Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 04-04-25
: Opis.: Kto stworzył metalowe rury w Tybecie ponad 150 tysięcy lat temu? Tybetańska Biała Góra, zawiera sieć metalowych konstrukcji, które rozciągają się aż do najbliższego jeziora. Wielu badaczy uważa, że jest to sztucznie stworzony system rur. Tajemnicze rury sięgają do 150 tysięcy lat! Tak więc w czasach, gdy neandertalczycy i ludzie z epoki kamienia wciąż żyli w Europie i Azji, którzy mieli jeszcze tysiące lat do brązu. Ślady osadnictwa na obszarze wokół góry, nie starsze niż 30 000 lat. Kto mógłby wytwarzać metalowe rury w niezamieszkanych górach? U podnóża góry Baigongshan znajdują się trzy jaskinie. Dwie z nich już się zawaliły i są niedostępne, ale największa jest celem wielu turystów. Jaskinia sprawia wrażenie, jakby ktoś ją sztucznie stworzył. Masywna rura o średnicy około 40 centymetrów, która unosi się z kamienia, jest wzmacniana ponad jaskinią. Na dole jaskini znajduje się również pusta rura, niestety widoczna jest tylko górna powierzchnia rury. Przy wejściu do jaskini widać kilka innych rur o średnicy od 10 do 40 centymetrów. „Około 80 metrów od jaskini lśni jezioro Tawson, na którego plaży jest wiele porozrzucanych rur. . Niewątpliwy kolor rdzy mówi, że są one wykonane z metalu. A ich twórcy mieli zaawansowaną metodę mocowania. Cel rur również nie jest do końca jasny. Przepuszczanie wody przez nich byłoby raczej trudne. Naukowcy zajmujący się nietypowymi formacjami, próbujący znaleźć rozsądne wyjaśnienie. Według jednego z najczęściej wymienianych w teorii chodzi o skamieniałe pnie prehistorycznych drzew, inne dlatego, że rury powstały w zalewach. Stwierdzenia te są jednak sprzeczne z zabarwieníem, które wskazuje na obecność żelaza. Analiza izotopowa materiału wykazała, że nie ma w nim nic pozaziemskiego, a mikrostrukturalne badania - że nie zostały one wykonane ludzkimi rękami. Badanie próbek materiałów rurowych pobranych z powierzchni skały, czyli z miejsc wykluczających wietrzenie, ujawniło obecność szczątków roślinnych, które zamieniły się w węgiel. Wyjaśniło to proces powstawania rur Baigun. Dawno, dawno temu rosły tu drzewa, później zaśmiecone skałami osadowymi. Gdy drewno się odradzało, bogata w żelazo woda przenikała przez naturalną jamę między drzewem a skałą, stopniowo zamykając ją w „naturalnej żelaznej skorupie”. podczas erozji wypłynęły na powietrze. Węgiel, w który w tym czasie zamieniły się drzewa, zwietrzał w części powierzchniowej i został zachowany i odkryty w skalistej glebie. Wydarzenia miały miejsce miliony lat temu. Oznacza to, że wcześniejsze szacunki wieku rur były zbyt odmłodzone. Podobne artefakty są również znane na świecie z innych miejsc, na przykład na płaskowyżu Colorado. Rury mają również średnicę od 50 cm do 1 centymetra lub mniej, w zależności od tego, które gałęzie i pnie zostały poddane procesowi powlekania skorupą żelazną. Coś podobnego znaleziono w Luizjanie (USA). W tym przypadku średnice sięgają 70 cm. Tajemnice świata Who created metal pipes in Tibet more than 150,000 years ago? The Tibetan White Mountain contains a network of metal structures that extend all the way to the nearest lake. Many researchers believe that this is an artificially created pipe system. The mysterious pipes go back 150,000 years! So at a time when Neanderthals and Stone Age people were still alive in Europe and Asia, they were still thousands of years old until Bronze. Traces of settlement in the area around the mountain, not older than 30,000 years. Who could make metal pipes in uninhabited mountains? There are three caves at the foot of Mount Baigongshan. Two of them have already collapsed and are inaccessible, but the largest is the destination of many tourists. The cave gives the impression that someone has created it artificially. A massive pipe about 40 centimeters in diameter, which rises from the stone, is strengthened above the cave. There is also an empty pipe at the bottom of the cave, unfortunately only the top of the pipe is visible. At the entrance to the cave, you can see several other pipes ranging in diameter from 10 to 40 centimeters. “About 80 meters from the cave, Lake Tawson shines with its beach lined with scattered pipes. . The undoubted color of the rust says that they are made of metal. And their developers had an advanced method of attachment. The purpose of the pipes is also not entirely clear. It would be rather difficult to pass water through them. Scientists studying unusual formations trying to find a reasonable explanation. According to one of the most frequently mentioned in theory, they are fossilized trunks of prehistoric trees, others because the pipes were formed in the lagoons. However, these statements contradict the color which indicates the presence of iron. Isotope analysis of the material showed that there is nothing extraterrestrial about it, and microstructural studies - that it was not made by human hands. Examination of samples of pipe materials taken from the surface of the rock, i.e. from places that exclude weathering, revealed the presence of plant debris that had turned to carbon. This explained the process of making Baigun pipes. Once upon a time, trees grew here, later littered with sedimentary rocks. As the wood recovered, the iron-rich water seeped through the natural cavity between the tree and the rock, gradually enclosing it in a "natural iron shell". they came out into the air during erosion. The carbon that the trees turned into at that time has weathered in the surface part and has been preserved and discovered in the rocky soil. The events took place millions of years ago. This means that earlier age estimates of the tubes were too rejuvenated. Similar artifacts are also known in the world from other places, for example on the Colorado Plateau. The tubes also have a diameter of 50 cm to 1 centimeter or less, depending on which branches and trunks have undergone the iron-shell coating process. Something similar was found in Louisiana (USA). In this case, the diameters reach 70 cm. Secrets of the world
: Data Publikacji.: 08-03-25
: Opis.: Tajemnicze jaskinie Barabar, które nie zostały wycięte w skałach. I to nie są technologie „plastelinowe”, to coś innego. Jaskinie Barabar w Indiach są uważane za wykute w monolitycznej skale przez ascetycznych mnichów z sekty Agivika, założonych przez współczesnego Budde. Ściany w jaskiniach są idealnie płaskie i starannie wypolerowane, a łuk jest idealnie lukowaty. Dlaczego mnisi wybrali tak dziwny projekt modlitwy? Według oficjalnej wersji tej historii, pochodzą one z epoki imperium Mauryev, które rządziło w III wieku pne. Na wzgórzu Barabar znajdują się 4 jaskinie, z których każda ma własną nazwę: Lomas Rishi , Sudama, Karan Chaupar i Visvajajri. Jaskinie mają doskonałą akustykę. Uważa się, że zostało to zaprojektowane do medytacji. Ale najprawdopodobniej jest to tylko efekt uboczny występujący w przypadku tej formy przesłanek. Najlepsza jest Jaskinia Sudama. Polerowanie ścian tam jest najwyższej jakości. Składa się z dwóch pokoi. Pierwszy ma wysokość 3,5 m i rozmiar 10 na 5,8 m. Wschodnia ściana tej hali jest prosta, a zachodnia jest wypukła z łukowatą kopułą. Ten niezwykły kształt ściany pojawił się dzięki drugiemu pomieszczeniu, całkowicie okrągłemu o średnicy 5,8 m. Widać, że woda spływała tutaj między pęknięciami ścian i bloków sufitowych. Na prawo od Sudamy znajduje się jaskinia Lomas Rishi. Ta jaskinia jest jedyną, która ma rzeźbione wejście. Lomas Rishi również składa się z dwóch pokoi, ale drugi pokój nie został ukończony i dlatego nie jest okrągły, ale owalny. Ogólnie został pomyślany jako dokładna kopia Sudamy. Po północnej stronie znajduje się trzecia jaskinia Karan Chaupar. Jaskinia, podobnie jak inne, jest całkowicie pusta. Pół kilometra dalej jest czwarta, który jest całkowicie niedokończona. Prostokątne wejścia do wszystkich jaskiń są takie same. Największą tajemnicą jaskiń Barabar są idealnie równe kąty i regularne półkoliste kształty sufitów. Jest to zbyt trudne, szczególnie dla mnichów, którzy nie byli profesjonalnymi budowniczymi z odpowiednim sprzętem i narzędziami. Nawiasem mówiąc, nie ma legend ani opowieści o tym, jak ci cudowni kontrahenci wycinali jaskinie w skale. Z daleka sama skała przypomina gigantyczną łódź podwodną unoszącą się z ziemi. Gatunek skalny to gnejs, stała metamorficzna skała, która wygląda jak granit. Naukowcy, którzy badali świątynie Barabar, argumentowali, że nie mogli ustalić, z jakich powodów prace budowlane w jaskiniach nie zostały zakończone. Ponadto naukowcy nie są w stanie zrozumieć technologii, której mnisi używali do obróbki skały. Dla naukowców jest to kolejna tajemnica. Po tym od razu staje się jasne, że nie tylko jaskinie zostały stworzone przez zupełnie inne niesamowite technologie, ale sama skała jest sztuczna. Wydaje się, że kamienie w postaci skały podłużnej zostały dostarczone z sąsiednich skał, zmiękczone jakimś urządzeniem, a następnie skała stała się zwarta. Dlaczego to wszystko zostało zbudowane? Myślę, że najbardziej przypomina to stację metra starożytnej cywilizacji wyłaniającą się z ziemi. Spójrz na kształt klifu. Można zauważyć, że niejako przechodzi z obu końców na ziemię. I jest druga skała tego samego typu, biegnąca równolegle do pierwszej. Tutaj oczywiście nie można wyjaśnić kaprysów natury. Tylko jako dwie ścieżki w różnych kierunkach. Linia metra rozciąga się pod pasmem górskim Barabar, a poniżej jest dolina rzeki, oczywiście metro powinno przejść pod jej dnem. Ale wygląda na to, że stacja nie została ukończona. Coś się stało. Istnieje tylko jedna wersja - Mahabharata, wojna bogów lub inne starożytne cywilizacje, jak chcesz. A same wzgórza w pobliżu jaskiń bardzo przypominają zrujnowane megalityczne miasto. W niektórych miejscach skały wyglądają jak wieloboczny mur, a leżące wokół kamienie o zaskakująco zaokrąglonych krawędziach pasują do siebie jak ulał. Z powodu kataklizmu, który miał miejsce, nie mieli czasu, aby ukończyć szczyt stacji w formie pięknego projektu. Nasza pamięć pozostała niedokończona. Z czasem osiadli mnisi dostosowali jaskinie do swoich potrzeb modlitewnych. W końcu wszystko jest tak wspaniałe, że można usłyszeć samego Budde)). Breaking Spears The mysterious Barabar caves that have not been cut into the rocks. And these are not "plasticine" technologies, they are different. The Barabar Caves in India are believed to be carved out of monolithic rock by the ascetic monks of the Agivika sect, founded by the modern Buddha. The cave walls are perfectly flat and carefully polished, and the arch is perfectly arched. Why did the monks choose such a strange prayer design? According to the official version of this story, they come from the era of the Mauryev empire that ruled in the 3rd century BC. There are 4 caves on Barabar Hill, each with its own name: Lomas Rishi, Sudama, Karan Chaupar and Visvajajri. The caves have excellent acoustics. It is believed to have been designed for meditation. But this is most likely just a side effect to this form of premise. Sudama Cave is the best. The polishing of the walls there is of the highest quality. It consists of two rooms. The first one is 3.5 m high and 10 by 5.8 m in size. The eastern wall of the hall is straight and the western one is convex with an arched dome. This unusual wall shape appeared thanks to a second room, completely circular with a diameter of 5.8 m. You can see that the water was flowing here between the cracks in the walls and ceiling blocks. To the right of Sudama is the Lomas Rishi cave. This cave is the only one with a carved entrance. Lomas Rishi also consists of two rooms, but the second room has not been completed and is therefore not round but oval. Overall, it was conceived as an exact copy of Sudama. On the north side is the third Karan Chaupar cave. The cave, like the others, is completely empty. Half a kilometer away is the fourth which is completely unfinished. The rectangular entrances to all caves are the same. The greatest secret of the Barabar caves is the perfectly even angles and the regular semicircular shapes of the ceilings. It is too difficult, especially for monks who were not professional builders with the proper equipment and tools. By the way, there are no legends or stories about how these lovely contractors cut caves in the rock. From a distance, the rock itself resembles a giant submarine rising from the ground. The rock species is gneiss, a solid metamorphic rock that looks like granite. Scientists who studied the Barabar temples argued that they could not establish why the construction work in the caves was not completed. In addition, scientists are unable to understand the technology that the monks used to process the rock. This is another mystery for scientists. After that, it immediately becomes clear that not only were the caves created by completely different amazing technologies, but the rock itself is artificial. It seems that the stones in the form of an oblong rock were delivered from the neighboring rocks, softened with some device, and then the rock became solid. Why was it all built? I think it most closely resembles an ancient civilization's metro station emerging from the ground. Look at the shape of the cliff. It can be seen that it goes from both ends to the ground, as it were. And there's a second rock of the same type that runs parallel to the first. Here, of course, the vagaries of nature cannot be explained. Just as two paths in different directions. The metro line stretches under the Barabar mountain range, and below is the river valley, of course the metro should pass underneath its bottom. But it looks like the station has not been completed. Something happened. There is only one version - Mahabharata, war of the gods or other ancient civilizations as you wish. And the hills themselves near the caves look very much like a ruined megalithic city. In some places the rocks look like a polygonal wall, and the surrounding stones with surprisingly rounded edges fit together like a glove. Due to the disaster that occurred, they did not have time to complete the top of the station in the form of a beautiful design. Our memory remained unfinished. Over time, the settled monks adapted the caves to their prayer needs. After all, everything is so great that you can hear the Buddha himself)). Breaking Spears
: Data Publikacji.: 08-03-25
: Opis.: Dzień Kupały najdłuższy w roku, noc Kupały najkrótsza, były jednym ciągiem wesela, śpiewu, skoków i obrzędów. – pisał Józef Ignacy Kraszewski w "Starej baśni". Jednak dla Słowian jedna noc świętowania to zdecydowanie za mało. Uroczystości rozpoczynały się w wigilię przesilenia letniego (20 czerwca) i trwały cztery doby. Było to przede wszystkim święto ognia i wody. Na wzgórzach wzniecano ognie krzesane dwoma kawałkami drewna, co miało wzmocnić uczestników obrzędów, a polom i zwierzętom zapewnić płodność. Wokół ognisk tańczono i śpiewano, skoki przez ogień oczyszczały i chroniły przed złą energią. Wierzono, że również drugi z żywiołów ma w tym czasie uzdrawiające właściwości. Oficjalnie kończyła się trzymiesięczna wstrzemięźliwość od kąpieli (zakaz dotyczył zanurzenia ciała w rzekach, jeziorach i strumykach za dnia), a rytualne obmycie wodą w Noc Kupały przeganiało choroby i uroki. Dziewczęta plotły wianki z kwiatów i ziół, następnie puszczały je z nurtem rzeki. Jeśli wyłowione przez chłopców trafiły do swojej właścicielki, młodzież kojarzyła się w pary. W tę noc pozwalano sobie na więcej niż to zwykle wypadało. Kupała's Day was the longest in the year, Kupała's night was the shortest, they were a sequence of weddings, singing, jumping and rituals. - wrote Józef Ignacy Kraszewski in" Stara fairy-tale ". However, for the Slavs one night of celebration is definitely not enough. The celebrations began on the eve of the summer solstice. (June 20) and lasted four days. It was primarily a festival of fire and water. On the hills, fires were struck by two pieces of wood, which was to strengthen the participants of the rituals, and ensure the fertility of the fields and animals. and protect against bad energy. The second element was also believed to have healing properties at that time. The three-month abstinence from bathing officially ended (the prohibition applied to immersing the body in rivers, lakes and streams during the day), and the ritual washing with water on Kupała Night chased away diseases and charms. The girls weaved wreaths of flowers and herbs, then released them downstream. If the boys fished up and found their owner, the young people became associated in pairs. More was allowed to happen that night than usual.
: Data Publikacji.: 08-03-25
: Opis.: W 1955 roku Siły Powietrzne USA opracowały eksperymentalny samolot o nazwie XF-84H, wyprodukowany przez Republic Aviation. Do napędzania samolotu wybrano silnik turbośmigłowy, ponieważ taki silnik wykorzystuje duże wentylatory do przemieszczania dużych objętości powietrza, co pozwala samolotowi wytwarzać większy ciąg przy niższych prędkościach. . Większy ciąg oznacza szybsze przyspieszenie, co przekłada się na krótsze starty. Zamiast silnika odrzutowego XF-84H wyposażono w silnik turbośmigłowy Allison XT40-A-1 o mocy 5850 KM, który obracał trzema stalowymi łopatami. Ze śmigłem 12 stóp, ostrza były tak długie, że nawet przy biegu jałowym ich końcówki poruszały się z prędkością ponaddźwiękową, wytwarzając ciągły, widoczny dźwiękowy grzmot, który można było usłyszeć z odległości 40 km. Fale uderzeniowe były tak silne, że mogły powalić dorosłego mężczyznę. Edward von Wolffersdorff, szef załogi Beairda, obawiał się, że fala uderzeniowa ze śmigieł rozbije okna w wieży kontrolnej, znajdującej się około kilometra od pasa startowego. Aby zapobiec obrażeniom spowodowanym przez wybite okno, za każdym razem, gdy leciał XF-84H, kontrolerzy ruchu wchodzili pod ich biurka z radiem i przykrywali się kocami. „Nikt tak naprawdę nigdy nie nagrał decybeli” — wspomina Beaird. „Myślę, że bali się, że urządzenie pomiarowe może się zepsuć”. Amusing Planet In 1955, the US Air Force developed an experimental aircraft called the XF-84H, manufactured by Republic Aviation. A turboprop engine was selected to power the aircraft because such an engine uses large fans to move large volumes of air, which allows the aircraft to produce more thrust at lower speeds. . More thrust means faster acceleration which translates into shorter starts. Instead of a jet engine, the XF-84H was equipped with a 5,850hp Allison XT40-A-1 turboprop engine that rotated three steel blades. With a 12-foot propeller, the blades were so long that even at idle, their tips moved at supersonic speed, producing a continuous, visible sonic boom that could be heard from 40 kilometers away. The shockwaves were so strong that they could knock a grown man down. Edward von Wolffersdorff, Beaird's crew chief, was concerned that the blast wave from the propellers would smash the windows in the control tower about a kilometer from the runway. To prevent injury from a broken window, traffic controllers would climb under their radio desks and cover themselves with blankets every time the XF-84H flew. "Nobody really recorded the decibels," recalls Beaird. "I think they were afraid that the metering device might break." Amusing Planet
: Data Publikacji.: 08-03-25
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2025