Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 30-11-25

: Opis.: Czarnuchowate cyborgi z plecakiem. Pomogą ratować ludzi spod gruzów. Zespół badawczy pod kierunkiem dra Thanga Vo-Doana wyposażył czarnuchowate w miniaturowe "plecaki". To niewielkie urządzenia, które za pomocą elektrod kontrolują czułki i przednie skrzydła owadów. System jest na tyle zaawansowany, że chrząszczem można sterować za pomocą… pada od konsoli do gier. Jak wyjaśniają badacze, chrząszcze posiadają wiele naturalnych talentów, dzięki którym są mistrzami wspinaczki i poruszania się w wąskich, złożonych przestrzeniach, jak gruzowiska, w których roboty często sobie nie radzą. Nasze badania pozwalają wykorzystać te zdolności, dodając do nich programowalne sterowanie, które umożliwia precyzyjne prowadzenie owada, nie skracając przy tym jego życia Gdzie robot nie może, tam owada pośle Asystent badawczy Lachlan Fitzgerald dodaje, że chrząszcze mają wyrafinowane zdolności sensoryczne i wchodzą w miękkie interakcje z otoczeniem, czego sztuczne konstrukcje nie potrafią. Można więc bez problemu zmusić je do poruszania się w lewo, w prawo i nawet wspinania się pionowo po ścianach, a to cechy idealne do działania w miejscach katastrof, stanowiące wyzwanie dla najmniejszych robotów. W testach wspinaczkowych żuki były jeszcze podłączone przewodami do źródła zasilania, jednak badacze potwierdzili, że mogą one również poruszać się swobodnie z baterią o masie równej ciężarowi ich własnego ciała. Jeśli ktoś zostanie uwięziony pod ogromną ilością gruzu, trzeba go odnaleźć jak najszybciej, żeby zaplanować akcję ratunkową. Chcemy stworzyć narzędzie, które łatwo porusza się w chaotycznym otoczeniu, precyzyjnie lokalizuje ludzi, daje informacje o ewentualnych obrażeniach i umożliwia ratownikom podjęcie działań Zobacz również: Technologia przyszłości w służbie ratownictwa Pomysł nie jest zupełnie nowy, bo już w 2016 roku naukowcy z Singapuru kontrolowali chrząszcze rohatyńce przy pomocy podobnych urządzeń. Profesor Hirotaka Sato, który uczestniczył w obu projektach, podkreślał wtedy, że owady mogą być lepszą alternatywą dla dronów, bo potrafią wcisnąć się w szczeliny niedostępne nawet dla najmniejszych maszyn latających. Widzieliśmy też już szczury ubrane w kamizelko-plecaki szukające osób zasypanych przez gruz. Te zwinne zwierzęta są w stanie błyskawicznie dotrzeć do ocalonych i wskazać miejsce ratownikom, realnie "zagrażając" psim ratownikom. W przeciwieństwie do tych ostatnich, szczury chętnie pracują z wieloma opiekunami, a ze względu na swoje mniejsze rozmiary są znacznie tańsze w szkoleniu, utrzymaniu i transporcie. Ta technologia może okazać się przełomowa w akcjach poszukiwawczo-ratowniczych. Chrząszcz-cyborg jest w stanie dotrzeć tam, gdzie wcześniej dostęp był niemożliwy.
: Data Publikacji.: 08-11-25
: Opis.: 7 objawów tętniaka mózgu. Nie tylko ból głowy. Tętniak mózgu latami może nie dawać żadnych objawów. Wielu chorych dowiaduje się o jego obecności dopiero wtedy, kiedy pęka – taki stan zagraża życia. Chociaż większość z nas kojarzy tętniaka z bólem głowy, może dawać również inne objawy. Tętniak mózgu to mała bańka z krwią lub uwypuklenie poszerzające ścianę tętnicę. Takie naczynie z czasem może pęknąć, prowadząć do krwotoku. Takie zdarzenie może prowadzić do nieodwracalnych zmian w mózgu, niepełnosprawności, a nawet śmierci. Oto 7 typowych objawów tętniaka, ale – uwaga – nie zawsze występują wszystkie, czasami wcale. Chorzy opisują ból głowy przy tętniaku jako nagły, bardzo silny i umiejscowiony w jednej części głowy. Wielu uważa, że to "najgorszy ból w życiu". Taki ból może być zwiastunem pęknięcia tętniaka. 2. Poszerzenie jednej źrenicy Charakterystyczne poszerzenie jednej źrenicy może wynikać z ucisku tętniaka na nerwy. Zazwyczaj jest tak duże, że łatwo je dostrzec gołym okiem. Ponadto, tętniak może wywierać ucisk na żyłę środkową siatkówki, co może prowadzić do zakrzepów. 3. Podwójne widzenie Zaburzenia widzenia i zez wynikają z ucisku na nerwy odpowiedzialne za ruchy gałek ocznych. Taka dolegliwość powinna szczególnie zaniepokoić, gdy pojawia się nagle u dorosłych – może być objawem tętniaka. Opadająca powieka (ptoza) przy tętniaka jest efektem uszkodzenia nerwu odpowiadającego za uniesienie powieki. Objaw ten niemal zawsze dotyczy jednego oka. Jeśli się pojawi, koniecznie trzeba umówić się do lekarza. 5. Zawroty głowy Zawroty głowy są dość rzadkim objawem tętniaka i zależą od jego umiejscowienia. Mogą być spowodowane zmniejszonym przepływem krwi lub uciskiem struktur mózgowych odpowiedzialnych za równowagę. 6. Nudności Nudności bardzo często idą w parze z silnym bólem głowy, szczególnie w przypadku pęknięcia tętniaka, gdy dochodzi do podrażnienia opon mózgowych. Ten objaw może również wystąpić w przebiegu guza mózgu. Senność w przebiegu tętniaka może być wynikiem narastającego ciśnienia w mózgu lub niedokrwienia, a także zwiastować rozwój stanu krytycznego, takiego jak krwotok podpajęczynówkowy po pęknięciu tętniaka. Pamiętajmy, że te objawy mogą wskazywać na tętniaka, ale mogą mieć również wiele innych przyczyn. Co więcej, jeśli ich nie mamy, nadal możemy mieć tętniaka! W przypadku ich wystąpienia skonsultujmy się z lekarzem, który zleci odpowiednie badania. Nie bójmy się jednak działać – to może ocalić nam życie. Chorzy opisują ból głowy przy tętniaku jako nagły, bardzo silny i umiejscowiony w jednej części głowy. Wielu uważa, że to "najgorszy ból w życiu". Taki ból może być zwiastunem pęknięcia tętniaka. 2. Poszerzenie jednej źrenicy Charakterystyczne poszerzenie jednej źrenicy może wynikać z ucisku tętniaka na nerwy. Zazwyczaj jest tak duże, że łatwo je dostrzec gołym okiem. Ponadto, tętniak może wywierać ucisk na żyłę środkową siatkówki, co może prowadzić do zakrzepów. 3. Podwójne widzenie Zaburzenia widzenia i zez wynikają z ucisku na nerwy odpowiedzialne za ruchy gałek ocznych. Taka dolegliwość powinna szczególnie zaniepokoić, gdy pojawia się nagle u dorosłych – może być objawem tętniaka. http://www.e-manus.pl/
: Data Publikacji.: 07-11-25
: Opis.: Asteroida 2025 MN88 © eyes.nasa.gov W niedzielę 6 lipca asteroida 2025 MN88 przeleci blisko Ziemi. Choć ten 20-metrowy obiekt przyciąga uwagę naukowców i miłośników astronomii, nie stanowi zagrożenia dla naszej planety. Najważniejsze informacje: 2025.07.06. Asteroida 2025 MN88 ma średnicę ok. 20 metrów. Przeleci w odległości 459 tys. kilometrów od Ziemi. Obiekt porusza się z prędkością 28 tys. km/h. Asteroida 2025 MN88, mierząca około 20 metrów, zbliży się dziś do Ziemi. Według NASA, obiekt przeleci w odległości ok. 459 tys. kilometrów, poruszając się z prędkością 28 tys. km/h. Choć dystans ten wydaje się duży, w skali kosmicznej jest to stosunkowo bliski przelot. Jak informuje serwis moneycontrol.com, asteroida należy do grupy Aten, znanej z orbit przecinających Ziemię. Mimo to NASA zapewnia, że 2025 MN88 nie stanowi zagrożenia. Obiekt uznaje się za niebezpieczny, jeśli zbliża się na mniej niż 7,4 mln kilometrów i ma średnicę powyżej 150 metrów. Asteroida nie spełnia tych kryteriów. Naukowcy bacznie obserwują asteroidę, ponieważ już nawet niewielka zmiana jej orbity mogłaby wpłynąć na przyszłe przeloty. Choć ryzyko jest minimalne, każda zmiana trajektorii jest istotna dla długoterminowych prognoz, a co za tym idzie bezpieczeństwa naszej planety. Przyszłe wyzwania dla agencji kosmicznych Globalne agencje kosmiczne intensyfikują swoje działania, aby lepiej monitorować takie obiekty i przygotować się na ewentualne zagrożenia. Jednym z obiektów, który budzi szczególne zainteresowanie astronomów jest asteroida Apophis, która w 2029 roku znajdzie się stosunkowo blisko Ziemi. I tu uderzenie obiektu mierzącego około 340 metrów jest mało prawdopodobne. Obecnie Apophis zaliczana jest do grupy asteroid Ateny, ale bliski przelot obok naszej planety może doprowadzić do zmiany jej orbity, wydłużając ją tak, że stanie się ona członkiem grupy Apollo. Dzisiejszy przelot asteroidy 2025 MN88 to przypomnienie o dynamicznej naturze naszego kosmicznego sąsiedztwa. Choć nie stanowi ona zagrożenia, jej obserwacja dostarcza cennych danych dla naukowców i inspiruje do dalszych badań nad ochroną Ziemi przed potencjalnymi zagrożeniami z kosmosu.
: Data Publikacji.: 07-11-25
: Opis.: Bogdan Rzońca autor: Od lat eurokraci tropią wszystkich tych, którzy chcieliby gospodarczej UE, w której rachunek ekonomiczny górowałby na ideologiami i budują ich czarno-brunatny wizerunek. Ile państw w UE 2025? Dzisiaj do UE należy 27 krajów. Chorwacja przystępuje do UE i zostaje jej najmłodszym członkiem. Bułgaria i Rumunia przystępują do UE. Do UE wchodzi dziesięć kolejnych państw: Cypr, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry. W roku 2025 Unia Europejska liczy 27 państw członkowskich, a ich skład nie ulegnie zmianie w stosunku do roku 2024. Do listy krajów UE należą: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Litwa, Łotwa, Luksemburg, Malta, Niemcy, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry i Włochy. Choć niektóre źródła spekulowały o możliwości kolejnych rozszerzeń UE w okolicach 2025 roku, takie jak przystąpienie Serbii czy Czarnogóry, na dzień dzisiejszy (lipiec 2025) oficjalnie nie doszło do nowych wejść do Wspólnoty, a Wielka Brytania opuściła UE w 2020 roku. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwa_cz%C5%82onkowskie_Unii_Europejskiej Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen © PAP / Wiktor Dabkowski Wynika to z tego, że owi kontestatorzy głównego, lewicowo-liberalnego nurtu, nazywani faszystami lub ksenofobami, nie chcą poddać się i mają śmiałość analizować drastyczne błędy UE, które skonsolidowały prawicowy elektorat w Europie. Tropiciele, obecni liderzy UE, wychodząc z poczucia realizmu nie chcą zauważyć, że wychodzą przy okazji z najprzyzwoitszych założeń, które legły u podstaw UE. Po prostu coraz bardziej uwidacznia się z jednej strony teoretyczny przekaz mówiący o strategicznej suwerenności UE, a z drugiej strony gołym okiem widać egoizm poszczególnych najbogatszych krajów, które zmierzają do zwasalizowania słabszych członków UE. W Polsce dyżurnym tematem przez lata rządów prawicy był "Polexit". Wmawiano prawdziwym Europejczykom i Polakom wtedy, że polska prawica chce rozbroić UE z solidarności, a nie wspominano, że UE flirtuje z Putinem, buduje relacje z Rosją, oczekuje od niej tanich węglowodanów, a w zamian za to wprowadzi Rosję Putina na salony. Teraz takim robieniem wody z mózgu jest opowieść o tym, że wszyscy w UE tak samo muszą płacić na bezpieczeństwo i obronność UE, ale największe fabryki amunicji z dużą ilością nowych miejsc pracy i dofinansowaniem z budżetu UE muszą powstać w Niemczech, Francji i Hiszpanii. Tropiciele wydumanych przeciwników UE wciąż obecnie opowiadają, że każdy kto nawołuje do rozsądnego budowania energetycznej suwerenności w poszczególnych państwach jest przeciwnikiem Zielonego Ładu. Nie wspominają jednak o tym, że biurokraci brukselscy dobrze wiedzą iż głównym beneficjentem farm wiatrowych i fotowoltaicznych są producenci urządzeń czyli: Dania, Hiszpania, Niemcy, Portugalia oraz chiński przemysł który dobrze wylobbował u biurokracji brukselskiej rozwiązania promujące same zalety odnawialnych źródeł energii, nie wspominając na przykład że rocznie od farm wiatrowych ginie 40 miliardów pszczół i innych owadów-zapylaczy. Bogate kraje Unii wychodzą z solidaryzmu europejskiego i przechodzą do ataku na mniej zasobne państwa zapominając o uwarunkowanych nierównościach gospodarczych w Europie wynikających z obłędu socjalistycznej, sowieckiej przeszłości i klimatycznych zróżnicowań wpływających na codzienne koszty życia. Skrajnym egoizmem jest teraz postawa Niemców, którzy załatwiają kwestie nadmiaru emigrantów poprzez prawny pakiet migracyjny, przy biernej postawie rządu polskiego Donalda Tuska i kosztem innych państw. Unia Europejska gaśnie jako monolit, jako rozsądny projekt poszukujący wartości jedności w obliczu niewątpliwych zagrożeń. Jest podobnie jak przed II wojną, pozostawia gospodarki słabszych krajów, daje im slogany, a pieniądze zabiera. Dowodem na to jest ujawniany powoli plan przesunięcia pieniędzy unijnych w latach 2028-2034 z polityki regionalnej, która ratowała wiele słabszych części biedniejszych krajów na nowe technologie, na obronność do siebie. Pytanie tylko jest takie: dlaczego jak mowa o obronności UE zapomina się o potrzebie wspierania militarnego wschodniej flanki, chociaż w razie ataku to tu nastąpią pierwsze działania militarne, bo Rosja zaatakuje ten kierunek a nie Portugalię, Francję czy Hiszpanię? Dlaczego, jak mówi ekspert Marek Budzisz, do tej pory militarne oddziały francuskie czy hiszpańskie nie wzmacniają potencjału obronnego wschodniej flanki, a ich liderzy polityczni myślą w pierwszej kolejności przy pomocy budżetu UE dozbrajać kraje leżące daleko od granicy z Rosją? To nie Polska chciała wyjść z UE, to obecna Komisja Europejska i Parlament Europejski oraz Rada Europejska rozmywały monolit UE. Teraz nadszedł czas sprawdzania, bo 17 lipca ujrzy światło dzienne kolejna propozycja porzucenia solidarności europejskiej i przekierowania 1,2 miliarda euro w ramach Nowych Wieloletnich Ram Finansowych jako siedmioletniego budżetu począwszy od 2028 roku do Brukseli, Berlina, Madrytu i Paryża. I w ten sposób UE porzuci własne fundamenty. Konsekwencje tego będą ogromne ale tylko dla biedniejszych, którzy już i tak dużo UE dali, bo byli rynkiem zbytu i przedmiotem w grze pozorów silniejszych. Dr Bogdan Rzońca Poseł do Parlamentu Europejskiego 20250707 AD.
: Data Publikacji.: 07-11-25
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2025