Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 31-01-26

: Opis.: Kiedy Ewa zjadła z drzewa poznania, wąż został jej towarzyszem. Położył się na ramionach Ewy i szeptał do niej, żeby więcej jadła, starała się o więcej i by wiedziała więcej. Nauczyła się od węża o bólu, cierpieniu, żalu, wstydzie i smutku. Ale także o przyjemności i pożądaniu. Im bardziej się starała, tym mniej zauważała ciężar węża na ramionach, szepczącego jej do ucha dzień i noc o tym, co jeszcze zostało do odkrycia i osiągnięcia. Opętany pragnieniem, wąż stał się jej „ja”. To „ja”, które raczej chciało niż zaprowadziło ją na górę, której szczytu nigdy nie można było osiągnąć. I wszyscy ludzie podążyli za swoim wężem i ustawili matrycę, aby zawsze mogli dążyć do jeszcze piękniejszych owoców. Każdy chciał więcej sukcesu i więcej przyjemności niż drugi. I walczyli i cierpieli, cieszyli się i walczyli dalej. Zapomnieli o Stwórcy i stali się zimni i chorzy. Było tyle do przemyślenia, tyle do zrobienia i tyle do posiadania. Stali się niewolnikami czasu, bojąc się poranka i bojąc się bólu. Nauczyli się zadowalać strach przyjemnością i przez tysiące lat wpadli w cykl pożądania, aż tęsknota za zbawieniem stała się głośniejsza. Wyczerpana bolesną iluzją, którą Ewa nazywała swoją rzeczywistością, postanowiła umrzeć i siedziała nieruchomo przez 10 dni. Wąż przemówił do niej, ale nie odpowiedziała. Trzeciego dnia wąż rozgniewał się i powiedział, że umrze, jeśli nie będzie walczyła o owoce. Ale Ewa chciała umrzeć. Piątego dnia została zaatakowana przez węża walczącego o życie i po raz pierwszy rozpoznała jego prawdziwą twarz. Siódmego dnia wąż był cichy i bezsilny, ponieważ nie dano mu nic do jedzenia, a Ewa zdała sobie sprawę, że ten wąż nie jest jej prawdziwym „ja” i nigdy nim nie był. Dziesiątego dnia wąż umarł, a Ewa zapłakała. Nagle jej serce rozgrzało się i dawno zapomniany głos przemówił z jej wnętrza: „Chodź do mnie”. I weszła do domu, gdzie czekał na nią jej Stwórca.
: Data Publikacji.: 31-01-26
: Opis.: Przebudzenie Śpiących Czarownic. Wiele Kobiet wciąż nie rozumie siebie jako Czarownic, chociaż ten stan jest nieodłączny dla autentycznej Dzikiej Kobiecej Esencji. Niektórzy wciąż mówią: - Nie wiem, czy jestem Czarownicą, nawet nie rozumiem rytuałów i tym podobnych. Ale żyją, pracując z bardzo oddaną gorliwością z małymi roślinkami, kochając Naturę i Księżyc w jego Boskich Cyklach, nie są zbyt dobrze ujęte w Matrycy ani w religijnych doktrynach wielkich mas, a niektóre nawet pracują w niektórych dziedzinach związanych z medycyna, czyli innymi słowy, innymi środkami, są tym, co nazywamy Uzdrowicielkami. Podczas podróży na duchowej ścieżce natykamy się na wiele, wiele takich osób, Czarowników i Czarownic, które nie rozumiały siebie jako takich, albo nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Bycie Czarownicą jest czymś, co nie jest zależne od płci, ale ma związek z Duszą, Esencją, Jaźnią. W ten sposób definiować trzeba takie osoby jako Wiedźmy lub definiować jako Maga. Zobacz tylko jedno: Alma to rzeczownik rodzaju żeńskiego, więc kiedy odwołujemy się do Duszy, odnosimy się do niej, a nie do niego. A bycie Wiedźmą to bycie głęboko w prawdzie ze swoją Duszą! Na koniec, do Czarownic, które jeszcze nie przebudziły się do prawdy o swoich Duszach: "Niech każda śpiąca Czarownica się obudzi, niech nie waha się przed rozciągnięciem gałęzi do Niebios z jej wnętrza, niech zakiełkuje i rozkwita w niej wigor Matki Ziemi w środku wiosny i mistyczny blask Księżyca w każdą noc pełni księżyca".
: Data Publikacji.: 31-01-26
: Opis.: Bożek Shigir to drewniana rzeźba, początkowo o wysokości co najmniej 5 metrów. Rzeźba została znaleziona w 1890 roku w Rosji. Został datowany na rok 2014 na 11 000 lat temu, dokładnie w czasie, gdy kwitło Tepe Göbekli, co czyni go najstarszym drewnianym posągiem, jaki kiedykolwiek odkryto! To odkrycie pokazuje zatem, że nordyccy łowcy-zbieracze byli w stanie stworzyć zorganizowane społeczeństwo i że pochodzenie cywilizacji może nie być unikalne dla Mezopotamii! Nasz paradygmat prehistorii właśnie się zmienił i można zadać pytanie, czy istnieją kultury i kulty jeszcze przed nimi.
: Data Publikacji.: 31-01-26
: Opis.: Starcia o młodą Gaję rozpoczęły się u zarania Kali Yugi, Kiedy Arkty - synowie Oriona Osiedlili się na gościnnej Ziemi. Po nich przyszli Reptilianie - Synowie Nagów, potomkowie Smoka, którzy zrodzili rasę Atlantów - Wojowników - magów w wojnie o planetę. Straszna bitwa o Arianę, rodowy dom Arktów, z Atlantydą, twierdzą Atlantów, wygasła. Spalił ziemię szalejącym wichrem, Niebo zmieszane z ognistą lawą, Fundamenty planety zadrżały, Kontynenty pękły w ogniu. Atlantyda opadła na dno, Otchłań wód pochłonęła starożytne Mu, Ocean pokrył świątynię Ariany - górską świątynię Meru - Strzegącą połączenia z Orionem - Metropolią, ojczyzną Arktyki. Po nich przybyli wysłannicy Oriona — Nosiciele Życia, którzy przez wiele eonów wybierali najlepszy zestaw form życia. Ziemia schroniła swoim ciałem wiele gatunków zwierząt i roślin Teraz nadszedł czas By służyła jako kolebka ludzi, Ci, którzy w nadchodzących dniach będą znajdowac światło niezniszczalnej świadomości, uczynia z Ziemi twierdzę Światła, Przejmą kontrolę nad granicą światów. Będą musieli zostać wychowani w inny sposób niż świat anielskich, lekkich stworzeń, bezpośrednio słysząc wołanie demiurgów, bezpośrednio słysząc wolę Stwórcy. Możliwy jest więc rozwój w świecie , w którym panują prawa Światła A ruch materii gęstej zawsze podlega Woli Ducha. Ale rozwój przebiega inaczej W świecie, w którym nie ma jeszcze ziaren Światła, I gdzie chaos rządzi materią. Tam potrzebni są posłańcy Światła. Będą musieli zachować światło świadomości w swoim najwyższym odbiciu, Nawet w centrum siedziby ciemności, Polegając na sobie we wszystkim. Będzie to szczególna rasa, Ze świadomością niezwykłą dla Światła, Z niejednorodnym przepływem energii, Z wielowymiarową strukturą ciał. "KRONIKA ZIEMI"
: Data Publikacji.: 31-01-26
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2026