Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 31-01-26

: Opis.: 1: Łysa Góra i jej tajemnice – podziemne miasto – schron do cyklicznych resetów 676. opublikowane przez Grzegorz Skwarek 17 maja 2018 Wyprawa na Łysą Górą wraz z archeologiem Dr Francem Zalewskim utwierdziła nas w przekonaniu, że tak zwane GOŁOBORZE – czyli gołe od boru (termin ludowy) znajdujące się na stokach pasm górskich. tam gdzie nie rosną drzewa to nic innego jak tylko urobek z pod góry – drzewa na takim terenie nie mają szans wyrosnąć warstwy kamieni to ponad 5 metrów z naciskiem na m2 kilka – kilkanaście ton. Średnia waga kamieni to 80 kg – natura tak nie odmierza raczej aby wszystkie były prawie tej samej wagi – świadczący to o tym, że ktoś budował podziemne miasto schron ? trudno dzisiaj powiedzieć bez dalszych badań lecz jest wiele śladów wskazujących na to ,że Łysa Góra to dużo starsze miejsce służące do całkiem innego celu jak tylko miejsce kultu. W artykule postaram się wykazać, że to miejsce nie tylko znamienne historycznie lecz wszystko na to wskazuje, że widzimy tylko czubek góry lodowej. Klasztor wybudowany jest na podstawie kwadratu którego boki odbiegają o prawie 17 stopni w stosunku do stron świata – wskazuje to, że pierwotne budowle który znajdowały się w zamierzchłych czasach w tym miejscu były budowane zgodnie z ówczesnymi kierunkami wyznaczającymi północ, południe , wschód i zachód. Grzegorz Skwarek i Dr Franc Zalewski Gołoborze a raczej urobek kamieni w Świętokrzyskim Parku Narodowym występuje zarówno na północnym jak i południowym stoku pasma Łysogórskiego. Podaje się, że ich powierzchnia wynosi od kilkudziesięciu do kilkuset ha w zależności od przyjętej definicji. Współcześnie zajmują obszar około 22 ha. Widzimy na zdjęciu ,że urobek był wyrzucany tylko na jedną stroną wzgórza – po drugiej stronie trudno znaleść nawet pojedynczy kamień 4-5 tonowe bloki które spadły z wieżyczki – tak ciężkie elementy klasztoru trudno by umieścić na prawie każdej wysokości Podobno wojska austriackie zburzyły ją w 1914 roku. ALBUM WIDOKÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH MIEJSCA HISTORYCZNE KRÓLESTWA GALICJI I ZIEM KRAKOWSKICH ZRYSOWANE Z NATURY PRZEZ … LITOGRAFIA W ZAKŁADZIE LITOGRAFICZNO-ARTYSTYCZNYM MAXYMILIANA FAJANSA W WARSZAWIE. SKŁAD GŁÓWNY U AUTORA W PIŃSKU – GUBERNIA MIŃSKA.; 1875 – 1883, litografie. Podpis oryginalny: „ŚTY KRZYŻ (ŁYSA GÓRA) (Polska) Gubernia Radomska Podziemne krypty zalane wodą – przejścia do dalszych części podziemi zagrodzone są stosunkowo niedawno wybudowaną ścianą wzdłuż niej na górze na asfalcie widoczne pęknięcie idealnie wzdłuż jej umiejscowienia. Ślady mechanicznej obróbki kamienia – kto i kiedy je zrobił ? narazie niewiadomo Niestety, gołoborza systematycznie zarastają. Pierwotnie powierzchnia otwartych gołoborzy w Łysogórach wynosiła około 1.000 ha, z których do dnia dzisiejszego bezleśne pozostało nieco ponad 22 ha. Dla porównania małego wycinku urobku skalnego występującego tylko z obrębie klasztoru przeliczyłem około 2 Ha długości na 0,5 Ha szerokość co daje powierzchnię prawie dwukrotnie większą od piramidy Cheopsa – licząc 22 Ha powierzchni to robi się z tego powierzchnia średniej wielkości miasta. Krzyż lotaryński – (z jęz. fr. Croix de Lorraine lub Croix d’Anjou), w Polsce zwany również andegaweńskim, patriarszym, litewskim lub jagiellońskim. Ale wywodzi się od Andegawendów – Czarnogłowych nie ma on nic wspólnego ze Słowianami Wejściowa brama na Łysej Górze – Św. Krzyż – znana symbolika piramidy z wszystko widzącym okiem oraz podwójny krzyż Na poniższym zdjęciu ślady usuwania symboliki podwójny krzyż – to symbol dynastii Andegawenów – która objęła władzę w Polsce zaraz po tak zwanym resecie (tak zwana Dżuma) 1348 r. Kończy się dynastia Piastów – Piastunów których również narzucono jako piastunów sprawujących władzę po chrzcie Polski w 966. – haplogrupa genetyczna R1b – nie Polska Szczecińscy genetycy zbadali szczątki książąt mazowieckich Janusza i Stanisława, którzy żyli na początku XVI w. Naukowcy ustalili, że jeden z przedstawicieli rodu Piastów posiada haplogrupę chromosomu Y, charakterystyczną dla Germanów lub Celtów.Najbardziej znane rody Europy Haplogrupę R1b mieli przedstawiciele najbardziej znanych rodów władających przez wieki Europą m.in. Wettyni, Burbonowie i Habsburgowie czy dynastia Stuartów. Odkrycie to może wskazywać na pochodzenie całego rodu Piastów. Choć wiele przed nami do zbadania to przypomnę tylko ,że na podstawie dowodów w postaci badań DNA wsadza się ludzi na dożywocie do więzienia. Herb ANDEGAWENDÓW – widzimy podwójny krzyż , który znajduje się prawie wszędzie w bazylice na Łysej Górze Łysa Góra and its secrets - underground city - shelter until periodic resets 676. published by Grzegorz Skwarek on May 17, 2018 The expedition to Łysa Góra together with the archaeologist Dr. Franc Zalewski confirmed our belief that the so-called GOŁOBORZE - that is bare from the forest (folk term) located on the slopes of mountain ranges. where there are no trees, it is nothing more than the output from the mountain - trees in such terrain have no chance to grow a layer of stones is over 5 meters with a pressure of several to several tons per m2. The average weight of the stones is 80 kg - nature does not measure them all so that they are almost the same weight - it proves that someone was building an underground city shelter? it is difficult to say today without further research, but there are many indications that Łysa Góra is a much older place serving a completely different purpose than just a place of worship. In the article I will try to show that this place is not only historically significant, but everything points to it, that we only see the tip of the iceberg. The monastery is built on the basis of a square whose sides deviate by almost 17 degrees in relation to the sides of the world - this indicates that the original buildings that were located in ancient times in this place were built according to the then directions marking the north, south, east and west. Grzegorz Skwarek and Dr. Franc Zalewski Gołoborze, or rather the excavation of stones in the Świętokrzyski National Park, occurs both on the northern and southern slopes of the Łysogórski range. It is stated that their area ranges from several dozen to several hundred hectares, depending on the adopted definition. Today, they cover an area of about 22 ha. We can see in the photo that the spoil was thrown only on one side of the hill - on the other side it is difficult to find even a single stone 4-5 ton blocks that fell from the turret - such heavy elements of the monastery are difficult to place at almost any height Apparently, the Austrian army demolished it in 1914. ALBUM OF VIEWS SHOWING HISTORICAL PLACES OF THE KINGDOM OF GALICE AND THE KRAKOW LAND, DRAWN FROM NATURE BY ... LITOGRAPHY AT THE MAXYMILIANA FAJANSA LITHOGRAPHY AND ART PLANT IN WARSAW. MAIN COMPOSITION BY THE AUTHOR IN PIŃSK - MINSK GOVERNMENT; 1875 - 1883, lithographs. Original signature: "ŚTY KRZYŻ (ŁYSA GÓRA) (Poland) Radom Governorate Underground crypts flooded with water - the passages to the further parts of the underground are fenced off with a relatively recently built wall along it at the top, on the asphalt there is a visible crack ideally along its location. Traces of mechanical processing of stone - who made them and when? yet it is not known Unfortunately, the sloops are systematically overgrowing. Originally, the area of open piles in Łysogóry was about 1,000 ha, of which, to this day, a little over 22 ha has remained without forest. For comparison of a small fragment of rock excavation occurring only within the monastery, I converted about 2 ha in length to 0.5 ha in width, which gives an area almost twice as large as the Cheops pyramid - 22 ha in area makes it the area of a medium-sized city. Lorraine cross - (from French: Croix de Lorraine or Croix d'Anjou), in Poland also known as the Andegavian, Patriarch, Lithuanian or Jagiellonian. But it comes from the Angawends - Blackheads, it has nothing to do with the Slavs Entrance gate on Łysa Góra - Saint Cross - known symbolism of the pyramid with the all-seeing eye and a double cross In the photo below, traces of symbolism removal double cross - a symbol of the Angevin dynasty - which took power in Poland right after the so-called reset (the so-called plague) of 1348. The Piast dynasty ends - the Piastuns who were also imposed as guardians after the baptism of Poland in 966. - genetic haplogroup R1b - not Poland Geneticists from Szczecin examined the remains of the Mazovian dukes Janusz and Stanisław, who lived at the beginning of the 16th century. Scientists have established that one of the Piast family members has a Y chromosome haplogroup, characteristic of the Germans or the Celts. centuries of Europe, incl. Wettins, Bourbons and Habsburgs or the Stuart dynasty. This discovery may indicate the origin of the entire Piast family. Although there is a lot to investigate, let me just remind you that on the basis of evidence in the form of DNA testing, people are sent to life imprisonment. The coat of arms of the ANDEGAWENDS - we can see a double cross that can be found almost everywhere in the basilica on Łysa Góra Następny rozdział: 2: Łysa Góra i jej tajemnice – podziemne miasto – schron do cyklicznych resetów.
: Data Publikacji.: 26-01-26
: Opis.: PREZYDENT USA EISENHOWER ODBYŁ SPOTKANIA Z KOSMITAMI. 15 czerwca 2021. W lutym, 20-21 lutego 1954 roku, kiedy prezydent Eisenhower oficjalnie przebywał na wakacjach w Kalifornii, 34. prezydent USA zniknął i rzekomo został zabrany do bazy Edwards Air Force na tajne spotkanie z przybyszami z innego świata. Od lat mówi się, że rządy na całym świecie tuszują istnienie obcego życia. Przez lata tysiące obserwacji UFO było odrzucanych jako globalny spisek. Były konsultant Pentagonu twierdzi, że prezydent Eisenhower miał TRZY tajne spotkania z trzema różnymi gatunkami obcych. Mówi się, że były prezydent USA został zabrany do bazy Edwards Airforce, podczas gdy figurował jako oficjalnie “zaginiony”. Wykładowca i autor Timothy Good stwierdzają, że 34. prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki spotkał się z trzema niezwykle zaawansowanymi gatunkami obcych w Nowym Meksyku w 1954 roku. Spotkanie obcych miało miejsce w odległej bazie lotniczej, a komunikowali się oni za pomocą “telepatycznych wiadomości”. Według Timothy’ego Gooda, świadkami spotkań obcych było wiele osób. ‘Obcy nawiązali zarówno formalny, jak i nieformalny kontakt z tysiącami ludzi na całym świecie ze wszystkich środowisk’ – powiedział Timothy Good. Powszechnie wiadomo, że prezydent Eisenhower mocno wierzył w istnienie Obcych. Jego spotkanie miało miejsce, gdy “urzędnikom” powiedziano, że prezydent był na wakacjach w Palm Springs w Kalifornii w lutym 1954 roku. Prezydent Eisenhower rzekomo spotkał przybyszów o “nordyckim” wyglądzie, ale podpisał umowę z Szarymi Kosmitami. Innym “demaskatorem”, który wypowiedział się na temat Eisenhowera i jego spotkania z Obcymi był Philip Schneider. Philip Schneider był geologiem i inżynierem strukturalnym rządu Stanów Zjednoczonych i był zaangażowany w budowę głębokich podziemnych baz wojskowych w Stanach Zjednoczonych z Army Corps of Engineers. Był on również jedną z trzech osób, które przeżyły starcie pomiędzy dużymi Szarakami a amerykańskim wywiadem i siłami wojskowymi w podziemnej bazie Dulce w 1979 roku. W Dulce, jak utrzymuje Schneider, “szare” humanoidalne istoty pozaziemskie pracowały ramię w ramię z amerykańskimi technikami. W 1954 roku były prezydent Dwight Eisenhower zawarł pakt z trzema gatunkami obcych; Schneider powiedział o tym na konferencji w 1995 roku. W zamian za technologię pochodzenia pozaziemskiego, Eisenhower rzekomo zezwolił obcym na uprowadzenie ograniczonej liczby istot ludzkich w celu przeprowadzenia licznych eksperymentów na Ziemi i w kosmosie. Według Schneidera, technologia, którą kosmici przekazali nam w ramach tej wymiany, obejmuje rodzaj metalu, który jest prawie niezniszczalny. Podobno podczas konferencji prasowej w 1995 roku Schneider zaprezentował nawet publiczności kawałek tajemniczego “metalu kosmitów”. hpaJA8489JE US PRESIDENT EISENHOWER HAS MEETING THE SPACE. June 15, 2021. On February 20-21, 1954, while President Eisenhower was officially vacationing in California, the 34th US president disappeared and was allegedly taken to Edwards Air Force base for a secret meeting with foreigners. For years, it has been said that governments around the world cover up the existence of alien life. Over the years, thousands of UFO sightings have been dismissed as a global conspiracy. A former Pentagon consultant says President Eisenhower had THREE secret encounters with three different alien species. The former US president is said to have been taken to Edwards Airforce while he was listed as officially "missing". Lecturer and author Timothy Good state that the 34th president of the United States of America encountered three extremely advanced alien species in New Mexico in 1954. The alien meeting took place at a remote airbase, and they communicated using "telepathic messages." According to Timothy Good, many people have witnessed alien encounters. 'Aliens have established both formal and informal contact with thousands of people around the world from all walks of life,' said Timothy Good. It is well known that President Eisenhower strongly believed in the existence of Aliens. His meeting took place when "officials" were told that the president was on vacation in Palm Springs, California in February 1954. President Eisenhower allegedly met newcomers with a "Nordic" appearance, but signed a deal with the Gray Aliens. Another "whistleblower" who spoke about Eisenhower and his encounter with the Aliens was Philip Schneider. Philip Schneider was a US government geologist and structural engineer and was involved in the construction of deep underground military bases in the United States with the Army Corps of Engineers. He was also one of three survivors of the clash between the big Grays and American intelligence and military forces at the underground Dulce base in 1979. In Dulce, Schneider maintains, "gray" humanoid extraterrestrials worked side by side with American techniques. In 1954, former president Dwight Eisenhower made a pact with three alien species; Schneider said this at a conference in 1995. In exchange for the technology of extraterrestrial origin, Eisenhower allegedly allowed aliens to abduct a limited number of human beings in order to conduct numerous experiments on Earth and in space. According to Schneider, the technology that the aliens gave us as part of this exchange involves a type of metal that is almost indestructible. Reportedly, during a press conference in 1995, Schneider even presented to the public a piece of the mysterious "alien metal".
: Data Publikacji.: 25-01-26
: Opis.: ATOMWAFFEN SS – DLACZEGO NAZIŚCI NIGDY NIE UŻYLI BRONI JĄDROWEJ ? 13 czerwca 2021. Czy jest możliwość, że Trzecia Rzesza przetestowała bomby atomowe? Jest niewiele na to dowodów, ale są pewne sprawozdania i relacje naocznych świadków a także dość wiarygodne poszlaki. Preludium w tym temacie nastąpiło w styczniu 1939 r. Niemieccy adepci Otto Hahn i Fritz Strassmann opublikowali wyniki historycznego eksperymentu: po bombardowaniu uranem neutronami (neutralnie naładowanymi cząstkami) odkryli bar, pierwiastek mniej więcej połowy wielkości uranu i zdali sobie sprawę, że jądro uranu rozdzieliło się na dwa. Te rewelacjne doświadczenie dotknęło szaleństwem kolejne naukowe prace nad rozszczepieniem na całym świecie. Niemieckie nadzieje na skonstruowanie tego typu broni związane były dodatkowo z noblistą i fizykiem Wernerem Heisenbergiem i jego współpracownikami (Kurt Diebner, Erich Bagge, Otto Haxer, Karl Witzel i Wilhelm Rein). Niemiecki “Uranprojekt” zaczął się wkrótce po rozpoczęciu wojny we wrześniu 1939 r., kiedy niemiecka armia utworzyła program badawczy prowadzony przez wojskową firmę Kurta Diebnera w celu zbadania wojskowych zastosowań rozszczepienia. Pod koniec 1939 roku fizyk (noblista) Werner Heisenberg obliczył i udowodnił, że reakcje łańcucha rozszczepienia jądrowego jest możliwa. Niemcy zaczęły budować tzw. Uran-Maschine (reaktory jądrowe) w których kontrolowali reakcje łańcuchowe które mogły wytwarzać energię a niekontrolowane, stworzyłyby “eksplozję jądrową” wielokrotnie potężniejszą niż konwencjonalne materiały wybuchowe. Podczas gdy naukowcy mogli używać tylko naturalnego uranu w “Uran-Maschine”, niemiecki uczony Heisenberg zauważył, że mogą używać czystego uranu 235 , rzadkiego izotopu jako materiału wybuchowego. W lecie 1940 r. Carl Friedrich von Weizsäcker, młodszy kolega Heisenberga, w publikacji naukowej stwierdził, że jeśli “Uran-Maschine” mógłby utrzymać reakcję łańcuchową, to niektóre z bardziej popularnych uranów 238 mogą być przekształcane w “element 94”, zwany obecnie plutonem. Podobnie jak uran 235, element 94 (pluton) byłby niewiarygodnie potężnym materiałem wybuchowym. W 1941 roku III Rzesza posunęła się jednak dalej, użyła Uran-Maschine (reaktora jądrowego) do produkcji plutonu. W 1941 r. Niemieccy naukowcy zaczęli budować wirówki. Urządzenia te wykorzystują siłę odśrodkową do gromadzenia cięższych izotopów na zewnątrz, gdzie można je wydzielić. Niemieccy naukowcy korzystali też z wirówek wzbogacających uran, co było konieczne do uzyskania ładunku bomby nuklearnej, która mogła zmienić bieg każdej wojny. Sowieckie dokumenty rosyjskich agentów wywiadu mówią o dwóch testach nuklearnych w Turyngii. Niemcy są w trakcie tworzenia i testowania nowej tajnej broni, która ma dużą destrukcyjną siłę – nadawali Sowieci. “Dostępna bomba ma średnicę 1,5 metra (mała) druga większa o masie ok 2 ton. Rosyjskie raporty stwierdziły, że: ”w/g ich wiarygodnego źródła z Niemiec, które utrzymuje, że: Niemcy przeprowadzili w Turyngii dwie eksplozje z wielką siłą rażenia”. Drzewa w dolinie Jonas zostały podobno wycięte prawie dwa kilometry od epicentrum wybuchu. W tajnych doniesieniach stwierdzono, że rosyjscy jeńcy – “rozmieszczeni blisko centrum eksplozji zostali zabici i często nie pozostało po nich śladu. Zaobserwowano również silny efekt radioaktywny jak i silne zakłóceniach elektromagnetyczne i niemożność kontynuowania łączności radiowej, jak w czasie burzy”. To były zjawiska charakterystyczne dla wybuchu nuklearnego. W raporcie wywiadu z pierwszego testowego wybuchu jadrowego z poligonu w Ohrdrufie zastanawia informacja o zbiorniku z ciekłym tlenem, niepotrzebnym do przeprowadzenia eksplozji ładunku uranowego, a koniecznym przy bombie powietrznej, którą Niemcy nazwali Schwere Luft. Opracował ją dr Mario Zippermayr (Zippermayer), Austriak zatrudniony w Technische Akademie der Luftwaffe. Jego bomba napełniona była w 60 proc. sproszkowanym węglem brunatnym i w 40 proc. ciekłym tlenem. Pierwszy eksperyment przeprowadzony w 1943 r. na poligonie w Döbernitz wykazał jej niezwykłą moc niszczycielską. Wybuch powalił drzewa w promieniu 500-600 metrów. Dalej fala uderzeniowa unosiła się, niszcząc czubki drzew w odległości dwóch kilometrów. Zippermayer uznał, że efekt będzie jeszcze bardziej dewastujący, jeżeli zapłon nastąpi ćwierć sekundy po rozproszeniu w powietrzu węglowego proszku, który zmiesza się z drobinami płynnego tlenu. Według doniesień brytyjskiego wywiadu wybuch takiej bomby o wadze 250 kg zniszczy wszystko w promieniu 10 kilometrów. Potwierdzały to złożone po wojnie zeznania niemieckiego oficera, który obserwował próbny wybuch na poligonie w Grafenwöhr w Bawarii. Znajdowaliśmy się w potężnym schronie, dwa kilometry od testowanego materiału o niewielkiej objętości, ale wielkiej sile wybuchowej odpowiadającej 560 tonom dynamitu. W promieniu 1200 metrów uwiązano psy, koty oraz kozy, na powierzchni lub w jamach wykopanych w ziemi. Widziałem wiele wybuchów, w tym największy w 1917 r., gdy wysadziliśmy francuskie okopy za pomocą 300 ton dynamitu, ale to, co przeżyłem podczas tej próby, było przerażające. To był ryczący, grzmiący, wyjący potwór z falami błyskawic. Huragan przerodził się w falę gorąca tak wielkiego, że myślałem, że zostaniemy uduszeni. Wszystkie zwierzęta na powierzchni i w jamach zostały zabite. Uran-Maschine (reaktor jądrowy) Szef wywiadu wojskowego GRU pułkownik Iwan Iliczow 23 marca 1945 r. przedstawił przełożonym raport, który mógł wzbudzić popłoch: na poligonie w Turyngii Niemcy dokonali próbnej eksplozji nuklearnej! Agenci wywiadu donosili o przywiezieniu na platformie kolejowej bomby w kształcie kuli o średnicy 130 cm i wadze około 2 ton. W ich ocenie zawierała uran 235, a więc materiał rozszczepialny. Zwrócili uwagę, że przywieziono również zbiorniki z ciekłym tlenem. Dwa próbne wybuchy miały nastąpić 3 lub 4 oraz 12 marca. Był to wystarczający powód, aby przyspieszyć natarcie, ale czy na nerwowość Stalina nie miały wpływu informacje z Turyngii? Jeżeli rzeczywiście eksplodowała tam bomba atomowa, to zwycięstwo, już tak bliskie, wymknęłoby się mu z rąk. 3 kwietnia dowódcy frontów przedstawili plany ofensywy na Berlin. Raport był na tyle niepokojący, że Stalin przekazał go Igorowi Kurczatowowi, szefowi zespołu pracującego nad radziecką bombą atomową. Jego ocena była bardzo ostrożna. Zasłaniając się brakiem informacji, które by pozwoliły na wyciągnięcie jednoznacznych wniosków, nie wykluczył, że na poligonie w Niemczech doszło do eksplozji nuklearnej. Pomiary powojenne przeprowadzone później przez wojsko USA na terenie testowym na terenie Turyngii wykazały ślady radioaktywnych izotopów. W szczególności próbki gleby wykazały obecność pierwiastków promieniotwórczych, a mianowicie uranu, plutonu, cezu 137 i kobaltu 60. Przyjmuje się, że w latach czterdziestych zespół badaczy nuklearnych pracujących z Kurtem Diebnerem i Walther Gerlach prowadził laboratorium badawcze w mieście Stadtilm, niedaleko Jonastalu, a energia jądrowa była przedmiotem ich pracy. Pod koniec wojny Armia Sowiecka, która przejęła teren Jonastalu od Amerykanów, natychmiast uznała ją za strefę zamkniętą. Po upadku muru berlińskiego teren został przejęty przez niemieckie siły zbrojne. Co ważne, Jonastal (“Dolina Jonas”) pozostaje nadal w posiadaniu wojska a wejście jest tam surowo zabronione . W/g profesora Lahnera Niemcy oprócz bomby atomowej interesowali się również znacznie bardziej jej destrukcyjną wersją, bombą wodorową . Oprócz bomby wodorowej pojawiły się przesłanki o czymś jeszcze bardziej destruktywnym i niejasnym o potwornej destrukcyjnej mocy. Prawdopodobnie dotyczy to “Projektu Karotechia”. Brytyjscy agenci z tamtych czasów mówili o zespole zajmującym się rozwojem i pracą w dziedzinie fizyki, która wydawała się niemal “magiczna” w której III Rzesza wykorzystywała wiedzę i badanie okultystyczne w których odkryto tajemne ukryte wzory i tajemnice, prawdopodobnie pochodzące z poprzedniej cywilizacji. W ostatniej części wojny niewielka grupa naukowców, przy silnym poparciu fizyka Walthera Gerlacha, który był wówczas szefem Projektu Uran, zbudowała i przetestowała urządzenie nuklearne. Powszechnie uważa się, że Niemcy mieli niewystarczający dostępny materiał rozszczepialny, jednak w 1940 r. Trzecia Rzesza zajęła belgijski skład surowca uranu o wysokiej czystości, wydobywanego w Kongo. Ponadto naukowcy z Niemiec opracowali proces wzbogacania chemicznego wielokrotnie skuteczniejszy niż proces “Manhattan Project”, co oznacza, że pod koniec wojny Niemcy dysponowały dużym zapasem tego materiału. Biorąc pod uwagę powyższe fakty, jest możliwe, że Trzecia Rzesza była w stanie przetestować bomby atomowe, a nawet spekulować, że ta broń o dużej sile rażenia, została udostępniona Amerykanom (za rozmaite korzystne porozumienia i handel między rządami niemieckim i amerykańskim podczas przeprowadzki III Rzeszy do Neuschwabenland), co pozwoliło USA na atak jądrowy na Japonię. Koronnym dowodem i niepodważalnym faktem jest to, że pierwsze „amerykańskie” bomby atomowe były wykonane z uranu. Uranu, który posiadali tylko i wyłącznie Niemcy. Amerykanie natomiast dysponowali wyłącznie plutonem. Ich bomba testowa Trinity była plutonowa, tymczasem obydwie zrzucone w Japonii były to bomby uranowe ! III Rzesza pomimo ogromnej przewagi technologicznej w Deutsche Atomwaffen, znając destrukcyjny efekt jaki na organizm człowieka ma tego rodzaju broń nie użyła jej aby rozstrzygnąć o losach wojny, pomimo, że przygotowania były bardzo zaawansowane. Ponoć w ostatnich tygodniach wojny przywieźli duży ładunek bomb i złożyli je w swoich podziemnym ukrytych kompleksach. A może dowódca Luftwaffe Hermann Göring mówił prawdę, oświadczając w niewoli: „Zaniechałem użycia broni, która mogła zniszczyć cywilizację aryjską” Nie znaczy to, że nie użyli jej w ogóle. III Rzesza użyła bomby atomowej, kiedy to regularne misje wojenne syjonistycznej alianckiej koalicji stanęły u wrót Nowej Szwabii (Neuschwabenland). Pierwsze operacje wojskowe Anglii (Tabarin 1944 r) a później USA (Highjump 1946 r) na Antarktydzie, III Rzesza pokonała bez problemu dzięki nowej Wunderwaffe. Kolejnej próba wyeliminowania nowej ojczyzny III Rzeszy Nowa Szwabia (Neuschwabenland), przez wyprawę wojenną USA która nosiła nazwę Deep Freeze I nastąpiła w 1955 roku i ponownie skończyło się to katastrofą armii USA, ponieważ dla jej powstrzymania użyto właśnie broni atomowej w ramach odwetu za Japonię. Po wojnie skupili się na silnikach antygrawitacyjnych napędzanych przez reaktory nuklearne do swojego Wunderwaffe, latających dysków z serii “Haunebu III” albo jak kto woli „Jenseitsflugmaschine” – latająca maszyna innych światów oraz innych produktów niemieckiej myśli technicznej programu kosmicznego SS Raumflug Po zakończeniu wojny specjalny odział amerykański, w ramach operacji ALOS (poszukiwanie niemieckich naukowców i dokumentacji technicznej), dotarł do miasteczka Haigerloch w południowych Niemczech, gdzie w jaskini u podnóża zamkowego wzgórza odkryto niedokończony reaktor atomowy. Później odkryto jeszcze 3 inne, wcześniej działające. ATOMWAFFEN SS - WHY DIDN'T THE NAZIIS NEVER USE NUCLEAR WEAPONS? June 13, 2021. Is there a possibility that the Third Reich tested atomic bombs? There is little evidence for this, but there are some reports and eyewitness accounts as well as fairly plausible circumstantial evidence. A prelude to this topic took place in January 1939. German adepts Otto Hahn and Fritz Strassmann published the results of a historical experiment: after bombarding with uranium with neutrons (neutrally charged particles), they discovered barium, an element approximately half the size of uranium, and realized that the uranium nucleus had split apart on two. This sensational experience has driven subsequent scientific fission work around the world insane. German hopes for the construction of this type of weapon were additionally linked to the Nobel Prize winner and physicist Werner Heisenberg and his associates (Kurt Diebner, Erich Bagge, Otto Haxer, Karl Witzel and Wilhelm Rein). The German "Uranproject" began shortly after the start of the war in September 1939, when the German army set up a research program led by the military company Kurt Diebner to study military uses of fission. At the end of 1939, the physicist (Nobel Prize winner) Werner Heisenberg calculated and proved that chain reactions of nuclear fission are possible. Germany began to build the so-called Uranium-Maschines (nuclear reactors) in which they controlled chain reactions that could produce energy but uncontrollably would create a "nuclear explosion" many times more powerful than conventional explosives. While scientists could only use natural uranium in Uranus-Maschine, German scientist Heisenberg noted that they could use pure uranium 235, a rare isotope, as an explosive. In the summer of 1940, Carl Friedrich von Weizsäcker, a younger colleague of Heisenberg, stated in a scientific publication that if "Uranium-Maschine" could sustain the chain reaction, some of the more common 238 uraniums could be converted into "element 94", now called pluto . Like uranium 235, element 94 (plutonium) would be an incredibly powerful explosive. In 1941, however, the Third Reich went further, using Uranus-Maschine (a nuclear reactor) to produce plutonium. In 1941, German scientists began building centrifuges. These devices use centrifugal force to collect the heavier isotopes outside where they can be separated. German scientists also used uranium enrichment centrifuges, which was necessary to obtain a nuclear bomb charge that could change the course of any war. Soviet documents from Russian intelligence agents mention two nuclear tests in Thuringia. Germany is in the process of creating and testing a new secret weapon that has a high destructive power, the Soviets broadcast. “The available bomb has a diameter of 1.5 meters (small), the second larger one, weighing about 2 tons. Russian reports stated that: "according to their reliable source in Germany, which claims that: Germany carried out two explosions with great power in Thuringia." The trees in the Jonas Valley were reportedly felled nearly two kilometers from the epicenter of the blast. Secret reports stated that Russian prisoners of war - “deployed near the center of the explosion, were killed and often no trace of them was left. There was also a strong radioactive effect as well as strong electromagnetic interference and the inability to continue radio communication, as in a thunderstorm. ' These were the phenomena characteristic of a nuclear explosion. In the interview report on the first nuclear test explosion from the Ohrdruf military training ground, the information about the liquid oxygen tank, unnecessary to carry out the uranium charge explosion, and necessary for the air bomb which the Germans called the Schwere Luft, wonders. It was developed by Dr. Mario Zippermayr (Zippermayer), an Austrian employee of the Technische Akademie der Luftwaffe. His bomb was 60 percent full. powdered lignite and 40 percent. liquid oxygen. The first experiment carried out in 1943 at the proving ground in Döbernitz showed its extraordinary destructive power. The explosion knocked down trees within 500-600 meters. Further on, the shockwave rose, destroying the treetops two kilometers away. Zippermayer said the effect would be even more devastating if ignition occurs a quarter of a second after carbon powder is dispersed in the air and mixed with liquid oxygen particles. According to British intelligence reports, the explosion of such a bomb weighing 250 kg will destroy everything within a radius of 10 kilometers. This was confirmed by the testimony of a German officer who was observing a test explosion at the Grafenwöhr training ground in Bavaria, made after the war. We were in a huge shelter, two kilometers from the material being tested, with a small volume but great explosive force equivalent to 560 tons of dynamite. Dogs, cats and goats were trapped within 1,200 meters, either on the surface or in holes dug in the ground. I've seen many blasts, including the biggest one in 1917. when we blown up French trenches with 300 tons of dynamite, but what I experienced during this trial was terrifying. It was a roaring, thundering, howling monster with waves of lightning. The hurricane turned into a heat wave so great I thought we were going to be strangled. All animals on the surface and in the pits were killed. Uranium-Maschine (nuclear reactor) On March 23, 1945, the chief of GRU military intelligence, Colonel Ivan Ilichov, presented his superiors with a report that could cause panic: at the Thuringia training ground, the Germans made a test nuclear explosion! Intelligence agents reported that a bomb in the shape of a sphere 130 cm in diameter and weighing about 2 tons had been brought on the railway platform. In their opinion, it contained uranium 235, so fissile material. They noted that tanks with liquid oxygen had also been brought. Two test explosions were to take place on March 3, 4 and 12. Reason enough to hasten the attack, but was Stalin's nervousness not influenced by the information from Thuringia? If an atomic bomb had actually exploded there, victory, already so close, would have slipped from his hands. On April 3, the commanders of the fronts presented their plans for an offensive against Berlin. The report was so disturbing that Stalin handed it over to Igor Kurchatov, head of the team working on the Soviet atomic bomb. His assessment was very careful. Covering the lack of information that would allow him to draw clear conclusions, he did not rule out that there was a nuclear explosion at the training ground in Germany. Post-war measurements later carried out by the US military at a test site in Thuringia showed traces of radioactive isotopes. In particular, soil samples showed the presence of radioactive elements, namely uranium, plutonium, cesium 137, and cobalt 60. It is assumed that in the 1940s a team of nuclear researchers working with Kurt Diebner and Walther Gerlach ran a research laboratory in the city of Stadtilm, near Jonastal, and nuclear power was the focus of their work. At the end of the war, the Soviet Army, which took Jonastal's territory from the Americans, immediately recognized it as a restricted zone. After the fall of the Berlin Wall, the area was taken over by the German armed forces. Importantly, Jonastal ("Jonas Valley") is still in military possession and entry is strictly prohibited. According to Professor Lahner, the Germans, apart from the atomic bomb, were also interested in its much more destructive version, the hydrogen bomb. In addition to the hydrogen bomb, there were indications of something even more destructive and obscure about monstrous destructive power. This is probably about Project Karotechia. British agents of the time spoke of a physics development and work team that seemed almost "magical" in which the Third Reich used occult knowledge and research in which secret hidden patterns and mysteries, possibly from a previous civilization, were discovered. In the last part of the war, a small group of scientists, with the strong support of the physicist Walther Gerlach, who was then head of the Uranus Project, built and tested a nuclear device. It is commonly believed that the Germans had insufficient fissile material available, however, in 1940, the Third Reich seized the Belgian depot of high purity uranium mined in Congo. In addition, scientists from Germany developed a chemical enrichment process many times more effective than the Manhattan Project process, which means that at the end of the war, Germany had a large supply of this material. Given the above facts, it is possible that the Third Reich was able to test the atomic bombs, and even speculate that this high-impact weapon was made available to the Americans (for various favorable agreements and trade between the German and American governments during the relocation of the Third Reich to Neuschwabenland), which allowed the US to nuclear attack Japan. The crowning proof and indisputable fact is that the first "American" atomic bombs were made of uranium. Uranium, which was owned only by Germany. The Americans, on the other hand, had only a platoon. Their Trinity test bomb was a platoon, while both of them dropped in Japan were uranium bombs! The Third Reich, despite the enormous technological advantage in Deutsche Atomwaffen, knowing the destructive effect of this type of weapon on the human body, did not use it to decide the fate of the war, despite the fact that the preparations were very advanced. Reportedly, in the last weeks of the war, they brought a large load of bombs and deposited them in their underground hidden complexes. Or maybe the Luftwaffe commander Hermann Göring was telling the truth, declaring in captivity: "I abandoned the use of weapons that could destroy the Aryan civilization." It doesn't mean they didn't use it at all. The Third Reich used the atomic bomb when the regular Zionist Allied coalition war missions reached the gates of New Swabia (Neuschwabenland). First operations the military of England (Tabarin 1944) and later the USA (Highjump 1946) in Antarctica, the Third Reich easily defeated thanks to the new Wunderwaffe. Another attempt to eliminate the new homeland of the Third Reich, New Swabia (Neuschwabenland), by the US military expedition which was called Deep Freeze I took place in 1955 and it again ended with the US military catastrophe, because nuclear weapons were used to stop it in retaliation for Japan. After the war, they focused on anti-gravity engines powered by nuclear reactors for their Wunderwaffe, flying disks from the "Haunebu III" series or, if you prefer, "Jenseitsflugmaschine" - a flying machine of other worlds and other products of the German technical thought of the SS Raumflug space program After the end of the war, a special American unit, as part of operation ALOS (search for German scientists and technical documentation), reached the town of Haigerloch in southern Germany, where an unfinished nuclear reactor was discovered in a cave at the foot of the castle hill. Later, 3 others, previously operating, were discovered. Globalna Świadomość TAJEMNICE IV RZESZY – CO TAK NA PRAWDĘ SPOWODOWAŁO WYBUCH II WOJNY ŚWIATOWEJ – NOWA SZWABIA, STREFA 51, HOLLYWOOD.
: Data Publikacji.: 25-01-26
: Opis.: CHEMTRAILS – CO ZAWIERAJĄ ROZPYLANE AEROZOLE I CO MAJĄ WSPÓLNEGO Z PANDEMIĄ ? 10 grudnia 2020. PM10 to nazwa cząsteczek metali nie większych niż 10 mikronów, wdychane pozostają wewnątrz pęcherzyków płucnych. Ze względy na swoją wielkość przedostają się przez barierę płucną do krwiobiegu. Na Uniwersytetu w Leuven przeprowadzono liczne testy, badano wchłanianie przez organizm cząstek submikronowych o wielkości 0,1 mikrona. Badania potwierdziły , że w ciągu 60 sekund, tej wielkości nanocząsteczki ,przedostają się do krwiobiegu i w ciągu godziny docierają do wątroby i nerek, innych organów i tam już zostają, raczej do końca życia. PM10 mają wymiary zbliżone do wymiarów czerwonych krwinek, nanocząsteczki wytwarzane przez nanotechnologie, mają rozmiary podobne do DNA, do białek, do enzymów. W tej sytuacji może zachodzić i zachodzi nanobiologiczna interakcja. Ktoś kto używa takiego arsenału chce stworzyć ewolucyjnie hybrydy, połączenia związków organicznych z metalami i sztucznym materiałem. Te cząsteczki są w stanie dotrzeć do dowolnego obszaru ciała i komórek – bez wyjątku. Więc mogą dotrzeć także do mózgu. Zidentyfikowano je w patologicznych tkankach mózgu, w jądrach, w sercu, w naczyniach wieńcowych, w mięśniach, szpiku kostnym. Modyfikowane technologicznie nanocząsteczki mogą wchodzić we wzajemne oddziaływania z organizmem, z białkami, mogą pozostawać na zewnątrz komórki, część z nich może wnikać do wnętrza komórki i oddziaływać na na mitochondria. Mogą pozostać w środku komórki także podczas mitozy i oddziaływać na DNA. Nanopatologia jest gałęzią nauki, która zajmuje się tym, jak organizm reaguje na obecność mikro i nanocząsteczek. Do badania na takim poziomie molekularnym używa skaningowego mikroskopu elektronowego oraz spektroskopu rozproszonej energii. W trakcie licznych badań patologicznych, ludzkich tkanek, narządów, układów ujawniono nagromadzenie mikro i nanocząsteczek żelaza, chromu, niklu, wolframu, cynku, miedzi, fosforu, chloru, rtęci, strontu, baru, aluminium ( glin ). Znakomita większość tych cząstek nie jest biodegradowalna i niekompatybilna z naszym organizmem, jest ciałem obcym na które reaguje nasz układ odpornościowy. Te cząsteczki mogą dostać się do organizmów tylko poprzez ich wdychanie, połknięcie lub wstrzyknięcie, innej drogi nie ma. Przytaczając opisane wyżej cząsteczki różnych pierwiastków większość z Was musiała zauważyć, że część z nich to składniki sprayów rozpylanych nad naszymi głowami przez wojskowe samoloty ( chemtrails ). Tu rodzi się pytanie jak mikro i nanocząsteczki, o niewielkiej przecież masie, mogą z takiej wysokości schodzić nad ziemię ? Tu odpowiedzi jest kilka. W nauce meteorologii znane jest zjawisko konwencji termicznej i dynamicznej. Konwekcja termiczna powstaje przy nierównomiernym nagrzaniu się powietrza nad podłożem o zróżnicowanych miejscowo temperaturach. Prądom wstępującym towarzyszą prądy zstępujące (ruch pionowy w dół) o znacznie mniejszych prędkościach, powstające na obrzeżach obszaru objętego prądami wstępującymi. Konwekcja dynamiczna jest związana z procesami zachodzącymi w wielkiej skali, np. na obszarach niżów i wyżów barycznych, jako wynik poziomej zbieżności lub rozbieżności masy. Prędkości tego rodzaju prądów wstępujących i zstępujących są niewielkie, rzędu kilku centymetrów na sekundę. Jak widzimy mikro i nanocząsteczki mogą swobodnie, powoli schodzić na niższe warstwy atmosfery wraz z prądami zstępującymi. Przy konwekcji dynamicznej znaczna część rozpylonych w atmosferze cząstek bez uszczerbku dotrze do powietrza którym oddychamy. Najgorzej sytuacja wygląda w miastach gdzie utrzymuje się pył. Mikro i nanocząsteczki stają się strukturalnym elementem tego pyłu i skuteczniej infekują mieszkańców miast.Liczne publikacje na temat składu chemtrails wskazują, że w sprajach używa się związków metali ciężkich, wodorotlenku glinu ( aluminium ), węglanu baru, tytanianu strontu, tlenku strontu, tlenku baru w końcu tlenku glinu. To nie jest przypadek. Te związki mają tę właściwość że wiążą wodę, wcześniej lub później, razem z opadem, opadają na Ziemię , dostają się do wód deszczowych, gruntowych, dalej do zbiorników wodnych, wodociągów i są przez nas połykane. Co ciekawego większość z tych metali używanych jest jako adiuwanty w szczepionkach, potęgujących reakcję immunologiczną. Czy już dostrzegacie tę koincydencję ? Zwróćcie uwagę na wyjątkowa zbieżność. Metale rozpylane przez samoloty w specjalnie spreparowanych koktajlach, w postaci mikro i nanocząsteczek, najczęściej dostają się do górnych dróg oddechowych, do oskrzeli, płuc. W związku z tym że się nie rozpuszczają wywołują przewlekłe stany zapalne właśnie w górnych drogach oddechowych. Zadziwiająca rzecz, że wirus SARS-CoV-2 atakuje akurat właśnie te same górne drogi oddechowe. Wygląda to tak jakby ktoś najpierw zaplanował wywołanie stanów zapalnych, osłabił liczne organizmy, by dopaść mógł je wirus. Samoloty rozpylały chemtrails nad naszymi głowami od lat, to wystarczająco długi okres by u wielu ludzi wywołać przewlekłe stany zapalne, nie tylko w górnych drogach oddechowych, na tyle jednak zaawansowane, by osłabić je do tego stopnia, by pokonał je nawet mało zjadliwy wirus. Jest jednak jeszcze jedna, przerażająca możliwość, jaką biorę bardzo poważnie pod uwagę. Mianowicie te mikro i nanocząsteczki metali, ze względu na swoją masę, wielkość i strukturę są wrażliwe na promieniowanie. Za pomocą fali o odpowiedniej długości i częstotliwości można wywołać ich wibrację w górnych drogach oddechowych. Reakcja organizmu może być podobna do infekcji wirusowej. Utrzymywanie przez jakiś czas wibracji, albo systematyczne wprowadzanie cząstek i nanocząstek w stan wibracji prowadzi do gwałtownej reakcji organizmu, do załamania, wstrząsu anafilaktycznego. Przypomnę że ze strony układu oddechowego objawami wstrząsu są : narastający, dławiący kaszel, silne duszności, skrócenie oddechu, świsty. Być może nie przeprowadza się autopsji zmarłych z powodu śmierci na SARS-CoV-2 właśnie z tego powodu. Wibrujące w ciele mikro i nanocząsteczki metali zostawiłby widoczne ślady, wręcz spustoszyłby komórki i tkanki, wywołując liczne krwotoki, implozję naczyń, szarpiąc i tnąc to gdzie się zagnieździły. Jeżeli populacja została naszprycowana, przez wieloletnie naloty, mikro i nanocząsteczkami metali, to można w bardzo precyzyjny sposób doprowadzić wybrane osoby do śmierci. Trzeba jednak założyć że ta metoda infekowania organizmów mikro i nanocząsteczkami z powietrza i dalej przez wodę jest dość zawodna, nie jestem jednak w stanie policzyć jaki procent populacji został z powietrza naładowany tymi cząsteczkami w dostatecznym stopniu. Można założyć że część organizmów mogła nawet je zneutralizować, szczelnie otaczając ciała obce. Jestem za to pewien że nie wszędzie te cząsteczki rozpylano, że na pewno nad narodami Europy Środkowo-Wschodniej. Skala depopulacji nie jest liniowa. Skoro ta metoda nie daje pewności, trzeba sięgnąć po najpewniejsze narzędzie, PO SZCZEPIONKI. Na koniec warto dodać że chemtrails wywołały jeszcze inne skutki. To oczywiste, że przy takim rozmachu działania celem nie było tylko zainfekowanie populacji mikro i nanocząsteczkami. Rozpylone w atmosferze cząstki metali odbiły światło słoneczne , skutkiem czego o co najmniej 20% spadło nasłonecznienie planety. To musiało wywołać radykalne zmiany w naszym ekosystemie, spadł poziom fotosyntezy, rośliny wchłaniają coraz mniej dwutlenku węgla i coraz więcej tego dwutlenku węgla magazynuje się w otoczeniu. To może być jeden z powodów tej pandemii , albowiem utrzymywanie poziomu emisji CO2 z jednoczesnym, radykalnym spadkiem rozmiarów fotosyntezy radykalnie podnosi poziom CO2 w atmosferze i zwielokrotnia efekt cieplarniany. By tego uniknąć zarządzono lockodwny, wstrzymano komunikację, uziemiono samoloty, zamknięto zakłady, zakazano przemieszczania się. Dodatkowo rozpylone w atmosferze koktajle w nocy działają jak koc ogrzewający Ziemię. Inna rzecz to ta że związki używane w chemicznych koktajlach zmieniają radykalnie glebę. Współczynniki PH gleby uległy drastycznej zmianie, jej odczyn jest co najmniej 10 do 20 razy bardziej zasadowy i to w ciągu ostatnich 5-6 lat. To prowadzi do kataklizmu w przyrodzie, do masowego umierania krzewów, drzew, trwa, roślin, a więc do radykalnego wzrostu poziomu CO2 przez systematycznie spadający poziom fotosyntezy. Z powyższego wynika, że celem chemtrails nie jest wcale ratowanie Ziemi tylko systematyczne niszczenie ekosystemu i zabijanie wszelkiego życia na naszej planecie ( ludzi, zwierząt, roślin ). Komuś może się to wydać nierealne i niemożliwe , ale niestety to fakty, twarde fakty. CHEMTRAILS - WHAT DOES SPRAY AEROSOLS CONTAIN AND WHAT DO THEY HAVE TO DO WITH A PANDEMIA? December 10, 2020. PM10 is the name of metal particles not larger than 10 microns, when inhaled they remain inside the alveoli. Due to their size, they pass through the pulmonary barrier into the bloodstream. At the University of Leuven, numerous tests were carried out, the absorption of submicron particles of 0.1 microns by the body was studied. Research has confirmed that within 60 seconds, nanoparticles of this size enter the bloodstream and within an hour they reach the liver and kidneys, other organs, and stay there, rather for the rest of their lives. PM10 has dimensions similar to the dimensions of red blood cells, nanoparticles produced by nanotechnologies are similar in size to DNA, to proteins, to enzymes. In this situation, there can and is a nanobiological interaction. Someone who uses such an arsenal wants to create evolutionarily hybrids, combinations of organic compounds with metals and artificial material. These molecules are able to reach any area of the body and cells - without exception. So they can reach the brain as well. They have been identified in pathological brain tissues, in the testes, in the heart, in the coronary vessels, in muscles and bone marrow. Technologically modified nanoparticles can interact with the body, with proteins, they can remain outside the cell, some of them can penetrate inside the cell and affect the mitochondria. They can stay inside the cell also during mitosis and affect DNA. Nanopathology is a branch of science that deals with how the body reacts to the presence of micro and nanoparticles. To study at this molecular level, he uses a scanning electron microscope and a scattered energy spectroscope. In the course of numerous pathological studies of human tissues, organs, systems, the accumulation of micro and nanoparticles of iron, chromium, nickel, tungsten, zinc, copper, phosphorus, chlorine, mercury, strontium, barium, aluminum (aluminum) was revealed. The vast majority of these particles are not biodegradable and incompatible with our body, they are a foreign body to which our immune system reacts. These particles can only enter the organisms by inhalation, ingestion or injection, there is no other way. Citing the molecules of various elements described above, most of you must have noticed that some of them are components of sprays sprayed over our heads by military airplanes (chemtrails). This raises the question of how micro and nanoparticles, of low mass, can descend from such a height above the ground? There are several answers here. In the science of meteorology, the phenomenon of thermal and dynamic conventions is known. Thermal convection occurs when the air overheats the ground with different local temperatures is unevenly heated. Upstream currents are accompanied by downstream currents (vertical movement downwards) of much lower velocities, arising at the edges of the area with the upstream currents. Dynamic convection is associated with large-scale processes, e.g. in low and high baric areas, as a result of horizontal mass convergence or divergence. The speeds of such ascending and descending currents are low, on the order of a few centimeters per second. As we can see, micro and nanoparticles can freely and slowly descend to the lower layers of the atmosphere along with the downdraft. With dynamic convection, a significant part of the particles atomized in the atmosphere will reach the air we breathe without any damage. The worst situation is in cities where dust remains. Micro and nanoparticles become a structural element of this dust and more effectively infect city dwellers. Numerous publications on the composition of chemtrails indicate that sprays use heavy metal compounds, aluminum hydroxide (aluminum), barium carbonate, strontium titanate, strontium oxide, barium oxide in the end of alumina. This is not the case. These compounds have the property that they bind water, sooner or later, along with rainfall, they fall to the Earth, get into rainwater, groundwater, then into water reservoirs, water supply and are swallowed by us. Interestingly, most of these metals are used as adjuvants in vaccines, enhancing the immune response. Do you see this coincidence already? Note the exceptional convergence. Metals sprayed by airplanes in specially prepared cocktails, in the form of micro and nanoparticles, most often get into the upper respiratory tract, bronchi and lungs. Due to the fact that they do not dissolve, they cause chronic inflammation in the upper respiratory tract. The amazing thing is that the SARS-CoV-2 virus attacks the same upper respiratory tract. It looks as if someone planned inflammation first, weakened numerous organisms so that the virus could catch them. Planes have been spraying chemtrails over our heads for years, that's long enough A long period of time would induce chronic inflammation in many people, not only in the upper respiratory tract, but advanced enough to weaken them to the point that even a mildly virulent virus would overcome them. However, there is one more terrifying possibility that I take very seriously. Namely, these micro and nanoparticles of metals, due to their mass, size and structure, are sensitive to radiation. Using a wave of the appropriate length and frequency, you can make them vibrate in the upper respiratory tract. The body's reaction may be similar to a viral infection. Maintaining vibrations for some time or systematically introducing particles and nanoparticles into a state of vibration leads to a violent reaction of the body, to a breakdown, anaphylactic shock. Let me remind you that the symptoms of shock on the part of the respiratory system are: increasing, choking cough, severe shortness of breath, shortness of breath, wheezing. Perhaps the autopsy of those who died due to death from SARS-CoV-2 is not performed for this very reason. Metal micro and nanoparticles vibrating in the body would leave visible traces, even ravage cells and tissues, causing numerous hemorrhages, implosion of vessels, tearing and cutting where they have nested. If the population has been pierced by many years of air raids with micro and nanoparticles of metals, selected people can be killed in a very precise way. It must be assumed, however, that this method of infecting micro-organisms and nanoparticles from the air and then through water is quite unreliable, but I cannot calculate what percentage of the population has been sufficiently charged with these particles from the air. It can be assumed that some organisms could even neutralize them, tightly surrounding foreign bodies. On the other hand, I am sure that these particles were not sprayed everywhere, but certainly over the nations of Central and Eastern Europe. The scale of depopulation is not linear. Since this method does not provide certainty, the most reliable tool must be used, THE VACCINES. Finally, it is worth adding that chemtrails had other effects. It is obvious that with this scale of action, the goal was not only to infect the population with micro and nanoparticles. Metal particles sprayed in the atmosphere reflected sunlight, as a result of which the sun's sun was reduced by at least 20%. This must have caused radical changes in our ecosystem, the level of photosynthesis has decreased, plants absorb less and less carbon dioxide and more and more of this carbon dioxide is stored in the environment. This may be one of the reasons for this pandemic, as maintaining CO2 emissions while dramatically reducing photosynthesis dramatically raises CO2 levels in the atmosphere and multiplies the greenhouse effect. To avoid this, a lockdown was ordered, communication was suspended, planes were grounded, factories were closed, and no movement was allowed. In addition, cocktails sprayed in the atmosphere at night act as a blanket that warms the Earth. Another thing is that the compounds used in chemical cocktails change the soil dramatically. Soil PH values have changed drastically, its pH is at least 10 to 20 times more alkaline in the last 5-6 years. This leads to a cataclysm in nature, to mass dying of bushes, trees, plants, plants, and thus to a radical increase in CO2 levels due to systematically decreasing photosynthesis. It follows from the above that the goal of chemtrails is not to save the Earth, but to systematically destroy the ecosystem and kill all life on our planet (people, animals, plants). It may seem unreal and impossible to someone, but unfortunately these are facts, hard facts. globalnaswiadomosc
: Data Publikacji.: 25-01-26
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2026