Rombacha
18-12-25

0 : Odsłon:


SKALPY



           Siedzi nad rzeką, dużo. Dobra rozmowa. Papieros spopieli się za trzy minuty dziesięć sekund. Murzyn by zbladł.
- Mamy jeden skalp. Potrzebne teraz te od Hombre.
- Nic z tego nie rozumiem. Co robimy?
- Czekamy.
- Mężczyzno, czy sprawdziłeś już ptaka? – Spytała z oddali Pretekineterka, lecz jej nie słyszeli. I dodała: - Kiedy ci źle usiądź na brzegu rzeki i czekaj, aż spłynie nią ciało twojego wroga.
           Wiecie już jak przypodobać się wichrowi? A w dżungli nie ma wiatru przecież. Murzyn spojrzał na compadres i łysnął białkami oczu. Był rad swej siły.
Hombre złapali, gdy wychodził ze spotkania. Manolito leżał jeszcze w szpitalu, więc na tylne oko nie miał co liczyć. Wepchnęli go do samochodu i zasunęli drzwi rozrywając mu ubranie. Zastrzyk działał i Hombre nie mógł się ruszyć a słowa więzły mu w gardle.
           Ocknął się w jakimś pomieszczeniu i zdał sobie sprawę, że Marija jest tuż obok. Była związana i miała worek na głowie. Wiedział, że dowlekli ją tutaj dzisiaj, i że zabrali skórę z komixem pretekineterów. Nie umieją zrozumieć napisów z małpich skalpów.
- Hombre?
- Tak, szczeniaro?
- Dobrze, że jesteś.
- Wyjdziemy z tego jak tylko zastrzyk przestanie działać.
- Mhm. Ten worek śmierdzi.
- No to dlaczego się nie uwolnisz, Marija?
- Na razie nie wiem, czego chcą. - Powiedział worek. Murzyn stanął w drzwiach nagle i na sekundę znieruchomiał. Oceniał sytuację a upewniwszy się, że Hombre nie rusza się, podszedł prosto do Mariji i pociągnął ją brutalnie ze sobą. Upadła a Murzyn kopał ją na oślep, więc zwinęła się w kłębek. Hombre nie mógł się ruszać. Marija leżała bez ruchu i Murzyn skonstatował, że się zapędził. Splunął i poszedł trzaskając drzwiami. Wrócili we dwóch i polali ją wodą. Hombre stracił na chwilę przytomność, a gdy się ocknął, siedziała na krześle z wykręconymi nienaturalnie połamanymi ramionami za oparciem krzesła. Na małym stoliku przed nimi leżała małpia mapa. I woreczki ze skalpów małp. Z nosa Mariji płynęła krew. Hombre wyczuł, że odzyskuje władzę w nogach i mrowienie rozbiega się wzdłuż kręgosłupa. - - Czy już możesz się ruszać? - Spytała Marija. Czuła też to jego mrowienie, ale nie umiała go zrozumieć. Hombre przechylił się i siadł opierając grzbietem o beton. Miał ręce związane wzdłuż tułowia, a kolana mógł ledwie zginać.
- A, to dopiero. - Syknął Murzyn. - A ty mała powiedz, po co ci trupki much w tym woreczku? To jakieś czary?
     Wysypał suche truchła owadów ze skalpu. Marija uśmiechnęła się pod nosem.
- Pewnie, że czary. - Odparła. - Zgnieć jedną, to się przekonasz. Murzyn wyrzucił pusty woreczek i skrzywił się lekceważąco.
- Gadaj zaraz, gdzie skarb i skąd o nim wiesz!
     Marija pokręciła głową. Murzyn wziął pałkę i uderzył ją w ramię gruchocząc obojczyk. Marija wysyłała sygnały do Hombre, ale nie potrafił się podnieść. Murzyn drugim uderzeniem zgruchotał jej rękę. Marija była teraz kupą nieużytecznych kości i mięsa. Wiadomo, że takich tortur nikt nie przeżyje. Zamachnął się znowu i zrobił krok w bok ustawiając się w nowej pozycji. Coś chrupnęło pod jego butami. Zdziwił się widząc, że zabił nieżywą muchę. Wyszczerzył zęby w okropnym uśmiechu, ale ten zgasł natychmiast. Zobaczył jak długie palce wysuwają się ku niemu i łapią go za gardło. Zdziwiony zachłysnął się własną śliną, a może to Marija zadławiła go długimi palcami. Pałka wysunęła się z dłoni. Murzyn ukląkł a zdziwienie pozostało na zawsze na czarnej twarzy. Marija wstała a połamane resztki krzesła upadły na podłogę. Stała tak chwilę cierpiąc okropny ból. Kości wracały na swoje miejsce pozostawiając straszne krwiaki, wewnętrzne wylewy i wybroczenia. Jej długie palce zaciśnięte na gardle Murzyna wisiały bezwładnie, gdy przewróciła się na bok nieprzytomna z bólu.

           Hombre usiłował wstać i udało mu się to w końcu. W tej samej chwili drzwi otworzyły się a Hombre całym sobą zwalił się na wchodzącego. Upadli na podłogę i Hombre otrzymał cios w brzuch, chociaż zdążył wbić się zębami w kark przeciwnika. Usłyszał trzask pękającej muchy i jeszcze jednej. Marija stała nad nimi a jej długie palce zanurzyła w sercu leżącego mężczyzny. Powoli wyrywała mu serce, rozrywając płuca i żebra. Położyła serce na stoliku a potem podniosła pusty woreczek i pozbierała pozostałe truchła much z podłogi. Hombre klęczał nad trupem dysząc ciężko. Wstał powoli i spojrzał jej w oczy...
     Wyszli zabierając worek ze skalpami. I serce trupa. Sukces ma wielu ojców a porażka sierotką. Szli wzdłuż jakichś betonowych budowli. Wokoło tylko zielone piekło. Nieprzeniknione i bez dróg, i bez światła. Ból żołądka nie ustawał. Marija ledwie się słaniała i musieli co chwilę odpoczywać. Minęli ostatnie budynki i wbili się w roślinność – ciemną i nieprzeniknioną masę z jej szeptami i skomleniem nocy.

           Na żołądek pomaga mleczne drzewo. Szukał go długo, powinno mieć takie stożkowate pączki. Dorosłe mają korę jak mundur. Nie znalazł, ale była małpia drabina, czyli liana, którą nadgryzł. Liana wydziela lateksowe mleczko, które można zlizać. Rozpalił ogień w starej termitierze i wreszcie uwolnili się od komarów. Marija jadła surową rybę przypiekaną po kawałku nad ogniem. Szli długo a ich ubrania wisiały w strzępach. Przedzieranie przez zbitą tkankę roślinną zabierało siły i nadzieję. Byli w drodze pięć nocy. Musieli się spieszyć przed deszczami, które powinny już padać. Ogień był duży ale mimo to nie czuli się bezpiecznie. Potrzebowali pomysłu aby wydostać się z tej wielopiętrowej tkanki roślinnej, gdzie epifity pokrywają wszystko kożuchem słodkich pnączy i storczyków. Marija była nieforemnie spuchnięta, choć ramiona wróciły na swoje miejsce a kości wydawały się być niezłamane. Marija patrzyła na swoje dłonie. Jak to jest, że się wydłużają? Hombre się to spodobało. Spali na zmianę odganiając małe głodne stworzonka masowo chcące ich zjeść żywcem. Twarz i nogi Hombre były spuchnięte od ukłuć owadów. Marija śmiała się z niego, ale nie wyobrażała sobie, jak dojść gdziekolwiek stąd, i przypuszczała nawet, że kręcą się w kółko. Rozpalił ognisko i zrobili przerwę. Wystygłym popiołem posmarowali ciała najgrubiej, jak się dało. Brnęli dalej rozdzierając pnącza i splątane nitki czegoś, co rosło wszędzie i miało mdlący słodki zapach.
- Dlaczego nas porwali? Skąd mieli głupie przekonanie, że chodzi o jakiś skarb?
- Ktoś nas nadał. Marija, lepiej złówmy coś.
- Możemy łowić na światło. I krewetki, i raki , i ryby.
- Podobno przetrwanie zależy od stanu ducha. - Wydęła wzgardliwie wargi. Oddzielał zębami giętką korę drzewa balsa. Dało się ją wiązać i zrobili szybko ochronę od deszczu, który miarowo nasączał wszystko. Leje bez przerwy, aż nie da się oddychać. Szum rzeki staje się nieznośny. Poszerza swoje koryto porywając wszystko w nurt. Płynie aż staje się rozlewiskiem , leniwym i zdradliwym.


           Na tratwie mamy większe szanse. Nie umiemy sterować i rzeka robi z tratwą, co chce. W najgorszym razie wessie nas Ocean, i nie będzie jak wrócić do brzegu przed następnym przypływem. Wtedy wyciągnie tratwę wiele kilometrów od lądu. Już rośliny są inne i jest inaczej. Czujemy sól morską i wreszcie widać niebo. Ta przestrzeń oszałamia i przez mgnienie chciałoby się skryć w niedostępnej zieleni. Ale jest już za późno i tratwa wypływa na rozlewisko. To istny koszmar i nie będzie łatwo dobić do brzegu. Ocean wsysa tratwę daleko i wiemy, że prąd wodny zatacza łuk. Ale jak duży? Tratwa rozlatuje się w końcu i razem z Mariją wpadamy do wody uczepieni drewnianych resztek. Wreszcie czujemy uderzenie w nogi. To brzeg. Fala wyrzuca nas i chronimy się w nadbrzeżnych kępach palm. Jak odpoczniemy pójdziemy poszukać czegoś ludzkiego.




           Jest jedna europejska, uniwersalna prawda.
Wszystkich Francuzów powinni trzymać w piwnicy razem z ich winami. Nie da się tego pić! EL Micho wyrzucił flaszencję i odkorkował inną. Z uśmiechem powitał Hombre i Mariję. El Micho wziął worek pełen małpich skalpów i odłożył na stołek tak, jakby to turysta dał mu plecak. Marija była cała posiniaczona i nadal spuchnięta. Znikła w pokoju obok. Hombre oklapł na fotel, mimo nocy spędzonej w wygodnym łóżku.
EL Micho położył palec na ustach i nakazał ciszę. Wskazał na swoją żonę nucącą coś w kuchni, a mnie wydało się to śmieszne, bo nie dało się zmylić jej wzroku. Pretekineterka spojrzała na nich.
- Mnie tym widokiem jedynie zbezcześcił. - Zawołała z kuchni ponad kucharką.
- Nic podobnego. Jesteś na to za twarda. - Odparował EL Micho.
- Głowa mi pęka. Za dużo wypiłam wczoraj. - Udawała, że nie wie, co robimy.
- Tysiąc sposobów na upodlanie i poniżanie kobiety. A ja tu muszę wszystko z was wyciągać. - Dodała śmiejąc się. Weszła Marija i oparła się o Hombre. Pretekineterka przyszła z kuchni i stanęła na wprost córki.
- Kazałaś im umrzeć? - Spytała wprost.
- Nie, mamo. - Sama ich zabiłam.
     Pretekineterka odetchnęła z ulgą. Popatrzyła na Mariję jeszcze raz i spytała zaciekawiona.
- A co poczułaś?
     Marija spuściła głowę i cicho powiedziała.
- Że muszę. - Pretekineterka uśmiechnęła się do córki czule. Stanęła mocno na Ziemi i rozpuściła upięte dotąd włosy, które spłynęły do samej Ziemi zahaczywszy się o nią niewidzialnymi haczykami, podobnie jak i nogi Pretekineterki - dziwnymi pazurami.
- Musisz tam pojechać, Marija. Na brzegu ruczaju czekają na ciebie krewni. Opowiesz im o uczuciu i o śmierci, i o miłości.
- Mamo!
     Gestem szybkiego palca Pretekineterka powstrzymała Mariję. Dodała.
- Jeśli tylko chcesz.
     Płaszcz z włosów skrył jej twarz jak gruba, czarna zasłona, a EL Micho objął ją ramieniem i wyszli razem szepcząc coś cicho. Było w tym imię gwiaździstego nieba. Marija chciała też poznać to imię.
- Wzywają mnie obowiązki. - Rzekła słowami do Hombre.
- Żegnaj. - Ująłem jej głowę w obie dłonie. Loki włosów przelały się między palcami. Pocałowałem długo na pożegnanie. - Żegnaj.
     Piach był gorący. Suche powietrze falowało oddechami mrówek biegającymi po pniu drzewa.
- Nie. Zapomnij o sile. Nie daj się zabić marzeniom.
- Odejdź, jeszcze możesz.
- Odchodzę nie dlatego, że nie mogła bym cię zabić, lecz zdałam sobie sprawę, że...
Dlatego wyjdę teraz przez te małe drzwi, za którymi jest wiele przestrzeni.
Ty zaś tymi dużymi do śmiesznej codzienności. Tak czy siak, w drugą stronę.








>
:
Poprzedni rozdział:      Następny rozdział:
:
Automat tłumaczył ten tekst na 91 języków z oryginalnego języka polskiego. Tytuł oryginału "Teoria Strzałek" . Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawo autorskie: Jakub Nowak  TS167


: Wyślij Wiadomość.


Przetłumacz ten tekst na 91 języków
Procedura tłumaczenia na 91 języków została rozpoczęta. Masz wystarczającą ilość środków w wirtualnym portfelu: PULA . Uwaga! Proces tłumaczenia może trwać nawet kilkadziesiąt minut. Automat uzupełnia tylko puste tłumaczenia a omija tłumaczenia wcześniej dokonane. Nieprawidłowy użytkownik. Twój tekst jest właśnie tłumaczony. Twój tekst został już przetłumaczony wcześniej Nieprawidłowy tekst. Nie udało się pobrać ceny tłumaczenia. Niewystarczające środki. Przepraszamy - obecnie system nie działa. Spróbuj ponownie później Proszę się najpierw zalogować. Tłumaczenie zakończone - odśwież stronę.

: Podobne ogłoszenia.

Raspodjela, obrada i skladištenje magnezijevih iona u ljudskom tijelu:

Raspodjela, obrada i skladištenje magnezijevih iona u ljudskom tijelu: U ljudskom tijelu težine 70 kg nalazi se oko 24 g magnezija (ta vrijednost varira od 20 g do 35 g, ovisno o izvoru). Oko 60% ove količine nalazi se u kostima, 29% u mišićima, 10% u…

José Jaime Maussan pokazuje różnice między prezentowanym ciałem a tym, o którym mówią niektóre media mówiły i pokazywały.

José Jaime Maussan pokazuje różnice między prezentowanym ciałem a tym, o którym mówią niektóre media mówiły i pokazywały. Jaime Maussan udowadnia prawdziwość mumii peruwiańskich.

FORMIPLAST. Producent. Formy wtryskowe.

FORMIPLAST jest narzędziownią z ponad 30 letnim doświadczeniem. Specjalizujemy się w produkcji form wtryskowych dla branży kosmetycznej, chemicznej, AGD, sanitarnej, spożywczej i innych. FORMIPLAST to przede wszystkim: 1. Jakość Naszym priorytetem jest…

Średniowieczny zamek Loket, Czechy, XII wiek.

Średniowieczny zamek Loket, Czechy, XII wiek. Zdjęcie: Thomas Pipek Medieval Loket Castle, Czech Republic, 12th century. Photo: Thomas Pipek Средневековый замок Локет, Чехия, 12 век. Фото: Томас Пипек Mittelalterliche Burg Loket,…

Meditation. Hur man hittar frihet från ditt förflutna och släpper bort det som gör ont.

Meditation. Hur man hittar frihet från ditt förflutna och släpper bort det som gör ont. Meditation är en gammal praxis och ett effektivt verktyg för att läka ditt sinne och din kropp. Att öva meditation kan hjälpa till att minska stress och…

20 Jumpgate Missions to Mars through jumpgate portals located in El Segundo, California

20 Jumpgate Missions to Mars through jumpgate portals located in El Segundo, California Monday, October 03, 2022 Andrew Basiago, J.D., claims that he visited Mars 20 times between 1981 and 1984 through a Jumpgate located in El Segundo, California. He…

INCO. Producent. Chemia gospodarcza. Nawozy ogrodnicze.

GRUPA INCO S.A. działa na polskim rynku od 1947 roku. Spółka reprezentuje wyłącznie rodzimy kapitał prywatny. We wszystkich swoich zakładach, zlokalizowanych na terenie całego kraju, zatrudnia blisko 700 osób. Siedziba główna firmy znajduje się w…

Our skin - mirror of the soul? Stories on the skin - the origin and meaning of the tattoos

Our skin - mirror of the soul? "It gets under your skin!" They say when an experience is particularly intense. In fact, the skin is not just the largest human organ. It is also a mirror of our soul. Stress, environmental influences and age - our skin…

Portfel :

: DETALE TECHNICZNE: : Nazwa: Portfel : :portmonetka : Model nr.: : Typ: : Czas dostawy: 72h : Pakowanie: : Waga: : Materiał: Materiał Skóra licowa Inne : Pochodzenie: Chiny Polska : Dostępność: Średnia : Kolor: Różna kolorystyka : Nadruk : Brak : Próbki…

СЗО предупредува во неодамнешниот извештај: Бактериите отпорни на антибиотици го прогонуваат светот.

СЗО предупредува во неодамнешниот извештај: Бактериите отпорни на антибиотици го прогонуваат светот. Проблемот со отпорност на антибиотици е толку сериозен што ги загрозува достигнувањата на современата медицина. Минатата година Светската здравствена…

Amnezja Ludzi Epoki Lodowcowej.

Amnezja Ludzi Epoki Lodowcowej. Shiva Nataraja lub Parvati, król lub królowa tancerzy, jest metaforą cykli tworzenia i niszczenia. Tańce Śiwy i jego ruchy są tworzeniem i niszczeniem światów, przypowieścią, którą można zastosować do wielkiego…

Codex Gigas.

Codex Gigas. Codex Gigas, manuskrypt zwany też Biblią Diabła, to potężna 800-letnia kompilacja tekstów religijnych, medycznych, historycznych i związanych z magią oraz ezoteryką. Mnich z klasztoru w Podlazicach w Czechach, przepisał słowa kaligrafią i…

1: أهمية النعال المناسبة لمرضى السكر.

أهمية النعال المناسبة لمرضى السكر. إن إقناع شخص ما بأن الأحذية المريحة والمجهزة جيدًا يؤثر بشكل كبير على صحتنا ورفاهنا وراحتنا في الحركة عقيمة تمامًا مثل قول أن الماء مبلل. هذا هو الوضوح الأكثر طبيعية في العالم الذي يعرفه الجميع. بالنسبة للأصحاء ، فإن…

Płytki podłogowe: gres szkliwiony

: Nazwa: Płytki podłogowe: : Model nr.: : Typ: nie polerowana : Czas dostawy: 96 h : Pakowanie: Pakiet do 30 kg lub paleta do 200 kg : Waga: 23 kg : Materiał: : Pochodzenie: Polska . Europa : Dostępność: detalicznie. natomiast hurt tylko po umówieniu :…

Azzjoni komprensiva tas-supplimenti:

Supplimenti: Għaliex tużahom? Xi wħud minna jafdaw u jużaw bil-ħerqa supplimenti tad-dieta, filwaqt li oħrajn jibqgħu 'l bogħod minnhom. Minn naħa, huma meqjusa bħala suppliment tajjeb għad-dieta jew it-trattament, u mill-oħra, huma akkużati li ma…

Տղամարդու վերնաշապիկներ անժամկետ լուծումներ threshers լավ ոճով.25

Տղամարդու վերնաշապիկներ անժամկետ լուծումներ threshers լավ ոճով. Տղամարդու վերնաշապիկ հագուստի ամենատարածված և յուրօրինակ կետի համար: Ստիլիզացիայի զգեստները, նյութի գույնը, ոճավորումին հրավիրում են նրբագեղություն, ուժ և հավասարություն, որը կարելի է կտրել…

UNIMETAL. Producent. Urządzenia diagnostyczne.

UNIMETAL jest największym w Polsce producentem urządzeń diagnostycznych. Nasze urządzenia produkujemy w naszej fabryce w Złotowie (woj. wielkopolskie)  – zdjęcie powyżej, a nasze urządzenia wykonane są z europejskich części i komponentów. Posiadamy swój…

Płytki podłogowe: gres szkliwiony grafit

: Nazwa: Płytki podłogowe: : Model nr.: : Typ: nie polerowana : Czas dostawy: 96 h : Pakowanie: Pakiet do 30 kg lub paleta do 200 kg : Waga: 23 kg : Materiał: : Pochodzenie: Polska . Europa : Dostępność: detalicznie. natomiast hurt tylko po umówieniu :…

SUMMERINFLANT. Company. Products, strollers and accessories for children.

We know that once your baby arrives, everything changes. Though that tiny new person in your arms won’t always be so small, through every age and stage, they’ll always have you. Just as they look to you for everything, you can look to us. For over three…

Koło wodne Garfielda było używane w latach 1887-1903 do zasilania baterii stemplowej w kopalni złota Garfield w stanie Wiktoria.

Koło wodne Garfielda było używane w latach 1887-1903 do zasilania baterii stemplowej w kopalni złota Garfield w stanie Wiktoria.

NASCAR. Firma. Elektronika samochodowa.

Jesteśmy z wykształcenia elektronikami, a jak większość dużych chłopców kochamy samochody. Postanowiliśmy połączyć te dwie pasje i tak powstała firma NASCAR. Firma może niewielka, ale na pewno ambitna i stabilna. NASCAR, Bielsko-Biała Od wielu lat…

Te tajemnicze petroglify i inskrypcje z górnego Indusu odzwierciedlają niezwykle różnorodną symbolikę wizualną, języki i systemy pisma.

Древние сатиальные петроглифы. Эти загадочные петроглифы и надписи верхнего Инда отражают удивительно разнообразный спектр визуальной символики, языков и систем письма. Starożytne petroglify szatialne. Te tajemnicze petroglify i inskrypcje z…

SATIS. Firma. Wagi elektryczne.

Firma Satis International jest producentem wag elektronicznych. Zajmujemy się sprzedażą urządzeń ważących dla klientów hurtowych i detalicznych. W naszej ofercie znajdą Państwo wysokiej jakości legalizowane wagi: kalkulacyjne, proste, magazynowe,…

Trzeba istnieć a nie myśleć, że się żyje!

Jak często sobie dziękujesz? Jak często akceptujesz serię wydarzeń? Jak często jesteś po prostu ze sobą i polegasz na sobie? A czy rozumiesz, dlaczego tu przybyłeś? Można żyć bezsensownie! Trzeba istnieć a nie myśleć, że się żyje! I wciąż możesz do czegoś…

Portfel : :gumowy zielony

: DETALE TECHNICZNE: : Nazwa: Portfel : :portmonetka : Model nr.: : Typ: : Czas dostawy: 72h : Pakowanie: : Waga: : Materiał: Materiał Skóra licowa Inne : Pochodzenie: Chiny Polska : Dostępność: Średnia : Kolor: Różna kolorystyka : Nadruk : Brak : Próbki…

Медитацията. Как да намерим свобода от миналото си и да се освободим от миналите вреди.

Медитацията. Как да намерим свобода от миналото си и да се освободим от миналите вреди. Медитацията е древна практика и ефективно средство за лечение на ума и тялото ви. Практикуването на медитация може да помогне за намаляване на стреса и…