Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 31-01-26

: Opis.: Wojna bogów opisana w Mahabharacie Wydaje nam się, że stworzyliśmy cywilizację, której nigdy wcześniej świat nie widział. Wiemy, że na Ziemi istniały cywilizacje, które zaginęły, ale ogólnie uznajemy je za prymitywne. Nic bardziej mylnego. Okazuje się bowiem, że to nasza cywilizacja jest prymitywna w porównaniu z zaawansowanym rozwojem cywilizacji minionych. Bitwa pod Kurkushetrą Bitwa pod Kurkuszetra Foto: Wikimedia Wedy to święte księgi hinduizmu – najstarsza grupa religijnych tekstów sanskryckich, które stanowiły całość ówczesnej wiedzy człowieka o świecie ludzi i bogów. Objętością Wedy przewyższają Biblię kilkakrotnie, ale nie sama objętość jest najważniejsza. Jak wiemy z notki Kłamstwa Kościoła, Biblia na potrzeby imperializmu Kościoła modyfikowana była niezliczoną ilość razy do tego stopnia, że dziś zwykłemu śmiertelnikowi trudno dotrzeć do oryginalnego źródła. Wedy pod tym względem są wyjątkowe – na początku przekazywano informacje ustnie z pokolenia na pokolenie, a od czasu, kiedy Wedy zapisano w archaicznej formie sanskrytu, istnieje kategoryczny wręcz zakaz modyfikowania tekstów wedyjskich. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, dlaczego to takie istotne. Wszystkie starożytne pisma z każdego zakątka świata należy traktować nie jako świętość religijną, ale jako zapis wydarzeń rozgrywających się na danym etapie dziejów. Co nam przedstawiają Wedy pod tym względem, wiedząc, że opisywane w nich wydarzenia sięgają tysięcy lat wstecz? Koncentrując się na wydarzeniach opisanych tylko w kilku częściach, nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu... Nuklearna wojna bogów Przesada? W rzeczy samej, ale w innym kierunku. Znamy efekty użycia broni jądrowej. Broni używanych przez zwaśnione strony tysiące lat temu są dla nas jeszcze nieosiągalne, gdyż w pismach wedyjskich znajdujemy wzmianki nie tylko o samej broni, lecz także technologii, która pozwalała prowadzić gwiezdne wojny, w dosłownym tego słowa znaczeniu. "Drona przywołał Arjunę i rzekł: Przyjmij ode mnie tę niezwyciężoną broń zwaną Brahmasira. Ale musisz przyrzec, że nigdy nie użyjesz jej przeciw człowiekowi, gdyż jeślibyś tak uczynił, mógłbyś zniszczyć świat. Jeśli jakikolwiek wróg, który nie jest człowiekiem zaatakuje cię, możesz użyć tej broni do walki z nim". Zastanawiający tu jest fakt, kim był wróg, który nie był człowiekiem? Czyżby człowiek był tylko naocznym świadkiem wydarzeń bliżej nieokreślonej wojny międzyplanetarnej? Ogólnie wszystkie religie nadużywają słowa Bóg lub bogowie, ale trzeba tu zaznaczyć wyraźnie, iż każda religia i każdy człowiek tak naprawdę inaczej interpretuje owe słowa. Dla jednych Bóg jest stworzycielem świata, dla innych stworzycielem człowieka. Według eposu o Atra-hasisie rasa ludzka została stworzona po to, aby służyć bogom i uwolnić ich od pracy. Może więc bogowie byli istotami z krwi i kości jak dzieło ich stworzenia – człowiek? Temat równie ciekawy, ale i wymagający oddzielnej notki. W Mahabharacie czytamy dalej: Adwattan dokładnie wycelował, po czym wypuścił lśniący pocisk, buchający ogniem. Grad ognistych strzał spadł na wrogich Pandawów. Zapadł zmrok, a z nieba posypał się deszcz meteorów. Zerwały się ryczące wichry. Chmury spiętrzyły się aż do nieba i zesłały deszcz pyłu i kamieni. Słońce zawirowało na firmamencie, a ziemia zadrżała pod żarem boskiej broni. Słonie stanęły w płomieniach, woda w rzece zawrzała, zabijając wszelkie żywe istoty. Wiele z nich zamieniało się w popiół. Zwierzęta padały na ziemię w agonii. Niebo miotało ogniste błyskawice. Żołnierzy wroga ogarnęły płomienie. Po obu stronach spadały na ziemię tysiące latających maszyn wojennych. Gurkha wystrzelił ze swojej latającej vimana jeden pocisk o sile wszechświata, niszcząc trzy miasta Wrisznich i Andaków. Wtedy wzbił się ogromny słup dymu i ognia, promieniejąc jak tysiące słońc. Ten jeden posłaniec śmierci spopielił całą rasę Wrisznich i Andaków. Spalone ciała ludzi były nie do poznania. Wypadały im włosy i paznokcie. Zbielałe ptaki spadały z nieba. Wojownicy, którzy zdołali przeżyć, wskakiwali do rzek, aby się obmyć z niewidzialnej trucizny niosącej śmierć. Czy powyższy opis możemy uznać za fantazję starożytnych mieszkańców Ziemi? Zapewne tak, gdybyśmy treść Mahabharaty rozważali przed rokiem 1945. Wówczas nie znaliśmy skutków użycia broni jądrowej, skażenia radioaktywnego, bólu i cierpienia po użyciu takiej broni, co nas mogło wtedy usprawiedliwiać. Ludzie, którzy przeżyli zniszczenie Hiroszimy i Nagasaki opisywali tamtejszą scenerię identycznie znaczeniowo, lecz z użyciem innego słownictwa. Starożytni nazywali rzeczy po imieniu, ale tak, jak to rozumieli. Wzorem Boga nie gram w kości i nie wierzę w przypadki. Podobieństwa widzi każdy, ale za wszelką cenę bronimy się uznać, że tysiące lat przed nami istniała cywilizacja, która sięgnęła szczytu cywilizacji do tego stopnia, że zgromadzony arsenał wojenny posłużył do samozagłady. W Indiach, gdzie miała odbywać się opisana w Mahabharacie nuklearna wojna bogów, można znaleźć zgliszcza budowli, które dosłownie uległy stopieniu. Znane jest dziś starożytne miasto Mohendżo Daro (Wzgórze Umarłych), które również w dużej części uległo nie tyle spaleniu, ile stopnieniu. Liczniki Geigera wskazały, że teren wokół Mohendżo Daro jest bardziej napromieniowany, niż Hiroszima. Znajdowane szczątki ludzkie świadczą o tym, że zwłoki nie zostały pochowane w tradycyjny sposób, ale śmierć dosięgła ich nagle. David W. Davenport, współautor książki "Atomowa zagłada 2000 lat p.n.e.", na podstawie stopionej na szkło gliny stwierdził, że większość budynków została spalona w temperaturze powyżej 5 tys. stopni Celsjusza. Czy potrzeba nam więcej dowodów? Być może... "Indie oczywiście od dawna mają bombę atomową oraz różne środki do jej przenoszenia. Indyjski projekt jest bardziej zaawansowany, niż była swego czasu amerykańska budowy broni nuklearnej, gdyż obejmuje antygrawitację, techniki niewidzialności i inne technologie, przy czym najbardziej zdumiewające jest źródło tej wiedzy. Są nimi bowiem hinduskie poematy religijne i opowieści, takie jak Mahabharata, Ramajana i ogólnie Wedy. Dane zaś są pozyskiwane przez uczonych biegłych w sanskrycie i duchownych hinduistycznych, którzy wspomagają zespół ekspertów wojskowo-technicznych". Dr John Kettler Może jednak Sodoma również została zniszczona bronią nuklearną? Ślady są, ale udajemy, że ich nie widzimy. J. Robert Oppenheimer – ojciec bomby atomowej nigdy nie udawał, że inspiracje czerpał z pism wedyjskich. A czego dokonał? Po przeprowadzeniu udanego testu jądrowego Oppenheimer wypowiedział zdanie, zaczerpnięte ze świętej księgi hinduskiej Bhagawadgita: Jasność tysiąca słońc, rozbłysłych na niebie, oddaje moc Jego potęgi. Teraz stałem się Śmiercią, niszczycielem światów. The war of the gods described in the Mahabharata We think we have created a civilization the world has never seen before. We know there have been lost civilizations on Earth, but we generally consider them primitive. Nothing could be more wrong. It turns out that our civilization is primitive in comparison with the advanced development of past civilizations. Battle of Kurkushetra Battle of Kurkuszetra Photo: Wikimedia The Vedas are the holy books of Hinduism - the oldest group of Sanskrit religious texts, which constituted the entirety of man's knowledge of the world of people and gods at that time. The volume of the Vedas exceeds the Bible several times, but it is not the volume alone that is most important. As we know from the note on The Lies of the Church, the Bible has been modified countless times for the purposes of the imperialism of the Church to such an extent that today it is difficult for an ordinary mortal to find the original source. The Vedas are unique in this respect - in the beginning, information was passed on orally from generation to generation, and since the Vedas were written in the archaic form of Sanskrit, there is a categorical prohibition on modifying the Vedic texts. You do not need to explain to anyone why it is so important. All ancient writings from every corner of the world should be considered not as religious holiness, but as a record of events taking place at a given stage of history. What do the Vedas present to us in this regard, knowing that the events they describe go back thousands of years? Concentrating on the events described in only a few parts, let's not be afraid to call a spade a spade ... Nuclear war of the gods Exaggeration? Indeed, but in a different direction. We know the effects of using nuclear weapons. The weapons used by the feuding parties thousands of years ago are still unavailable to us, because in the Vedic scriptures we find not only the weapon itself, but also the technology that allowed us to wage star wars, in the literal sense of the word. "The drone summoned Arjuna and said: Receive from me this invincible weapon called Brahmasira. But you must promise that you will never use it against man, for if you did, you could destroy the world. If any enemy that is not human attacks you, you can use this weapon to fight him. The puzzling fact here is who was the enemy that was not human? Is man just an eyewitness to the events of an undefined interplanetary war? In general, all religions misuse the word God or gods, but it must be clearly stated here that each religion and each person interprets these words differently. For some, God is the creator of the world, for others the creator of man. According to the epic of Atra-hasis, the human race was created to serve the gods and free them from their work. So maybe the gods were creatures of flesh and blood like their creation - man? An equally interesting topic, but also requiring a separate note. In the Mahabharata we read further: Adwattan took careful aim, then released a glistening projectile, bursting with fire. A shower of fiery arrows fell upon the enemy Pandavas. Dusk fell and a meteor shower rained down from the sky. Roaring winds rose. The clouds piled up to the sky and sent a shower of dust and stones. The sun swirled in the firmament and the earth trembled under the heat of the divine weapons. The elephants burst into flames, the water in the river boiled, killing all living things. Many of them turned to ash. The animals fell to the ground in agony. The sky flashed fiery lightning. The enemy soldiers were engulfed in flames. Thousands of flying war machines fell to the ground on both sides. Gurkha fired one universe-force missile from his flying vimana, destroying the three Vishni and Andak cities. Then a huge pillar of smoke and fire rose, shining like thousands of suns. This one messenger of death incinerated the entire race of Vishni and Andakas. The burned bodies of people were unrecognizable. Their hair and nails were falling out. White birds were falling from the sky. Warriors who managed to survive jumped into rivers to wash themselves of the invisible poison that brought death. Can the above description be considered a fantasy of the ancient inhabitants of the Earth? Probably so, if we had considered the content of the Mahabharata before 1945. At that time, we did not know the consequences of the use of nuclear weapons, radioactive contamination, pain and suffering after using such weapons, which could justify us at that time. People who survived the destruction of Hiroshima and Nagasaki described the scenery there with the same meaning but with different vocabulary. The ancients called things by spade as they understood it. Like God, I don't play dice and I don't believe in coincidences. Everyone can see the similarities, but at all costs we defend ourselves to recognize that thousands of years before us there was a civilization that reached the peak of civilization to such an extent that the accumulated war arsenal was used to self-annihilate. In India, where the nuclear war of the gods described in the Mahabharata was to take place, you can find ruins of buildings that literally did not melt. Today the ancient city of Mohenjo Daro (Hill of the Dead) is known, which was also largely not so much burnt but melted. Geiger counters indicate that the area around Mohenjo Daro is more irradiated than Hiroshima. The human remains that were found testify that the bodies were not buried in the traditional way, but that death reached them suddenly. David W. Davenport, co-author of the book "Atomic Destruction 2000 BC", based on the clay fused to glass that most of the buildings were burnt at temperatures above 5,000 BC. degrees Celsius. Do we need more evidence? Perhaps... "India, of course, has had an atomic bomb for a long time and various means of carrying it. The Indian project is more advanced than the American nuclear-building project in its time, as it involves anti-gravity, invisibility techniques and other technologies, the source of this knowledge being the most astonishing. They are. for they are Hindu religious poems and stories such as the Mahabharata, Ramayana and the Vedas in general. The data is obtained by Sanskrit scholars and Hindu clergymen who are assisted by a team of military-technical experts. " Dr. John Kettler But maybe Sodom was also destroyed with nuclear weapons? There are traces, but we pretend not to see them. J. Robert Oppenheimer - the father of the atomic bomb never pretended to be inspired by the Vedic scriptures. What has he done? After a successful nuclear test, Oppenheimer uttered a sentence taken from the Hindu holy book of the Bhagavad Gita: The brightness of a thousand suns blazing in the sky reflects the power of His might. Now I have become Death, destroyer of worlds. VIMANAS - ANCIENT AIRPLANES
: Data Publikacji.: 12-01-26
: Opis.: Odkrycie Masowego Grobu 215 dzieci pierwszego narodu Kanady rzuca światło na niewygodne prawdy. Artykuł dosyć długi, ale proszę przeczytać do końca. Chciałam skrócić, ale nie widzę rzeczy, które mogłabym pominąć. Brzydkie prawdy, które niektórzy woleli trzymać w ciemności, zostały wyciągnięte na światło dzienne, gdy w tym miesiącu w Kamloops BC odkryto masowy grób 215 dzieci za pomocą radaru penetrującego ziemię. Kontrowersyjne znalezisko wstrząsnęło całą społecznością światową i zaowocowało oficjalnymi wezwaniami ekspertów ONZ ds. praw człowieka, aby zarówno ONZ, jak i Stolica Apostolska podjęły dochodzenia w sprawie tych i innych okrucieństw popełnionych przez rząd kanadyjski, którego kontrolowana przez Kościół Katolicki Federalna Szkoła Mieszkaniowa przeprowadziła śledztwo. 150 000 dzieci Rdzennych w 130 szkołach w latach 1831-1970. Wiele z tych dzieci zostało bezdusznie wyrwanych ze swoich domów i pozbawionych możliwości mówienia w ich ojczystych językach, spotykania się z rodziną lub praktykowania swoich zwyczajów w ramach wielopokoleniowego programu asymilacji, mającego na celu złamanie „kultury dzikusów”, jak to zostało szczegółowo opisane przez "ojca założyciela" Kanady i arcyrasiste John A. Macdonald. Eksperci ONZ ds. praw człowieka wezwali 4 czerwca do pełnego wdrożenia wszystkich zaleceń Komisji Prawdy i Pojednania (TRC) dotyczący ludobójstwa kulturowego popełnionego na rdzennych narodach Kanady przez rząd federalny i katolików. Podczas siedmioletniego badania przeprowadzonego przez komisję ujawniono, że było 3200 potwierdzonych przypadków zgonów dzieci (jednak nie istnieją żadne dane o przyczynach zgonów), podczas gdy były przewodniczący TRC Murray Sinclair doszedł do wniosku, że rzeczywista liczba jest bliższa 6000. Wśród ich obszernych wywiadów ze społecznościami Rdzennych Narodów Komisja znalazła dziesiątki tysięcy doniesień o torturach, przemocy seksualnej i innych przestępstwach popełnianych przez nadzorców systemu szkół rezydenckich. Jest to oczywiście żenujące dla narodu, który przyzwyczaił się do sygnalizowania „oświeconych” cnót, często jako pierwszy potępiający rzekome przypadki usankcjonowanego przez rząd ludobójstwa i łamania praw człowieka wobec narodów takich jak Libia, Syria i ostatnio Chiny. Konsekwencje kanadyjskiego liberalnego, obłudnego potępienia złego zachowania innych narodów wobec ich grup mniejszościowych zaowocowały poparciem Kanady dla aktów wojny, takich jak sankcje, rozpowszechniania dezinformacji, która często ignoruje rolę zachodnich agencji wywiadowczych w sercu wielu operacje – zwłaszcza w Afryce i na Bliskim Wschodzie – i doprowadziły nawet do bezpośredniego bombardowania narodów z powrotem do epoki kamienia łupanego z pełnym poparciem liberalnych imperialistów w kanadyjskiej strukturze władzy. Kiedy takie wzorce liberalnego oświecenia, jak premier Trudeau, wylewają krokodyle łzy nad nadużyciami popełnianymi wobec Pierwszych Narodów na przestrzeni dziesięcioleci – a obecna sytuacja masowych grobów nie jest wyjątkiem – jest to często podejmowane ze sporą dozą błędnych wskazówek i fałszu . Na przykład język słyszany przez cnotę sygnalizującą politykom sugeruje, że te niesprawiedliwości należą do przeszłości, a nowa „normalność” wiąże się z nadwrażliwością i szacunkiem dla rdzennych narodów. Jednak dowody wskazują na zupełnie inną historię, ponieważ rodziny Pierwszego Narodu są nadal rozdzierane, a ponad 52% kanadyjskich dzieci objętych opieką zastępczą to rdzenni mieszkańcy, a wskaźniki samobójstw wśród tubylców są trzykrotnie wyższe niż średnia krajowa. W rezerwatach Kanady przez ostatnie 50 lat utrzymywane były stany wymuszonej przez rząd stagnacji i izolacji, co pozbawiło te grupy mniejszościowe jakiegokolwiek prawdziwego rozwoju gospodarczego w ramach nowoczesnej polityki „ludzkiego masztu flagowego” . Ten program socjotechniczny, oficjalnie nazwany „Arctic Re-Allocation Project” został unowocześniony w latach 1952-1958 i był świadkiem odesłania setek rodzin rdzennych mieszkańców do „swoich naturalnych ekosystemów” w Arktyce, mimo że zasymilowali się z przemysłowym paradygmatem gospodarczym przez kilka pokoleń i zapomnieli o wielu swoich umiejętnościach łowiecko-zbierackich, co doprowadziło do wielu zgonów. Program ten został szerzej przyjęty, gdy w latach siedemdziesiątych zakończył się reżim asymilacji i narzucono nową politykę manipulacyjną pasującą do postindustrialnego paradygmatu. . Do dziś 61 rdzennych społeczności nie ma dostępu do czystej wody ani federalnej ochrony regulacyjnej infrastruktury. Przedstawiciel Human Rights Watch komentuje: „Jeśli jesteś gdziekolwiek indziej w Kanadzie i odkręcasz kran, chronią Cię przepisy dotyczące bezpiecznej wody pitnej. Jeśli mieszkasz w rezerwacie, takie przepisy nie istnieją. Nie ma bezpiecznej ochrony wody pitnej.” Społeczności tubylcze często dryfują bez poczucia przyszłości i możliwości ekonomicznych, cierpiąc na trzykrotnie większą śmiertelność niemowląt niż średnia krajowa, 11% wszystkich zgonów związanych z opiatami (mimo że stanowią one tylko 2,6% populacji) i 47% rodzimych dzieci życie w ubóstwie . Społeczności Eskimosów odnotowują najgorsze statystyki z 11 razy większą liczbą samobójstw niż średnia krajowa. Aż do zeszłego roku szpitale BC nadal prowadziły rejestr „alertów narodzin”, aby mieć oko na wszystkie rodzime rodziny, które mogą stanowić zagrożenie dla ich dzieci. Chociaż to miłe, że zatwierdzono rejestr o wartości 33 milionów dolarów w celu wyśledzenia innych przypadków nadużyć – z których większość będzie skierowana do rodzin bezpośrednio dotkniętych nadużyciami Kamloops, rząd federalny pokazuje swoje prawdziwe oblicze, walcząc z tysiącami ofiar rdzennych mieszkańców w sąd, który broni kanadyjskiego Trybunału Praw Człowieka, który orzekł, że każda z 50 000 ofiar ma prawo do odszkodowania w wysokości 40 000 USD, każda zabrana z domu i nieobjęta ochroną socjalną. Fakty pokazują, że niesprawiedliwości z przeszłości nie zniknęły, a jedynie zmieniły formy w ciągu ostatnich dziesięcioleci i nadal zniekształcają i traumatyzują w mniej rozumianych trybach do dnia dzisiejszego. Czy ostateczna prawda i sprawiedliwość zostaną ujawnione poprzez udział ONZ lub Watykanu w poważnym śledztwie w sprawie przeszłych i obecnych zbrodni kanadyjskiego rządu, czy też ślepe oczy będą nadal odwracane, gdy przeszłe szkielety są trzymane w nieoznaczonych grobach? Czas pokaze.,,, The discovery of the Mass Grave of 215 children of Canada's first nation sheds light on uncomfortable truths. The article is quite long, but please read to the end. I wanted to cut it short, but I don't see things that I should miss. The ugly truths that some preferred to keep in the dark were brought to light when a mass grave of 215 children was discovered in Kamloops BC this month using ground-penetrating radar. The controversial find shocked the entire world community and resulted in official calls from UN human rights experts for both the United Nations and the Holy See to investigate these and other atrocities committed by the Canadian government, which the Catholic Church-controlled Federal Housing School has investigated. 150,000 indigenous children in 130 schools between 1831-1970. Many of these children were heartlessly ripped from their homes and deprived of the ability to speak their native languages, meet their families or practice their customs as part of a multi-generational assimilation program designed to break the "savage culture" as detailed by "the father founder of "Canada and the arch-racist John A. Macdonald. UN human rights experts called on June 4 for full implementation of all Truth and Reconciliation Commission (TRC) recommendations regarding cultural genocide committed against Canada's indigenous peoples by the federal government and Catholics. A seven-year study by the committee revealed that there were 3,200 confirmed cases of child deaths (however, no data existed on the causes of the deaths), while former TRC chairman Murray Sinclair concluded that the actual figure was closer to 6,000. In their extensive interviews with Indigenous Peoples communities, the Commission found tens of thousands of reports of torture, sexual violence and other crimes committed by overseers of the residential school system. This is obviously embarrassing for a nation that has become accustomed to signaling "enlightened" virtues, often first in denouncing alleged cases of government-sanctioned genocide and human rights abuses against nations such as Libya, Syria and more recently China. The consequences of Canada's liberal, hypocritical condemnation of other nations' misbehavior towards their minority groups saw Canada's support for acts of war such as sanctions, spreading disinformation that often ignores the role of Western intelligence agencies at the heart of many operations - especially in Africa and the Middle East - and led to even to directly bombard the nations back to the Stone Age with the full support of the liberal imperialists in the Canadian power structure. When patterns of liberal enlightenment such as Prime Minister Trudeau shed crocodile tears over the abuses committed against the First Nations over the decades - and the current mass grave situation is no exception - it is often undertaken with a fair amount of misleading and falsehood. For example, the language heard by virtue signaling politicians suggests that these injustices are a thing of the past, and that the new "normality" implies oversensitivity and respect for indigenous peoples. However, the evidence points to a completely different story as First Nation families are still torn apart, with over 52% of Canadian children in foster care being Indigenous, and indigenous suicide rates three times the national average. Canada's reservations have maintained states of government-enforced stagnation and isolation for the past 50 years, depriving these minority groups of any real economic development under modern "human flagship" policies. This social engineering program, officially dubbed the "Arctic Re-Allocation Project", was modernized between 1952 and 1958 and saw hundreds of indigenous families being returned to "their natural ecosystems" in the Arctic, even though they had assimilated into the industrial economic paradigm for several generations and had forgotten with many of their hunter-gatherer skills, leading to many deaths. This program was adopted more widely when the assimilation regime ended in the 1970s and a new manipulative policy was imposed that fit the post-industrial paradigm. . To date, 61 indigenous communities have no access to clean water or federal regulatory infrastructure protection. A representative of Human Rights Watch comments: “If you're anywhere else in Canada and you turn on a faucet, you are protected by safe drinking water laws. If you live in a reserve, such rules do not exist. There is no safe drinking water protection. " Indigenous communities often drift with no sense of future or economic opportunity, suffering three times the infant mortality rate than the national average, 11% of all opiate-related genes (even though they represent only 2.6% of the population) and 47% of native children live in poverty. Inuit communities have the worst statistics with 11 times more suicides than the national average. Until last year, BC hospitals continued to maintain a registry of "birth alerts" to keep an eye on all native families who might pose a risk to their children. While it's nice that a $ 33 million registry has been approved to track other cases of abuse - most of which will target families directly affected by the Kamloops abuses, the federal government is showing its true face by battling thousands of indigenous victims in a court that defends Canadian The Human Rights Tribunal has ruled that 50,000 victims are each entitled to $ 40,000 in compensation, each removed from home and without social protection. The facts show that the injustices of the past have not disappeared but have only changed forms over the past decades and continue to distort and traumatize in less understood modes to this day. Will the ultimate truth and justice be revealed through the participation of the United Nations or the Vatican in a serious investigation into the Canadian government's past and present crimes, or will blind eyes continue to be turned away as past skeletons are kept in unmarked graves? Time will tell.,,,
: Data Publikacji.: 12-01-26
: Opis.: Kto stworzył metalowe rury w Tybecie ponad 150 tysięcy lat temu? Tybetańska Biała Góra, zawiera sieć metalowych konstrukcji, które rozciągają się aż do najbliższego jeziora. Wielu badaczy uważa, że jest to sztucznie stworzony system rur. Tajemnicze rury sięgają do 150 tysięcy lat! Tak więc w czasach, gdy neandertalczycy i ludzie z epoki kamienia wciąż żyli w Europie i Azji, którzy mieli jeszcze tysiące lat do brązu. Ślady osadnictwa na obszarze wokół góry, nie starsze niż 30 000 lat. Kto mógłby wytwarzać metalowe rury w niezamieszkanych górach? U podnóża góry Baigongshan znajdują się trzy jaskinie. Dwie z nich już się zawaliły i są niedostępne, ale największa jest celem wielu turystów. Jaskinia sprawia wrażenie, jakby ktoś ją sztucznie stworzył. Masywna rura o średnicy około 40 centymetrów, która unosi się z kamienia, jest wzmacniana ponad jaskinią. Na dole jaskini znajduje się również pusta rura, niestety widoczna jest tylko górna powierzchnia rury. Przy wejściu do jaskini widać kilka innych rur o średnicy od 10 do 40 centymetrów. „Około 80 metrów od jaskini lśni jezioro Tawson, na którego plaży jest wiele porozrzucanych rur. . Niewątpliwy kolor rdzy mówi, że są one wykonane z metalu. A ich twórcy mieli zaawansowaną metodę mocowania. Cel rur również nie jest do końca jasny. Przepuszczanie wody przez nich byłoby raczej trudne. Naukowcy zajmujący się nietypowymi formacjami, próbujący znaleźć rozsądne wyjaśnienie. Według jednego z najczęściej wymienianych w teorii chodzi o skamieniałe pnie prehistorycznych drzew, inne dlatego, że rury powstały w zalewach. Stwierdzenia te są jednak sprzeczne z zabarwieníem, które wskazuje na obecność żelaza. Analiza izotopowa materiału wykazała, że nie ma w nim nic pozaziemskiego, a mikrostrukturalne badania - że nie zostały one wykonane ludzkimi rękami. Badanie próbek materiałów rurowych pobranych z powierzchni skały, czyli z miejsc wykluczających wietrzenie, ujawniło obecność szczątków roślinnych, które zamieniły się w węgiel. Wyjaśniło to proces powstawania rur Baigun. Dawno, dawno temu rosły tu drzewa, później zaśmiecone skałami osadowymi. Gdy drewno się odradzało, bogata w żelazo woda przenikała przez naturalną jamę między drzewem a skałą, stopniowo zamykając ją w „naturalnej żelaznej skorupie”. podczas erozji wypłynęły na powietrze. Węgiel, w który w tym czasie zamieniły się drzewa, zwietrzał w części powierzchniowej i został zachowany i odkryty w skalistej glebie. Wydarzenia miały miejsce miliony lat temu. Oznacza to, że wcześniejsze szacunki wieku rur były zbyt odmłodzone. Podobne artefakty są również znane na świecie z innych miejsc, na przykład na płaskowyżu Colorado. Rury mają również średnicę od 50 cm do 1 centymetra lub mniej, w zależności od tego, które gałęzie i pnie zostały poddane procesowi powlekania skorupą żelazną. Coś podobnego znaleziono w Luizjanie (USA). W tym przypadku średnice sięgają 70 cm. Tajemnice świata Who created metal pipes in Tibet more than 150,000 years ago? The Tibetan White Mountain contains a network of metal structures that extend all the way to the nearest lake. Many researchers believe that this is an artificially created pipe system. The mysterious pipes go back 150,000 years! So at a time when Neanderthals and Stone Age people were still alive in Europe and Asia, they were still thousands of years old until Bronze. Traces of settlement in the area around the mountain, not older than 30,000 years. Who could make metal pipes in uninhabited mountains? There are three caves at the foot of Mount Baigongshan. Two of them have already collapsed and are inaccessible, but the largest is the destination of many tourists. The cave gives the impression that someone has created it artificially. A massive pipe about 40 centimeters in diameter, which rises from the stone, is strengthened above the cave. There is also an empty pipe at the bottom of the cave, unfortunately only the top of the pipe is visible. At the entrance to the cave, you can see several other pipes ranging in diameter from 10 to 40 centimeters. “About 80 meters from the cave, Lake Tawson shines with its beach lined with scattered pipes. . The undoubted color of the rust says that they are made of metal. And their developers had an advanced method of attachment. The purpose of the pipes is also not entirely clear. It would be rather difficult to pass water through them. Scientists studying unusual formations trying to find a reasonable explanation. According to one of the most frequently mentioned in theory, they are fossilized trunks of prehistoric trees, others because the pipes were formed in the lagoons. However, these statements contradict the color which indicates the presence of iron. Isotope analysis of the material showed that there is nothing extraterrestrial about it, and microstructural studies - that it was not made by human hands. Examination of samples of pipe materials taken from the surface of the rock, i.e. from places that exclude weathering, revealed the presence of plant debris that had turned to carbon. This explained the process of making Baigun pipes. Once upon a time, trees grew here, later littered with sedimentary rocks. As the wood recovered, the iron-rich water seeped through the natural cavity between the tree and the rock, gradually enclosing it in a "natural iron shell". they came out into the air during erosion. The carbon that the trees turned into at that time has weathered in the surface part and has been preserved and discovered in the rocky soil. The events took place millions of years ago. This means that earlier age estimates of the tubes were too rejuvenated. Similar artifacts are also known in the world from other places, for example on the Colorado Plateau. The tubes also have a diameter of 50 cm to 1 centimeter or less, depending on which branches and trunks have undergone the iron-shell coating process. Something similar was found in Louisiana (USA). In this case, the diameters reach 70 cm. Secrets of the world
: Data Publikacji.: 12-01-26
: Opis.: Tajemnicze jaskinie Barabar, które nie zostały wycięte w skałach. I to nie są technologie „plastelinowe”, to coś innego. Jaskinie Barabar w Indiach są uważane za wykute w monolitycznej skale przez ascetycznych mnichów z sekty Agivika, założonych przez współczesnego Budde. Ściany w jaskiniach są idealnie płaskie i starannie wypolerowane, a łuk jest idealnie lukowaty. Dlaczego mnisi wybrali tak dziwny projekt modlitwy? Według oficjalnej wersji tej historii, pochodzą one z epoki imperium Mauryev, które rządziło w III wieku pne. Na wzgórzu Barabar znajdują się 4 jaskinie, z których każda ma własną nazwę: Lomas Rishi , Sudama, Karan Chaupar i Visvajajri. Jaskinie mają doskonałą akustykę. Uważa się, że zostało to zaprojektowane do medytacji. Ale najprawdopodobniej jest to tylko efekt uboczny występujący w przypadku tej formy przesłanek. Najlepsza jest Jaskinia Sudama. Polerowanie ścian tam jest najwyższej jakości. Składa się z dwóch pokoi. Pierwszy ma wysokość 3,5 m i rozmiar 10 na 5,8 m. Wschodnia ściana tej hali jest prosta, a zachodnia jest wypukła z łukowatą kopułą. Ten niezwykły kształt ściany pojawił się dzięki drugiemu pomieszczeniu, całkowicie okrągłemu o średnicy 5,8 m. Widać, że woda spływała tutaj między pęknięciami ścian i bloków sufitowych. Na prawo od Sudamy znajduje się jaskinia Lomas Rishi. Ta jaskinia jest jedyną, która ma rzeźbione wejście. Lomas Rishi również składa się z dwóch pokoi, ale drugi pokój nie został ukończony i dlatego nie jest okrągły, ale owalny. Ogólnie został pomyślany jako dokładna kopia Sudamy. Po północnej stronie znajduje się trzecia jaskinia Karan Chaupar. Jaskinia, podobnie jak inne, jest całkowicie pusta. Pół kilometra dalej jest czwarta, który jest całkowicie niedokończona. Prostokątne wejścia do wszystkich jaskiń są takie same. Największą tajemnicą jaskiń Barabar są idealnie równe kąty i regularne półkoliste kształty sufitów. Jest to zbyt trudne, szczególnie dla mnichów, którzy nie byli profesjonalnymi budowniczymi z odpowiednim sprzętem i narzędziami. Nawiasem mówiąc, nie ma legend ani opowieści o tym, jak ci cudowni kontrahenci wycinali jaskinie w skale. Z daleka sama skała przypomina gigantyczną łódź podwodną unoszącą się z ziemi. Gatunek skalny to gnejs, stała metamorficzna skała, która wygląda jak granit. Naukowcy, którzy badali świątynie Barabar, argumentowali, że nie mogli ustalić, z jakich powodów prace budowlane w jaskiniach nie zostały zakończone. Ponadto naukowcy nie są w stanie zrozumieć technologii, której mnisi używali do obróbki skały. Dla naukowców jest to kolejna tajemnica. Po tym od razu staje się jasne, że nie tylko jaskinie zostały stworzone przez zupełnie inne niesamowite technologie, ale sama skała jest sztuczna. Wydaje się, że kamienie w postaci skały podłużnej zostały dostarczone z sąsiednich skał, zmiękczone jakimś urządzeniem, a następnie skała stała się zwarta. Dlaczego to wszystko zostało zbudowane? Myślę, że najbardziej przypomina to stację metra starożytnej cywilizacji wyłaniającą się z ziemi. Spójrz na kształt klifu. Można zauważyć, że niejako przechodzi z obu końców na ziemię. I jest druga skała tego samego typu, biegnąca równolegle do pierwszej. Tutaj oczywiście nie można wyjaśnić kaprysów natury. Tylko jako dwie ścieżki w różnych kierunkach. Linia metra rozciąga się pod pasmem górskim Barabar, a poniżej jest dolina rzeki, oczywiście metro powinno przejść pod jej dnem. Ale wygląda na to, że stacja nie została ukończona. Coś się stało. Istnieje tylko jedna wersja - Mahabharata, wojna bogów lub inne starożytne cywilizacje, jak chcesz. A same wzgórza w pobliżu jaskiń bardzo przypominają zrujnowane megalityczne miasto. W niektórych miejscach skały wyglądają jak wieloboczny mur, a leżące wokół kamienie o zaskakująco zaokrąglonych krawędziach pasują do siebie jak ulał. Z powodu kataklizmu, który miał miejsce, nie mieli czasu, aby ukończyć szczyt stacji w formie pięknego projektu. Nasza pamięć pozostała niedokończona. Z czasem osiadli mnisi dostosowali jaskinie do swoich potrzeb modlitewnych. W końcu wszystko jest tak wspaniałe, że można usłyszeć samego Budde)). Breaking Spears The mysterious Barabar caves that have not been cut into the rocks. And these are not "plasticine" technologies, they are different. The Barabar Caves in India are believed to be carved out of monolithic rock by the ascetic monks of the Agivika sect, founded by the modern Buddha. The cave walls are perfectly flat and carefully polished, and the arch is perfectly arched. Why did the monks choose such a strange prayer design? According to the official version of this story, they come from the era of the Mauryev empire that ruled in the 3rd century BC. There are 4 caves on Barabar Hill, each with its own name: Lomas Rishi, Sudama, Karan Chaupar and Visvajajri. The caves have excellent acoustics. It is believed to have been designed for meditation. But this is most likely just a side effect to this form of premise. Sudama Cave is the best. The polishing of the walls there is of the highest quality. It consists of two rooms. The first one is 3.5 m high and 10 by 5.8 m in size. The eastern wall of the hall is straight and the western one is convex with an arched dome. This unusual wall shape appeared thanks to a second room, completely circular with a diameter of 5.8 m. You can see that the water was flowing here between the cracks in the walls and ceiling blocks. To the right of Sudama is the Lomas Rishi cave. This cave is the only one with a carved entrance. Lomas Rishi also consists of two rooms, but the second room has not been completed and is therefore not round but oval. Overall, it was conceived as an exact copy of Sudama. On the north side is the third Karan Chaupar cave. The cave, like the others, is completely empty. Half a kilometer away is the fourth which is completely unfinished. The rectangular entrances to all caves are the same. The greatest secret of the Barabar caves is the perfectly even angles and the regular semicircular shapes of the ceilings. It is too difficult, especially for monks who were not professional builders with the proper equipment and tools. By the way, there are no legends or stories about how these lovely contractors cut caves in the rock. From a distance, the rock itself resembles a giant submarine rising from the ground. The rock species is gneiss, a solid metamorphic rock that looks like granite. Scientists who studied the Barabar temples argued that they could not establish why the construction work in the caves was not completed. In addition, scientists are unable to understand the technology that the monks used to process the rock. This is another mystery for scientists. After that, it immediately becomes clear that not only were the caves created by completely different amazing technologies, but the rock itself is artificial. It seems that the stones in the form of an oblong rock were delivered from the neighboring rocks, softened with some device, and then the rock became solid. Why was it all built? I think it most closely resembles an ancient civilization's metro station emerging from the ground. Look at the shape of the cliff. It can be seen that it goes from both ends to the ground, as it were. And there's a second rock of the same type that runs parallel to the first. Here, of course, the vagaries of nature cannot be explained. Just as two paths in different directions. The metro line stretches under the Barabar mountain range, and below is the river valley, of course the metro should pass underneath its bottom. But it looks like the station has not been completed. Something happened. There is only one version - Mahabharata, war of the gods or other ancient civilizations as you wish. And the hills themselves near the caves look very much like a ruined megalithic city. In some places the rocks look like a polygonal wall, and the surrounding stones with surprisingly rounded edges fit together like a glove. Due to the disaster that occurred, they did not have time to complete the top of the station in the form of a beautiful design. Our memory remained unfinished. Over time, the settled monks adapted the caves to their prayer needs. After all, everything is so great that you can hear the Buddha himself)). Breaking Spears
: Data Publikacji.: 12-01-26
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2026