKI „DRZEWO PODRÓŻNIKÓW” (RAVENALA MADAGASCARIENSIS).
PIELGRZAN MADAGASKARSKI „DRZEWO PODRÓŻNIKÓW” (RAVENALA MADAGASCARIENSIS). Opakowanie zawiera 3 nasiona wraz z instrukcją siewu i dalszej hodowli. Ravenala Madagascariensis to niezwykłe drzewo błędnie zaliczane do Palm, które należy do rodziny…
Bluza męska czarna z wstawkami
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…
ذیابیطس کے مریضوں کے لئے مناسب insoles کی اہمیت.
ذیابیطس کے مریضوں کے لئے مناسب insoles کی اہمیت. کسی کو اس بات پر قائل کرنا کہ آرام دہ اور پرسکون فٹ جوتے ہمارے صحت ، صحت اور فلاح و بہبود کے آرام سے بہت متاثر ہوتا ہے جتنا کہ پانی گیلے ہے۔ یہ دنیا کی معمول کی واضح بات ہے جس سے ہر ایک واقف ہے۔ صحتمند…
Kwiat Bratek Rokoko - mieszanka roślin.
Kwiat Bratek Rokoko - mieszanka roślin. Roślina dwuletnia, wysokość 15-20 cm o dużych wielobarwnych kwiatach. Płatki są silnie pofalowane, co nadaje kwiatom niepowtarzalny urok. Wysiew w czerwcu - sierpniu pod osłonami lub na rozsadniku. W temp.15-20°C…
BAIKAL. Company. Leather briefcases. Leather wallets. Handbag and accessories.
MADE IN USA PRODUCTION Baikal Inc. is the leading handbag and accessories factory in the United States. We work with new designers as well as top established brands to make samples and production with the highest quality. Some of the top designer…
VERMONT. Hurtownia. Tkaniny oraz akcesoria kaletnicze.
Firma VERMONT Sp.z o.o. powstała z przekształcenia Przedsiębiorstwa Handlowego Vermont – Hurtowni tkanin oraz akcesoriów kaletniczych działającej na rynku od 17lat. Vermont Sp. z o.o. kontynuuje działalność importera tkanin oraz dodatków kaletniczych. W…
Chaber bławatek niebieski - klasyczny:
Chaber bławatek niebieski - klasyczny: Wysiew: jesień i wiosna Rozstawa: 30 × 15 cm Wysokość: 30-80 cm Kwitnienie: lato Stanowisko: słoneczne Opakowanie zawiera 0,6 g nasion
Tipi di aspirapolvere domestici.
Tipi di aspirapolvere domestici. Un aspirapolvere è uno degli elettrodomestici più necessari in ogni casa. Indipendentemente dal fatto che viviamo in uno studio o in una grande casa unifamiliare, è difficile immaginare la vita senza di essa. Che tipo di…
KBDELTA. Company. Steel, thermoplastics, springs, valve internals.
PASSION AND EXPERIENCE MAKES ALL THE DIFFERENCE FOR A COMPRESSOR PARTS MANUFACTURER As a compressor parts manufacturer we pride ourselves on having 100% interchangeable OEM and aftermarket products. Our in-house injection molding machines, exclusive…
Akanjo, palitao, satroka ho an'ny tovovavy mavitrika:
Akanjo, palitao, satroka ho an'ny tovovavy mavitrika: Ny tovovavy rehetra afa-tsy ny pataloha sy ny trackuits dia tokony manana kiraro vitsivitsy farafahakeliny sy akanjo manerantany amin'ny lambany. Ny tolotra ao amin'ny magazay dia misy modely amin'ny…
THE ORIGIN OF THE NAME 'EGYPT'.
THE ORIGIN OF THE NAME 'EGYPT'. Did you know that Egypt is named after the Memphite creator god, Ptaḥ? Egypt as a word is derived from Latin: Aegyptus ← Greek: Αἴγυπτος (Aiguptos) ← Egyptian: ‹ ḥwt kꜣ ptḥ › "House of the kꜣ of Ptah" a reference to the…
Сладкий картофель: суперпродукты, которые должны быть в вашем рационе после 40 лет
Сладкий картофель: суперпродукты, которые должны быть в вашем рационе после 40 лет Когда мы достигаем определенного возраста, потребности нашего организма меняются. Те, кто внимательно следил за тем, чтобы их тела проходили подростковый возраст в 20…
Cała wioska zakopana w ziemi.
Starożytne ruiny „Deh-Kohneh” (dosłownie oznacza starożytną wioskę). Prowincja Fars, Iran/Persja. Cała wioska zakopana w ziemi.
Kryształ czasoprzestrzenny to układ cząstek, który jest w stałym ruchu, nawet gdy jest w najniższym stanie energetycznym.
To nie jest jakiś magiczny przedmiot z filmów science fiction, ale prawdziwa forma materii, która zachowuje się w niezwykły sposób. Kryształ czasoprzestrzenny to układ cząstek, który jest w stałym ruchu, nawet gdy jest w najniższym stanie energetycznym.…
KAMAR. Firma. Akcesoria do ciężarówek, gaśnice, klucze do kół.
KAMAR jest firmą istniejącą od 1991 roku na rynku części zamiennych i akcesoriów do samochodów ciężarowych, naczep i przyczep takich marek jak: VOLVO ,SCANIA , MAN, MERCEDES, RENAULT, IVECO, DAF, a także maszyn rolniczych, wózków widłowych i innych.…
Mak polny czerwony - klasyczny:
Mak polny czerwony - klasyczny: Wysiew: IV-V Rozstawa: 30 × 10 cm Wysokość: 90 cm Kwitnienie: VII-VIII Stanowisko: słoneczne Opakowanie zawiera 0,5 g
Tökéletes ruházat különleges alkalmakra:
Tökéletes ruházat különleges alkalmakra: Mindegyikünk ezt tette: esküvő jön, keresztelések, valamiféle szertartás, rendesen fel kell ruháznunk, de természetesen nincs mit tenni. Bemegyünk a boltba, vásárolunk, ami és mi nem azt, amit akarunk. Nem igazán…
KDVFLOW. Company. Metal casting. CNC Machining. Rubber moulding.
KDV is a family owned and operated business based in Melbourne, Australia. Established in 1979, we have grown into an international business, supplying valve products to customers around globe from our offices in Australia, Thailand, China and the USA.…
მაგნიუმის იონების განაწილება, დამუშავება და შენახვა ადამიანის სხეულში:12
მაგნიუმის იონების განაწილება, დამუშავება და შენახვა ადამიანის სხეულში: 70 კგ წონის ადამიანის სხეულში დაახლოებით 24 გრ მაგნიუმია (ეს მნიშვნელობა მერყეობს 20 გ-დან 35 გ-მდე, დამოკიდებულია წყაროზე). ამ თანხის დაახლოებით 60% არის ძვლებში, 29% კუნთში, 10%…
Transformacja energetyczna!
Transformacja energetyczna! Tak jak fizyka kwantowa wprowadza nas w mistyczny taniec energii i materii, tak i my tańczymy we wszechświecie utkanym z nici wzajemnie połączonych energii. W samym sercu naszej istoty nasze myśli, emocje i działania emitują…
ORIMED. Firma. Instrumenty chirurgiczne.
Firma ORIMED powstała w 2009 r. Jesteśmy bezpośrednim importerem instrumentów do stomatologii zachowawczej, chirurgii, implantologii, ortodoncji oraz protetyki. Od początku istnienia, podstawowym obszarem działalności firmy, jest sprzedaż hurtowa i…
コーヒーの木、ポットでコーヒーを栽培、コーヒーをwくとき:7
コーヒーの木、ポットでコーヒーを栽培、コーヒーをwくとき: コーヒーは要求の厳しい植物ですが、家庭の条件に完全に耐えます。彼は太陽光線と湿った地面が大好きです。ポットでカカオの木を手入れする方法をご覧ください。たぶん、この植物を選ぶ価値はありますか? コーヒーは、成長しやすい植物であるにもかかわらず、私たちのアパートではめったに育てられない植物です。その種と挿し木は購入しやすくなっています。 コーヒーの木には、美しく、光沢のある、濃い緑の葉があります。それは常緑植物です。…
Hierdie weinig bekende breinkemikalie is die rede waarom u geheue besig is om te verloor: asetielcholien.
Hierdie weinig bekende breinkemikalie is die rede waarom u geheue besig is om te verloor: asetielcholien. Dit het alles begin met geringe strokies wat u maklik as 'senior oomblikke' ontslaan het. U het u sleutels vergeet. U het iemand met die verkeerde…
3962AVA. BEAUTY HOME CARE. Serum pod oczy z algami morskimi i Q10. Augenserum mit Meeresalgen und Q10. Сыворотка для глаз с Q10.
BEAUTY HOME CARE. Serum pod oczy z algami morskimi i Q10. Kod katalogowy/indeks: 3962AVA. Kategorie: Kosmetyki, Beauty Home Care Przeznaczenie kosmetyki pielęgnujące okolicę oczu, serum Typ kosmetyku serum kremowe Działanie nawilżenie, odmładzanie,…

