Nadmi
- Kraj:Polska
- : Język.:deutsch
- : Utworzony.: 06-10-15
- : Ostatnie Logowanie.: 04-04-25
: Opis.: Ładny i śnieżnobiały uśmiech to marzenie wielu z nas. Wybielanie zębów nie należy do najtańszych zabiegów, dlatego szukamy tańszej alternatywy, jak przywrócić im naturalny blask i pozbyć się żółtego odcienia. Z pomocą przychodzi jeden owoc. Wcale nie trzeba go jeść. Dbanie o zęby to nie tylko regularne wizyty u dentysty w celu zapobiegania próchnicy. Przez spożywanie niektórych produktów i używek zęby tracą blask, stają się żółte i pojawiają się na nich przebarwienia. Koszty wybielania zębów liczą się nawet w tysiącach, dlatego, zanim zdecydujemy się na taki zabieg, możemy spróbować rozjaśnić je samodzielnie w domu. To proste, a do tego prawie nic nie kosztuje. Jak naturalnie wybielić zęby? Sięgnij po skórkę z pomarańczy Zęby mogą stać się żółte przez palenie papierosów, regularne picie kawy, herbaty oraz napojów gazowanych. Jeśli chcesz pozbyć się brzydkiego osadu domowym sposobem, sięgnij po pomarańczę. W jej skórce znajduje się witamina C, błonnik, wapń i limonen, który jest bardzo pomocny w procesie wybielania zębów. Umyj owoc, obierz ze skórki i pocieraj każdy ząb jej białą częścią przez kilka sekund. Gdy skończysz, poczekaj pół godziny i standardowo umyj zęby. Najlepiej robić to dwa razy w tygodniu. Szybko zauważysz, że zęby są jaśniejsze i błyszczące. Z kamieniem nazębnym bardzo dobrze poradzi sobie za to inny owoc - truskawka. Przekrój ją na pół i wewnętrzną częścią pocieraj zęby przez kilka minut. Lepiej zapobiegać zamiast leczyć, więc dbaj o zdrowie jamy ustnej. Najczęstszym błędem jest zbyt rzadkie wymienianie szczoteczki do zębów. Mycie zębów zużytą szczoteczką nie ma nic wspólnego z prawidłowym czyszczeniem, bo to siedlisko bakterii. Wygięte włoski nie są w stanie dokładnie usunąć brudu. Szczoteczkę powinno się wymieniać co trzy miesiące. Nie trzymaj jej pod przykryciem, bo wilgoć sprzyja rozwojowi grzybów. Po każdym użyciu wypłucz szczotkę i zostaw do wyschnięcia w pozycji pionowej. http://www.e-manus.pl/
: Data Publikacji.: 23-03-25
: Opis.: Blenduję warzywo i serwuję na śniadanie. Chociaż zawiera warzywo, wcale nie przypomina tradycyjnej pasty warzywnej. Jej bogaty, czekoladowy smak zachwyci nawet tych, którzy nie przepadają za marchewką. Kiedy serwuję ją na śniadanie, dzieci zajadają się nią bez pamięci. Dzieci przepadają ze śniadaniami na słodko, a czekoladowy krem wyjadają najchętniej prosto ze słoika. Nie trzeba jednak specjalnie wyjaśniać, że w gotowym kremach nie znajdziemy niczego dobrego, bo na głównym miejscu w składzie jest cukier oraz tłuszcz. Domowa alternatywa jest jednak o wiele zdrowsza, a przy tym również niesamowicie smaczna. Chociaż ze zdrowymi kremami czekoladowymi kojarzy się przede wszystkim awokado i cukinia, to w tym przepisie ukryło się znacznie więcej. Są w niej warzywa takie jak marchewka, pietruszka i seler. Dzięki odpowiednim dodatkom nie przypomina ona jednak pasty warzywnej. To świetny patent na to, jak do codziennej diety przemycić dodatkową porcję warzyw w pysznym, słodkim wydaniu. Pasta czekoladowa z marchewki Przygotowanie pasty jest niezwykle proste i szybkie, a jej składniki są łatwo dostępne. Wystarczy kilka minut, aby stworzyć pyszną i zdrową przekąskę, która idealnie sprawdzi się na śniadanie, kanapkę lub deser. Składniki: 5-6 średniej wielkości marchewek, ćwiartka selera, 1 pietruszka, 2-3 łyżki miodu, garść daktyli, 4 łyżki masła, 1 duża łyżka oleju kokosowego, 4 czubate łyżeczki kakao, kardamon, 1 łyżeczka cynamonu. Sposób przygotowania: Warzywa obieram i gotuję na parze. Wyjmuję i odstawiam na talerz, aby warzywa przestygły i wyschły. Daktyle zalewam ciepłą, ale nie wrzącą wodą i odstawiam 30-40 minut. Do warzyw dodaję masło, olej kokosowy, cynamon (ilość można zmniejszyć lub zwiększyć zgodnie z upodobaniami). Dorzucam też namoczone wcześniej i odsączone z wody daktyle. Całość blenduję na gładką masę. Jeśli nie używasz masła, dodaj dobrej jakości olej dla odpowiedniej konsystencji. Do pasty dodaję szczyptę kardamonu. Próbuję pastę i ewentualnie doprawiam miodem lub cynamonem. Pastę przekładam do słoika i przechowuję w lodówce. http://www.sklep-diana.com/
: Data Publikacji.: 23-03-25
: Opis.: Czy wiesz, że wystarczą trzy składniki i 15 minut, by samodzielnie przygotować smaczny i słodki syrop, który pomoże nam w detoksykacji organizmu i wesprze nasz metabolizm? Szkodliwe resztki w organizmie: Jednym z fundamentalnych aspektów zdrowego stylu życia jest utrzymanie prawidłowego funkcjonowania naszego układu pokarmowego. Tymczasem zdarza się, że w wyniku zakłócenia procesów trawienia resztki pokarmowe, które powinny zostać usunięte, zalegają w jelicie dłużej niż powinny. Jeśli dbamy o zdrowie, powinniśmy pamiętać, że istotne jest m.in. regularne oczyszczanie jelit, czyli pozbywanie się nagromadzonych w nich toksyn i złogów. Złogi w jelitach mogą mieć bowiem negatywny wpływ na nasze ogólne samopoczucie, a także prowadzić do poczucia dyskomfortu, wzdęć, zaparć, bóli brzucha czy nieregulanych wypróżnień. Jak więc sprawić, by tego typu problemy się nie pojawiały? Przede wszystkim należy dbać o to, co jemy. Warto spożywać również syrop, który pomoże nam oczyścić jelita, a zatem utrzyma je w zdrowiu, poprawi przyswajalność składników odżywczych i wzmocni organizm. Prosty napój nie tylko zadba o szybki metabolizm, ale także wspomoże odchudzanie. Wystarczy łyżka dziennie! Koktajl z suszonych śliwek i daktyli: By przygotować detoksykujący syrop, wystarczy do litra gotującej się wody wrzucić 150 gramów suszonych śliwek i 150 gramów daktyli. Po 15 minutach gotowania należy odstawić mieszankę do wystudzenia. Kiedy napar będzie już chłodny, warto go zblendować. Gotowe! Suszone śliwki cieszą się opinią produktów poprawiających zdrowie układu trawiennego. Są cenione za swoje naturalne właściwości przeczyszczające i za skuteczne regulowanie pracy jelit. Zaleca się je jako bezpieczny i naturalny sposób na zaparcia oraz wsparcie dla procesu detoksykacji organizmu. Suszone śliwki oferują jednak znacznie więcej niż tylko wsparcie dla zdrowia jelit. Są bogate w przeciwutleniacze, witaminę K i A, potas oraz magnez. Ze względu na wysoką zawartość błonnika mogą być wartościowym dodatkiem do diety wspierającej odchudzanie, należy jednak pamiętać o tym, że są stosunkowo kaloryczne i zawierają naturalne cukry. Istotne jest więc umiarkowane włączanie ich do diety. Daktyle to z kolei "słodzik natury". Podobnie jak śliwki, są bogate w błonnik, który ułatwia trawienie i zapewnia uczucie sytości. Zawierają również potas i magnez (minerały, które wspomagają zdrowie serca i funkcjonowanie mięśni) oraz tryptofan (aminokwas będący prekursorem serotoniny), którego regularne spożywanie może przyczynić się do poprawy nastroju i zredukowania objawów stresu. Łyżka takiego syropu to poranny zastrzyk energii i dobrego nastroju, za który zdecydowanie podziękują nam nasze jelita. Wymiata złogi z jelit i pomaga schudnąć. Jak pozbyć się zalegających złogów kałowych z jelit.
: Data Publikacji.: 22-03-25
: Opis.: Odparowuje ludzi żywcem. Ukraińcy zniszczyli potężną broń Rosjan. Siły Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy informują za pośrednictwem kanału na komunikatorze Telegram, że zniszczyli rosyjski tzw. ciężki miotacz ognia TOS-1A Sołncepiok, którego możliwości przypominamy. Maszyna agresora, która odparowuje ludzi żywcem, została zlikwidowana w obwodzie chersońskim. W atakach przeprowadzonych w niedzielę 17 grudnia, do listy strat po stronie rosyjskiej Ukraińcy dopisali 44 czołgi, 60 bojowych wozów opancerzonych i 38 systemów artyleryjskich. Agresor stracił też kolejną wyrzutnię pocisków termobarycznych TOS-1A. Jedną z ostatnich strat tego typu odnotowano w połowie listopada br. Sołncepiok został wtedy również zniszczony w obwodzie chersońskim. Kolejne udokumentowane zniszczenie TOS-1A pojawiło się dwa tygodnie później, w ostatnich dniach listopada. Wyrzutnia pocisków termobarycznych Uwieczniony na nagraniu zniszczony TOS-1A to sprzęt, którego historia sięga lat 80. ubiegłego wieku. Jego produkcję rozpoczęto bowiem w 1987 r., co było odpowiedzią na ideę utworzenia broni będącej w stanie razić jak największy obszar wystrzeleniem szybkiej salwy pocisków. Po latach produkowania prototypów, pierwszy zestaw TOS został oficjalnie zaprezentowany w 1999 r. podczas wystawy uzbrojenia w Omsku. Generalnie rzecz ujmując TOS-1A stanowi niezwykle brutalną broń, która jest zdolna do niszczenia wszystkiego, co znajduje się w jej obszarze rażenia. Dzieje się tak za sprawą obecności głowic termobarycznych, które – jak wyjaśniał dziennikarz Wirtualnej Polski Przemysław Juraszek – są powszechnie nazywane "kuzynami broni jądrowej" z uwagi na obraz, jaki pozostawiają po eksplozji. Konstrukcja Sołncepiok bazuje na podwoziu popularnego w Rosji czołgu T-72, na którym zainstalowano wyrzutnię 24 niekierowanych rakiet kal. 220 mm. Każda z nich zawiera 45 kg termobarycznego ładunku wybuchowego, który swoim działaniem różni się od konwencjonalnej broni. Różnica polega na tym, że ładunek termobaryczny pobiera tlen z powietrza (nie ma go w strukturze pocisku). To sprawia, że przed eksplozją następuje rozprowadzenie ładunku w formie aerozolu. Temperatura w strefie zero (po wybuchu) osiąga natomiast nawet 3 tys. stopni Celsjusza, co sprawia, że TOS-1A dosłownie odparowuje ludzi, którzy znajdują się w epicentrum eksplozji. Do obsługi rosyjskiego ciężkiego miotacza ognia potrzebna jest trzyosobowa załoga. Sprzęt waży z kolei ok. 46 t i może rozpędzić się do prędkości maksymalnej 60 km/h. Zasięg na pełnym zbiorniku paliwa wynosi natomiast ponad 500 km.
: Data Publikacji.: 21-03-25
© Web Powered by Open Classifieds 2009 - 2025