Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 04-04-25
: Opis.: Podlewanie kwiatów doniczkowych. Łatwo o zabójczy błąd. Wszyscy wiemy, że kwiaty doniczkowe trzeba podlewać. Jednak właśnie przy tej niby banalnej czynności popełniamy najpoważniejsze błędy. Dlaczego? Bo rośliny mają bardzo różne zapotrzebowanie na wodę. A zdarza się, że chcąc dobrze zaopiekować się rośliną, podlewamy ją zbyt często. To najprostsza droga do zabicia zamiokulkasów, sansewierii i innych sukulentów. To, jak często podlewamy rośliny, trzeba dostosować do gatunku. Jednak z dwojga złego większość kwiatów lepiej znosi czasowe przesuszenie niż ciągłe zalewanie. Niewiele wytrzyma ciągle mokrą ziemię! Dobrze sprawdza się zasada, że górna warstwa podłoża (na ok. 1 cm, a przypadku sukulentów – 1/3 ziemi) powinna przesychać, zanim znów chwycimy za konewkę. Najlepiej jednak sprawdźmy, jakie potrzeby ma dana roślina. Bez trudu znajdziemy tę informację w opisie gatunku w Internecie. Zimna woda zdrowia doda? Uwaga na ten błąd Przy podlewaniu warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Bywa, że do konewki lejemy zimną wodę z kranu i taką „świeżą” od razu podlewamy kwiaty. To błąd, który może mieć fatalne skutki. Bo nagłe schłodzenie korzeni to szok dla rośliny, woda zawiera też pewne związki używane do uzdatniana, które niekoniecznie są dobre dla roślin. Dlatego najlepiej podlewać je wodą o temperaturze pokojowej i odstaną. Nie trzeba do tego żadnych specjalnych starań. Wystarczy, że kiedy skończymy podlewać, nalejemy wody do konewki i zostawimy ją do kolejnego razu. A już w ogóle ideałem jest używanie do podlewania wody przegotowanej (to również mniej kłopotliwe niż się wydaje). Rośliny kochają mocne słońce? Niekoniecznie Wiele kwiatów doniczkowych kojarzy się z tropikalną dżunglą, a ta z kolei – z intensywnym słońcem. I rzeczywiście sporo roślin domowych pochodzi z tropikalnych lasów, ale rosną one w jego niższych warstwach. I są osłonięte przez drzewa. Dlatego wcale nie lubią mocnego, bezpośredniego słońca, które parzy ich liście. Oczywiście rośliny potrzebują światła, ale powinno ono być rozproszone, np. przez firankę. Szczególnie niebezpieczne są parapety okien wychodzących na południe, których nic nie zacienia. Latem naprawdę niewiele roślin zniesie takie nasłonecznienie. Od czasu do czasu kwiaty trzeba przesadzić. Warto to zrobić zaraz po zakupie, ale potem również. Robi się to to wiosną, co rok lub rzadziej. W praktyce wtedy, gdy roślina „wyrośnie” z doniczki (np. jej korzenie zaczynają wystawać). Większość roślin znosi ten zabieg dobrze, ale nie wszystkie. Do roślin, które tego nie lubią, należą np. hoje. Jednak nie zaniedbujmy całkiem wymiany ziemi, bo rośliny wyczerpują składniki pokarmowe z ziemi i potrzebują nowej. Wiele kwiatów doniczkowych kojarzy się z tropikalną dżunglą, a ta z kolei – z intensywnym słońcem. I rzeczywiście sporo roślin domowych pochodzi z tropikalnych lasów, ale rosną one w jego niższych warstwach. I są osłonięte przez drzewa. Dlatego wcale nie lubią mocnego, bezpośredniego słońca, które parzy ich liście. Oczywiście rośliny potrzebują światła, ale powinno ono być rozproszone, np. przez firankę. Szczególnie niebezpieczne są parapety okien wychodzących na południe, których nic nie zacienia. Latem naprawdę niewiele roślin zniesie takie nasłonecznienie. Nawożenie kwiatów doniczkowych. Więcej nie znaczy lepiej Rośliny doniczkowe warto nawozić. Ale pamiętajmy, że nadmiar nawozów, szczególnie mineralnych, może być nawet zabójczy. Przestrzegajmy zaleceń producentów nawozów, dotyczących dawkowania. Sięgajmy też po nawozy naturalne, takie jak biohumus, który jest trudny do przedawkowania. Dobierajmy też nawozy do typu roślin. Przede wszystkim nie stosujmy nawozów dla roślin zielonych dla tych, które mają kwitnąć. Będą one wytwarzać liście, a nie kwiaty. Szczególne potrzeby mają też sukulenty i storczyki – wybierajmy nawozy przeznaczone właśnie dla nich. Podlej kwiaty jajkami, mlekiem, żelatyną, kawą i włóż ząbek czosnku? Obecnie w Internecie można znaleźć mnóstwo domowych i naturalnych sposobów na nawożenie roślin. Wiele z nich rzeczywiście działa i warto je wykorzystywać. Jednak tu trzeba zachować zdrowy rozsądek. Trzeba wiedzieć, że nie każdy z nich jest dobry dla wszystkich roślin. Przykładowo nawóz ze skorupek jaj szybko wykończy większość kwiatów domowych (nadaje się on tylko dla roślin, które lubią wapienną ziemią), ale fusy z herbaty docenią paprotki. Sprawdzajmy informacje i korzystajmy z tych, które są zamieszczane na stronach poświęconych roślinom. Trzymajmy się przepisów i nie mieszajmy też wszystkich metod. Uwaga na zraszanie. Nie wszystkie rośliny to lubią Jeśli odnajdujemy w sobie pasję do pielęgnacji roślin, zdarza nam się przedobrzyć. Tak jest np. ze zraszaniem. To ogólnie pożyteczny zabieg, ale rzecz w tym, że nie wszystkie rośliny go znoszą. Nigdy nie moczmy kwiatów, nie zraszajmy też roślin, które mają liście pokryte włoskami.
: Data Publikacji.: 05-03-25
: Opis.: Zdejmijmy MASKI. USUŃMY SKÓRĘ. "..Wraca do domu, zdejmuje kurtkę, zdejmuje sweter, zdejmuje T-shirt, zdejmuje skórę, zdejmuje mięso i siada do jedzenia - czyta książkę. .. Włącza piosenkę, włącza niebieskie niebo w nocy na balkonie, a na niebie są gwiazdy , a on jest bardzo nagi, zupełnie nagi - i się nie boi... I przychodzi ona, ale on jest niewidoczny i strasznie trudno jej go dotknąć, jego ręce są powietrzem, jego ciało jest powietrzem, siedzi osobno, wygląda jak niebo... Rozmowa jest napięta, ich rozmowa jest skomplikowana, ale ona nagle widzi - na podłodze jest skóra... na podłodze jest mięso, na podłodze jest T-shirt, na podłodze jest sweter, na podłodze jest kurtka... I bierze zdejmuje też kurtkę, zdejmuje sweter i zdejmuje T-shirt, a następnie ostrożnie usuwa skórę i mięso, tak aby ty też mogła być naga. „Jestem taki, jak widzisz… bo teraz widzisz, bo teraz wiesz, że byłem pod skórą”. I ona wszystko wie: „Tak, widzę, słuchaj, jesteś wielkim niebem, masz wielkie oczy, jesteś zmęczony, wiem, cały dzień chodzisz w skórze, w pracy w skórze, pod ziemią, w metrze, to jest strasznie ciasne. Jest strasznie duszno... żeby ktoś to zrozumiał, potrzeba wielu słów... Ale teraz jesteś w domu, a nie w tych murach, w sensie poczucia domu." „Stoję nago, ty i ja jesteśmy nadzy, byłam taka naga… tylko z tobą… A teraz spróbuj, a teraz dotknij i powiedz mi, jak wyglądam?” „Jesteś jak uczucie, wspaniałe uczucie, jakby otworzyło się niebo – jesteś jego duszą… jakby była ogromna, jest taka ogromna, ma sens, jest taka ważna, ale w jego rękach jest lekka jak lot ptaka, ledwo zauważalna, nieważka w twoim sercu… a ja mogę cię zmierzyć tylko poprzez uczucie. Dotknął jej, zostawił na niej ślad, w spokojny wiosenny dzień dwa nieba w kocu cicho spały, dwa wiosenne nieba, a ich skóra cicho spała na podłodze. „Zapamiętam Cię takiego na zawsze, bez końca nagiego, tak się cieszę, że w odpowiedzi na mnie się rozebrałaś, rozpięłaś skórę, zdjęłaś wszystko, co masz, jesteśmy teraz tacy, że możemy wszystko na świecie. Potrzebuję tak wiele, daj mi to oddaj... Nie wstawaj, zaraz przyjdę, do jutra powieszę skórę w ciemnej szafie, żeby się nie pogniotła... Jutro znów muszę wyjść z tego domu, muszę iść do pracy, złapać autobus, poczekać, spieszyć się, wiesz, mam dość skóry, gdyby tylko można było ją nagle zedrzeć wśród przechodniów, wśród studentów, ekspedientek, piękności, więźniów metra... Wszyscy noszą skórę, ale nie każdy potrafi ją zdjąć i być tylko tym, kim jest nam dane... Czasem myślałem, że nikt nie wie, że pod skórą kryje się coś, co ma pod skórą. dla mnie jesteś „ty”... Ludzie bardzo się boją. Mam dość brudu, strasznie płaskiej urody skóry... Ludzie oceniają skórę, ludzie kochają skórę - to jest ich miłość, skórzasta, pusta... Ich skóra jest piękna, ich domy są eleganckie - ludzie skórzani z poczuciem pustki... Człowiek powinien mieć wyczucie osoby, człowiek to nie skóra - człowiek w niej jest nią... Ale powiedz mi, jak to możliwe, skoro skóra mówi skórze, którą kocha, jakiego rodzaju grami są ci skórzani ludzie? Przecież kochać się można tylko wtedy, gdy się rozbierze, tak jak ty i ja.” I leżeli nadzy, przenikając się w milczeniu, jak gdyby dwa nieba nagle zlały się w jedno i w nocy zrodziły się słowa. ta bezcielesna myśl w nich obojga... Przecież w miłości To zły pomysł pracować na skórze. Ludzie zakrywają się skórą kłamstwa, w czym kryje się ich esencja." -Autor nieznany
: Data Publikacji.: 04-04-25
: Opis.: W związku zawsze są 3 fazy lub etapy. Pierwszy to ten, gdzie wszystko jest różowe, są obietnice, piękne słowa, nie ma problemów i wszystko idzie dobrze. Drugi jest wtedy, gdy zaczynasz poznawać niedoskonałości osoby, zaczynają się bezsensowne walki, (ten etap jest najtrudniejszy, ponieważ nie zawsze ludzie gotowi na naprawienie rzeczy i dlatego większość odpuszcza, rezygnuje). I na koniec trzecia jest najpiękniejsza; kiedy naprawdę się zakochujesz i widzisz jej idealne niedoskonałości, kiedy wiesz jak naprawić problemy bez potrzeby krzyku czy innych bolących słów - kiedy naprawdę kochasz i wciąż uczysz się kochać.
: Data Publikacji.: 04-04-25
: Opis.: „Pelikan karmiący swoje młode z rany, którą sam sobie zadał, jest akceptowany jako odpowiedni symbol zarówno ofiary, jak i zmartwychwstania. Dla chrześcijańskiego mistyka pelikan oznacza Chrystusa, który zbawił ludzkość (ptaki) poprzez ofiarę swojej własnej krwi. Pelikana można również uznać za przedstawiciela Słońca, którego promienie (krew) są życiem siedmiu planet filozoficznych przedstawionych jako potomstwo pelikana. W Tajemnicach pelikan reprezentuje zmartwychwstanie kandydata. Ptak-matka oznacza te boskie instytucje, które przekraczają tajemną doktrynę, jaką jest duchowe życie człowieka. „Starożytne przekonanie głosiło, że trzy dni po tym, jak ojciec pelikan zabił własne młode, matka wskrzesiła je, raniąc się i pozwalając swojej krwi spłynąć po ich ciałach. W symbolice masońskiej krew pelikana oznacza Tajemne Dzieło, dzięki któremu człowiek zostaje „podniesiony” z niewoli ignorancji do stanu wolności nadawanej przez mądrość. Ponieważ stopień Różokrzyża opiera się na symbolice różokrzyżowej i hermetycznej, wynika z tego, że pelikan reprezentuje jedno z naczyń, w których przeprowadzane są eksperymenty alchemiczne, a jego krew to tajemnicza nalewka, dzięki której metale nieszlachetne (młode pisklęta) są przemieniony w duchowe złoto”. „Zarówno róża, jak i pelikan są najwyższym wyrazem ludzkich i boskich uczuć. Miłość matki ptaka do jej potomstwa jest typem uczuć Stwórcy wobec stworzeń, które stworzył podczas Siedmiu Świętych Dni. Słowo „Róża” jest prostym anagramem, ponieważ z przestawienia liter wywodzi się słowo „Eros” – imię greckiego boga miłości. — Manly P. Hall
: Data Publikacji.: 04-04-25
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2025