0 : Odsłon:
SKALPY
Siedzi nad rzeką, dużo. Dobra rozmowa. Papieros spopieli się za trzy minuty dziesięć sekund. Murzyn by zbladł.
- Mamy jeden skalp. Potrzebne teraz te od Hombre.
- Nic z tego nie rozumiem. Co robimy?
- Czekamy.
- Mężczyzno, czy sprawdziłeś już ptaka? – Spytała z oddali Pretekineterka, lecz jej nie słyszeli. I dodała: - Kiedy ci źle usiądź na brzegu rzeki i czekaj, aż spłynie nią ciało twojego wroga.
Wiecie już jak przypodobać się wichrowi? A w dżungli nie ma wiatru przecież. Murzyn spojrzał na compadres i łysnął białkami oczu. Był rad swej siły.
Hombre złapali, gdy wychodził ze spotkania. Manolito leżał jeszcze w szpitalu, więc na tylne oko nie miał co liczyć. Wepchnęli go do samochodu i zasunęli drzwi rozrywając mu ubranie. Zastrzyk działał i Hombre nie mógł się ruszyć a słowa więzły mu w gardle.
Ocknął się w jakimś pomieszczeniu i zdał sobie sprawę, że Marija jest tuż obok. Była związana i miała worek na głowie. Wiedział, że dowlekli ją tutaj dzisiaj, i że zabrali skórę z komixem pretekineterów. Nie umieją zrozumieć napisów z małpich skalpów.
- Hombre?
- Tak, szczeniaro?
- Dobrze, że jesteś.
- Wyjdziemy z tego jak tylko zastrzyk przestanie działać.
- Mhm. Ten worek śmierdzi.
- No to dlaczego się nie uwolnisz, Marija?
- Na razie nie wiem, czego chcą. - Powiedział worek. Murzyn stanął w drzwiach nagle i na sekundę znieruchomiał. Oceniał sytuację a upewniwszy się, że Hombre nie rusza się, podszedł prosto do Mariji i pociągnął ją brutalnie ze sobą. Upadła a Murzyn kopał ją na oślep, więc zwinęła się w kłębek. Hombre nie mógł się ruszać. Marija leżała bez ruchu i Murzyn skonstatował, że się zapędził. Splunął i poszedł trzaskając drzwiami. Wrócili we dwóch i polali ją wodą. Hombre stracił na chwilę przytomność, a gdy się ocknął, siedziała na krześle z wykręconymi nienaturalnie połamanymi ramionami za oparciem krzesła. Na małym stoliku przed nimi leżała małpia mapa. I woreczki ze skalpów małp. Z nosa Mariji płynęła krew. Hombre wyczuł, że odzyskuje władzę w nogach i mrowienie rozbiega się wzdłuż kręgosłupa. - - Czy już możesz się ruszać? - Spytała Marija. Czuła też to jego mrowienie, ale nie umiała go zrozumieć. Hombre przechylił się i siadł opierając grzbietem o beton. Miał ręce związane wzdłuż tułowia, a kolana mógł ledwie zginać.
- A, to dopiero. - Syknął Murzyn. - A ty mała powiedz, po co ci trupki much w tym woreczku? To jakieś czary?
Wysypał suche truchła owadów ze skalpu. Marija uśmiechnęła się pod nosem.
- Pewnie, że czary. - Odparła. - Zgnieć jedną, to się przekonasz. Murzyn wyrzucił pusty woreczek i skrzywił się lekceważąco.
- Gadaj zaraz, gdzie skarb i skąd o nim wiesz!
Marija pokręciła głową. Murzyn wziął pałkę i uderzył ją w ramię gruchocząc obojczyk. Marija wysyłała sygnały do Hombre, ale nie potrafił się podnieść. Murzyn drugim uderzeniem zgruchotał jej rękę. Marija była teraz kupą nieużytecznych kości i mięsa. Wiadomo, że takich tortur nikt nie przeżyje. Zamachnął się znowu i zrobił krok w bok ustawiając się w nowej pozycji. Coś chrupnęło pod jego butami. Zdziwił się widząc, że zabił nieżywą muchę. Wyszczerzył zęby w okropnym uśmiechu, ale ten zgasł natychmiast. Zobaczył jak długie palce wysuwają się ku niemu i łapią go za gardło. Zdziwiony zachłysnął się własną śliną, a może to Marija zadławiła go długimi palcami. Pałka wysunęła się z dłoni. Murzyn ukląkł a zdziwienie pozostało na zawsze na czarnej twarzy. Marija wstała a połamane resztki krzesła upadły na podłogę. Stała tak chwilę cierpiąc okropny ból. Kości wracały na swoje miejsce pozostawiając straszne krwiaki, wewnętrzne wylewy i wybroczenia. Jej długie palce zaciśnięte na gardle Murzyna wisiały bezwładnie, gdy przewróciła się na bok nieprzytomna z bólu.
Hombre usiłował wstać i udało mu się to w końcu. W tej samej chwili drzwi otworzyły się a Hombre całym sobą zwalił się na wchodzącego. Upadli na podłogę i Hombre otrzymał cios w brzuch, chociaż zdążył wbić się zębami w kark przeciwnika. Usłyszał trzask pękającej muchy i jeszcze jednej. Marija stała nad nimi a jej długie palce zanurzyła w sercu leżącego mężczyzny. Powoli wyrywała mu serce, rozrywając płuca i żebra. Położyła serce na stoliku a potem podniosła pusty woreczek i pozbierała pozostałe truchła much z podłogi. Hombre klęczał nad trupem dysząc ciężko. Wstał powoli i spojrzał jej w oczy...
Wyszli zabierając worek ze skalpami. I serce trupa. Sukces ma wielu ojców a porażka sierotką. Szli wzdłuż jakichś betonowych budowli. Wokoło tylko zielone piekło. Nieprzeniknione i bez dróg, i bez światła. Ból żołądka nie ustawał. Marija ledwie się słaniała i musieli co chwilę odpoczywać. Minęli ostatnie budynki i wbili się w roślinność – ciemną i nieprzeniknioną masę z jej szeptami i skomleniem nocy.
Na żołądek pomaga mleczne drzewo. Szukał go długo, powinno mieć takie stożkowate pączki. Dorosłe mają korę jak mundur. Nie znalazł, ale była małpia drabina, czyli liana, którą nadgryzł. Liana wydziela lateksowe mleczko, które można zlizać. Rozpalił ogień w starej termitierze i wreszcie uwolnili się od komarów. Marija jadła surową rybę przypiekaną po kawałku nad ogniem. Szli długo a ich ubrania wisiały w strzępach. Przedzieranie przez zbitą tkankę roślinną zabierało siły i nadzieję. Byli w drodze pięć nocy. Musieli się spieszyć przed deszczami, które powinny już padać. Ogień był duży ale mimo to nie czuli się bezpiecznie. Potrzebowali pomysłu aby wydostać się z tej wielopiętrowej tkanki roślinnej, gdzie epifity pokrywają wszystko kożuchem słodkich pnączy i storczyków. Marija była nieforemnie spuchnięta, choć ramiona wróciły na swoje miejsce a kości wydawały się być niezłamane. Marija patrzyła na swoje dłonie. Jak to jest, że się wydłużają? Hombre się to spodobało. Spali na zmianę odganiając małe głodne stworzonka masowo chcące ich zjeść żywcem. Twarz i nogi Hombre były spuchnięte od ukłuć owadów. Marija śmiała się z niego, ale nie wyobrażała sobie, jak dojść gdziekolwiek stąd, i przypuszczała nawet, że kręcą się w kółko. Rozpalił ognisko i zrobili przerwę. Wystygłym popiołem posmarowali ciała najgrubiej, jak się dało. Brnęli dalej rozdzierając pnącza i splątane nitki czegoś, co rosło wszędzie i miało mdlący słodki zapach.
- Dlaczego nas porwali? Skąd mieli głupie przekonanie, że chodzi o jakiś skarb?
- Ktoś nas nadał. Marija, lepiej złówmy coś.
- Możemy łowić na światło. I krewetki, i raki , i ryby.
- Podobno przetrwanie zależy od stanu ducha. - Wydęła wzgardliwie wargi. Oddzielał zębami giętką korę drzewa balsa. Dało się ją wiązać i zrobili szybko ochronę od deszczu, który miarowo nasączał wszystko. Leje bez przerwy, aż nie da się oddychać. Szum rzeki staje się nieznośny. Poszerza swoje koryto porywając wszystko w nurt. Płynie aż staje się rozlewiskiem , leniwym i zdradliwym.
Na tratwie mamy większe szanse. Nie umiemy sterować i rzeka robi z tratwą, co chce. W najgorszym razie wessie nas Ocean, i nie będzie jak wrócić do brzegu przed następnym przypływem. Wtedy wyciągnie tratwę wiele kilometrów od lądu. Już rośliny są inne i jest inaczej. Czujemy sól morską i wreszcie widać niebo. Ta przestrzeń oszałamia i przez mgnienie chciałoby się skryć w niedostępnej zieleni. Ale jest już za późno i tratwa wypływa na rozlewisko. To istny koszmar i nie będzie łatwo dobić do brzegu. Ocean wsysa tratwę daleko i wiemy, że prąd wodny zatacza łuk. Ale jak duży? Tratwa rozlatuje się w końcu i razem z Mariją wpadamy do wody uczepieni drewnianych resztek. Wreszcie czujemy uderzenie w nogi. To brzeg. Fala wyrzuca nas i chronimy się w nadbrzeżnych kępach palm. Jak odpoczniemy pójdziemy poszukać czegoś ludzkiego.
Jest jedna europejska, uniwersalna prawda.
Wszystkich Francuzów powinni trzymać w piwnicy razem z ich winami. Nie da się tego pić! EL Micho wyrzucił flaszencję i odkorkował inną. Z uśmiechem powitał Hombre i Mariję. El Micho wziął worek pełen małpich skalpów i odłożył na stołek tak, jakby to turysta dał mu plecak. Marija była cała posiniaczona i nadal spuchnięta. Znikła w pokoju obok. Hombre oklapł na fotel, mimo nocy spędzonej w wygodnym łóżku.
EL Micho położył palec na ustach i nakazał ciszę. Wskazał na swoją żonę nucącą coś w kuchni, a mnie wydało się to śmieszne, bo nie dało się zmylić jej wzroku. Pretekineterka spojrzała na nich.
- Mnie tym widokiem jedynie zbezcześcił. - Zawołała z kuchni ponad kucharką.
- Nic podobnego. Jesteś na to za twarda. - Odparował EL Micho.
- Głowa mi pęka. Za dużo wypiłam wczoraj. - Udawała, że nie wie, co robimy.
- Tysiąc sposobów na upodlanie i poniżanie kobiety. A ja tu muszę wszystko z was wyciągać. - Dodała śmiejąc się. Weszła Marija i oparła się o Hombre. Pretekineterka przyszła z kuchni i stanęła na wprost córki.
- Kazałaś im umrzeć? - Spytała wprost.
- Nie, mamo. - Sama ich zabiłam.
Pretekineterka odetchnęła z ulgą. Popatrzyła na Mariję jeszcze raz i spytała zaciekawiona.
- A co poczułaś?
Marija spuściła głowę i cicho powiedziała.
- Że muszę. - Pretekineterka uśmiechnęła się do córki czule. Stanęła mocno na Ziemi i rozpuściła upięte dotąd włosy, które spłynęły do samej Ziemi zahaczywszy się o nią niewidzialnymi haczykami, podobnie jak i nogi Pretekineterki - dziwnymi pazurami.
- Musisz tam pojechać, Marija. Na brzegu ruczaju czekają na ciebie krewni. Opowiesz im o uczuciu i o śmierci, i o miłości.
- Mamo!
Gestem szybkiego palca Pretekineterka powstrzymała Mariję. Dodała.
- Jeśli tylko chcesz.
Płaszcz z włosów skrył jej twarz jak gruba, czarna zasłona, a EL Micho objął ją ramieniem i wyszli razem szepcząc coś cicho. Było w tym imię gwiaździstego nieba. Marija chciała też poznać to imię.
- Wzywają mnie obowiązki. - Rzekła słowami do Hombre.
- Żegnaj. - Ująłem jej głowę w obie dłonie. Loki włosów przelały się między palcami. Pocałowałem długo na pożegnanie. - Żegnaj.
Piach był gorący. Suche powietrze falowało oddechami mrówek biegającymi po pniu drzewa.
- Nie. Zapomnij o sile. Nie daj się zabić marzeniom.
- Odejdź, jeszcze możesz.
- Odchodzę nie dlatego, że nie mogła bym cię zabić, lecz zdałam sobie sprawę, że...
Dlatego wyjdę teraz przez te małe drzwi, za którymi jest wiele przestrzeni.
Ty zaś tymi dużymi do śmiesznej codzienności. Tak czy siak, w drugą stronę.
>
:
Poprzedni rozdział: Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak TS167
: Wyślij Wiadomość.
Przetłumacz ten tekst na 91 języków
: Podobne ogłoszenia.
„Królestwo Nagayam”,
„Królestwo Nagayam”, „Tatarzy wypędzeni ze swojego miasta, miasto ponownie zaludnione jest przez Rosjan, podczas gdy Tatarzy mieszkają w małej wiosce Jurta na skraju Astrachania”. – tak zapisano w Dzienniku podróży z 1647 roku Adama Oleariusa „Bardzo…
Сіз сау жеміс шырынын қалай таңдайсыз?
Сіз сау жеміс шырынын қалай таңдайсыз? Азық-түлік дүкендері мен супермаркеттердің сөрелері түрлі-түсті орамалары тұтынушының қиялына әсер ететін шырындарға толы. Олар экзотикалық хош иістерге, дәрумендерге бай, табиғи ингредиенттердің 100%…
Buty dziecięce
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…
کیا یہ کپڑے سلائی ، شام پہننے ، کسٹم میڈ میڈ کپڑے کے قابل ہے؟
کیا یہ کپڑے سلائی ، شام پہننے ، کسٹم میڈ میڈ کپڑے کے قابل ہے؟ جب کوئی خاص موقع قریب آتا ہے ، مثلا a شادی یا کوئی بڑا جشن ، ہم خصوصی نظر آنا چاہتے ہیں۔ اکثر اس مقصد کے لئے ہمیں ایک نئی تخلیق کی ضرورت ہوتی ہے۔ وہ جو ہمارے پاس الماری میں ہے وہ پہلے ہی بور…
Koszula męska
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : Opis. : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : DETALE HANDLOWE: : Kraj: ( Polska ) : Zasięg…
Molkereiprodukte: Richtig, Milch ist die erste Mahlzeit, die wir nach der Geburt genießen.
Molkerei: Richtig, Milch ist die erste Mahlzeit, die wir nach der Geburt genießen. Trotzdem unterscheidet sich Muttermilch definitiv von Kuhmilch. Tatsächlich ernährt sich das Kalb nicht von der Muttermilch, sondern von Käse, der sich unmittelbar in…
Likantropia kliniczna
Likantropia kliniczna to rzadki zespół psychiatryczny polegający na urojeniu, że osoba dotknięta chorobą może przekształcić się w zwierzę lub jest nim. Osoby dotknięte chorobą wierzą, że są w trakcie przekształcania się w zwierzę lub już przekształciły…
Kína vírus. Hver eru einkenni kransæðavíruss? Hvað er kransæðavirus og hvar kemur hún fram? Covid-19:
Kína vírus. Hver eru einkenni kransæðavíruss? Hvað er kransæðavirus og hvar kemur hún fram? Covid-19: Coronavirus drepur í Kína. Yfirvöld kynntu hömlun á borgina um 11 milljónir - Wuhan. Sem stendur er ekki mögulegt að komast inn og yfirgefa borgina.…
Tipes huishoudelike stofsuiers.
Tipes huishoudelike stofsuiers. 'N Stofsuier is een van die nodigste toestelle in elke huis. Of ons nou in 'n ateljee of in 'n groot eengesinshuis woon, dit is moeilik om die lewe daarsonder voor te stel. Watter tipe stofsuier moet u kies? Die eerste…
Calana olahraga wanoja sareng heels tinggi, nyaéta kasuksésan bata.
Calana olahraga wanoja sareng heels tinggi, nyaéta kasuksésan bata. Dugi ka pengker, sweatpants awéwé pakait sareng olahraga, sareng ayeuna aranjeunna kedah usum, ogé dina stilasi elegan. Pikeun sababaraha taun dina catwalks fashion urang tiasa ningali…
Teoria Strzałek. POKOLENIA. TS072
POKOLENIA Dzieci sprzeciwiać się powinni ojcom. Długość życia ojców jest i długość życia po pierwszej prokreacji określa ilość przemian jakie mogą dać efekty w ciągu życia osobniczego ojców . Jeśli dają efekty, to dzieci nie muszą się buntować. Ale jeśli…
Orzechy dobre dla zdrowia
Orzechy to nie tylko świetny dodatek do wielu potraw, zarówno na słodko, jak i tych bardziej wytrawnych, ale – o czym coraz częściej na szczęście pamiętamy – zdrowe źródło wielu wartości odżywczych, zwłaszcza dobrych tłuszczów. Trzeba tylko dobrze wybrać…
Cov nroj tsuag Potted: Tsob Ntoo Crassula: Crassula arborescens, Ov Crassula: Crassula ovata,
Cov nroj tsuag Potted: Tsob Ntoo Crassula: Crassula arborescens, Ov Crassula: Crassula ovata, Crassula zoo li bonsai ntoo. Qhov no potted tsob nroj txawm mus txog ib lub 'meter' hauv qhov siab. Nws cov txiaj ntsig yog tias nws tsis tas yuav muaj kev saib…
Arbuzy: pożywienie, które powinno być w diecie po 40 latach życia
Arbuzy: pożywienie, które powinno być w diecie po 40 latach życia Kiedy osiągamy pewien wiek, potrzeby naszego ciała zmieniają się. Ci, którzy zwracali uwagę na swoje ciała przechodzące w wieku dojrzewania w wieku 20 lat, a następnie w wieku 30 lat, a…
Dynastia Polskich Królów: Piastowie. Mapa ziem polskich w latach.
Z całej epoki średniowiecza nie zachował się ani jeden tekst wspominający o rodzie Piastów? Nazwa dynastii jeszcze wtedy nie istniała. Z obecnej perspektywy może się to wydawać dziwne, ale wspólny termin nie był nawet potrzebny, a jego brak nie rodził…
പെഡിക്യൂർ: പെഡിക്യൂർ വരുമ്പോൾ എങ്ങനെ, എന്തുകൊണ്ട് ഒരു വാഴത്തൊലി ഉപയോഗിച്ച് കാലിൽ തടവണം: 13;
പെഡിക്യൂർ: പെഡിക്യൂർ വരുമ്പോൾ എങ്ങനെ, എന്തുകൊണ്ട് ഒരു വാഴത്തൊലി ഉപയോഗിച്ച് കാലിൽ തടവണം: ഒരു വാഴത്തൊലിക്ക് ചെയ്യാൻ കഴിയുന്നതെന്താണ്: താപനില ഉയരുമ്പോൾ, ഭാരം കൂടിയ ഷൂകളോ സ്നീക്കറുകളോ മാറ്റി ചെരുപ്പുകളും ഫ്ലിപ്പ് ഫ്ലോപ്പുകളും പുറത്തെടുക്കുന്നതിൽ ഞങ്ങൾക്ക്…
: Wyróżnione. 4SEASONS stop half step DIET 0:4PORYROKU zatrzymaj się wpół kroku DIETA0: 4JAHRESZEITEN Halt an Halbschritt DIÄT0:
4SEASONS stop half step DIET 0: :4PORYROKU zatrzymaj się wpół kroku DIETA0: 4JAHRESZEITEN Halt an Halbschritt DIÄT0: 4 СЕЗОНА останавливаются на полпути ДИЕТЫ 0: 4 SAISONS, arrêtez vous à la moitié du DIETE 0: 4 ESTACIONES detienen a mitad de camino a…
Чи здорове пиво? Що містить пиво? Rheinheitsgebot, тобто принцип чистоти пивного складу:
Чи здорове пиво? Що містить пиво? Rheinheitsgebot, тобто принцип чистоти пивного складу: Перш ніж перейти до харчових характеристик, варто пам’ятати, що пиво - це напій, який був створений ще за 4000 років до Христа в Месопотамії. Історія полягає в тому,…
Comhcheanglaíonn comharthaí stoidiaca dathanna le mothúcháin agus cruthanna. Cinntear an cinniúint de réir a n-uimhreacha:
Míníonn sé seo gach rud: Comhcheanglaíonn comharthaí stoidiaca dathanna le mothúcháin agus cruthanna. Cinntear an cinniúint de réir a n-uimhreacha: Ní mór do gach aigne amhrasach an díchreidiúint a bheith ag féachaint ar na naisc idir na séasúir agus…
Jest to wirus bakteriofagowy, znany nauce od 1897 roku.
Jest to wirus bakteriofagowy, znany nauce od 1897 roku. Rosyjski mikrobiolog Gamaleya N.F. „zauważył” go, ale wirusa stawonogów mógł zobaczyć dopiero w latach 60-tych. lata XX wieku. Działa wybiórczo, pełza i szuka określonego wirusa lub bakterii oraz…
12 ਮਹਾਂ ਦੂਤ ਅਤੇ ਰਾਸ਼ੀ ਚਿੰਨ੍ਹ ਨਾਲ ਉਨ੍ਹਾਂ ਦਾ ਸੰਪਰਕ:
12 ਮਹਾਂ ਦੂਤ ਅਤੇ ਰਾਸ਼ੀ ਚਿੰਨ੍ਹ ਨਾਲ ਉਨ੍ਹਾਂ ਦਾ ਸੰਪਰਕ: ਬਹੁਤ ਸਾਰੇ ਧਾਰਮਿਕ ਹਵਾਲੇ ਅਤੇ ਅਧਿਆਤਮਿਕ ਫ਼ਲਸਫ਼ੇ ਦਰਸਾਉਂਦੇ ਹਨ ਕਿ ਇੱਕ ਨਿਯਮਿਤ ਯੋਜਨਾ ਸਾਡੇ ਜਨਮ ਨੂੰ ਇੱਕ ਨਿਰਧਾਰਤ ਸਮੇਂ ਅਤੇ ਸਥਾਨ ਅਤੇ ਖਾਸ ਮਾਪਿਆਂ ਲਈ ਨਿਯੰਤਰਿਤ ਕਰਦੀ ਹੈ. ਅਤੇ ਇਸ ਲਈ ਜਿਹੜੀਆਂ ਤਾਰੀਖਾਂ ਜਿਨ੍ਹਾਂ ਤੇ ਅਸੀਂ ਜਨਮ ਲੈਂਦੇ…
Ungabhekana Kanjani Nomndeni Ongasebenzi Futhi Thola Injabulo Yakho:
Ungabhekana Kanjani Nomndeni Ongasebenzi Futhi Thola Injabulo Yakho: Ukuhlala nomndeni ongasebenzi kahle kungakhathaza kakhulu futhi ngokungangabazeki kungakushiya uzizwa unengqondo, ngokomzwelo nangokomzimba. Ngengxabano ekhulayo ekhaya engahle iholele…
: Wyróżnione. 4PORYROKU. DIETA4:
bKIqf3fh8t0 4SEASONS stop half step DIET 4: 4PORYROKU zatrzymaj się wpół kroku DIETA4: 4JAHRESZEITEN Halt an Halbschritt DIÄT4: go to the sales page: Das Leben entsteht nur in Luftballons. Wir haben also einen Bereich, der von einer Membran oder…
To szczególne urządzenie zostało wynalezione przez P. Dedericka i I. Grassa z Newark, New Jersey.
To szczególne urządzenie zostało wynalezione przez P. Dedericka i I. Grassa z Newark, New Jersey. „Steam Man” był powozem z napędem parowym prowadzonym przez maszynę w kształcie człowieka. W jego korpusie znajdował się kocioł, który był połączony z…
Mozaika ceramiczna zonoa
: Nazwa: Mozaika : Model nr.: : Typ: Mozaika kamienna szklana ceramiczna metalowa : Czas dostawy: 96 h : Pakowanie: Sprzedawana na sztuki. Pakiet do 30 kg lub paleta do 200 kg : Waga: 1,5 kg : Materiał: : Pochodzenie: Polska . Europa : Dostępność:…

