0 : Odsłon:
PRIMERA MARIJA
Minęły tygodnie do wyborów nowego burmistrza. Jak zwykle przy wyborach byliśmy zabiegani.
Pobiegliśmy wraz z innymi strzelając wzdłuż ulicy. Na początku wydawało się, że nie strzelamy do ludzi, a oni nie będą umierać. To taka biegająca strzelanina starych chłopców. W zasadzie cała strzelanina trwała tylko pół godziny. I były tylko dwie ofiary śmiertelne. Miasteczko zostało opanowane a nowy burmistrz zaprzysiężony. Jak należy. El Micho wrócił do zajęć codziennych, a ja nie mówiłem z nim o tym przedpołudniu ani razu. W końcu, kiedyś, przy cygarze rozpłakał się, a moje myśli znowu połączyły się z jego, jak sądzę, wymógł to na mnie. Jadąc pustymi ulicami patrzyliśmy w słońce szeroko otwartymi oczami. Śpiew z kościoła dochodził ostrymi dźwiękami raniąc nas. Jest coraz gorzej. Jakby miała się rozpętać burza. Minęły suche dni i nic nie zmieniło się w moim życiu, cokolwiek robiłem, co potwierdzało by istnienie succubów lub obecność ich gdzieś obok nas. Miasto żyło własnym rytmem i ja zajęty swoimi sprawami bardziej interesowałem się dymem z cygara niż głosami i obrazami, co przemykały w moim mózgu, ukazując dalekie łąki i strumienie, aż po horyzont ciągnący się czas i ludzi o długich palcach stojących na brzegu lub uwikłanych dalekim spojrzeniem w sprawy mi znane bez nagłówków i bez sensu.
Trotuar wydawał się jak zawsze gorący i twardy a zwykłe sprawy jeszcze bardziej powszednie i namacalne, a jednak pobieżne. Miasto pochłonęło mnie do reszty, a interesy zawładnęły moim dniem nie pozwalając na swobodę i narzucając dyscyplinę pracy. Burza nadeszła niespodziewanie w środę, i trwała całą noc. Następny dzień wcale nie mniej upalny niż poprzedni, spowity ciszą, dziwną bo spowodowaną brakiem brzęczenia owadów otumanił wszystkich mieszkańców miasta. Manolito zadzwonił, że ktoś czeka na mnie pod domem. Podjechałem, zaparkowałem zajeżdżając łukiem przed same drzwi. Stała tam Indianka, smarkula o czarnych włosach, i wstrętnych plastikowych koralikach - masowy kicz dla dziewuch w wieku szkolnym.
- Przepraszam, że czekałaś.- Powiedziałem zdawkowo.
- Czego chcesz? - Warknęła smarkula i dziwnym głosem indiańskim dodała. - Mam wiadomość od ojca dla ciebie.
- Od ojca? - Zapytałem.
- Jestem Marija , a on powiedział, że mam tylko przy tobie stanąć na minutkę, senior, i wracać zaraz do domu. Wzruszyła szybko ramionami i żuła gumę przekrzywiając na bok głowę.
Poczułem się nieswojo, a ona podeszła do mnie nagle i bez przekonania, jak posłuszny robot wykonujący niewygodny rozkaz ojca. Lecz nasze umysły wtedy zjednoczyły się, a ja zobaczyłem cale jej dzieciństwo i EL Micha, który trzyma ją w objęciach, małą dziewczynkę, zezowatą i wystraszoną. Bo zobaczyła myśli El Micha, ojca swego, pierwszy raz . Dokładnie i do głębi jak ja teraz i kiedyś.
- Więc co dalej ? Spytała na głos bez sensu, bo było już wiadomo i ona, i my razem to właśnie pojęliśmy.
- Żałujesz, że stanęłaś przy mnie blisko? - Zapytałem z głupia. Nie miała już zeza i była prawie dorosłą Indianką. Ale widzieliśmy ją jak jest staruchą, która zbiera kamienie na urwisku. To kazał jej zbierać mąż jej. Młody dziwak. Uśmiechnęła się skrzywiona do mnie.
- To ty ! Ty będziesz moim mężem. A co to za kupa gówna!? Zawsze te trzydzieści lat ! Dlaczego mam być twoją żoną? Po co? Dlaczego w naszych myślach nie ma naszych dzieci?? - Zauważyłem, że płacze w międzyczasie, i ciche łzy dowodzą, że już wierzy, że tak ma być.
- Powiedz mi mój nibymężu, czy to jakaś pułapka? Jest wyjście? Czy musimy iść do ich chceń? Czy możemy mieć wolny wybór? Czy i tak stanie się jak się pokazuje?
Milczałem. Pustka w głowie i natłok jej myśli, nie moich !
- Słuchaj Marija, ja nie wiem, czy ty jesteś mną, czy to gra naszych myśli. Opuściłem głowę.
- Geniusz! - Ryknęła na mnie.
- Jeśli jestem geniuszem, to powiedz, dlaczego nie widzieliśmy ani poczuli miłości, przywiązania i sexu? Dlaczego w naszych wspólnych myślach nie ma przyzwolenia, ani widoku ślubu czy choćby tych dzieci?
Gdzie są nasze choroby? Gdzie złość na głupiego urzędnika, albo na kierowcę innego auta, który właśnie zajechał nam drogę? Gdzie wspólne zakupy i gdzie wspólny zachód słońca? Jeśliś moją żoną, to gdzie nasze życia i rozterki? Co dobre a co zdradą? To wszystko nie jest przyzwoite, ani miłe.
- Powiedz mój obcy, dlaczego ojciec przysłał mnie do ciebie dzisiaj?
- A co to ja ?! - Krzyczałem i machałem rękami. Czułem się w pułapce a jej ostatnie pytanie przeraziło mnie do głębi. Dotknęła mnie, czule, jak mi się zdawało, ale i ona bała się każdej następnej chwili razem ze mną.
Jej myśli krążyły wokół obrazu staruchy zwiędłej i pomarszczonej, co kijkiem kamienie obracała szukając uparcie, właściwych.
- Boję się. – Powiedziała Indianka. - Jestem taka, taka..- Patrzyła na mnie przerażona. - Sam wiesz, że nie mogę teraz wyjść do domu. Musimy to rozplątać. Nie chce być twoją żoną, ani nie chcę skończyć jako babka o kiju ! Obcy głupku, czytasz me myśli! Pomocy!
- Usiądź koło mnie tu na kanapie. Owiń nas tym panchem. Pozwalam ci zobaczyć wszystko o mnie. Marija, pozwalam ci przeczytać moje życie i myśli.
- Po cholerę? Odburknęła. Że przez to będę niby lepiej tańczyć w dyskotece? Czy jak? Będę znała twoje dalekie kraje? Twoją Polskę, czy Europę?
- Może przestaniesz się tak bać! -Wrzasnąłem nagle i siadła przy mnie a jej ręka zrobiła przypadkiem i z impetem siniaka na mojej nodze. Trzęsła się. A ja czułem jej strach. I mój do tego, dużo większy niż jej. Gapiłem się na nią i przeczytałem z jej serca, że nie jest już dziewicą , i, że duży się w jakimś wieśniaku o wypukłych wargach i muskularnym brzuchu. Ale z nim nie spała, ani nie miała śmiałości do niego się odezwać. Tymczasem dostałem nagle w gębę. I to z obu stron.
- Jak można być takim świnią! Faceci to świnie! - Patrzyła na mnie z głupią miną.
Niech myśli co chce. Taki jestem, i byłem taki. A ona powiedziała jeszcze przez zaciśnięte zęby.
- I taka perwersja ma być moim mężem. Nigdy ci nie dogodzę! Ty chamie. Popatrzyłem na nią rozbawiony.
- Nie boisz się już.- Powiedziałem. Była to prawda. I ja na chwilę zapomniałem o pułapce, EL Michu, i że to coś obok mnie ma być moją żoną staruchą.
- Jak już znasz wszystkie moje myśli, to nie będziesz pytać o kobiety? Mam nadzieję!
- Świnia! - Rzekła po prostu. - Nie chcesz mnie, tylko jakąś Ritę w jedwabiach?
- Przecież znam cię kilka chwil, Marija, a Rita zawsze mi się podobała.
- Jesteś świnią i masz robaczywe myśli. Nie tak wyobrażam sobie miłość...
- Marija, może lepiej idź już do domu...
- Jak można tak myśleć o dziewczynach i o kimkolwiek?
- No a co z tobą, co to za muskularny brzuszek ci się marzy? Powiedz prawdę Marija.
- Przecież ją znasz. Warknęła. Ale to tylko tak na chwilę bym go chciała.- Spojrzała na mnie z ukosa pierwszy raz i zaraz spuściła głowę.
- Wiem. A ja też tak coś bym z Ritą pokręcił.
- Nie, ty masz zboczenie na zboczeniu. Która by tak chciała, musiała by być pieprznięta.
- Nigdy nie robiłaś tak, to nie wiesz. Kobitki robią różne takie rzeczy. Ale ty jesteś za młoda. No teraz, to już wiesz, ale nie czujesz?
- Z twoich myśli poczułam tylko to zimno od śniegu. Z twojego dzieciństwa. Poczułam też jak ci chłopak jakiś starszy nakopał, a ty leżałeś. Poczułam też, jak zbłaźniłeś się robiąc pierwszy sex. I uciekłeś. Inne myśli wiem, ale nie poczułam tak bardzo.
Dużo nie rozumiem. Po co ci te gwiazdy? Na co ci, facet, te linie geometryczne w głowie. Co ty tam masz ? Płaskowyż Nazca, czy całego Euklidesa? No i poczułam dokładnie jak piłeś wódkę. Nawet przyjemne uczucie. Ale co to zmienia. Tkwimy dalej w pułapce. A ja nie mam pojęcia po co tata mnie do ciebie akurat dziś i teraz przysłał. Dlaczego dzisiaj?
- Prześpij się na tej kanapce. Zrobimy sobie jedzenie. Jutro zapytamy go po prostu słowami. Patrzy na mnie. Gapi się. Wie co myślę, i gapi się.
- Dlaczego nie podoba ci się taka dziewczyna jak ja? - Zapytała.
- Przecież wiesz. - Odburknąłem.
- Mam gruba dupę, tak?
- Tak.
- I szyję?
- Też.
- I jestem źle ubrana?
- Mhm. Ja tak nie lubię.
- Przecież ty nie wiesz co lubisz. Widzę to jasno. Widzę też, że będziesz chory, a ja będę cię leczyć.
- Mimo to masz za dużą dupę. Coś ci powiem, Marija. Skoro masz być moją żoną w przyszłości, to daj se czadu i poganiaj za chłopakami w twoim wieku, na dyskotekach, za piniatą, i wyszalej się. A ja przez te kilka lat pozałatwiam swoje sprawy. A jutro pójdziemy do EL Micha , ok?
- Dobrze, ty obcy ! - Powiedziała nagle jakby uraziło ją moje zachowanie.
Jedliśmy groch i placki kukurydziane. Usnąłem pierwszy i obudziłem się w środku nocy. W rogu pokoju stał succub. Był tylko sam. Marija spała zwinięta w kłębek na kanapce. Wentylator mielił powietrze. Succub położył coś na stole i wszedł w ścianę.
Zasnąłem i śniło mi się, że jestem blondynką i jem ser szwajcarski z dziurami, przez które oglądam świat. We śnie podeszło do mnie światło, ale nie była to żadna osoba, ani nic do mnie nie mówiło. Była to fizyczna moc lub siła, co pchała mnie w kierunku gdzie i tak chciałem iść. Ktoś szarpał mnie za ramię. Tak gwałtownie, że obudziłem się a ona szarpała mnie dalej.
- Co ci się dzieje? Co ci jest ?! Krzyczała do mnie po ciemku. Zobaczyłem Mariję jak stała nade mną cała rozdygotana . Właściwie, to była na mnie zła.
- Nie wiem, co się stało? - Odparłem. - Dlaczego mnie budzisz?
Wtedy poczułem, że z nosa i ust leci mi krew. Cała poduszka była we krwi a ja nią umazany musiałem dziewczynę wystraszyć. Poszedłem do lustra. Zobaczyłem, że pogryzłem sobie we śnie język i wargi.
Marija siedziała przerażona w kącie pokoju na fotelu. Już widziała mój sen. I moje wszystkie myśli. Ubrała jeansy i żuła gumę. Odruch obronny.
- Zadzwonię po ojca. - Powiedziała cicho. - Sami tego nie rozwiążemy.
- Nie dzwoń. - Powiedziałem spokojnie. Patrzeliśmy oboje na leżący na stole kamień. Siedzieliśmy tak do świtu. Była za młoda na takie przygody nocne. W jej wieku chodzi się na randki, a nie odbywa sesje myślowe z jakimiś dziwnymi facetami z Europy. El Micho też do tej pory nie zadzwonił o córkę.
Może myśli, że poszedłem z nią do łóżka?
- A chcesz ze mną iść do łóżka, pajacu? - Powiedziała nagle Marija. - Skoro i tak mam być twoją żoną, to przynajmniej nie ukryjesz przede mną, jak ci w głowie głupie myśli o innych kobietach zaczną skakać. Odpowiada?!
- No, tak, teraz , to już po mnie.! - Jęknąłem.
- I nie chcę słyszeć, że mam duży tyłek!
- A co z tym Rafaelem czy jak mu tam? - Spytałem przekornie.
- Nim zajmę się potem, jak już się przekonam, jaki z ciebie ogier. W końcu mam szesnaście lat.
- Przynieś wodę utlenioną bo muszę sobie ugryzienia zdezynfekować. - Rzekłem. Usta miałem spuchnięte a język jak jakiś strzęp mięsny.
- No tak, teraz to chorego odgrywa! - Żachnęła się rozpuszczając warkocze.- chciał rozgryźć problem a ugryzł się w język! –Syknęła złośliwie. Wyraźnie szykowała się na mnie. Wiedziała, co myślę i to mnie zgubiło. Spodobało mi się jak wodospad czarnych włosów opadł na jej twarz, więc teraz kokietowała mnie nimi co chwilę. Jak tylko pomyślałem o jej piersiach, to zaraz podsunęła mi dekolt blisko twarzy zajęta, niby, dezynfekowaniem rumem moich ran.
- Wiem, że wiesz. - Powiedziała zalotnie.
- Jesteś za młoda. Marija, daj spokój. Mógłbym być twoim ojcem. EL Micho jest młodszy ode mnie, Marija!
- Widzieliśmy, kto jest staruchą a kto młodzieńcem! - Rzuciła mi odpowiedź, i miała rację.
Siadła na mnie i zaczęła rozpinać jeansy. Zrzuciła bluzkę i całowała mnie po rękach , brzuchu i plecach. Śmiała się z moich zboczonych myśli o niej. Czuła zapachy moim nosem lepiej niż ja sam. To chyba jest przywilej kobiet. Jednak nie kochaliśmy się tej nocy. Kiedy rozebrała się całkiem, okazało się, że jest dziewicą.
Nie było by w tym nic szczególnego. Ale to ostudziło nasze poczynania, bo przecież odczytałem z jej myśli coś przeciwnego, już wcześniej. To był chwilowy szok! A więc myśli kłamią czy jak? ! Powiedziałem jej o tym. Nagle siedzieliśmy nago dwoje obcych ludzi, którzy spotkali się kilka godzin temu a wiedzieli o sobie wszystko!
Ale nagle w jednej sekundzie, to wszystko okazało się, być może, nie być prawdą?!
- Ale myślisz, że mam za duży tyłek?
- Tak myślą przeważnie wszyscy faceci o tyłkach wszystkich. - Powiedziałem zrezygnowany i bez przekonania.
- Kłamiesz?
- A ty jesteś dziewicą?
- Świna!
- Nie, nie, zaraz, to jest przykład tylko. Odczytałem myśli twoje i widziałem, twój pierwszy raz. Ale co to ma być?
- Ta twoja logika. - Powiedziała smutno i wkurzona. Położyła się obok mnie i syciła się moimi wspomnieniami, które obracała na wszystkie strony. Nie śmiała się z nich, ani nie komentowała. Tkwiła nieruchomo wtulona lekko w mój bok.
Było już jasno. Nakryłem nas kołdrą , grubą i ciężką. Zasnęliśmy , a nasze myśli splątały się bezwiednie w jedność. Tak więc spędziłem ten czas z córką mojego kumpla. Leżeliśmy nago w łóżku nie czując do siebie nic, prócz chęci poznania.
Zegar wybił ósmą rano. Powinna iść do szkoły. Spaliśmy wyjęci z tego świata i miasta. El Micho wracając z objazdu po hotelach podrzucił nam pod drzwi gazety i siatkę ze śniadaniem. Służące mają dziś wolne, więc wiedział, że będziemy zdani na siebie. Marija obudziła się pierwsza i malowała paznokcie u nóg powtykawszy pełno waty między palce. Włosy zapięła z tyłu. Jej ciemna indiańska skóra naprężała się na kręgosłupie.
- Nie podglądaj mnie! - Powiedziała do mnie z uśmiechem, gdy zorientowała się, że już nie śpię. -Taa... chciałbyś abym wypięła tyłek! To mają być myśli dorosłego faceta rano?
Uśmiechnąłem się do własnych myśli. Poczułem też, że spuchłem i wszystko mnie piecze.
- Musi boleć. - Powiedziała nie odwracając głowy.
- Co teraz? - Zapytałem na głos. Wypięła tyłek na środku łóżka.
- Wciąż jeszcze jestem dziewicą. Czy zamierzasz to dalej tolerować?
W tym momencie jej myśli nabrały takiej siły, że skoczyłem na nią jak kuguar. Tak chciała. Potem robiłem wszystko, tak jak chciała i jak sobie wymarzyła. Każdy ruch podpowiadały mi jej słodkie wewnętrzne szepty. Bojąc się i cierpnąc z rozkoszy dopadała mnie co chwilę. W pewnej chwili wydało mi się, że przestaliśmy w ogóle myśleć. Jakieś jestestwo podwójne oplotło nasze ciała. Nie wiem jak długo to robiliśmy i dlaczego było to idealne. A było to idealne. Idealna rozkosz, strach, drżenie bez pamięci. Uwielbienie nas samych w sobie przez nas samych.
Potem siedzieliśmy w kwadracie basenu w kąpieli, a ona obrywała małe kawałki listków z rośliny zwisającej nad wodą.
- Wypierdoliłeś małolatę.- Powiedziała śmiesznym akcentem. - Czy teraz będziemy mieć dzidziusia? - Spytała naiwnie.
- Oby.- Odpowiedziałem spiesznie.- Dlaczego klniesz? - Dodałem.
- To twoje myśli, a nie moje. - Odburknęła.
- Masz rację. Dokładnie tak pomyślałem. Ale teraz jesteś już kobietą. A twój tyłek nie jest duży.
- Chciałeś powiedzieć, dupa?
- Tak, tak chciałem powiedzieć.
- Marija?
- Co?
- Ja taki jestem.
- Wiem. Czy to źle, że znam twoje myśli?
- Nie zakochaj się we mnie za szybko.
- Że niby cię nie znam, Hombre?
Nieraz te same myśli mają zachrypły głos, a nieraz są czyste jak lazur. Szepniesz mi do ucha, że może trzeba będzie przygotować się na dziecko. A ja za stary na to , zgodzę się zawsze. Razem będziemy malować pokój, razem chodzić na spacery z wózkiem. Myślisz, że to prawda, że otworzę oczy by zobaczyć twój uśmiech piękniejszy niż w moim śnie? Na grubej tubie zagra nam stary Indio , ten co na schodach do kościoła wysiaduje ciepłe dni?
Śmiejesz się, Marija, ale czy los nasz jest jak celnie plująca lama, gdy się wkurzy?
Kim jesteśmy? I dokąd zmierzamy? Jakie kopytka ma nasza lama?
Wystrugaj już dzisiaj swój kij, Marija, bo nie będziesz miała na to sił , gdy staniesz się staruchą.
- A ty schowaj wreszcie ten kamień do szuflady, Hombre. – Wyrwała mnie z zadumy.
- Taa...
- Idę na zakupy ! Krzyknęła w progu Indianka.
Kurde! Pomyślałem, i potem dodałem półgłosem. Kurde!
Stałem tak jakiś czas trzymając kamień w dłoni. Czułem jego ciężar . Czułem jego ciężar i kształt hiperrealnie. Uwierał mnie i gniótł. A jednak pasował do mnie i mojego życia. Był ciepły jak moja dłoń. Był mój.
Schowałem go do szuflady jednym ruchem. Siedziałem długo pod prysznicem próbując to wszystko zrozumieć.
>
:
Poprzedni rozdział: Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak TS008
: Wyślij Wiadomość.
Przetłumacz ten tekst na 91 języków
: Podobne ogłoszenia.
Anthropometric orthopedic medical cushion, Sweden unan:
Anthropometric orthopedic medical cushion, Sweden unan: Dili igsapayan ang profile nga dagway, nga nagsuporta sa kalingawan o pagpugong, gipugngan niini ang mga kaunuran sa liog, ang pagkakabug-at o pagpahigayon sa kainit hinungdanon kaayo. Hangtud…
Természetes esszenciális és aromás olajok az aromaterápiához.
Természetes esszenciális és aromás olajok az aromaterápiához. Az aromaterápia az alternatív gyógyászat, természetes gyógymódnak is nevezett területe, amelynek alapja a különféle szagok, aromák tulajdonságainak felhasználása a különféle betegségek…
CLAYTONS. Company. Sport bags. Casual bags. Bags of various materials.
Manufacturers and suppliers of Tote Bags, Drawstring Bags, Eco Bags, Environmental Calico Bags, Nonwoven Bags, Library bags, Shopping bags, Show bags & more Welcome to Claytons Australia Pty Ltd, the home of trading names: Calico Bags Australia,…
Савршена одећа за посебну прилику:
Савршена одећа за посебну прилику: Сватко од нас је то учинио: долази вјенчање, крштења, нека врста церемоније, морамо се лијепо облачити, али наравно, нема шта. Идемо у продавницу, купујемо оно што јесте, а не оно што желимо. Ми заиста не знамо шта…
Koszula męska
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…
Archeolodzy odkryli niedawno kości, broń i nakrycia głowy czterech prawdziwych wojowniczek Amazonek
Archeolodzy odkryli niedawno kości, broń i nakrycia głowy czterech prawdziwych wojowniczek Amazonek (IV wiek p.n.e.) w Rosji. Kobiety znaleziono pochowane w jamie grobowej z włóczniami, opaskami na głowę i innymi przedmiotami, które wskazują na istnienie…
AVFI. Company. Valves products and product solutions.
AVFI Pty Ltd is one of Australia’s leading suppliers of water management valve products and product solutions. The availability of our specialised range of high quality manual valves and actuated valves for the water, wastewater industries is a key…
Twarz czekająca na nową właścicielkę.
Twarz czekająca na nową właścicielkę. Twarz pobrana od dawczyni Adrei Schneider podczas 16-godzinnej operacji przeszczepu twarzy. Zdjęcie: Lynn Johnson-National Geographic
Teoria Strzałek. WSZYSTKIE JĘZYKI ŚWIATA. TS129
WSZYSTKIE JĘZYKI ŚWIATA Żyrafa ma długi język. Ciekawe czy chowa go w długiej szyi? Czy ma odpowiednią florę bakteryjną w przełyku? Świeży oddech? Czy murzyni używają szyi żyrafiej jako rury tamtam? Podobno ma tam też pięć kręgów szyjnych,…
1: राम्रो पूरकहरू प्रभावकारी छन्:
पूरकहरू: किन तिनीहरूलाई प्रयोग गर्ने? हामी मध्ये केही विश्वास र उत्सुकतापूर्वक पूरक आहार पूरकहरू प्रयोग गर्छौं, जबकि अरूहरू तिनीहरूबाट टाढा रहन्छन्। एकातिर, तिनीहरू आहार वा उपचारको लागि राम्रो पूरक मानिन्छ, र अर्कोतर्फ, तिनीहरू काम नगरेको आरोप लगाइन्छन्।…
MARKO. Producent. Portfele, rękawiczki, torebki.
Nasza firma powstała w 1997 roku. Jesteśmy producentem portfeli, rękawiczek, toreb podróżnych, saszetek, oraz torebek damskich w różnych kolorach i stylach oraz innych skórzanych elementów garderoby. Posiadamy produkty zarówno męskie jak i damskie. Do…
Teoria Strzałek. SZACHY. TS055
SZACHY Szachy to taka gra, gdzie król nie umiera. Wśród czarnego światła brodzi bosy bocian. Dopieszczając w swym mózgu znajdującym się tuż za dziobem szczegóły lotu, pręży skrzydła i wdycha odór bieli. Czarne zaczynają pionem na de sześć.…
Wiktor Stiepanowicz Grebennikow urodzony 23 kwietnia 1927 roku w Symferopolu – zmarł w 2001 roku w Nowosybirsku.
Wiktor Stiepanowicz Grebennikow urodzony 23 kwietnia 1927 roku w Symferopolu – zmarł w 2001 roku w Nowosybirsku. Był samozwańczym rosyjskim naukowcem, biologiem, entomologiem i badaczem zjawisk paranormalnych, najlepiej znanym ze swojego twierdzenia, że…
mRNA-1273: Vaksin Coronavirus siap pikeun uji klinis:
mRNA-1273: Vaksin Coronavirus siap pikeun uji klinis: Vaksin Coronavirus siap pikeun uji klinis Perusahaan Biotéhnologi Moderna, ti Cambridge, Massa., Ngumumkeun yén vaksin na, mRNA-1273, pikeun nyebarkeun virus Covid-19 anu gancang bakal gancang dugi…
Wymiecie złogi z twoich jelit jak miotełka
Pij codziennie zielone złoto. Wymiecie złogi z twoich jelit jak miotełka Autor: Marcin Michałowski. Pietruszka to niepozorne warzywo, które ma ogromny potencjał zdrowotny. Jej właściwości oczyszczające organizm z toksyn i złogów są znane od wieków.…
mRNA-1273: Brechlyn coronafirws yn barod i'w brofi'n glinigol:
mRNA-1273: Brechlyn coronafirws yn barod i'w brofi'n glinigol: Brechlyn coronafirws yn barod i'w brofi'n glinigol Cyhoeddodd y cwmni Biotechnoleg Moderna, o Gaergrawnt, Mass., Y bydd ei frechlyn, mRNA-1273, ar gyfer y firws Covid-19 sy’n lledaenu’n…
122 годишна дама. Хијалурон како фонтана на младоста? Сонот за вечна младост е стар: младински еликсир?
122 годишна дама. Хијалурон како фонтана на младоста? Сонот за вечна младост е стар: младински еликсир? Без разлика дали тоа е крв или други суштини, ништо не трае непроверувано за да престане да старее Всушност, сега има средства што значително го…
ફ્લૂનાં લક્ષણો: ઈન્ફલ્યુએન્ઝા ચેપ અને ગૂંચવણોના માર્ગો:6
ફ્લૂનાં લક્ષણો: ઈન્ફલ્યુએન્ઝા ચેપ અને ગૂંચવણોના માર્ગો: ઈન્ફલ્યુએન્ઝા એ એક રોગ છે જે આપણે સહસ્ત્રાબ્દી માટે જાણીતા હોઈએ છીએ, હજી પણ મોસમી pથલામાં તે ઝડપથી આપણા પગ કાપી શકે છે અને લાંબા સમય સુધી વ્યવસાયિક પ્રવૃત્તિઓથી બાકાત રહે છે. પૂર્વે ચોથી સદીમાં…
Jeśli nie rozumiesz, że ci ludzie to aktorzy należący do jezuitów, którzy po prostu grają role, które im przydzielono, nadal śpisz.
Zuckerberg, Musk, Gates, Bezos… Wszyscy są aktorami! To jest zabawne. Ludzie nienawidzą Marka Zuckerberga, Elona Muska, Jeffa Bezosa i Billa Gatesa, żeby wymienić tylko kilku. Śmieją się, że wartość netto Zuckerberga spadła o miliardy po zainscenizowanym…
13 objawów koronawirusa według osób, które wyzdrowiały: 20200320AD
13 objawów koronawirusa według osób, które wyzdrowiały: 20200320AD Koronawirus opanował cały świat. Osoby, które przeżyły zakażenie koronawirusem opowiedziały o objawach, dzięki, którym zdecydowali się wykonać test na wykrycie choroby. To bardzo ważne,…
Buty dziecięce
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…
Według Rudolfa Steinera człowiek powstaje w momencie wtajemniczenia, osiągnięcia poznania tego, co astralne.
Według Rudolfa Steinera człowiek powstaje w momencie wtajemniczenia, osiągnięcia poznania tego, co astralne. Dopóki doświadczenie nie wykracza poza sferę zjawisk fizycznych, byt ludzki jest niemożliwy. Stąd zasadniczym postulatem epistemologicznym i…
ZDROWIE PSYCHICZNE: depresja, lęk, choroba afektywna dwubiegunowa, zespół stresu pourazowego, tendencje samobójcze, fobie:
ZDROWIE PSYCHICZNE : Każdy z nas, niezależnie od wieku, rasy, płci, dochodów, religii lub rasy, jest podatny na choroby psychiczne. Dlatego ważne jest, aby zrozumieć swoje zdrowie psychiczne i porozmawiać o tym z kimś, komu ufasz. Problemy ze zdrowiem…
Starożytne tajemnice wiecznie płonących lamp!
Starożytne tajemnice wiecznie płonących lamp! Lampy, które paliły się bez użycia paliwa, zostały odkryte na całym świecie. Lampy te zostały zapieczętowane w grobowcach, rzekomo po to, by zapewnić zmarłym światło, które poprowadzi ich do zaświatów.…
CEMASZ. Firma. Części do maszyn.
O FIRMIE zapewniamy profesjonalną obsługę przyjmujemy wyzwania i realizujemy je szybko i sprawnie dbamy o zadowolenie naszych klientów części zamienne do maszyn budowlanych sprzedajemy od ponad 10 lat dysponujemy doświadczonym zespółem handlowców…
Siedem wad i cnót w mitraizmie.
Siedem wad i cnót w mitraizmie. Siedem darów Ducha Świętego można z kolei przypisać siedmiu cnotom głównym (suma trzech cnót teologicznych i czterech cnót kardynalnych), w przeciwieństwie do siedmiu głównych wad, zgodnie z kolejnością planetarną. Impulsy…

