0 : Odsłon:
PRIMERA MARIJA
Minęły tygodnie do wyborów nowego burmistrza. Jak zwykle przy wyborach byliśmy zabiegani.
Pobiegliśmy wraz z innymi strzelając wzdłuż ulicy. Na początku wydawało się, że nie strzelamy do ludzi, a oni nie będą umierać. To taka biegająca strzelanina starych chłopców. W zasadzie cała strzelanina trwała tylko pół godziny. I były tylko dwie ofiary śmiertelne. Miasteczko zostało opanowane a nowy burmistrz zaprzysiężony. Jak należy. El Micho wrócił do zajęć codziennych, a ja nie mówiłem z nim o tym przedpołudniu ani razu. W końcu, kiedyś, przy cygarze rozpłakał się, a moje myśli znowu połączyły się z jego, jak sądzę, wymógł to na mnie. Jadąc pustymi ulicami patrzyliśmy w słońce szeroko otwartymi oczami. Śpiew z kościoła dochodził ostrymi dźwiękami raniąc nas. Jest coraz gorzej. Jakby miała się rozpętać burza. Minęły suche dni i nic nie zmieniło się w moim życiu, cokolwiek robiłem, co potwierdzało by istnienie succubów lub obecność ich gdzieś obok nas. Miasto żyło własnym rytmem i ja zajęty swoimi sprawami bardziej interesowałem się dymem z cygara niż głosami i obrazami, co przemykały w moim mózgu, ukazując dalekie łąki i strumienie, aż po horyzont ciągnący się czas i ludzi o długich palcach stojących na brzegu lub uwikłanych dalekim spojrzeniem w sprawy mi znane bez nagłówków i bez sensu.
Trotuar wydawał się jak zawsze gorący i twardy a zwykłe sprawy jeszcze bardziej powszednie i namacalne, a jednak pobieżne. Miasto pochłonęło mnie do reszty, a interesy zawładnęły moim dniem nie pozwalając na swobodę i narzucając dyscyplinę pracy. Burza nadeszła niespodziewanie w środę, i trwała całą noc. Następny dzień wcale nie mniej upalny niż poprzedni, spowity ciszą, dziwną bo spowodowaną brakiem brzęczenia owadów otumanił wszystkich mieszkańców miasta. Manolito zadzwonił, że ktoś czeka na mnie pod domem. Podjechałem, zaparkowałem zajeżdżając łukiem przed same drzwi. Stała tam Indianka, smarkula o czarnych włosach, i wstrętnych plastikowych koralikach - masowy kicz dla dziewuch w wieku szkolnym.
- Przepraszam, że czekałaś.- Powiedziałem zdawkowo.
- Czego chcesz? - Warknęła smarkula i dziwnym głosem indiańskim dodała. - Mam wiadomość od ojca dla ciebie.
- Od ojca? - Zapytałem.
- Jestem Marija , a on powiedział, że mam tylko przy tobie stanąć na minutkę, senior, i wracać zaraz do domu. Wzruszyła szybko ramionami i żuła gumę przekrzywiając na bok głowę.
Poczułem się nieswojo, a ona podeszła do mnie nagle i bez przekonania, jak posłuszny robot wykonujący niewygodny rozkaz ojca. Lecz nasze umysły wtedy zjednoczyły się, a ja zobaczyłem cale jej dzieciństwo i EL Micha, który trzyma ją w objęciach, małą dziewczynkę, zezowatą i wystraszoną. Bo zobaczyła myśli El Micha, ojca swego, pierwszy raz . Dokładnie i do głębi jak ja teraz i kiedyś.
- Więc co dalej ? Spytała na głos bez sensu, bo było już wiadomo i ona, i my razem to właśnie pojęliśmy.
- Żałujesz, że stanęłaś przy mnie blisko? - Zapytałem z głupia. Nie miała już zeza i była prawie dorosłą Indianką. Ale widzieliśmy ją jak jest staruchą, która zbiera kamienie na urwisku. To kazał jej zbierać mąż jej. Młody dziwak. Uśmiechnęła się skrzywiona do mnie.
- To ty ! Ty będziesz moim mężem. A co to za kupa gówna!? Zawsze te trzydzieści lat ! Dlaczego mam być twoją żoną? Po co? Dlaczego w naszych myślach nie ma naszych dzieci?? - Zauważyłem, że płacze w międzyczasie, i ciche łzy dowodzą, że już wierzy, że tak ma być.
- Powiedz mi mój nibymężu, czy to jakaś pułapka? Jest wyjście? Czy musimy iść do ich chceń? Czy możemy mieć wolny wybór? Czy i tak stanie się jak się pokazuje?
Milczałem. Pustka w głowie i natłok jej myśli, nie moich !
- Słuchaj Marija, ja nie wiem, czy ty jesteś mną, czy to gra naszych myśli. Opuściłem głowę.
- Geniusz! - Ryknęła na mnie.
- Jeśli jestem geniuszem, to powiedz, dlaczego nie widzieliśmy ani poczuli miłości, przywiązania i sexu? Dlaczego w naszych wspólnych myślach nie ma przyzwolenia, ani widoku ślubu czy choćby tych dzieci?
Gdzie są nasze choroby? Gdzie złość na głupiego urzędnika, albo na kierowcę innego auta, który właśnie zajechał nam drogę? Gdzie wspólne zakupy i gdzie wspólny zachód słońca? Jeśliś moją żoną, to gdzie nasze życia i rozterki? Co dobre a co zdradą? To wszystko nie jest przyzwoite, ani miłe.
- Powiedz mój obcy, dlaczego ojciec przysłał mnie do ciebie dzisiaj?
- A co to ja ?! - Krzyczałem i machałem rękami. Czułem się w pułapce a jej ostatnie pytanie przeraziło mnie do głębi. Dotknęła mnie, czule, jak mi się zdawało, ale i ona bała się każdej następnej chwili razem ze mną.
Jej myśli krążyły wokół obrazu staruchy zwiędłej i pomarszczonej, co kijkiem kamienie obracała szukając uparcie, właściwych.
- Boję się. – Powiedziała Indianka. - Jestem taka, taka..- Patrzyła na mnie przerażona. - Sam wiesz, że nie mogę teraz wyjść do domu. Musimy to rozplątać. Nie chce być twoją żoną, ani nie chcę skończyć jako babka o kiju ! Obcy głupku, czytasz me myśli! Pomocy!
- Usiądź koło mnie tu na kanapie. Owiń nas tym panchem. Pozwalam ci zobaczyć wszystko o mnie. Marija, pozwalam ci przeczytać moje życie i myśli.
- Po cholerę? Odburknęła. Że przez to będę niby lepiej tańczyć w dyskotece? Czy jak? Będę znała twoje dalekie kraje? Twoją Polskę, czy Europę?
- Może przestaniesz się tak bać! -Wrzasnąłem nagle i siadła przy mnie a jej ręka zrobiła przypadkiem i z impetem siniaka na mojej nodze. Trzęsła się. A ja czułem jej strach. I mój do tego, dużo większy niż jej. Gapiłem się na nią i przeczytałem z jej serca, że nie jest już dziewicą , i, że duży się w jakimś wieśniaku o wypukłych wargach i muskularnym brzuchu. Ale z nim nie spała, ani nie miała śmiałości do niego się odezwać. Tymczasem dostałem nagle w gębę. I to z obu stron.
- Jak można być takim świnią! Faceci to świnie! - Patrzyła na mnie z głupią miną.
Niech myśli co chce. Taki jestem, i byłem taki. A ona powiedziała jeszcze przez zaciśnięte zęby.
- I taka perwersja ma być moim mężem. Nigdy ci nie dogodzę! Ty chamie. Popatrzyłem na nią rozbawiony.
- Nie boisz się już.- Powiedziałem. Była to prawda. I ja na chwilę zapomniałem o pułapce, EL Michu, i że to coś obok mnie ma być moją żoną staruchą.
- Jak już znasz wszystkie moje myśli, to nie będziesz pytać o kobiety? Mam nadzieję!
- Świnia! - Rzekła po prostu. - Nie chcesz mnie, tylko jakąś Ritę w jedwabiach?
- Przecież znam cię kilka chwil, Marija, a Rita zawsze mi się podobała.
- Jesteś świnią i masz robaczywe myśli. Nie tak wyobrażam sobie miłość...
- Marija, może lepiej idź już do domu...
- Jak można tak myśleć o dziewczynach i o kimkolwiek?
- No a co z tobą, co to za muskularny brzuszek ci się marzy? Powiedz prawdę Marija.
- Przecież ją znasz. Warknęła. Ale to tylko tak na chwilę bym go chciała.- Spojrzała na mnie z ukosa pierwszy raz i zaraz spuściła głowę.
- Wiem. A ja też tak coś bym z Ritą pokręcił.
- Nie, ty masz zboczenie na zboczeniu. Która by tak chciała, musiała by być pieprznięta.
- Nigdy nie robiłaś tak, to nie wiesz. Kobitki robią różne takie rzeczy. Ale ty jesteś za młoda. No teraz, to już wiesz, ale nie czujesz?
- Z twoich myśli poczułam tylko to zimno od śniegu. Z twojego dzieciństwa. Poczułam też jak ci chłopak jakiś starszy nakopał, a ty leżałeś. Poczułam też, jak zbłaźniłeś się robiąc pierwszy sex. I uciekłeś. Inne myśli wiem, ale nie poczułam tak bardzo.
Dużo nie rozumiem. Po co ci te gwiazdy? Na co ci, facet, te linie geometryczne w głowie. Co ty tam masz ? Płaskowyż Nazca, czy całego Euklidesa? No i poczułam dokładnie jak piłeś wódkę. Nawet przyjemne uczucie. Ale co to zmienia. Tkwimy dalej w pułapce. A ja nie mam pojęcia po co tata mnie do ciebie akurat dziś i teraz przysłał. Dlaczego dzisiaj?
- Prześpij się na tej kanapce. Zrobimy sobie jedzenie. Jutro zapytamy go po prostu słowami. Patrzy na mnie. Gapi się. Wie co myślę, i gapi się.
- Dlaczego nie podoba ci się taka dziewczyna jak ja? - Zapytała.
- Przecież wiesz. - Odburknąłem.
- Mam gruba dupę, tak?
- Tak.
- I szyję?
- Też.
- I jestem źle ubrana?
- Mhm. Ja tak nie lubię.
- Przecież ty nie wiesz co lubisz. Widzę to jasno. Widzę też, że będziesz chory, a ja będę cię leczyć.
- Mimo to masz za dużą dupę. Coś ci powiem, Marija. Skoro masz być moją żoną w przyszłości, to daj se czadu i poganiaj za chłopakami w twoim wieku, na dyskotekach, za piniatą, i wyszalej się. A ja przez te kilka lat pozałatwiam swoje sprawy. A jutro pójdziemy do EL Micha , ok?
- Dobrze, ty obcy ! - Powiedziała nagle jakby uraziło ją moje zachowanie.
Jedliśmy groch i placki kukurydziane. Usnąłem pierwszy i obudziłem się w środku nocy. W rogu pokoju stał succub. Był tylko sam. Marija spała zwinięta w kłębek na kanapce. Wentylator mielił powietrze. Succub położył coś na stole i wszedł w ścianę.
Zasnąłem i śniło mi się, że jestem blondynką i jem ser szwajcarski z dziurami, przez które oglądam świat. We śnie podeszło do mnie światło, ale nie była to żadna osoba, ani nic do mnie nie mówiło. Była to fizyczna moc lub siła, co pchała mnie w kierunku gdzie i tak chciałem iść. Ktoś szarpał mnie za ramię. Tak gwałtownie, że obudziłem się a ona szarpała mnie dalej.
- Co ci się dzieje? Co ci jest ?! Krzyczała do mnie po ciemku. Zobaczyłem Mariję jak stała nade mną cała rozdygotana . Właściwie, to była na mnie zła.
- Nie wiem, co się stało? - Odparłem. - Dlaczego mnie budzisz?
Wtedy poczułem, że z nosa i ust leci mi krew. Cała poduszka była we krwi a ja nią umazany musiałem dziewczynę wystraszyć. Poszedłem do lustra. Zobaczyłem, że pogryzłem sobie we śnie język i wargi.
Marija siedziała przerażona w kącie pokoju na fotelu. Już widziała mój sen. I moje wszystkie myśli. Ubrała jeansy i żuła gumę. Odruch obronny.
- Zadzwonię po ojca. - Powiedziała cicho. - Sami tego nie rozwiążemy.
- Nie dzwoń. - Powiedziałem spokojnie. Patrzeliśmy oboje na leżący na stole kamień. Siedzieliśmy tak do świtu. Była za młoda na takie przygody nocne. W jej wieku chodzi się na randki, a nie odbywa sesje myślowe z jakimiś dziwnymi facetami z Europy. El Micho też do tej pory nie zadzwonił o córkę.
Może myśli, że poszedłem z nią do łóżka?
- A chcesz ze mną iść do łóżka, pajacu? - Powiedziała nagle Marija. - Skoro i tak mam być twoją żoną, to przynajmniej nie ukryjesz przede mną, jak ci w głowie głupie myśli o innych kobietach zaczną skakać. Odpowiada?!
- No, tak, teraz , to już po mnie.! - Jęknąłem.
- I nie chcę słyszeć, że mam duży tyłek!
- A co z tym Rafaelem czy jak mu tam? - Spytałem przekornie.
- Nim zajmę się potem, jak już się przekonam, jaki z ciebie ogier. W końcu mam szesnaście lat.
- Przynieś wodę utlenioną bo muszę sobie ugryzienia zdezynfekować. - Rzekłem. Usta miałem spuchnięte a język jak jakiś strzęp mięsny.
- No tak, teraz to chorego odgrywa! - Żachnęła się rozpuszczając warkocze.- chciał rozgryźć problem a ugryzł się w język! –Syknęła złośliwie. Wyraźnie szykowała się na mnie. Wiedziała, co myślę i to mnie zgubiło. Spodobało mi się jak wodospad czarnych włosów opadł na jej twarz, więc teraz kokietowała mnie nimi co chwilę. Jak tylko pomyślałem o jej piersiach, to zaraz podsunęła mi dekolt blisko twarzy zajęta, niby, dezynfekowaniem rumem moich ran.
- Wiem, że wiesz. - Powiedziała zalotnie.
- Jesteś za młoda. Marija, daj spokój. Mógłbym być twoim ojcem. EL Micho jest młodszy ode mnie, Marija!
- Widzieliśmy, kto jest staruchą a kto młodzieńcem! - Rzuciła mi odpowiedź, i miała rację.
Siadła na mnie i zaczęła rozpinać jeansy. Zrzuciła bluzkę i całowała mnie po rękach , brzuchu i plecach. Śmiała się z moich zboczonych myśli o niej. Czuła zapachy moim nosem lepiej niż ja sam. To chyba jest przywilej kobiet. Jednak nie kochaliśmy się tej nocy. Kiedy rozebrała się całkiem, okazało się, że jest dziewicą.
Nie było by w tym nic szczególnego. Ale to ostudziło nasze poczynania, bo przecież odczytałem z jej myśli coś przeciwnego, już wcześniej. To był chwilowy szok! A więc myśli kłamią czy jak? ! Powiedziałem jej o tym. Nagle siedzieliśmy nago dwoje obcych ludzi, którzy spotkali się kilka godzin temu a wiedzieli o sobie wszystko!
Ale nagle w jednej sekundzie, to wszystko okazało się, być może, nie być prawdą?!
- Ale myślisz, że mam za duży tyłek?
- Tak myślą przeważnie wszyscy faceci o tyłkach wszystkich. - Powiedziałem zrezygnowany i bez przekonania.
- Kłamiesz?
- A ty jesteś dziewicą?
- Świna!
- Nie, nie, zaraz, to jest przykład tylko. Odczytałem myśli twoje i widziałem, twój pierwszy raz. Ale co to ma być?
- Ta twoja logika. - Powiedziała smutno i wkurzona. Położyła się obok mnie i syciła się moimi wspomnieniami, które obracała na wszystkie strony. Nie śmiała się z nich, ani nie komentowała. Tkwiła nieruchomo wtulona lekko w mój bok.
Było już jasno. Nakryłem nas kołdrą , grubą i ciężką. Zasnęliśmy , a nasze myśli splątały się bezwiednie w jedność. Tak więc spędziłem ten czas z córką mojego kumpla. Leżeliśmy nago w łóżku nie czując do siebie nic, prócz chęci poznania.
Zegar wybił ósmą rano. Powinna iść do szkoły. Spaliśmy wyjęci z tego świata i miasta. El Micho wracając z objazdu po hotelach podrzucił nam pod drzwi gazety i siatkę ze śniadaniem. Służące mają dziś wolne, więc wiedział, że będziemy zdani na siebie. Marija obudziła się pierwsza i malowała paznokcie u nóg powtykawszy pełno waty między palce. Włosy zapięła z tyłu. Jej ciemna indiańska skóra naprężała się na kręgosłupie.
- Nie podglądaj mnie! - Powiedziała do mnie z uśmiechem, gdy zorientowała się, że już nie śpię. -Taa... chciałbyś abym wypięła tyłek! To mają być myśli dorosłego faceta rano?
Uśmiechnąłem się do własnych myśli. Poczułem też, że spuchłem i wszystko mnie piecze.
- Musi boleć. - Powiedziała nie odwracając głowy.
- Co teraz? - Zapytałem na głos. Wypięła tyłek na środku łóżka.
- Wciąż jeszcze jestem dziewicą. Czy zamierzasz to dalej tolerować?
W tym momencie jej myśli nabrały takiej siły, że skoczyłem na nią jak kuguar. Tak chciała. Potem robiłem wszystko, tak jak chciała i jak sobie wymarzyła. Każdy ruch podpowiadały mi jej słodkie wewnętrzne szepty. Bojąc się i cierpnąc z rozkoszy dopadała mnie co chwilę. W pewnej chwili wydało mi się, że przestaliśmy w ogóle myśleć. Jakieś jestestwo podwójne oplotło nasze ciała. Nie wiem jak długo to robiliśmy i dlaczego było to idealne. A było to idealne. Idealna rozkosz, strach, drżenie bez pamięci. Uwielbienie nas samych w sobie przez nas samych.
Potem siedzieliśmy w kwadracie basenu w kąpieli, a ona obrywała małe kawałki listków z rośliny zwisającej nad wodą.
- Wypierdoliłeś małolatę.- Powiedziała śmiesznym akcentem. - Czy teraz będziemy mieć dzidziusia? - Spytała naiwnie.
- Oby.- Odpowiedziałem spiesznie.- Dlaczego klniesz? - Dodałem.
- To twoje myśli, a nie moje. - Odburknęła.
- Masz rację. Dokładnie tak pomyślałem. Ale teraz jesteś już kobietą. A twój tyłek nie jest duży.
- Chciałeś powiedzieć, dupa?
- Tak, tak chciałem powiedzieć.
- Marija?
- Co?
- Ja taki jestem.
- Wiem. Czy to źle, że znam twoje myśli?
- Nie zakochaj się we mnie za szybko.
- Że niby cię nie znam, Hombre?
Nieraz te same myśli mają zachrypły głos, a nieraz są czyste jak lazur. Szepniesz mi do ucha, że może trzeba będzie przygotować się na dziecko. A ja za stary na to , zgodzę się zawsze. Razem będziemy malować pokój, razem chodzić na spacery z wózkiem. Myślisz, że to prawda, że otworzę oczy by zobaczyć twój uśmiech piękniejszy niż w moim śnie? Na grubej tubie zagra nam stary Indio , ten co na schodach do kościoła wysiaduje ciepłe dni?
Śmiejesz się, Marija, ale czy los nasz jest jak celnie plująca lama, gdy się wkurzy?
Kim jesteśmy? I dokąd zmierzamy? Jakie kopytka ma nasza lama?
Wystrugaj już dzisiaj swój kij, Marija, bo nie będziesz miała na to sił , gdy staniesz się staruchą.
- A ty schowaj wreszcie ten kamień do szuflady, Hombre. – Wyrwała mnie z zadumy.
- Taa...
- Idę na zakupy ! Krzyknęła w progu Indianka.
Kurde! Pomyślałem, i potem dodałem półgłosem. Kurde!
Stałem tak jakiś czas trzymając kamień w dłoni. Czułem jego ciężar . Czułem jego ciężar i kształt hiperrealnie. Uwierał mnie i gniótł. A jednak pasował do mnie i mojego życia. Był ciepły jak moja dłoń. Był mój.
Schowałem go do szuflady jednym ruchem. Siedziałem długo pod prysznicem próbując to wszystko zrozumieć.
>
:
Poprzedni rozdział: Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak TS008
: Wyślij Wiadomość.
Przetłumacz ten tekst na 91 języków
: Podobne ogłoszenia.
EMPIRIA. Firma. Kompleksowe dokumentacje techniczne.
Nasze Biuro Projektów wykonuje kompleksowe dokumentacje techniczne instalacji elektrycznych dotyczące zarówno przemysłu jak i obiektów użyteczności publicznej, pomieszczeń handlowych i usługowych. Nasi inżynierowie dysponujący wieloletnim doświadczeniem,…
FLEXPOL. Producent. Opakowania do żywności. Folie, folie metalizowane.
Przedsiębiorstwo funkcjonujące obecnie jako Flexpol Sp. z o . o. powołane zostało w 1996 r. przez Petrochemię Płock S.A. W krótkim czasie spółka zdobyła dominującą pozycję na rynku polipropylenowej folii BOPP wykorzystywanej do produkcji szerokiej gamy…
Być może rzeźbiarz chciał stworzyć wielką istotę, łączącą siłę Ciała z siłą umysłu i myśli!
Od czasów starożytnych mieszkańcy Mezopotamii rzeźbili rzeźby istot hybrydowych składających się z ciała zwierzęcia i głowy człowieka. Nie wiemy, dlaczego mezopotamski rzeźbiarz pomyślał o stworzeniu istoty hybrydowej, która posiadałaby siłę fizyczną byk,…
20: Հիալուրոնիկ թթու կամ կոլագեն: Որ կարգը պետք է ընտրեք.
Հիալուրոնիկ թթու կամ կոլագեն: Որ կարգը պետք է ընտրեք. Հիալուրոնիկ թթուն և կոլագենը օրգանիզմից բնականաբար արտադրվող նյութեր են: Պետք է շեշտել, որ 25 տարեկանից հետո դրանց արտադրությունը նվազում է, այդ իսկ պատճառով ծերացումը պրոցեսներ է ունենում, և մաշկը…
WHO ngingetkeun dina laporan anu anyar: Baktéri anu tahan antibiotik ngancam dunya.
WHO ngingetkeun dina laporan anu anyar: Baktéri anu tahan antibiotik ngancam dunya. Masalah résistansi antibiotik janten parah pisan anu ngancem prestasi pangobatan modern. Taun ka tukang, Organisasi Kaséhatan Dunia ngumumkeun yén abad ka-21 tiasa janten…
Rozeszła się wiadomość, że istoty pozaziemskie istnieją, a ludzie puszczają wodze fantazji.
„Uważaj na te historie o atakach kosmitów w małych miasteczkach lub kosmitach pojawiających się na podwórkach ludzi. Rozeszła się wiadomość, że istoty pozaziemskie istnieją, a ludzie puszczają wodze fantazji. Na Ziemi było wielu negatywnych ET, ale w tej…
SIMEX. Producent. Aparatura kontrolno-pomiarowa.
Firma SIMEX istnieje na rynku automatyki przemysłowej od 1986 roku jako producent i dystrybutor aparatury kontrolno-pomiarowej. Zakres naszej produkcji obejmuje urządzenia stosowane do pomiaru, regulacji i rejestracji temperatury, wilgotności, ciśnienia,…
Bronkitis paling sering adalah virus, penyakit pernapasan yang sangat umum.
Bronkitis paling sering adalah virus, penyakit pernapasan yang sangat umum. Pembagian dasar diatur sekitar durasi penyakit. Ada pembicaraan tentang peradangan akut, subakut dan kronis. Durasi peradangan akut tidak lebih dari 3 minggu. Memperkirakan…
सेलुलर जैव रासायनिक प्रक्रियाओं में मैग्नीशियम कार्य: ATP
सेलुलर जैव रासायनिक प्रक्रियाओं में मैग्नीशियम कार्य: कोशिका में मैग्नीशियम की मुख्य भूमिका 300 से अधिक एंजाइमिक प्रतिक्रियाओं की सक्रियता और एडेनिल साइक्लेज के सक्रियण के माध्यम से उच्च ऊर्जा एटीपी बॉन्ड के गठन पर प्रभाव है। मैग्नीशियम भी एक महान…
यसले सबै कुरा वर्णन गर्दछ: राशि चिन्हले भावनाहरू र आकारहरूको साथ रंग संयोजन गर्दछ। भाग्य तिनीहरूको संख्या द्वारा निर्धारण गरिएको छ:12
यसले सबै कुरा वर्णन गर्दछ: राशि चिन्हले भावनाहरू र आकारहरूको साथ रंग संयोजन गर्दछ। भाग्य तिनीहरूको संख्या द्वारा निर्धारण गरिएको छ: अविश्वासको हरेक शंकास्पद दिमागले monthतुहरू र जीवको शक्ति बीचको सम्बन्धहरूलाई हेर्नुपर्दछ जुन एक महिनामा जन्मेको थियो। एक…
AUTOGAZ. Producent. Świece i przewody zapłonowe.
ŚWIECE I PRZEWODY ZAPŁONOWE DO SILNIKÓW ZASILANYCH LPG Przed nadejściem okresu jesienno-zimowego, kiedy w powietrzu (szczególnie rano) znajduje się dużo więcej wilgoci, użytkownicy samochodów z silnikami o zapłonie iskrowym (benzynowych) powinni…
Oto przykład nieodszyfrowanego języka wyrytego w kamieniu Inga.
Oto przykład nieodszyfrowanego języka wyrytego w kamieniu Inga. To kolejny OOPArt stojący na widoku, którego nie można ukryć. Jest to prawdopodobnie co najmniej mapa archeoastronomiczna, ale prawdopodobnie znacznie więcej. Inne przykłady tego pisma nie…
122 ane fin vye granmoun dam. Hyaluron kòm sous jèn? Rèv la nan jèn p'ap janm fini an se fin vye granmoun: eliksir jèn?
122 ane fin vye granmoun dam. Hyaluron kòm sous jèn? Rèv la nan jèn p'ap janm fini an se fin vye granmoun: eliksir jèn? Si li nan san oswa lòt essences, pa gen anyen ale san limit yo sispann aje. An reyalite, gen kounye a vle di ke siyifikativman ralanti…
CYGANEX. Firma. Transport ponadgabarytowy, ciężki. Transport specjalny.
Nasza firma powstała w 1995 roku. "CYGANEX" oferuje szeroki wachlarz usług transportowych ładunków ponadnormatywnych w transporcie międzynarodowym i krajowym. Korzystając z usług naszej firmy możesz być pewny że dostarczymy każdy ładunek który nam zlecisz…
Ta wymarła stonoga żyła na długo przed dinozaurami i była największym stawonogiem lądowym, jaki kiedykolwiek opuścił planetę.
Ta wymarła stonoga żyła na długo przed dinozaurami i była największym stawonogiem lądowym, jaki kiedykolwiek opuścił planetę. Znamy Arthropleura z jego egzoszkieletu i dużych skamieniałości. Możesz zobaczyć ten model i skamieniałość Arthropleura podczas…
Starożytni Słowianie mieli zupełnie inne znaczenie w słowie Wiedźma.
Istnieje powszechne chrześcijańskie przekonanie, że czarownice są złymi, starymi kobietami, które są służebnicami diabła, zadają szkody i latają nocą na miotle. Jednak nasi Przodkowie mieli inne zdanie na temat czarownicy, wiedźmy. Starożytni Słowianie…
PHUKUJAWA. Producent. Skrzynie biegów.
O Firmie PRZEDSIĘBIORSTWO HANDLOWO USŁUGOWE "KUJAWA" swoją działalność rozpoczęło w 1980 roku. Od 1990 roku jesteśmy autoryzowanym przedstawicielem EATON TRUCK COMPONENTS S.A. ( dawniej FPS Tczew ). Dysponujemy serwisem wyposażonym w…
MEGA. Producent. Osie jezdne do naczep i przyczep.
MEGA jest jednym z czołowych polskich producentów naczep samowyładowczych (wywrotek), skrzyniowych oraz osi jezdnych do naczep i przyczep. Zakład wykonuje również zabudowy na pojazdach typu wywrotka i skrzyniowa oraz montaż hydrauliki siłowej. Wydział…
Pedikura: nola eta zergatik oinak banana zuritu batekin igurtzi behar duzu pedikura denean:
Pedikura: nola eta zergatik oinak banana zuritu batekin igurtzi behar duzu pedikura denean: Hona hemen banana zuritu batek zer egin dezakeen: Tenperatura igotzean, pozik gaude oinetako astunagoak edo zapatilak bota eta sandaliak eta txorrotak atera.…
COMPANYOFANIMALS. Company. Products for animals, accessories and toys.
The Company of Animals policies help protect consumers and employees using online technology. We live in the 'information age' - computing technology and devices have become a way of life for many and will increasingly provide opportunities for improving…
MEBLIK. Producent. Meble dla dzieci.
Powody, dla których warto wybrać dla swojego Dziecka najlepsze meble: każdy ma własne wybory i kieruje się indywidualnym podejściem do poszczególnych kwestii. Niemniej jednak podajemy Państwu kilka najbardziej wyróżniających nas cech, które sprawiają, że…
KIEDY PRZEMIENIASZ SIĘ, ŚWIAT SIE PRZEMIENIA .
KIEDY PRZEMIENIASZ SIĘ, ŚWIAT SIE PRZEMIENIA . Poszerzając swoją mądrość, zmniejszasz swoją ignorancję. Gdy poszerzasz swoją wiedzę, zmniejszasz swoje zamieszanie. Poszerzając swoją nadzieję, zmniejszasz swoją niepewność. Poszerzając swoją pewność siebie,…
Zagadki kamiennych dróg.
Zagadki kamiennych dróg. Jak wiadomo, Azerbejdżan leży w swego rodzaju geograficznym trójkącie między grzbietami Wielkiego i Małego Kaukazu oraz Morzem Kaspijskim. Stanowi on unikatowy region, który zachował ślady najstarszych cywilizacji naszej planety.…
NAJWYŻSZA ENERGIA WSZECHŚWIATA
NAJWYŻSZA ENERGIA WSZECHŚWIATA MIŁOŚĆ Najpotężniejszą siłą we Wszechświecie jest miłość. Poznaj siebie, zrozum siebie nawzajem, wybacz sobie i kochaj siebie bezwarunkowo. Znajdź w sobie niewyczerpaną energię miłości. Zakochaj się w życiu, ponieważ życie w…
mRNA-1273: Vakcina protiv coronavirusa spremna za kliničko testiranje:
mRNA-1273: Vakcina protiv coronavirusa spremna za kliničko testiranje: Vakcina protiv coronavirusa spremna za kliničko testiranje Biotehnološka kompanija Moderna iz Cambridgea, Massachusetts, objavila je da će njezino cjepivo, mRNA-1273, protiv…

