Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 31-01-26

: Opis.: Wężowa Energia. Jak widać na zdjęciu, wąż był w starożytności powracającym symbolem, reprezentującym szereg różnorodnych idei, które niewątpliwie znajdowały się na innej pozycji niż ta, w której umieściło go dziś instytucjonalne i egzoteryczne chrześcijaństwo, zarówno w znaczeniu zła, jak i grzechu. Tradycja przodków pięciu kontynentów, która sięga tysięcy lat przed chrześcijaństwem, nie postrzega tego w ten sposób, wąż jest powiązany z ideami energii fal, odrodzenia, regeneracji, jest to mądrość cykliczna, DNA, ayahuasca , kosmiczne włókna plazmowe i nie tylko. Pierwsze zdjęcie od lewej do prawej, grecko-rzymski Hermes Merkury ze swoim kaduceuszem. Drugie zdjęcie należy do artefaktu znalezionego w Turcji, należącego do kultury Jiroft, sprzed Sumeru. Trzeci obraz chińskich bóstw generatywnych, szczegół kompasu i kwadratu. Czwarty obraz należy do Celtów. piąte zdjęcie Podwójnie pierzasty wąż z głową jaguara, Mezoamerykanina, Quetzalcoatla. szóste zdjęcie: tantryczna stela hinduska przedstawiająca energię Kundalini. siódme zdjecie:centralny wizerunek maski grobowej Tutanchamona z boleniem lub wężem dotykającym czoła obok sępa.
: Data Publikacji.: 18-01-26
: Opis.: „98% dzieci rodzi się geniuszami, ale szkoła robi z nich przeciętnych idiotów” – (C) badania NASA. Test został odrzucony ze względu na wysokie wyniki, jednak po 10 latach ten sam test na tych samych dzieciach dał wynik 30%, a po kolejnych 5 latach - 12%. NASA przeprowadziła dokładnie ten sam test na losowo wybranych dorosłych, wynik pokazał 2% geniuszy... 98% dorosłych to "kompletni idioci"... O co chodzi? Nasze dzieci przeszły przez linię montażową do produkcji przeciętnych ludzi (szkoła)! Teraz cały świat jest przed nimi otwarty, ale tak naprawdę… skromne środowisko. Nie ma znaczenia, kto to jest: bogaty czy biedny, publiczny czy prywatny, czymkolwiek, przeciętny człowiek i tak nie wytyka nosa poza system. Cała jego wiedza to osobisty mały świat opanowany poprzez system powtórzeń. Zupełnie jak w szkole – „powtarzanie jest matką uczenia się”, tak jak uczyli. To samo dotyczy systemu powtarzalności. „Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą”. W jakim świecie człowiek żyje, kim są jego przyjaciele, kim są jego wrogowie, co jest na świecie, a czego nie, komu wierzyć i wszystko inne. Jaki jest jego problem? Dlaczego nie jest jednym z dwóch procent geniuszy? Geniusze wiedzą o swoim otoczeniu około 10%, przeciętny człowiek wie około 99% (wie wszystko), ale – o wszystkim mu opowiadano, uczono go według systemu powtórek, odpowiada schematycznie i także według systemu powtórek, powtarzając to, co powtarzano jemu i wszystkim wokół niego. Człowiek wiedzy (2%) kwestionuje wszystko, bo jego świat jest ogromny, nie ma autorytetów, które mu wszystko mówią – oni wszystko wiedzą (kierują się swoją WIEDZĄ). Problem z przeciętnymi idiotami polega na tym, że boją się wyglądać na idiotów i dlatego dla nich idioci stanowią te same dwa procent. Wszystko, czego głupcy nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć, nie istnieje, to nonsens. Po drugie, im bardziej dążą do wiedzy, tym częściej spotykają się z tym, czego nie rozumieją. Przeciętny człowiek jest szczęśliwym posiadaczem inteligencji, ale nie takiej inteligencji, ponieważ inteligencji nie da się sfałszować. Nigdy nie spotkasz maszyny ze sztuczną inteligencją, ale spotkasz żywych ludzi... ze sztuczną inteligencją.
: Data Publikacji.: 18-01-26
: Opis.: Szwedzcy naukowcy opracowali drewniany tranzystor. To pierwszy tego typu wynalazek na świecie. Co więcej, to nie tylko ciekawostka - może w przyszłości posłużyć np. do sterowania wzbogaconych o elektronikę roślin. 1.12.2023 AD. Wymyślone przed wiekiem krzemowe tranzystory dzisiaj działają praktycznie w każdym układzie elektronicznym. To z ich zminiaturyzowanej wersji składają się np. wszystkie procesory – te działające w komputerach, telefonach czy nawet inteligentnych żarówkach. Teraz naukowcy z Uniwersytetu w Linköping opracowali nietypowy rodzaj tranzystora. Wynalazek zbudowany jest bowiem z drewna. "Wymyśliliśmy zupełnie nowy sposób na budowę tranzystora. To prawda, że jest on powolny i duży, ale działa i ma ogromny potencjał" - mówi prof. Isak Engquist, współautor pracy opublikowanej w piśmie "Proceedings of the National Academy of Sciences" Tranzystor z drewna. Nad podobnym urządzeniem pracowano już wcześniej, ale udało się jedynie zbudować wykorzystujący przewodnictwo specjalnych jonów układ, który przestawał działać, gdy zasób jonów ulegał wyczerpaniu. Dzieło szwedzkiej grupy to natomiast pełnoprawny tranzystor zdolny do ciągłej pracy. Naukowcy do jego budowy wykorzystali balsę ze względu na jej równomierną wewnętrzną strukturę. Usunęli z drewna ligninę, pozostawiając jedynie celulozowe włókna, co poskutkowało powstaniem kanalików w miejscach po usuniętej ligninie. Do kanalików tych wprowadzili następnie przewodzący prąd polimer. Urządzenie, tak jak typowe tranzystory potrafi regulować przepływ prądu, wyłączać go i włączać. Duże rozmiary tranzystora mogą umożliwiać jego działanie przy -potrzebnym czasami - relatywnie wysokim natężeniu prądu. Jako jedno z potencjalnych zastosowań naukowcy wymieniają wzbogacanie o elektronikę roślin. To technologie rozwijane już w różnych ośrodkach. "Nie stworzyliśmy drewnianego tranzystora, mając na myśli jakieś konkretne zastosowanie. Zrobiliśmy, ponieważ byliśmy w stanie – pokazaliśmy, że to możliwe. Mamy jednak nadzieję, że nasza praca zainspiruje inne badania, które doprowadzą do konkretnych aplikacji" – podkreśla prof. Engquist.
: Data Publikacji.: 16-01-26
: Opis.: Problem podrzutków i pociągów sierot. Oficjalne stanowisko: W latach pięćdziesiątych XIX wieku na ulicach kilku dużych miast żyło tysiące dzieci. Dzieci szukały pożywienia, schronienia i pieniędzy. Aby przeżyć, sprzedawały szmaty, zapałki i gazety. Dzieci tworzyły gangi dla ochrony, ponieważ życie na ulicy było niebezpieczne i regularnie padały ofiarą przemocy. Policja często aresztowała dzieci, niektóre nawet w wieku pięciu lat, i umieszczała je w więzieniach z dorosłymi przestępcami. Zdeterminowane, aby zaradzić tej sytuacji, Towarzystwo Pomocy Dzieciom i Szpital Foundling w Nowym Jorku opracowały program mający na celu zabieranie dzieci z ulic Nowego Jorku i Bostonu i umieszczanie ich w domach na Zachodzie Ameryki, zamiast pozwalać na dalsze aresztowania i wykorzystywane na ulicach. Ponieważ do nowych domów dzieci dowożono koleją, zaczęto używać określenia „pociągi sieroce”. Ruch Pociągów Sierocych był nadzorowanym programem opieki społecznej, który przewoził osierocone i bezdomne dzieci z zatłoczonych miast na wschodzie Stanów Zjednoczonych do domów zastępczych zlokalizowanych głównie na obszarach wiejskich Środkowego Zachodu. Pociągi dla sierot kursowały w latach 1854–1929, przewożąc około 200 000 osieroconych, porzuconych, maltretowanych lub bezdomnych dzieci." Chociaż oficjalna narracja mówi o 200 000 w przypadku Stanów Zjednoczonych, jest wysoce prawdopodobne, że były to miliony. Podobne operacje na sierotach przeprowadzano na całym świecie . Część dzieci rzekomo została przeniesiona do innego kraju. Dlaczego? Nasza obecna cywilizacja nie pamięta żadnego z katastrofalnych wydarzeń, które mogły wydarzyć się pomiędzy latami 1850-1930. Rodzice dzieci albo zginęli w słynnych pożarach miejskich „bez ofiar” (czy była to część jednej wielkiej wojny?). Istnieją powody, aby wątpić w oficjalną narrację. Zwłaszcza ta część, w której matki zmuszone były oddać swoje dzieci. Czy takie okrucieństwo mogłoby być możliwe? Może i tak, ale taka liczba osieroconych dzieci sugeruje, że było to mało prawdopodobne. Może kilka, ale setki tysięcy? Do tego brakuje nam relacji historycznych wspominających setki tysięcy wkurzonych, uzbrojonych matek broniących swojego prawa do wychowania dzieci. Wygląda na to, że dzieci po prostu nie pozostawiono u rodziców… bo… byli martwi. Problem nie ograniczał się do Stanów Zjednoczonych. Wiele innych krajów płynęło na tej samej łodzi. Sieroty były celowo przenoszone (w tym za granicę) i oddzielane od rodzeństwa, aby zerwać wszelkie więzi emocjonalne, jakie mogły im pozostać. I tak: praca dzieci to zatrudnianie dzieci do jakiejkolwiek pracy, która pozbawia je dzieciństwa, zakłóca ich zdolność do uczęszczania do zwykłej szkoły i która jest psychicznie, fizycznie, społecznie lub moralnie niebezpieczna i szkodliwa. Jak bardzo w tym wieku rozumieli, co się dzieje? 1850-1930: kiedy dorastały, zawsze czekała ich wojna. Weźmiemy pod uwagę następujące wydarzenie: Dzieci są odbierane rodzicom/szkołom i umieszczane w bezpiecznym miejscu Ma miejsce wydarzenie, które niszczy populację, ale pozostawia infrastrukturę nienaruszoną, jeśli pod błotem Dzieci są następnie wyprowadzane w celu ponownego zaludnienia/odbudowy miast i infrastruktury. Dzieci, które są definicją niewinności, zwłaszcza jeśli są bardzo małe, mogą nauczyć się wszystkiego o przeszłości. Wydaje się, że to miało miejsce podczas ostatniego resetu, ale czym był wywołany? Pytaniem jest także, dokąd wówczas zabrano by dzieci, aby trzymać je z dala od rodziców i chronić przed tym, co zabiło ich rodziców? Co zabiło ich rodziców i prawie wszystkich innych? Kto był tam, aby przyprowadzić dzieci i je rozdać, a także nauczyć je tego, co „oni” chcieli, żeby wiedziały? Biorąc to pod uwagę, wydaje się, że było to wydarzenie na skalę światową. Dzieci są bardzo ufne, ponieważ kłamstwo nie wydaje się być naturalną cechą ludzką, ale trzeba się go nauczyć, więc jeśli zaczniesz od najmłodszych lat, możesz je nauczyć niemal wszystkiego. Nie ma wątpliwości, że o to właśnie chodziło w tym resetowaniu; aby uchwycić umysły nowej populacji na jej początku. I oczywiście oszustwo nadal ma wpływ na to, jakie informacje możemy dzisiaj znaleźć. Wydaje się, że te same typy nadal próbują kontrolować umysły dzisiejszej populacji, chociaż za pomocą innych środków, takich jak chipy i urządzenia elektroniczne, i najwyraźniej nadal chętnie zabijają tych, których nie mogą kontrolować.
: Data Publikacji.: 16-01-26
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2026