Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 31-01-26

: Opis.: Zgodnie z nową strategią PGE na inwestycje we wszystkie segmenty zamierza przeznaczyć 235 mld zł, z czego 150 mld zł chce ulokować w polskim przemyśle, w tym także związanym z offshore, powiedział prezes Dariusz Marzec. Spis treści Morskie farmy wiatrowe mają charakter długoterminowy PGE i technologie jądrowe Nowa strategia spółki - Jeżeli chodzi o tzw. local content to my patrzymy poprzez pryzmat wszystkich naszych segmentów i projektów inwestycyjnych. Zależy nam, aby ten udział firm lokalnych w naszych inwestycjach był jak największy. Z drugiej strony musimy pamiętać, że dla poszczególnych segmentów ten udział będzie się różnił - powiedział Strefie Biznesu prezes Dariusz Marzec. W przypadku projektów związanych z morskimi turbinami wiatrowymi udział krajowych firm jest jeszcze niewielki ale widzimy że nasz rynek dostawców buduje swoje kompetencje - Jest to technologia zdominowana przez dwóch głównych dostawców zagranicznych i do tej pory w Polsce ona nie występowała. Jednak nie znaczy to, że w tym łańcuchu dostaw w offshore nie pojawią się pierwsi krajowi producenci. To jest właściwie kwestia czasu, kiedy polskie firmy wejdą mocniej w ten segment wraz ze wzrostem liczby tych projektów, które będą realizowane. Poza tym mamy projekty dotyczące tradycyjnej energetyki, gdzie ten udział polskich firm jest przeważający - wyjaśnił wiceprezes Maciej Górski. Morskie farmy wiatrowe mają charakter długoterminowy Przedstawiciele PGE zwrócili uwagę, że morskie farmy wiatrowe (offshore) mają charakter długoterminowy i tak należy do nich podejść zarówno od strony inwestycyjnej, jak i późniejszego ustalania taryf dla odbiorców końcowych. Popłynie pierwszy prąd z polskiego Bałtyku. Padła konkretna data PGE Polska Grupa Energetyczna włącza się w transformację energetyczną, która oznacza także bezpieczeństwo dla polskiej gospodarki i stawia w pierwszej kolejności na realizację ogromnych morskich farm ... Marek Knitter Według Macieja Górskiego spółka nie miała żadnego problemu z pozyskaniem finansowania pod pierwszą farmę, czyli Balitca 2 o mocy 1,5 GW, która zostanie uruchomiona w 2027 roku. - Polska wydaje się pod tym względem bardzo atrakcyjna, bo nie tylko nasza spółka realizuje obecnie farmy wiatrowe na morzu. Z drugiej strony tych projektów offshore obecnie jest mniej realizowanych na świecie niż jeszcze jakiś czas temu – dodał wiceprezes Górski. PGE i technologie jądrowe - Technologia jądrowa przeżywa renesans w zakresie zarówno małego, jak i dużego atomu. Nie możemy jako duży gracz tej technologii ignorować. Musimy analizować, czy ta technologia może mieć miejsce w naszym miksie - powiedział prezes Dariusz Marzec. Jednocześnie prezes zwrócił uwagę, że teraz spółka chce przeprowadzić analizy pod lokalizację drugiej elektrowni jądrowej w Bełchatowie i w Koninie, aby z chwilą, kiedy rząd podejmie taką decyzję spółka była gotowa wskazać dokładne lokalizację w których realizacja inwestycji jądrowej jest od strony warunków sejsmicznych, hydrologicznych itd. technicznie możliwa. W przypadku tzw. SMR-ów spółka również chce trzymać rękę na pulsie. - Nie możemy ignorować SMR-ów, które w ciągu kilku lat mogą wejść na rynek. Powinniśmy wykonać pracę i to przeanalizować i właśnie pod tym kątem chcemy przeanalizować lokalizację w Turowie – dodał prezes Marzec. Jego zdaniem przyszłość energetyki w Polsce będzie wymagała elastycznego podejścia, a jednocześnie stabilnego wsparcia ze strony źródeł konwencjonalnych jak np. elektrowni gazowo-parowych. Nowa strategia spółki 12 czerwca PGE Polska Grupa Energetyczna ogłosiła przyjęcie nowej strategii na lata do 2035 roku, której głównym celem jest zapewnienie bezpiecznej przyszłości energetycznej. Strategia ta została opracowana w odpowiedzi na dynamiczne zmiany rynkowe, niepewność otoczenia oraz konieczność odpowiedzialnej transformacji sektora energetycznego. Oparta jest na trzech kluczowych filarach: bezpieczeństwie energetycznym, wzroście konkurencyjności gospodarki oraz tworzeniu wartości dla akcjonariuszy. PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. ogłosiła przyjęcie nowej strategii na lata do 2035 roku, której głównym celem jest zapewnienie bezpiecznej przyszłości energetycznej. Eryk Kołodziejek Grupa PGE wytwarza 41 proc. produkcji netto energii elektrycznej w Polsce, a jej udział w rynku ciepła wynosi 18 proc. Spółka jest notowana na GPW od 2009 r.; wchodzi w skład indeksu WIG20. Głównym akcjonariuszem spółki jest Skarb Państwa.
: Data Publikacji.: 31-01-26
: Opis.: Ryż może zawierać spore ilości arsenu. © - / 123RF Ryż to jeden z podstawowych składników diety na całym świecie, ale niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że może zawierać szkodliwy arsen. Choć w Unii Europejskiej obowiązują normy regulujące jego dopuszczalne stężenie, warto wiedzieć, jak przygotowywać ryż, aby zminimalizować ryzyko związane z obecnością tego pierwiastka. Naukowcy z University of Sheffield opracowali prostą metodę gotowania, która pozwala znacząco obniżyć zawartość arsenu w ryżu. Ryż to popularny składnik diety, ale nie jest wolny od wad. Jak przestrzegają naukowcy, ziarna ryżu charakteryzuje się wysoką zawartością arsenu nieorganicznego, który stanowi nawet 90 proc. całkowitej zawartości tego pierwiastka w produkcie. I to właśnie forma nieorganiczna arsenu jest najbardziej toksyczna dla ludzi i zwierząt. Z danych naukowych wynika, że jego zawartość w surowym ryżu wynosi od 0,1 do 0,4 mg/kg suchej masy. Są to wartości znacząco wyższe w porównaniu z innymi zbożami, takimi jak pszenica czy jęczmień, gdzie zawartość arsenu całkowitego waha się od 0,03 do 0,08 mg/kg. W niektórych gatunkach zbóż arsen jest wręcz niewykrywalny. Co ciekawe, zawartość arsenu w ryżu zależy od rodzaju gleby, na której jest uprawiany, a także od gatunku i postaci ryżu. Na przykład ryż brązowy zawiera więcej arsenu nieorganicznego niż biały, a szczególnie wysokie stężenie tego pierwiastka występuje w otrębach ryżowych – nawet 10-20 razy więcej niż w pełnym ziarnie. Jak gotować ryż, by zmniejszyć zawartość arsenu? Naukowcy z University of Sheffield opublikowali w czasopiśmie "Science of the Total Environment” wyniki badań, które mogą być przełomowe dla miłośników ryżu. Opracowali oni prostą metodę gotowania, która pozwala znacząco zredukować zawartość arsenu w ryżu, przy jednoczesnym zachowaniu jego wartości odżywczych. Jak to zrobić? Oto instrukcja krok po kroku: Aby zmniejszyć zawartość arsenu w ryżu, należy go płukać przed gotowaniem, moczyć przez około 20 minut przed ugotowaniem, a następnie gotować w dużej ilości wody (proporcja około 1:5, czyli 5 szklanek wody na 1 szklankę ryżu) przez około 5 minut, a następnie odlać wodę i kontynuować gotowanie w świeżej wodzie, aż ryż wchłonie całą wodę. Szczegółowy sposób postępowania: 1. Płukanie: Dokładnie przepłucz ryż zimną wodą przed gotowaniem, nawet kilkukrotnie, aby usunąć zanieczyszczenia i część arsenu, który znajduje się w łusce. 2. Moczenie (opcjonalne, ale zalecane): Namocz ryż przez około 20 minut przed gotowaniem. Moczenie ułatwia pęcznienie ziaren i usuwa znaczną część arsenu (nawet 98%). 3. Gotowanie w dużej ilości wody: Wsyp ryż do dużej ilości wrzącej wody (co najmniej 5 razy więcej wody niż ryżu, np. 5 szklanek wody na 1 szklankę ryżu). 4. Pierwszy etap gotowania: Gotuj ryż przez około 5 minut we wrzącej wodzie, następnie odlej całą wodę. 5. Gotowanie do wchłonięcia wody: Zalej ryż świeżą wodą i gotuj na małym ogniu, aż ryż wchłonie całą wodę. Dodatkowe wskazówki: Wybór ryżu: Ryż brązowy i inne odmiany zawierają więcej arsenu niż biały ryż, ponieważ arsen kumuluje się w łusce, która jest obecna w tych odmianach. Unikaj gotowania w nadmiarze wody, a następnie odlewania jej: Chociaż gotowanie w dużej ilości wody pomaga usunąć arsen, pamiętaj, że pozbywasz się również cennych witamin i minerałów. Metoda gotowania z wymianą wody jest bardziej skuteczna w redukcji arsenu. Według badaczy, ta metoda pozwala usunąć ponad 70 proc. arsenu w przypadku ryżu białego i około 50 proc. w przypadku ryżu brązowego. Dr Manoj Menon, główny autor badania, podkreśla, że taki sposób gotowania jest szczególnie rekomendowany dla małych dzieci, które są bardziej wrażliwe na działanie toksycznych substancji. Arsen to pierwiastek półmetaliczny, który naturalnie występuje w środowisku. Do organizmu ludzkiego dostaje się głównie przez wodę, żywność oraz wdychanie powietrza, szczególnie w regionach o wysokim stopniu uprzemysłowienia. Arsen nieorganiczny jest silnie trujący i ma zdolność kumulowania się w organizmie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje go jako silny kancerogen, czyli substancję mogącą przyczyniać się do rozwoju nowotworów. Naukowcy zauważyli wyraźną korelację między ekspozycją na wysokie stężenia arsenu a ryzykiem rozwoju raka, choć mechanizmy tego procesu nie są jeszcze w pełni poznane. Dlatego warto skorzystać z odkrycia naukowców i tak gotować ryż, by był porcją zdrowia na talerzu, a nie siedliskiem trucizny.
: Data Publikacji.: 27-01-26
: Opis.: W laboratoriach Narodowego Uniwersytetu Technologii Obronnych w prowincji Hunan badacze zaprezentowali prototyp drona, który rozmiarem dorównuje komarowi. 20250624 AD. Chińskie laboratorium robotyki wojskowej tworzy mikrodrona wielkości komara do tajnych operacji © YouTube / CCTV Urządzenie, pokazane w materiale państwowej telewizji CCTV, mieści się pomiędzy palcami dłoni. Konstrukcja ma dwa cienkie skrzydełka przypominające kształtem niewielki liść oraz trzy niezwykle delikatne „nóżki”. Naukowcy przedstawili również wariant wyposażony w cztery skrzydła, sterowany z poziomu aplikacji w smartfonie. Projekt jest pomyślany jako narzędzie do zadań rozpoznawczych, ale twórcy nie wykluczają także szerszego zastosowania bojowego. Miniaturyzacja na krawędzi możliwości „Wymaga to współpracy różnych dyscyplin, w tym bioniki” — podkreślają autorzy koncepcji, komentując skalę inżynieryjnych wyzwań, jakie niesie tak dalekie zmniejszenie każdej części latającej maszyny. Trzeba bowiem zminimalizować nie tylko sam kadłub i mechanikę skrzydeł, lecz także zasilanie, czujniki nawigacyjne oraz obwody sterujące. Na tym etapie kluczowe staje się poszukiwanie ultralekkich, a jednocześnie wytrzymałych materiałów oraz opracowanie algorytmów, które przy ograniczonej mocy obliczeniowej pozwolą na stabilny lot w warunkach polowych. Norweski poprzednik i światowy standard Obecnym punktem odniesienia w dziedzinie mikrodronów dla wojska pozostaje PD-100 Black Hornet — miniaturowy dron produkowany w Norwegii, który ma 10 cm długości i przypomina miniaturowy helikopter. W ciągu 25 minut potrafi wykonać zwiad w promieniu do 1 km. Od kilku lat Black Hornet jest już na wyposażeniu armii niemieckiej, amerykańskiej, australijskiej, norweskiej oraz francuskiej, a od 2019 roku wspiera także żołnierzy Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca. W praktyce oznacza to, że mikroplatformy rozpoznawcze weszły do codziennego arsenału wielu sił zbrojnych NATO. Kontekst strategiczny i implikacje prawne Pojawienie się drona wielkości komara może znacząco zmienić charakter operacji specjalnych. Urządzenie tak małe, że staje się niemal niewidoczne dla oka, otwiera drogę do penetracji obiektów silnie chronionych, w tym budynków administracji i infrastruktury wojskowej przeciwnika. Równocześnie wzmacnia to dylemat prawny związany z identyfikacją celów oraz odpowiedzialnością za działania autonomicznych systemów. Eksperci w zakresie prawa konfliktów zbrojnych zwracają uwagę, że mikrodrony mogą przenosić niewielkie ładunki wybuchowe lub środki zakłócające elektronikę, co komplikuje klasyczne rozróżnienie między bronią defensywną a ofensywną. Perspektywy dalszego rozwoju Chociaż chiński prototyp jest na razie w fazie demonstracyjnej, skala inwestycji w badania sugeruje szybkie tempo postępów. Jeśli inżynierom z Hunan uda się rozwiązać problem długotrwałego zasilania w małej bryle, a zarazem zachować stabilność lotu przy silnych podmuchach wiatru, wówczas na horyzoncie pojawi się nowa generacja urządzeń wspólnych dla wojska, ratownictwa i służb porządku publicznego. Potencjalne zastosowania obejmują nie tylko bezpośrednie wsparcie jednostek na polu walki, ale też: monitoring klęsk żywiołowych, poszukiwanie osób zaginionych w trudnodostępnym terenie. Nie bez znaczenia pozostaje również aspekt ekonomiczny. Produkcja dronów o skali milimetrów wymaga zaawansowanych linii montażowych i niezwykle precyzyjnych komponentów, co może windować koszty. Jednocześnie masowe wdrożenie takich konstrukcji przez jedną z globalnych potęg technologicznych w naturalny sposób zwiększy presję na konkurencyjnych producentów w Europie i Ameryce Północnej. Wyścig po najmniejszego i najbardziej niezawodnego bezzałogowca już trwa — a dron wielkości komara pokazany w telewizyjnych kamerach może okazać się dopiero początkiem tej ewolucji. Nowa technologia, nowe doktryny Wprowadzenie mikrodronów wymusi też korektę taktyk wojskowych. Zamiast pojedynczych dużych jednostek bezzałogowych pojawi się rój miniplatform, którym dowódcy będą musieli zarządzać w czasie rzeczywistym. Do gry wchodzą też kompetencje soft-kill — systemy wykrywania i neutralizacji dronów, które dotąd koncentrowały się głównie na większych konstrukcjach. Odpowiedzią na komarze maszyny mogą być sieci czujników akustycznych, anteny radarów krótkiego zasięgu lub nawet specjalistyczne tkaniny ochronne dla personelu — zauważają eksperci.
: Data Publikacji.: 27-01-26
: Opis.: "Męstwu Żołnierskiemu". Najważniejszy polski order wojenny i jego początki. Historia Orderu Virtuti Militari zaczęła się w czasach, kiedy Polska zmuszona była walczyć o przetrwanie. Order ustanowiony został przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego po zwycięskiej bitwie pod Zieleńcami w 1792 roku. Virtuti Militari to najstarszy order wojenny na świecie. Historia orderu Napis „Virtuti Militari” pojawił się po raz pierwszy na medalach wybitych z rozkazu Stanisława Augusta Poniatowskiego 15 czerwca 1792 roku. Pomysł na ustanowienie orderu za wybitne męstwo i zasługi na polu bitwy pojawił się niedługo później, po zwycięskiej dla Polaków bitwie pod Zieleńcami, która rozegrała się 18 czerwca 1792 roku. Naprzeciwko oddziałów polskich stanęły wówczas wojska rosyjskie. Polacy bronili dopiero co uchwalonej Konstytucji 3 Maja i próbowali nie dopuścić do dalszych rozbiorów. Książę Józef Poniatowski z Krzyżem Wielkim Virtuti Militari © Wikimedia Commons Pierwszymi kawalerami Orderu zostali najbardziej odznaczający się uczestnicy bitwy pod Zieleńcami. Kilka dni po bitwie, na prośbę księcia Józefa Poniatowskiego, król Stanisław przesłał do obozu wojsk polskich 20 Orderów klasy pierwszej i 40 klasy drugiej. Odznaczeni zostali m.in.: książę Józef Poniatowski, Tadeusz Kościuszko, Michał Wielhorski, Jan Franciszek de Pouppart, Stanisław Mokronowski, Eustachy Sanguszko, pułkownik Józef Poniatowski, Jan Grochowski, Jan Krasicki, Józef Szczutowski, Mikołaj Oppeln-Bronikowski, Michał Chomętowski, Andrzej Gałecki, Seweryn Bukar, Sebastian Marszycki, Karol Tepfer. Uroczystość wręczenia Orderów Virtuti Militari odbyła się 25 czerwca 1792 roku w Ostrogu na Wołyniu, gdzie znajdował się obóz wojsk Rzeczypospolitej. Książę Poniatowski pisał o Virtuti Militari kila lat później: „Być w bitwie, oblegać twierdzę, odnieść w walce z nieprzyjacielem ranę, albo wpaść w niewolę jest długiem i przeznaczeniem każdego, który się w obronie swej Ojczyzny poświęcił. Nagroda Orderu Krzyża Wojskowego, stosownie do pierwiastków swej ustawy zasad należy się dziełom rzadkim i wyższym nad powinność pospolitą”. Awers Krzyża Wielkiego Orderu Virtuti Militari © Wikimedia Commons Niestety, wojna w obronie Konstytucji 3 Maja zakończyła się ostatecznie klęską Polski. Rok później Rosja i Prusy dokonały drugiego rozbioru ziem Rzeczpospolitej. Order Virtuti Militari po klęsce z 1792 roku został zniesiony. Przywrócono go dopiero w 1807 roku, kiedy w wyniku porozumienia między Napoleonem Bonaparte i carem Aleksandrem w Tylży, powstało Księstwo Warszawskie. Virtuti Militari nazwano wówczas „Orderem Wojskowym Księstwa Warszawskiego”. Ustanowiono też jego pięć klas, a podział ten funkcjonuje także dzisiaj. Kolejne modyfikacje Order przebył w 1815 roku, po utworzeniu Królestwa Polskiego. „Order Wojskowy Księstwa Warszawskiego” zmieniono na „Order Wojskowy Polski”. Nadawano go m.in. polskim powstańcom listopadowym. Po stłumieniu powstania car Mikołaj I zniósł jednak polski order, a zamiast niego wprowadził „Polską Odznakę Zaszczytną”, którą honorowano byłych żołnierzy walczących przeciwko Polakom w powstaniu listopadowym. Virtuti Militari przywrócono w 1918 roku, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Kwestię jego przyznawania, klasy orderu oraz wszystkie procedury regulowała ustawa z 1 sierpnia 1919 roku. Odznaczenie to otrzymało wielu weteranów z czasu walk o niepodległość, a także jeden szczególny „weteran”, czyli miasto Lwów, które w czasie walk o granicę, dzielnie stawiało opór oddziałom ukraińskim w latach 1918-1919. W dwudziestoleciu międzywojennym przyznano łącznie 6569 orderów, w tym zaledwie sześć odznaczeń najwyższej klasy. Otrzymali go: Józef Piłsudski, marszałek Francji Ferdynand Foch, król Rumunii Ferdynand I Hohenzollern-Sigmaringen, król Belgów Albert I, król Serbów, Chorwatów i Słoweńców Aleksander I oraz król Włoch Wiktor Emanuel III. Po rozpoczęciu II wojny światowej o przyznawaniu Virtuti Militari decydować miał Naczelny Wódz. W czasie wojny obronnej 1939 roku najwyższe odznaczenie wojenne za bohaterską obronę otrzymała Warszawa, a niedługo później Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich, która walczyła w bitwie o Narwik. Nadanie Orderów Virtuti Militari żyjącym weteranom powstania styczniowego przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego na stokach Cytadeli Warszawskiej, 5 sierpnia 192 © Wikimedia Commons Komuniści, którzy przejęli władzę w Polsce w 1945 roku utrzymali nadawanie orderu Virtuti Militari. Odrzucono jednak koncepcję nadawania ich przez Kapitułę Orderu. O przyznaniu odznaczenia decydowała Rada Państwa. W tamtym czasie otrzymał go m.in. Iwan Sierow. Order odebrano mu dopiero w 1995 roku. Poczynając od 1792 roku do dzisiaj Order Virtuti Militari otrzymało łącznie około 26 tysięcy osób. Virtuti Militari – co mówi prawo Ustawa o Orderze Virtuti Militari została uchwalona 25 marca 1933 roku. Jednocześnie zmieniono jego nazwę: z „Orderu Wojskowego Virtuti Militari” na „Order Wojenny Virtuti Militari”. Jak napisano Order „jest nagrodą wybitnych czynów wojennych, połączonych z całkowitą ofiarnością w myśl hasła »Honor i Ojczyzna«”. Dla odznaczenia ustalono pięć klas, czyli Krzyże: Wielki, Komandorski, Kawalerski, Złoty i Srebrny. Ustawa głosi: „Krzyż orderu wojennego »Virtuti Militari« jest metalowym krzyżem czteroramiennym, zakończonym na rogach kulkami: w klasie I, II i III krzyżem czarno-emaljowanym z obramowaniami złotemi, w klasie IV krzyżem złotym z czarną prążka z emalji, w klasie V – krzyżem srebrnym z czarną prążka z emalji. Na ramionach krzyża umieszczony jest napis: »Virtuti Militari«. W środku krzyża, w wieńcu laurowym zielonym, na tarczy złotej umieszczony jest orzeł biały, emaljowany, w kształcie z roku 1792, na odwrotnej, również złotej tarczy, umieszczony jest napis: »Honor i Ojczyzna« oraz data »1792«; napis ten otoczony jest wieńcem laurowym zielonym”. Ustawa z 1933 roku określa również dokładnie, w jaki sposób najwyższe odznaczenie wojenne należy nosić: „na wstędze niebieskiej z czarnemi po obu brzegach prążkami”. Wszyscy odznaczeni Virtuti Militari mający polskie obywatelstwo tworzyli Zgromadzenie Kawalerów Orderu Virtuti Militari, na którego czele stała Kapituła.
: Data Publikacji.: 26-01-26
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2026